Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 22 września 2013

Katecheza młodych cz.52.

 
       Zakończyliśmy omawiać Księgę Sędziów. Ona jednak nie kończy historii Sędziów. Przed nami wspaniała postać Samuela.
       Zanim wrócimy do Samuela zatrzymajmy się na kolejnej Księdze Pisma świętego, Księdze Rut. Jest ona opowiadaniem ludowym, fikcją literacką stylizowaną na opowiadanie historyczne. Tłem opowiadania jest okres sędziów. Opracowano ją jednak po niewoli babilońskiej (V–IV w. przed Chr.). Księga nie porusza wprost zagadnień teologicznych, jednak można odczytać w niej pewien uniwersalizm zbawienia, będący konsekwencją monoteizmu. Opowiadanie przedstawia historię pewnej rodziny judzkiej z Betlejem, przebywającej na emigracji w Moabie. Wdowa Noemi wraz ze swą synową Rut, Moabitką (poganką), również wdową, wracają do Betlejem ze względów ekonomicznych. Rut pozostaje przy swojej teściowej mimo jej nalegania na rozejście się. Wyraża ona nie tylko przywiązanie do swojej teściowej, ale i gotowość wejścia do społeczności Izraela: twój naród będzie moim narodem,  a twój Bóg będzie moim Bogiem (Rt 1,16).  Jej wypowiedź jest świadectwem uniwersalizmu, który był niemożliwy w okresie osiedlania się w Kanaanie. Naród powoli dojrzewał do przyjęcia wiadomości, że Jahwe jest Bogiem wszystkich ludzi, również tych, którzy nie pochodzą z narodu żydowskiego. Interesujące są w tekście słowa złorzeczenia (też przekleństwa) żydowskiego: Niech mi Pan to uczyni i tamto dorzuci  (Rt 1,17; 1 Sm 3,17; 14,4; 20,13; 25,22; 2 Sm 3,9,35;), które parę razy pojawi się w Piśmie świętym. Ma ono wymowę radykalną. Inaczej mówiąc, jest siarczyste i mocne. W tym kontekście Rut chciała podkreślić swoją zdecydowaną postawę pozostania przy teściowej. Czyni to z miłością, zaangażowaniem i poświęceniem. Noemi miała krewnego, zamożnego z rodziny męża. Nazywał się Booz (Rt 2,1). Aby przeżyć, Rut poszła na pole Booza zbierać kłosy na polu za żniwiarzami. Jak wcześniej pisałem, prawo żydowskie (por. Kpł 19,9–10; Pwt 24,19–22) zachęcało do pozostawiania na polach nie zebranych kłosów dla osób niezamożnych, przybyszów i obcych. Ponieważ Rut była sympatyczną, pełną wdzięku osobą, spodobała się Boozowi. Ponadto dowiedział się o jej przywiązaniu do Noemi. Jak to w bajce często bywa, Rut spędza upojną noc ze swoim wybranym. Booz rozciągnął nad nią skraj swego płaszcza. Jest to gest symboliczny wzięcia Rut pod opiekę i w swoje posiadanie (rodzaj zaślubin). Prawo lewiratu (Pwt 25,5–6), które stało na przeszkodzie zostało pokonane ofertą zakupu pola i małym szantażem. Widać tu zanikanie tego prawa. Wszystko kończy się szczęśliwie. Booz poślubia Rut. Rodzi się syn Obed (ojciec Jessego, ojca Dawida), który będzie protoplastą rodu Dawida (Mt 1,5) – przyszłego króla. Głównym celem tego opowiadania jest pokazanie opieki Bożej nad każdym, kto otwiera się na Jego kierownictwo i wypełnia starannie swe obowiązki. W tekście wyraźnie można odczytać pochwałę stanu wdowiego. Warto zauważyć, że pomimo potępiania w Biblii małżeństw mieszanych, w tym wypadku jest ono chwalone, gdyż jego następstwa, wbrew obawom wysuwanym w podobnych przypadkach,  okazały się pomyślne. Booz nie stracił wiary, a poganka się nawróciła. Przy tej okazji pragnę dodatkowo zaznaczyć, że Bóg nie jest ani straszny ani drobiazgowy w zwykłych ludzkich sprawach. Liczy się bardziej cel, intencja, a nie sztywne reguły prawne.          Ważną rzeczą w tej księdze jest ukazanie wczesnej historii dynastii Dawidowej.Czy nauka dysponuje jakimś dowodem obecności Izraelitów w Palestynie w XIII wieku przed Chr.? Niezależnym świadectwem jest staroegipska inskrypcja znana jako Stela Merenptaha. Jest to inskrypcja z czasów XIX dynastii datowana z lat 1236–33 lub 1224–1208 przed Chr.  Stela opiewa zwycięstwo Merenptaha nad koalicją zawiązaną przez Libijczyków, którzy usiłowali najechać Egipt. Stella została wykopana w 1896 w Tebach. Stanowi jeden z najcenniejszych zabytków świadczących o relacjach pomiędzy Izraelitami a Egipcjanami.

