W Ewangelii św. Mateusza czytamy: "Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła” (Mt 4,1). Zdanie to od wieków stanowi przedmiot rozważań teologów, filozofów i ludzi poszukujących głębszego sensu biblijnego przekazu. Powstaje bowiem pytanie: jak należy rozumieć słowa „kuszony przez diabła”?
W moich wcześniejszych rozważaniach wielokrotnie przedstawiałem pogląd, że diabeł nie jest rzeczywistym, osobowym bytem istniejącym poza człowiekiem. Jest raczej symbolem, obrazem lub metaforą tych sił, które odciągają człowieka od prawdy, dobra i wewnętrznej jedności. Jeśli przyjąć taką interpretację, to opis kuszenia Jezusa nie może być rozumiany jako spotkanie z nadprzyrodzoną istotą, lecz jako głęboki opis duchowego doświadczenia, które dokonuje się we wnętrzu człowieka.
Pojęcie kuszenia jest nierozerwalnie związane z pokusą. Kuszenie jest procesem, pokusa natomiast jego treścią – propozycją wyboru drogi, która wydaje się łatwiejsza, bardziej atrakcyjna lub przynosząca natychmiastową korzyść, lecz oddalająca od tego, co jest autentycznie dobre. Pokusa nie jest więc złem samym w sobie. Jest możliwością wyboru. Dopiero odpowiedź człowieka nadaje jej moralny wymiar.
Czym zatem jest pokusa? Można powiedzieć, że jest ona wewnętrznym napięciem między tym, kim człowiek jest, a tym, kim mógłby się stać. Rodzi się tam, gdzie ścierają się różne pragnienia, potrzeby i wartości. Jest próbą wolności. Nie zmusza, lecz zaprasza do określonego wyboru. Każdy człowiek doświadcza takich chwil, gdy staje wobec decyzji pomiędzy tym, co łatwe, a tym, co słuszne; pomiędzy doraźną korzyścią a wiernością własnemu sumieniu.
W tym świetle kuszenie Jezusa na pustyni nabiera uniwersalnego znaczenia. Nie opowiada jedynie o wyjątkowym wydarzeniu z życia Chrystusa, lecz ukazuje doświadczenie wspólne wszystkim ludziom. Czterdzieści dni na pustyni symbolizuje czas wyciszenia, samotności i konfrontacji z samym sobą. To właśnie w ciszy najpełniej ujawniają się ludzkie pragnienia, lęki i ambicje. Tam człowiek nie może ukryć się za codziennym zgiełkiem ani za opinią innych. Spotyka własne wnętrze.
Ewangeliczne pokusy – zamiana kamieni w chleb, zdobycie władzy nad światem czy spektakularne udowodnienie swojej wyjątkowości – można odczytać jako symbole trzech podstawowych ludzkich skłonności. Pierwsza dotyczy podporządkowania życia wyłącznie potrzebom materialnym. Druga wyraża pragnienie dominacji, władzy i kontroli nad innymi. Trzecia ukazuje pokusę pychy – potrzebę uznania, podziwu i potwierdzania własnej wartości poprzez niezwykłe czyny. Są to pokusy ponadczasowe, obecne w każdej epoce i w każdym człowieku.
Jeżeli zatem diabeł jest symbolem, to symbolizuje właśnie ten wewnętrzny głos, który przekonuje człowieka, że może osiągnąć dobro z pominięciem prawdy, że cel uświęca środki, że łatwiejsza droga jest drogą lepszą. Nie jest to głos pochodzący z zewnątrz, lecz możliwość wpisana w ludzką wolność.
Kuszenie Jezusa ukazuje, że również człowiek całkowicie wierny Bogu nie jest wolny od doświadczenia pokusy. Wolność nie polega bowiem na braku pokus, lecz na zdolności świadomego wyboru dobra. W tym sensie pokusa staje się próbą dojrzałości duchowej. Bez możliwości wyboru nie byłoby ani wolności, ani odpowiedzialności, ani autentycznej miłości.
Być może właśnie dlatego Ewangelia rozpoczyna publiczną działalność Jezusa od opisu pustyni. Zanim człowiek będzie mógł prowadzić innych, musi najpierw zmierzyć się z własnym wnętrzem. Zanim będzie nauczał o Królestwie Bożym, musi odrzucić wszystkie złudzenia dotyczące władzy, sukcesu i łatwych rozwiązań. Kuszenie nie jest więc opowieścią o walce z mitycznym przeciwnikiem, lecz o zwycięstwie nad tym wszystkim, co mogłoby odwrócić człowieka od jego najgłębszego powołania.
W takim ujęciu pokusa nie jest jedynie zagrożeniem. Staje się również okazją do poznania samego siebie. To właśnie w chwilach wewnętrznego zmagania ujawnia się, jakie wartości są dla człowieka naprawdę najważniejsze. Każde przezwyciężone kuszenie wzmacnia wolność, pogłębia świadomość i prowadzi do większej integralności osoby. Dlatego ewangeliczny opis kuszenia Jezusa można odczytać nie jako relację o starciu z osobowym diabłem, lecz jako głęboką przypowieść o ludzkiej kondycji, o wolności i odpowiedzialności za własne wybory.
Jak pisze w przypisie biblijnym: "Mt 4, 1-11 - Por. Mk 1,12n; Łk 4,1-13. Fakt kuszenia w niczym nie sprzeciwia się absolutnej bezgrzeszności Jezusa, gdyż o grzechu decyduje postawa kuszonego wobec pokusy. Nie podając w wątpliwość samego faktu kuszenia, wzmianki o fizycznym przenoszeniu Jezusa przez szatana należy uznać za literackie obrazy. Każda z trzech pokus miała na celu swoiste nakłonienie Jezusa do oświadczenia, że jest Mesjaszem.". Opis kuszenia przez diabła należy rozumieć jako obraz duchowej próby, w której Jezus doświadcza pokus nakłaniających Go do sprzeniewierzenia się woli Ojca i porzucenia powierzonej Mu misji. Mimo tych prób pozostaje całkowicie posłuszny Bogu.