Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 7 lipca 2014

Księga Rodzaju 17


          Sposób narracji księgi sugeruje wielu autorów. Obecna jej postać jest kompilacją wielu tradycji (jahwistycznej, elohimskiej, deuteronomicznej, kapłańskiej). W perykopie 17 wraca zagadnienie przymierza Abrama z Bogiem. Autorzy akcentują:

       służbę Bogu: Służ Mi i bądź nieskazitelny (Rdz 17,1) ,

       pragnienie Boga aby zawrzeć przymierze z człowiekiem:  chcę bowiem zawrzeć moje przymierze pomiędzy Mną a tobą  (Rdz 17,2).

Bóg wychodzi człowiekowi naprzeciw. To On pierwszy chce przymierza z człowiekiem. Człowiekowi stawia jedynie zadanie nieskazitelności i wierności.

Znakiem widocznym przymierza ma być obrzezanie: będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną (Rdz 17,11). Abram otrzymuje nowe imię Abraham. To znaczy, że staje wobec nowych obowiązków i musi inaczej postępować w życiu. Abraham zostaje powołany na protoplastę nowej religii. Została ona uwieńczona znakiem przymierza.

          Gdyby pisarze pisali księgę na bieżąco nie powstałaby ta historia. Inaczej pisze się proroctwo wsteczne. Zdarzenia nie są do sprawdzenia. Trzeba uznać, że przymierze jest obrazem pragnień Izraelitów, którzy chcieli zawrzeć przymierze z Bogiem. To oni chcieli oddać się Bogu i autoryzować swoją religię. Nie znaczy, że Bóg tego nie chciał. Trzeba uwierzyć, że była to koncepcja wspólna. Dlaczego? Według klucza pochodzenia dobra. Dobry pomysł ludzki, od samego Boga pochodzi.

          Warto zatrzymać uwagę na słowach: ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim - ma być obrzezany; obrzezany ma być sługa urodzony w domu twoim lub nabyty za pieniądze. Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze. Nieobrzezany, czyli mężczyzna, któremu nie obrzezano ciała jego napletka, taki człowiek niechaj będzie usunięty ze społeczności twojej; zerwał on bowiem przymierze ze Mną» (Rdz 17,12–14). Słowa te świadczą o rodzącym się systemie teokratycznym. Można więc postawić pytanie, czy postać Abrahama nie była potrzebna do realizacji planów politycznych?[1] W każdym razie równolegle realizują się cele religijne i polityczne. Religia staje się nakazowa. Nie wszystkim się to podobało dlatego jej adaptacja będzie wydłużona w czasie. Dopiero całkowita utrata wolności (niewola babilońska) stanie się przyczynkiem do powrotu do religii patriarchów.
        Czytając Pismo święte trzeba stale pamiętać, że księgi święte były redagowane wiele stuleci po zdarzeniach w nich opisywanych. Skromne źródła  pisane nie pozwalały na odtworzenie historii. Opierano się na tradycji słowa mówionego.  Historia była więc obrazowana, ale według bieżących potrzeb.


[1] Głównie związanych z utratą państwowości i niewolą babilońską.

niedziela, 6 lipca 2014

Księga Rodzaju 16


          Autor księgi trzyma w napięciu czytelników. Opisuje sytuację rodzinną Abrama. Saraj dalej jest niepłodna. Po 10 latach pobytu w Kanaan godzi się, aby Abram miał dziecko z jej niewolnicą Hagar. Chce skorzystać z obowiązującego prawa. Dziecko zrodzone na kolanach innej kobiety przynależy do tej kobiety. Tak się dzieje. Brzemienna Hagar  czuje przewagę nad niepłodną Saraj. Okazuje Saraj lekceważenie. Saraj cierpi z tego powodu. Za zgodą Abrama upokarza Hagar, przywołuje ją do porządku. Upokorzona Hagar ucieka na pustynię. Po uspokojeniu się i zastanowieniu się o swojej sytuacji wraca do domu Abrama.  Hagar rodzi chłopczyka, któremu nadają imię Izmael. 