sobota, 21 września 2013

Katecheza młodych cz.51.


       Proszę kontynuować lekcję.
       Naród żydowski bezustannie był narażany na nadużycia w kulcie Jahwe. Mika zbudował własne sanktuarium i powołał swego syna na kapłana. Na szczęście pojawia się prawdziwy Lewita, który przejął obowiązki kapłańskie. Mika odczytał to jako błogosławieństwo Boga: Teraz wiem, że mi Pan będzie błogosławił, gdyż mam lewitę za kapłana (Sdz 17,13). Pomimo wiary w Jedynego Boga, kultywowane były jeszcze posążki bożków rodzinnych (terafim, por. posążki zabrane przez Rachelę). Świadczy to o jeszcze niepełnym przejściu na monoteizm. Brak monarchii, która w oczach ludzi gwarantuje porządek i jedność jest przyczyną wielu uchybień i nieprawidłowości. Księgę Sędziów kończy opis okrutnej zbrodni Beniamitów z Gibea (echa Sodomy, pogwałcenie praw gościnności) i zemsty połączonych pokoleń Izraelitów nad  nimi.
       Na czym polegała zbrodnia Beniamitów?
       Wolałbym nie usłyszeć tego pytania? Księga Sędziów (19–21) opisuje potworny gwałt na żonie Lewity, który zagościł z żoną w Gibea. W wyniku wielokrotnego gwałtu dokonanych przez mieszkańców, żona Lewity umiera. Mąż rozcina jej ciało na 12 części i rozsyła do izraelskich pokoleń jako dowód zbrodni. Dowód ten zrobił wrażenie. Zjednoczył izraelitów z innych pokoleń, którzy w krwawej walce pokonali Beniamitów Przy życiu postała garstka mężczyzn. Pokoleniu Beniaminitów groziło wymarcie. Liczba dwunastu pokoleń była teraz ułomna. Cena wojny i sprawiedliwości była zbyt wysoka.  Izraelici żałowali walk braterskich. Pokonują mieszkańców Jabesz (kananeńczyków) za niesubordynację. Zdobywają 400 kandydatek na żony dla Beniaminitów, które wypuszczają na wolność. Autor kończy księgę dość smutną refleksją: W owych dniach nie było króla w Izraelu. Każdy czynił to, co było słuszne w jego oczach (Sdz 21,25). Izraelici żałowali tych walk bratobójczych, które niemal nie  zniszczyło jedno izraelskie pokolenie. Zdano sobie sprawę, że potrzeba im złączyć się w jedno państwo pod władzą jednego króla.  Bóg jest Królem dusz, a na ziemi potrzebna jest władza świecka.

piątek, 20 września 2013

Katecheza młodych cz.50.

 

       Czy Samson był postacią historyczną czy legendarną?

