W wieku około 30 lat Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność i misję. Można przypuszczać, że wcześniejsze lata jego życia były okresem dojrzewania, wewnętrznego przygotowania i stopniowego odkrywania powierzonego mu zadania. Był to czas kształtowania ludzkiej osobowości, zdobywania doświadczenia oraz pogłębiania relacji z Bogiem.
Z perspektywy wiary chrześcijańskiej można przyjąć, że Jezus pozostawał w szczególnym duchowym zjednoczeniu z Bogiem Ojcem. W ciszy i ukryciu mógł rozeznawać sens swojej misji, rozumieć zamysł objawienia się Boga w ludzkiej postaci oraz tajemnicę Wcielenia. Nie była to jedynie wiedza zdobyta poprzez naukę czy obserwację świata, lecz głębokie poznanie duchowe, związane z jego wyjątkową relacją z Bogiem.
Rozpoczęcie działalności publicznej można więc postrzegać jako moment, w którym wewnętrzne przygotowanie znalazło swoje zewnętrzne wypełnienie. Jezus z pokorą przyjął powierzone mu zadanie — misję głoszenia Królestwa Bożego oraz, w perspektywie chrześcijańskiej, ofiary zbawczej dla ludzkości.
Okres poprzedzający jego wystąpienie publiczne pozostaje dla historyków w dużej mierze nieznany, lecz w wymiarze teologicznym może być rozumiany jako czas ukrytego wzrastania, duchowego przygotowania i dojrzewania do chwili, w której objawienie miało zostać przekazane światu. To, co dla ludzi postronnych pozostawało tajemnicą, dla Jezusa — zgodnie z wiarą chrześcijańską — było stopniowo odkrywaną i przyjmowaną drogą powołania.
Na początku Jezus skorzystał z misji ostatniego proroka Jana, który od lat głosił nadejście Mesjasza i przygotowywał ludzi na jego pojawienie się. Jan Chrzciciel stał się głosem wzywającym do przemiany życia, pokuty i duchowego przebudzenia. Jego działalność nad Jordanem stworzyła przestrzeń oczekiwania, w której przesłanie Jezusa mogło zostać przyjęte przez ludzi przygotowanych wcześniejszym wezwaniem do nawrócenia.
Spotkanie Jezusa z Janem Chrzcicielem ma w tradycji chrześcijańskiej szczególne znaczenie. Chrzest w Jordanie nie był jedynie symbolicznym wydarzeniem, lecz momentem rozpoczęcia publicznej misji Jezusa. W opisach ewangelicznych towarzyszy mu objawienie potwierdzające jego szczególną relację z Bogiem Ojcem.
Epifanię Jezusa (Objawienie Boskiej natury Jezusa) podczas chrztu w Jordanie opisują w literackim obrazie wszystkie cztery Ewangelie, a szczegółowo relacjonują je Ewangeliści Mateusz, Marek i Łukasz. W chwili, gdy Jezus wychodził z wody, „otworzyło się niebo”, co symbolizuje ponowne nawiązanie więzi między Bogiem a człowiekiem oraz rozpoczęcie nowego etapu historii zbawienia. Następnie Duch Święty zstąpił na Jezusa w postaci gołębicy. Gołębica jest znakiem pokoju, nowego stworzenia i Bożego namaszczenia. Oznacza to, że Jezus zostaje publicznie objawiony jako Mesjasz, namaszczony mocą Ducha Świętego do wypełnienia swojej misji.
Epifania Jezusa podczas chrztu w Jordanie jest jednym z najważniejszych momentów objawienia Jego tożsamości. W tym wydarzeniu po raz pierwszy w tak wyraźny sposób ukazana zostaje cała Trójca Święta: Syn przyjmuje chrzest w wodach Jordanu, Duch Święty zstępuje na Niego w postaci gołębicy, a Ojciec przemawia z nieba.
Chociaż Jezus nie potrzebował chrztu nawrócenia udzielanego przez Jana Chrzciciela, przyjął go, aby utożsamić się z grzeszną ludzkością i zapoczątkować swoją publiczną działalność.
Można powiedzieć, że Jan pełnił rolę pomostu między dawnym porządkiem prorockim Izraela a nowym etapem objawienia. Jego zadaniem nie było stworzenie własnej drogi, lecz wskazanie na Tego, który miał nadejść. Sam Jan podkreślał, że jego misja jest przygotowaniem drogi dla kogoś większego od niego.