          Autor księgi prowadzi narrację w duchu tradycyjnej katechezy. Zdarzenia ubiera w formę legendarną.  Tekst pomimo mitycznej formy niesie informacje, które warto odczytać. Saraj powiedziała: Ponieważ Pan zamknął mi łono, (Rdz 16,2). Znaczy, że Saraj tak samo wierzyła w Boga, jak jej mąż. Ujawnia się też wiara Izraelitów w Boga ingerującego Pan zamknął mi łono. Filozoteizm niechętnie godzi się na taką egzegezę. Bóg nie determinuje życia człowieka, bo musiałby wpływać na wolną wolę, która jest Jego absolutnym darem. Gdyby Bóg interweniowałby, to Saraj nie musiałaby czekać aż 10 lat na potomstwo, zwłaszcza, że była już w podeszłym wieku. Słowa Saraj: Niechaj Pan będzie sędzią między mną a tobą!» (Rdz 16,5) należy traktować jako życzenie Saraj. Podobne zwroty są używane do dnia dzisiejszego. Niekiedy mają charakter modlitw lub aktów strzelistych. Używane jest też w żydowskim przeklęciu: Niech mi Pan to uczyni i tamto dorzuci  (Rt 1,17; 1 Sm 3,17; 14,4; 20,13; 25,22; 2 Sm 3,9,35).

          Autor księgi używa pojęcia Anioła Pańskiego jako wysłannika Pana, co jest równoznaczne z określeniem objawiającego się Boga (patrz przypis Rdz 16,7 BT – Biblia Tysiąclecia). Po czym Anioł Pański oznajmił: «Rozmnożę twoje potomstwo tak bardzo, że nie będzie można go policzyć» (Rdz 16,10). Anioł jako osobny istniejący byt nie miałby mocy rozmnażania potomstwa. Tak więc Anioła Pańskiego należy utożsamiać z samym Bogiem. Sama Hagar nazwała Pana przemawiającego do niej "Tyś Bóg widzialny"  (Rdz 16,13). 

           Autor księgi jest przekonany, że kto zobaczy Boga nie może być istotą żyjącą. Hagar nazwała Pana przemawiającego do niej "Tyś Bóg widzialny", bo mówiła: «Wszak tu widziałam Widzącego mnie, a jestem żywa» (tamże). Hagar pozostała jednak żywa.  Aby nie dopuścić do wyjątku, autor księgi posłużył się pojęciem zastępczym, Aniołem Pańskim.
          Warto zapamiętać ten fragment Pisma św., bo bardzo  przydaje się do dyskusji, czy aniołowie są jedynie modelami konceptualnymi na użytek działania Boga, czy istnieją własnym istnieniem. Filozoteizm nie ma wątpliwości, że są to pojęcia pomocnicze, zastępcze.

sobota, 5 lipca 2014

Księga Rodzaju 15–16


          Autor księgi mocno akcentuje potrzebę wiary w Boga i ufność Bogu. Wynosi ten element jako pierwszoplanową relację z Bogiem, podstawę przynależności do nowej wiary.  Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę  (Rdz 15,6). Pan poczytał mu to za zasługę, a więc wiara jest nagradzana. Autor księgi formuje ramy teologiczne. Ustanawia, co jest w niej ważne, co się Panu podoba. Ponieważ pisząc tekst był pod natchnieniem, z tego źródła płynie mądrość doktryny.

          Na przekaz perykopy 15 można spojrzeć od strony samego Abrama. Jego wiara wydaje się silna, ale Boga trzeba odczytać. Trzeba do tego się przysposobić. W kontemplacji pomaga aura, która częściowo uwalnia umysł od zakłóceń z zewnątrz. Abram składa ofiarę: Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę» (Rdz 15,9). Emocje z tym związane usypiają go. Autostrada do stanu Prawdy jest otwarta. Abram odczytuje słowa proroctwa i traktuje je jako Przymierze.  Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat,  wraz z Kenitami, Kenizytami, Kadmonitami,  Chetytami, Peryzzytami, Refaitami,  Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i Jebusytami» (Rdz 15,18–21).

          Autor księgi pisze: A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność (Rdz 15,12). Prawdopodobnie autor księgi własny lęk przypisał Abramowi. Odczytywaniu Boga towarzyszy przeżycie, które niejednokrotnie jest lękiem wobec majestatu Boga. Autorowi towarzyszyły mocne emocje. Zapewne orientował się, że jego słowa będą  powielane i cytowane przez stulecia. Ponadto prorokował 400 lat ciemiężenia i niewolnictwa. Na końcu podaje radosną wiadomość powrotu do ziemi obiecanej oraz pokonanie wrogów. Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów  (Rdz 15,16).