       Według Pisma świętego kolejni sędziowie to Ibsan, Elon i Abdon. Byli oni mniej znani. Następną wielką postacią był Samson (Sdz 13,1–16,31). Kilka elementów świadczy, że opowiadanie o Samsonie jest bardziej legendarne niż historyczne[1].  W treści jednak ukryty jest głęboki sens moralno-religijny. Tym razem na Izraelitów napadli Filistyni. Według autora przyczyną tego były złe uczynki Izraelitów. Okupacja trwała 40 lat. Żona Manoacha (matka Samsona) była niepłodna. Anioł Pana ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: «Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna» (Sdz 13,3); Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec będzie Bożym nazirejczykiem[2] od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich (Sdz 13,5). Samson był powołany do szczególnego zadania, związany z Bogiem umową. Otrzymał on niezwykłą siłę, którą mógł jednak utracić, gdyby ściął włosy, spożywał produkty nieczyste lub alkohol. W tekście Anioł dwukrotnie jest proszony o przekazanie warunków umowy z Bogiem. Samson był niepewny i miał wątpliwości. Z dugiej strony można odczytać, że Bóg jest cierpliwy i szanuje niepewność, wahania się  ludzi. Anioł wyjaśnia: Nawet gdybyś mnie zatrzymał, nie będę spożywał twoje,go chleba. Natomiast jeśli chcesz przygotować całopalenia, złóż je dla Pana (Sdz 13,16). Natura duchowa nie potrzebuje spożywać pokarmów tak jak człowiek, miła zaś Bogu jest ofiara (modlitwa). Anioł zapytany o imię odpowiada: ono jest tajemnicze (Sdz 13,18). Należy mniemać, że pod postacią Anioła przemawiał sam Bóg. Samson dorósł i upatrzył sobie Filistynkę za żonę. W narodzie żydowskim nie było to mile widziane żenić się z kobietą innej nacji, choć jeszcze wtedy nie było to zakazane. Tu jednak autor wyjaśnia, że samemu Bogu było to potrzebne do Jego zamysłu i planów: to pochodziło od Pana, który szukał powodu do sporu z Filistynami (Sdz 14,4). Udając się do Filistynów, po drodze, Samson popisuje się swą siłą rozszarpując gołymi rękami napotkanego lwa. Autor pragnie ukazać czytelnikom wielkość siły, jaką obdarował Bóg Samsonowi. Podczas biesiadowania Samson zadaje zagadkę do rozwiązania. Przez nieroztropność ujawnia rozwiązanie i przegrywa zakład. Wpada w gniew. Traci żonę, która jest darowana innemu. Gniew przeradza się w wojnę, w trakcie której bohater gromi i zabija Filistynów. Wykorzystuje tu swą ogromną siłę. Na biblijnej scenie pojawia się kobieta o imieniu Dalila. Samson będąc wrażliwy na wdzięki kobiece (korzystał też z usług nierządnic), zdradza jej podstawę swej siły – włosy. Jednocześnie ujawnia tajemnicę Boga, a to oznacza zdradę przyjaźni Bożej. Wtedy też podstępnie zostaje ogolony, traci swą moc i siły go opuszczają. Zostaje schwytany i uwięziony. Po pewnym czasie włosy jednak odrastają i Samson odzyskuje swą siłę. Szybko ją wykorzystuje i samobójczą śmiercią zabija też swoich przeciwników. Samson był człowiekiem lekkomyślnym. Nie do końca spełnił pokładane w nim przez Boga nadzieje. Bardziej kochał Dalilę, piątą kolumnę Filistynów, niż naród i Boga, który go wybrał. Zapomniał do czego został wezwany i dlatego jego misja zakończyła się upokorzeniem i klęską. Bóg niejednokrotnie zawodzi się na człowieku. Pomimo tego, wciąż ukazuje nam swoją miłość i pokłada w nas nadzieję. Paradoksalnie, ale to Bóg w nas wierzy.





[1]  Międzynarodowy Komentarz do Pisma Świętego, Verbinum 2000, s.468.
[2] Wybrany i naznaczony przez Boga.



 

czwartek, 19 września 2013

Katecheza młodych cz.49.