Z perspektywy teologicznej można odczytać tę kolejność jako znak, że działanie Boga dokonuje się stopniowo. Najpierw pojawia się wezwanie do przemiany serca, później objawienie pełni prawdy. Człowiek musi zostać przygotowany, aby móc przyjąć to, co przekracza jego wcześniejsze doświadczenie.
Jezus nie rozpoczyna swojej działalności poprzez nagłe wystąpienie z własnym autorytetem, lecz wchodzi w istniejącą już duchową przestrzeń stworzoną przez Jana. Przyjmuje chrzest, choć sam — według wiary chrześcijańskiej — nie potrzebuje nawrócenia, ponieważ wydarzenie to ma znaczenie nie dla oczyszczenia jego samego, lecz jako znak solidarności z człowiekiem oraz początek drogi, która prowadzi ku pełnemu objawieniu jego misji.
W ten sposób działalność Jana Chrzciciela staje się pierwszym publicznym etapem historii Jezusa. To, co przez lata pozostawało ukryte w Nazarecie, zaczyna być stopniowo odsłaniane przed światem. Milczenie ustępuje miejsca słowu, przygotowanie — działaniu, a czas oczekiwania — czasowi objawienia.
Wraz ze spotkaniem z Janem rodzi się nowe spojrzenie na Prawdę. Nie jest ona już jedynie zbiorem nakazów czy religijnych przekonań, lecz drogą prowadzącą do coraz pełniejszego poznania Boga. Takie rozumienie wymaga nowej świadomości, zdolnej przekroczyć granice dotychczasowego sposobu myślenia.
Religia Izraela przygotowała człowieka na przyjęcie Objawienia. W starożytności Bóg był postrzegany przede wszystkim jako Stwórca, Prawodawca, Sędzia i Przewodnik swojego ludu. Był to obraz prawdziwy, lecz niepełny. Człowiek nie był jeszcze gotów, aby w pełni pojąć głębię Bożego życia i tajemnicę Jego wewnętrznej natury.
Wraz z nadejściem Chrystusa następuje przełom. Nie oznacza on odrzucenia wcześniejszego Objawienia, lecz jego wypełnienie. To, co wcześniej było zapowiedziane przez proroków i ukazane w znakach oraz figurach, zostaje odsłonięte w osobie Syna Bożego. Można powiedzieć, że historia zbawienia osiąga moment, w którym ludzkość zostaje zaproszona do dojrzalszego rozumienia Boga, stworzenia i własnego powołania.
Nowym Przewodnikiem staje się sam Jezus Chrystus. Nie tylko wskazuje drogę do Prawdy, ale objawia, że On sam jest Drogą, Prawdą i Życiem. W Jego słowach, czynach, śmierci i zmartwychwstaniu człowiek odkrywa nie tylko sens własnego istnienia, lecz także prawdziwe oblicze Boga – Boga, który jest miłością i który pragnie wspólnoty z człowiekiem.
Prawda pozostaje zarazem prosta i niewyczerpanie głęboka. Jest prosta, ponieważ przemawia językiem przypowieści, znaków i życia Jezusa, dostępnych dla każdego otwartego serca. Jest jednak również złożona, ponieważ rozum ludzki nie jest w stanie ogarnąć całej tajemnicy Boga. Dlatego refleksja teologiczna nieustannie powraca do pytań o preegzystencję Chrystusa, tajemnicę Wcielenia, jedność natur Boskiej i ludzkiej oraz wewnętrzne życie Trójcy Świętej. Nie są to próby wyjaśnienia Boga do końca, lecz wysiłek zrozumienia tego, co zostało człowiekowi objawione.
Prawda objawiona nie zamyka procesu poznania, lecz go rozpoczyna. Każde pokolenie jest wezwane do coraz głębszego odczytywania Objawienia, zachowując wierność jego istocie, a jednocześnie odkrywając nowe wymiary tej samej, niezmiennej Prawdy. W ten sposób wiara nie jest zatrzymaniem rozumu, lecz jego otwarciem na Tajemnicę, która zawsze przekracza ludzkie pojęcia, a jednocześnie nieustannie zaprasza do poznania.