          Prorocze słowa miały bardziej propagandowe znaczenie, niż dosłowne, historyczne. Redakcja księgi była kompilowana w okresie niewoli babilońskiej. Taka była potrzeba chwili, aby podnieś morale i nadzieję Izraelitów. Historia pokazała, że Izraelici odzyskiwali obiecaną ziemię „na chwilę”, aby ją ponownie utracić. Dziś Izraelici uważani są za uzurpatorów, którzy przez koneksje polityczne z Zachodem zagrabili ziemię należącą do Palestyńczyków. Historia pokazała, że nie wszystkie proroctwa się sprawdzają. Być może wielka ciemność Abrama jest intuicyjnym zwiastunem, nie do końca spełnionego proroctwa.

          Niepłodność Saraj ma znamiona dydaktyczne. Autor księgi chce pokazać, że szczęśliwe zakończenie jest zasługą wyłącznie Boga.

piątek, 4 lipca 2014

Księga Rodzaju 14–15


         W Palestynie miasta prowadziły ze sobą wojny. Na miasta Sodomy i Gomory napadały inne. Bitwa miała miejsce w dolinie Siddim. Lot mieszkający w Sodomie dostał się do niewoli: Uprowadzili również Lota, bratanka Abrama, wraz z dobytkiem - był on bowiem mieszkańcem Sodomy  (Rdz 14,12). Przy okazji autor księgi informuje o dołach, w których zbierano smołę (zwiastun ropy naftowej). Abram, usłyszawszy, że jego krewny został uprowadzony w niewolę, dobrał sobie trzystu osiemnastu najbardziej doświadczonych spośród służby swego domu i rozpoczął pościg aż do Dan.  Podzieliwszy swych ludzi na oddziały, nocą napadł wraz z nimi na nieprzyjaciół i zadał im klęskę. A potem ścigał ich aż do Choby, która leży na zachód od Damaszku.  W ten sposób odzyskał całe mienie, a także sprowadził na powrót Lota wraz z jego dobytkiem, kobietami i sługami (Rdz 14,14–16).

          Gdy Abram wracał po zwycięstwie odniesionym nad Kedorlaomerem i królami, którzy z nim byli, wyszedł mu na spotkanie do doliny Szawe, czyli Królewskiej, król Sodomy.  Melchizedek zaś, król Szalemu, wyniósł chleb i wino; a [ponieważ] był on kapłanem Boga Najwyższego,  błogosławił Abrama, mówiąc: «Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi!  Niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który w twe ręce wydał twoich wrogów!» (Rdz 14,17–20). Tekst ujawnia istnienie innych jeszcze  religii monoteistycznych istniejących w przestrzeni Palestyny. Melchizedek zachowuje się niezwykle. Błogosławi Abrama oraz Boga jedynego. Tym samym autoryzuje religię monoteistyczną Abrama. Postać Melchizedeka, jako obcego kapłana innej religii, może pełnić rolę pomocniczą do akceptacji poczynań Abrama. Czytając Biblię trzeba mieć na uwadze, że każde słowo umieszczone w niej ma swoje racje i czemuś służy. Kolejnych redakcji biblijnych było wiele. Wszelkie zbędne słowa byłyby dawno usunięte.

          Abram odzyskał mienie Lota oraz poszkodowanych miast. Wszystko rozliczył według poniesionych kosztów.  Po tych wydarzeniach Pan tak powiedział do Abrama podczas widzenia: «Nie obawiaj się, Abramie,  bo Ja jestem twoim obrońcą; nagroda twoja będzie sowita» (Rdz 15,1). Autor księgi utrzymuje fantazyjny sposób narracji. Ponownie pokazuje jak Bóg przemawia do Abrama.

         Samo zwycięstwo Abrama jest potwierdzeniem, że Bóg mu sprzyja. Spotkanie z Melchizedekiem oraz otrzymane od niego dary (chleb i wino) są zwiastunem i proroctwem eucharystycznym, a o tym autor biblijny nie mógł wiedzieć. Można dopatrywać się tu dowodu redakcji Pisma św. pod wpływem natchnienia Bożego (wg nauki Kościoła).

         Autor księgi wprowadza nowy element przekazu, a mianowicie wiarę i ufność Bogu. Abram żali się Bogu na brak potomka. Bóg obiecuje, a Abram daje temu wiarę i pozostaje w ufności z Bogiem.