       Czy w Pś są źli bohaterowie?
       Syn wspaniałego ojca Gedeona (Jerubbaala), Abimelek był złym człowiekiem, wręcz zbrodniarzem. Jak często w życiu bywa: spokojny ojciec, spokojna matka, a dziecko zagadka, niby nie pali, nie pije, a bije (satyryk Marian Załucki). Abimelek wymordował swoich braci (70 osób), aby zdobyć absolutną władzę. Uratował się tylko Jotam, najmłodszy brat, ponieważ ukrył się skutecznie (Sdz 9,5). Abimelek napadał na własny naród. Zniszczył miasto Sychem. Ostatecznie podczas napadu na miasto Tebes kiedy Abimelek zbliżył się do  bram twierdzy chcąc podłożyć pod nią ogień, pewna kobieta zrzuciła na głowę Abimeleka kamień od żaren i rozbiła mu czaszkę (Sdz 9,53). Ponownie kobieta staje się bohaterką historii Izraela. Abimelek konając, prosił giermka: dobądź miecza i zabij mnie, aby nie mówiono o mnie «Kobieta go zabiła» (Sdz 9,54). Z politycznego punktu widzenia była to pierwsza próba (nieudana) wprowadzenia monarchii w miejsce rządów Sędziów. Historia kolejny raz się powtarza. Tym razem Ammonici uciskają Izraelitów. Jefte (Sdz 10,6–12,7) syn Gileadczyka był kolejnym Sędzią i przywódcą. Był on synem nierządnicy. Najpierw odtrącony przez braci, doszedł jednak do godności zwierzchnika i wodza. To podkreślanie, że ktoś był nierządnicą czy był synem nierządnicy jest częstym motywem w Piśmie świętym. Dla Boga nie jest ważne pochodzenie, genealogia człowieka. Każdy ma swój własny los i każdy osobiście będzie odpowiadał za swoje grzechy, każdy umrze za swój własny grzech (Pwt 24,16; 2 Krl 14,6). Jefte próbował dogadać się z Ammonitami. Bezskutecznie. Nieostrożnie złożył przysięgę Panu: Jeżeli   sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto [pierwszy] wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z    Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną (Sdz 10,31). Mimo że prawo Mojżeszowe zabraniało ofiar z ludzi, w kulcie Kananejczyków były jeszcze żywe stare zwyczaje. Warto sobie uświadomić, z jakim trudem powstawała religia Mojżeszowa w jednego Boga. Ile trzeba było czasu zanim wiara Izraelitów została całkowicie oczyszczona z politeizmu i starych kultów. Jefte rozgromił Ammonitów. Kiedy wracał do domu, pierwszą osobą, która wyszła mu naprzeciw była jego ukochana córka. Radość zamieniła się w smutek. Przysięgę należało spełnić. Mężna postawa córki (dziewicy) jest w Piśmie świętym kolejnym wyrazem bohaterskiej roli kobiet w życiu społeczności izraelskiej: Skoro ślubowałeś Panu, uczyń ze mną zgodnie z tym, co wyrzekłeś własnymi ustami, skoro Pan pozwolił ci dokonać pomsty na twoich wrogach, Ammonitach! (Sdz 10,36).

środa, 18 września 2013

Katecheza młodych cz.48.


 
       Jaka była dalsza historia plemion żydowskich?
       Kolejne upadki i złe uczynki powodują następne najazdy nieprzyjaciół. Tym razem są to Madianici. Bóg powołuje jednego z wybitniejszych sędziów Gedeona z Ofry (Sdz 6,11–8,32) do misji wybawicielskiej. Nie jest on jednak z tego powodu zachwycony. Anioł, który mu się ukazał, musiał go przekonywać: Ponieważ Ja będę z tobą, pobijesz Madianitów jak jednego męża (Sdz 6,16). Gedeon nie jest pewny prawdziwości objawienia i czyni ofiarę Bogu dla upewnienia się wiarygodności ukazującego się Anioła. Zachowanie Gedeona jest przykładem niepewności, z jaką człowiek odbiera znak dany mu przez Boga. Często jest tak, że nie potrafimy odczytać głosu Bożego, bo celowo go w sobie tłumimy. Czasami wręcz odrzucamy. Wiele jest przykładów świętych, którzy mieli trudności z odczytaniem głosu swojego sumienia, nie byli pewni, czy mówi do nich Bóg, czy szatan. W przypadkach wątpliwych należy czynić podobnie jak Gedeon – modlitwą (ofiarą) prosić Boga o podpowiedź: daj mi jakiś znak (Sdz 6,17). Gedeon zburzył ołtarz Baala. Jest on jednak ciągle niepewny, co do tego, czy Bóg aprobuje jego działania: Jeżeli naprawdę chcesz przeze mnie wybawić Izraela, jak to powiedziałeś, pozwól, że położę runo wełny na klepisku; jeżeli rosa spadnie tylko na runo, a cała ziemia dokoła będzie sucha, będę wiedział, że wybawisz Izraela przeze mnie, jak powiedziałeś (Sdz 6,36–37). Z tekstu wynika, że Gedeon jest tylko pośrednikiem, wykonawcą woli Bożej. Tak naprawdę, to Bóg zwycięża nieprzyjaciół. Gedeon jest tylko widomym znakiem Bożego działania. Mimo pozytywnego znaku, Gedeon prosi o jego powtórzenie. Chce mieć jednoznaczną pewność, że Bóg tego chce właśnie od niego. Utwierdzony w tym, bierze się do działania. Wszystkich, którzy będą wodę chłeptać językiem, podobnie jak pies, pozostawisz po jednej stronie, a tych wszystkich, którzy przy piciu uklękną, pozostawisz po drugiej stronie. Liczba tych, którzy chłeptali z ręki podnoszonej do ust, wynosiła trzystu mężów (Sdz 7,5–6). Nie bardzo jest czytelny ten tekst.  Z podpowiedzią Bożą dobiera sobie 300 odpowiednich wojowników. Mała ilość wojowników pozwoli na objawienie się Bożej pomocy. Podsłuchując rozmowę nieprzyjaciół, kolejny raz upewnia się o właściwości swojej misji. Na przykładzie Gedeona widać jak Bóg dobiera sobie pomocników. Wybiera czasami ludzi słabych i przemienia ich w charyzmatycznych przewodników obleczonych w boską moc, choć nie zawsze chcą oni być narzędziem bożego działania (por. Jefte, Samson, Jonasz, Izajasz). To Bóg nas wybiera (np. Cyrus – wybawiciel, Balaam – prorok kananejski). On stawia przed nami zadania, nawet takie, które są przez nas niechciane.

