W VIII–VI wieku przed Chr., gdy na Bliskim Wschodzie kształtowała się i umacniała tradycja religijna Izraelitów, z której wyłonił się judaizm, w świecie greckim rozwijały się kolonie i rodziła się filozofia. W jońskich miastach Azji Mniejszej pojawili się pierwsi mędrcy – Tales, Anaksymander i Anaksymenes – którzy, zamiast odwoływać się wyłącznie do mitów, zaczęli poszukiwać racjonalnych wyjaśnień zjawisk przyrody. Ich dociekania zapoczątkowały filozofię oraz stworzyły fundament pod rozwój nauki, logiki i epistemologii, czyli teorii poznania badającej źródła, możliwości i granice ludzkiej wiedzy.
Choć oba kręgi cywilizacyjne poszukiwały odpowiedzi na pytania o naturę świata i miejsce człowieka we wszechświecie, czyniły to odmiennymi drogami. Na Wschodzie dominowało poznanie oparte na objawieniu, tradycji religijnej i doświadczeniu duchowym, natomiast w świecie greckim coraz większe znaczenie zyskiwały rozum, obserwacja i logiczne rozumowanie. Z tego nurtu wyrosła filozofia zachodnia, której fundamentem stało się przekonanie, że świat można poznawać i wyjaśniać za pomocą ludzkiego rozumu.
Po raz kolejny w dziejach ujawnił się swoisty dualizm ludzkiego poznania. Z jednej strony rozwijała się droga duchowa, prowadząca ku prawdzie poprzez wiarę, objawienie i wewnętrzne doświadczenie, z drugiej – droga racjonalna, oparta na obserwacji, analizie i logicznym wnioskowaniu. Nie były to jednak drogi całkowicie przeciwstawne. Obie wyrastały z tego samego pragnienia człowieka: zrozumienia świata, odkrycia jego porządku oraz odnalezienia sensu własnego istnienia. Różniły się metodą, lecz ich cel pozostawał wspólny – poznanie prawdy.
Współczesny badacz nie musi ograniczać się do jednej tradycji poznawczej. Może korzystać zarówno z metod racjonalnych, opartych na obserwacji, doświadczeniu i logicznym rozumowaniu, jak i z refleksji filozoficznej oraz duchowej. Dla wielu myślicieli oba sposoby poznawania nie wykluczają się, lecz wzajemnie uzupełniają, prowadząc do pełniejszego rozumienia rzeczywistości.
W perspektywie naukowej świat opisuje się jako rzeczywistość zbudowaną z energii, podlegającą prawom przyrody. W perspektywie religijnej i metafizycznej ten sam świat postrzegany jest jako przeniknięty Bożym tchnieniem – zasadą życia, istnienia i porządku, która nadaje sens całemu stworzeniu. Dwie perspektywy opisują ten sam świat, odpowiadając jednak na odmienne pytania: nauka wyjaśnia, jak funkcjonuje rzeczywistość, natomiast religia i filozofia próbują odpowiedzieć, dlaczego istnieje i jaki jest jej ostateczny sens.
Warsztat filozoficzny pierwszych mędrców i filozofów był ubogi i korzystał głównie z naturalnego światła rozumu. Być może odczytywali w swoich umysłach wiedzę wlaną, której udzielił im Stwórca, To co jest najpiękniejszego w człowieku to umiejetność myślenia. Człowiek może sam sobie zadawać pytania i szukać odpowiedzi stosując zasady logiczne.
Pierwsi mędrcy swoje rozważania wypowiadali w sentencjach: "Zastanawiaj się nad słowami wychodząc od rzeczy, a nie nad rzeczami wychodząc od słów." (Misonos); "Uważaj na samego siebie i strzeż się samego siebie; poznaj samego siebie"; "Nie mówić źle o umarłych” (Chilon); "Najliczniejsi są niegodziwce" (Biante); "Głupi, przeciw silnemu, kto okoniem staje: nie zwycięży, i biedy, a wstydu się naje." (Hezjod).
Filozofowie jońscy stawiali sobie fundamentalne pytanie o pierwotną zasadę istnienia świata. Wprowadzili pojęcie «arche» – praprzyczyny lub pierwszej zasady, z której wyłania się cała rzeczywistość. Tales upatrywał jej w wodzie, Anaksymander w bezkresie (apeiron), Anaksymenes w powietrzu, a późniejsi myśliciele wskazywali także ogień i inne żywioły jako podstawę bytu. Była to pierwsza próba racjonalnego wyjaśnienia pochodzenia świata bez odwoływania się do mitologii.
Kapłani i mędrcy izraelscy patrzyli na początek świata z odmiennej perspektywy. Nie poszukiwali materialnej prazasady, lecz wskazywali na osobowego Stwórcę jako źródło wszelkiego istnienia. Księga Rodzaju kończy opis stworzenia słowami: „A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” (Rdz 1,31). W tej wizji świat nie jest dziełem przypadku ani ślepych sił natury, lecz zamierzonym i dobrym dziełem Boga.
Spotykają się tu dwa sposoby myślenia: grecka filozofia pyta z czego powstał świat i jakie prawa nim rządzą, natomiast tradycja biblijna pyta kto jest jego Stwórcą i dlaczego istnieje. Pierwsza rodzi się z dociekliwości rozumu, druga z doświadczenia wiary i duchowej refleksji. Nie muszą się one wykluczać – mogą wzajemnie się dopełniać, ukazując rzeczywistość zarówno w jej wymiarze materialnym, jak i duchowym.
Biblijny opis stworzenia nie jest traktatem przyrodniczym, lecz poetycką i teologiczną refleksją nad początkiem świata. Język poezji i symbolu pozwala wyrazić prawdy, których sam rozum nie potrafi ująć w ścisłe definicje.