          Dalszy tekst jest ważnym proroctwem: Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy; aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na ten naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem. Ale ty odejdziesz do twych przodków w pokoju, w późnej starości zejdziesz do grobu.  Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów (Rdz 15,13–16).

          Bóg ponownie błogosławi Abramowi, obiecując wielkie potomstwo i kraj Kannanu.

czwartek, 3 lipca 2014

Księga Rodzaju 13


          Abram opuszcza Egipt i udaje się w Kierunku Kanaanu. Zatrzymuje się w południowej części Izraela w Negebu. Jak mówi Pismo św. Abram wzbogacił się: A był Abram już bardzo zasobny w trzody, srebro i złoto (Rdz 13,2). Można wysnuć wniosek, że Abram był bardzo przedsiębiorczy. Jak się mówi: miał głowę na karku. Dla przywódcy religijnego takie cechy są korzystne. Autorytet Abrama jest wyczuwalny. Abram z Negebu zawędrował do Betel.

          Abramowi towarzyszył bratanek Lot, który będąc z nim, prowadził swoje niezależne gospodarstwo. Ilość inwentarza tak się zwiększyła w obu gospodarstwach, że zaczęło brakować karmy. Dochodziło do nieporozumień.  Abram z Lotem postanowili w zgodzie rozłączyć się. Rzekł Abram do Lota: «Niechaj nie będzie sporu między nami, między pasterzami moimi a pasterzami twoimi, bo przecież jesteśmy krewni (Rdz 13,8); Abram pozostał w ziemi Kanaan, Lot zaś zamieszkał w owej okolicy, rozbiwszy swe namioty aż po Sodomę (Rdz 13,12). Lot udał się na północny-wschód i zamieszkał w Sodomie.

          Mieszkańcy Sodomy byli źli, gdyż dopuszczali się ciężkich przewinień wobec Pana (Rdz 13,13). Autor księgi przygotowuje czytelników do dalszego opowiadania.

          Bóg zawiera Przymierze z Abramem: Po odejściu Lota Pan rzekł do Abrama: «Spójrz przed siebie i rozejrzyj się z tego miejsca, na którym stoisz, na północ i na południe, na wschód i ku morzu;  cały ten kraj, który widzisz, daję tobie i twemu potomstwu na zawsze.  Twoje zaś potomstwo uczynię liczne jak ziarnka pyłu ziemi; jeśli kto może policzyć ziarnka pyłu ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo.  Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję» (Rdz 13,14–17).

          Autor księgi tworzy patriarchalną legendę (opis prawdy lub wizji  na kanwie legendarnego podkładu.). Przekaz słowny Boga jest niemożliwy z racji odmienności natur (rzeczywisty zmysłowy i ponadprzyrodzony). Można przyjąć, że Abram odczytał w swoim sumieniu wolę Boga ze stanu Prawdy[1]. Rozumowanie filozoteistyczne też wymaga wiary. Jednak bardziej zdroworozsądkowe jest przyjęcie odczytywania Boga niż fizyczna z Nim rozmowa. Bóg jest w ukryciu, ale sam tego chce.  W Jego koncepcji jest potrzeba ciągłego Jego szukania. Rację takiej strategii można dopiero docenić po zaznajomieniu się z całością doktryny religijnej. Wnioski są niekiedy trudne, zaskakujące, ale mają w sobie głęboką, nadludzką mądrość.

        Perykopa kończy się zdaniem: Abram zwinął swe namioty i przybył pod Hebron, gdzie były dęby Mamre. Osiedliwszy się tam, zbudował ołtarz dla Pana (Rdz 13,18).



[1] Hipotetyczna przestrzeń zapisu boskich praw, mądrości, które mogą być odczytywane w sumieniu.

środa, 2 lipca 2014

Księga Rodzaju 11–12


          Po opowieści o Wieży Babilońskiej podana jest genealogia od Sema do Abrama. Brak innych źródeł pozabiblijnych stawia pod znakiem zapytania prawdziwość przekazu. Potomkowie Sema: Arpachszad, Szelach, Eber, Peleg, Reu, Serug, Nachor, Terach któremu  urodzili mu się synowie: Abram, Nachor i Haran (Rdz 11,10–26). Haran był ojcem Lota (Rdz 11,27).