wtorek, 17 września 2013

Katecheza młodych cz.47.




       Na ile historia opisana w Księdze Sędziów jest wiarygodna?

       Księga opisuje okres pomiędzy zajęciem ziemi Kanaan przez Hebrajczyków, a czasami królów izraelskich. Bohaterami są sędziowie, sprawujący władzę i sądy nad ludem izraelskim. Autorzy Księgi Sędziów nie są znani. Sugeruje się niekiedy autorstwo Pinchasa, Ezechiasz, czy Ezdrasza. Być może wstępna redakcja miała miejsce za czasów Jozjasza. W każdym razie końcową redakcję dokonali autorzy  deuteronomistyczni (z czasów niewoli babilońskiej). Księga Sędziów pokazuje tylko tych sędziów, których rola zaważyła na losach narodu żydowskiego: Otniel, Ehud, Barak/Debora, Gedeon, Jefte, Samson oraz mniejsi sędziowie:  Tola i Jair, Ibsan, Elon i Jabdon oraz Szamgar. Centralna myśl jest następująca – jeżeli naród oddala się od Boga przez bałwochwalstwo, wtedy zasługuje na karę i wpada w ręce swoich wrogów. Historia przeplata się z interwencją Boga. Izraelici (nowe pokolenia), którzy zadomowili się na nowej ziemi bratali się z miejscowymi Kananejczykami. Przyjmowali od nich ich wiarę (w Baala, Aszerę <Asztarte>). Klęski, jakie ich nachodziły były traktowane jako kary Boże za grzechy bałwochwalstwa. W końcu jednak, Bóg lituje się nad swym ludem, powołuje  Otniela (Sdz 3,7–11) – sędziego (przywódcę), który prowadząc działania wojenne uwalnia Izraelitów od nieprzyjaciół. Podobnie dzieje się za czasów sędziego Ehuda (Sdz 3,12–30). A Izraelici znów zaczęli czynić to, co złe w oczach Pana, a Pan wzmocnił przeciw Izraelowi Eglona, króla Moabu, ponieważ czynili to, co złe w oczach Pana (Sdz 3,12). Ehud osobiście zabija króla Eglona (Moabu) i wyzwala swój naród z niewoli. Czyn Ehuda trudno jest rozpatrywać przez pryzmat dzisiejszej moralności. Czym innym jest zabicie człowieka z pobudek prywatnych, a czym innym zabicie wroga. Skutkiem działania Ehuda było osiemdziesiąt lat pokoju w Izraelu.  Po śmierci Ehuda Izraelici zaczęli czynić to, co złe w oczach Pana (Sdz 4,1). W tym czasie bohaterami są prorokini Debora, żona Lappidota, która pełniła funkcję sędziego, Barak – wódz wojskowy i Jael  – żona Chebery, mężna kobieta, która osobiście zabija palikiem od namiotu uciekającego wodza wojska Jabina, króla Chasoru – Siserę  (Sdz 4,4–5,31). Na kartach Pisma świętego pojawiają się dwie kobiety. Są one zapowiedzią innych kobiet, które w historii Izraela wyróżnią się odwagą, mądrością i wiarą. Bóg niejednokrotnie w realizacji swoich planów nie posługuje się siłą człowieka, ale wybiera to, co z natury słabe, aby tym bardziej ukazać swoją potęgę.