          Sara (Saraj) była córką Teracha  i przyrodnią siostrą Abrahama: Zresztą jest ona rzeczywiście moją siostrą, jako córka ojca mego, lecz innej matki; mimo to została moją żoną  (Rdz 20,12). Józef Flawiusz w (DDIVI5) sugeruje, że była raczej bratanicą Abrahama, gdyż była córką Harana, brata Abrahama i siostrą Lota.

          Autor księgi wprowadza czytelników w historię patriarchów. Według Pisma św. Bóg powołuje Hebrajczyka Abrama i obiecuje mu rozsławienie jego potomków.

          Według oglądu filozoteistycznego protoplasta (o imieniu lub nazwany przez hagiografa Abramem) plemienia żydowskiego odczytał w objawieniu naturalnym istnienie jedynego Boga, Stwórcy wszystkiego.  Być może Abram miał wiedzę na temat innych religii monoteistycznych[1], które z pewnością istniały (np. Melchizedek, król Szalemu był kapłanem Boga Najwyższego). Być może  właściwie rozumiał pojęcie doskonałości i doszedł do logicznego wniosku, że doskonałość sama w sobie musi być osobliwa i jedyna. W religiach politeistycznych zawsze był ten Jeden, który przewyższał pozostałych. Jeżeli tak, to pozostali bogowie musieli być zależni od najważniejszego, a to degradowało ich do istot mniej doskonałych. Doskonałość przysługuje tylko jednemu, tak więc musi istnieć jedyny Stwórca. Ważne, że w swoim sercu Abram dokonał aktu wiary w jedynego Boga. Dywagacje, czy Abram odczytał Boga, czy Bóg powołał Abrama mieści się na tej samej autostradzie duchowej. Tajemnice tę nie da się do końca rozstrzygnąć. Tak, czy podobnie rozumując, protoplasta ten stał się założycielem religii monoteistycznej. Prawdopodobnie Abram był człowiekiem zamożnym, gospodarzem wielkiej rodziny z którym się liczono. Cieszył się autorytetem i miał siłę przekonywania. Piastował też władzę plemienną, która gwarantowała mu posłuch. Poddani przyjęli religię, być może z nakazu. Według dalszych losów plemiennych opisanych w Biblii, przez długie lata, równolegle dawano wiary innym bogom (np. żona Jakuba Rachela miała figurki bóstw domowych tzw. terafim, Rdz 31,19). W Księdze Sędziów terafim wymieniono parokrotnie jako przedmioty kultu i symbole domowego kapłaństwa. Z kolei w 1. Księdze Samuela (1 Sm 19,13–16), żona Dawida, Mikal włożyła wielkie terafim do łóżka, aby ukryć ucieczkę Dawida przed gniewem króla Saula. Słowo występuje również w 3 rozdziale księgi proroka Ozeasza (Oz. 3,4). Prorocy zwalczali terafim jako zabobon (por. 1 Sm 15,23; Za 10,2), zaś reforma króla Jozjasza nakazywała je zniszczyć (2 Krl 23,23). Powoli jednak religia w Boga jedynego stawała się wiodącą w Izraelu.

          Abram, z nakazu wewnętrznego udał się wraz z rodziną (w tym  bratanek Lot, syn Harana) i dobytkiem w drogę do Kanaanu. Semici byli plemieniem koczowniczym. Być może podróż ta była naturalnym odruchem.   Faktem jest, że przemieszczanie się było korzystne dla propagowania nowej wiary. Jak mówi Pismo św. Terach, ojciec Abrama osiedlił się Charanie, w którym zmarł.  Prawdopodobnie wędrówka zaczęła się od tego miasta (lub od Ur chaldejskiego Rdz 15,7) .

          W tym czasie panował głód w Kanaanie. Abram wraz z rodziną poszedł więc dalej na południe do Egiptu, gdzie głodu nie było.  Sara spodobała się Egipcjanom. Abram bojąc się utraty majątku  sprzedał żonę faraonowi: Abramowi zaś wynagrodzono za nią sowicie. Otrzymał bowiem owce i woły, niewolników i niewolnice oraz oślice i wielbłądy (Rdz 12,16). Zaskakujące zachowanie Abrama ma swoje wyjaśnienie. Autor księgi na kanwie tego opowiadania chciał pokazać Opatrzność Bożą, jaką cieszył się on i jego rodzina. Sam czyn Abrama należy uznać za roztropny.  Sam pomysł naracyjny jest dość naiwny. Bóg karze, nie wiedzieć czemu, faraona, a on dowiedziawszy się, że Saraj jest żoną Abrama, zwraca ją Abramowi. Czyni to na sposób niebywale grzeczny, jak na faraona przystało. Wzywa Abrama i pyta: Cóżeś mi uczynił? Czemu mi nie powiedziałeś, że ona jest twoją żoną?  Dlaczego mówiłeś: że to moja siostra, tak że wziąłem ją sobie za żonę? A teraz - oto twoja żona; zabierz ją i idź!» (Rdz 12,18–20).