       Informacja o Deborze i Baraka jest interesująca z racji odkrytych zapisów z tamtych czasów.
 
      W dalszym tekście pisma przedstawiona jest nowa forma literacka – pieśń opiewająca zwycięstwo Debory i Baraka (Sdz 5). Pieśń ta jest jedną z najstarszych zachowanych pieśni tego gatunku. Przyjmuje się, że powstała ok. 1125 r. przed Chr. Jak wykazały badania, jest ona w wielu miejscach skażona. Ujawnia przy tym naturalne przyczyny zwycięskiej wojny – deszcz i grad (co nie wyklucza opiekuńczego działania Boga). Z historycznego punktu widzenia pieśń ukazuje przede wszystkim fakt, że plemiona izraelskie były podzielone i rozproszone, i że ciągle musiały uznawać wyższość Kananejczyków.
 
 

 

poniedziałek, 16 września 2013

Katecheza młodych cz.46.


       Na Ziemi Kanaanu zamieszkały plemiona żydowskie. Prowadziły one  samodzielne życie. Kto był ich generalnym przywódcą?

       Naród żydowski uważał, że istnieje tylko jeden Król – Bóg. Nie uważał za słuszne powoływanie przywódców do rządzenia. Niejednokrotnie jednak życie wymuszało konieczność rozstrzygania sporów i innych problemów życiowych. Rolę urzędową rozjemców nad pokoleniami pełnili tzw. sędziowie. Księga Sędziów opisuje dzieje (raczej ciemne) sędziów od zasiedlenia się Izraelitów w Ziemi Obiecanej aż do powstania monarchii (XIII – XI w. przed Chr.). W okresach krytycznych pełnili oni rolę wodzów, zwierzchników. Każde pokolenie miało własnych sędziów. Niektórzy jednak, cieszyli się autorytetem kilku, a czasem nawet i wszystkich pokoleń. Sędziowie byli uważani za tych, którzy otrzymali od Boga charyzmaty i dzięki temu działa w nich duch Pański. Był nad nim duch Pana (Sdz 3,10). Dość często odnawiali oni pomiędzy sobą przymierza (dwunastoma pokoleniami) polityczne.  Księga Sędziów powstała na podstawie fragmentów pochodzących z różnych okresów (ustna tradycja ludowa lub zapisy).  Przeszła ona długą i złożoną drogę formowania. Redaktor końcowy prawdopodobnie żył w okresie królewskim, za czasów Dawida lub Salomona. W księdze występują typowe jak na ten okres wątki legendarne, „upiększacze”. Czyny bohaterskie są przesadzone, a klęski złagodzone. Autorzy chcieli wzbudzić w Izraelitach nadzieję i obudzić walecznego ducha. Tło polityczne i stosunki społeczne są przedstawione w sposób rzetelny i prawdziwy. Teologia księgi jest czytelna – powodzenie Izraela zależy wyłącznie od jego wierności wobec Pana. Bóg dał ziemię Kanaan jako wieczne dziedzictwo. Naród żydowski winien więc bronić jej przed wrogami zewnętrznymi jak i wewnętrznymi – bałwochwalstwem. Izraelici ciągle stawali przed pokusą przyjęcia religii i kultury Kananejczyków.

       W Księdze Sędziów jest bardzo ciekawe zdanie: nastało inne pokolenie, które nie znało Pana, ani też tego, co uczynił dla Izraela (Sdz 2,10).

       Zdanie to ujawnia pewną stałą regułę, która jest prawdziwa do dnia dzisiejszego. Każde nowe pokolenie musi od nowa odkrywać Boga. Przekazywanie wiary przez ojców nie do końca jest skuteczne. Czasami odbywa się to w świetle dramatów osobistych i społecznych. Ponieważ wiąże się to z aktem wiary, człowiek musi sam w swoim sercu dokonać rozpoznania. Bóg jako Osoba, zwraca się osobiście do każdego człowieka i domaga się osobistej odpowiedzi poprzez wiarę (wewnętrzne zaakceptowanie).