[1]  Późniejsza, chwilowa religia monoteistyczna  panowała w Egipcie za faraona Amenhotepa IV (Echnatona) w XIV wieku przed Chr.

wtorek, 1 lipca 2014

Księga Rodzaju 9–11


          Synami Noego, którzy wyszli z arki, byli Sem, Cham i Jafet. Cham był ojcem Kanaana. Ci trzej byli synami Noego i od nich to zaludniła się cała ziemia.  Noe był rolnikiem i on to pierwszy zasadził winnicę.  Gdy potem napił się wina, odurzył się [nim] i leżał nagi w swym namiocie.  Cham, ojciec Kanaana, ujrzawszy nagość swego ojca, powiedział o tym dwu swym braciom, którzy byli poza namiotem.  Wtedy Sem i Jafet wzięli płaszcz i trzymając go na ramionach weszli tyłem do namiotu i przykryli nagość swego ojca; twarzy zaś swych nie odwracali, aby nie widzieć nagości swego ojca.  Kiedy Noe obudził się po odurzeniu winem i dowiedział się, co uczynił mu jego młodszy syn, rzekł: «Niech będzie przeklęty Kanaan! Niech będzie najniższym sługą swych braci!»  A potem dodał: «Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg Sema! Niech Kanaan będzie sługą Sema!  Niech Bóg da i Jafetowi dużą przestrzeń i niech on zamieszka w namiotach Sema, a Kanaan niech będzie mu sługą» (Rdz 9,18–27).

          Autorzy księgi wpasowują Noego i jego potomstwo do żydowskiej genealogii (semickiej od Sema). Sem uważany jest za praojca Hebrajczyków. Jednocześnie wskazują na pochodzenie plemienia kananejskiego (od syna Chama Kanaana) oraz tłumaczą ich rozwiązłość.

          W perykopie 10 podana jest dalsza genealogia  Żydów pochodząca od Noego. Wśród nich:  Kusz zaś zrodził Nimroda, który był pierwszym mocarzem na ziemi.  Był on też najsławniejszym na ziemi myśliwym. Stąd powstało przysłowie: «Dzielny jak Nimrod, najsławniejszy na ziemi myśliwy» (Rdz 10,8–9). On to pierwszy panował w Babelu (Babilonie) (Rdz 10,10). Inne źródła podają. Pierwsza wzmianka o Babilonie pochodzi z czasów panowania Szar-kali-szarri, króla Akadu z XXIII w. przed Chr.. W okresie monarchii III dynastii z Ur (2113–2005 przed Chr..) mieściła się tu siedziba ensich – zarządców niewielkiej prowincji. W roku 1894 przed Chr. przywódca jednego z plemion amoryckich, niejaki Sumu-abum (1894–1881 przed Chr.) obrał Babilon za swoją siedzibę, zakładając słynną I dynastię z Babilonu (Wikipedia).

          Hagiografowie często naginają prawdziwą historię, czy fakty historyczne do swoich koncepcji. Na kanwie prawdziwych zdarzeń historycznych rysują własną historię narodu Żydowskiego. Prawdopodobnie potomkowie Nimroda to plemię Kuszytów identyfikowani z Sumerami.

           Wykopaliska archeologiczne na terenie Babilonu prowadzone są od 1899 roku. Być może rzucą one światło na prawdę historyczną. Do tej pory odkryto w nim Bramę Isztar, świątynię Marduka, mury obronne, kompleks pałacowy, ziggurat Etemenaki. Ziggurat ten kojarzony jest z biblijną Wieżą Babel.

          Wieża typu ziggurat (schodkowa) została wykorzystana do przedstawienia ludzkiej pychy oraz pochodzenia różnych języków. Jak sugeruje autor księgi: Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa (Rdz 11,1). Uważano, że niegdyś istniała globalna cywilizacja. Babilończycy głosem autora księgi postanowili: Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu». A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: «Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi» (Rdz 11,3–4). Budowniczych spotkała kara. Jak pisz autor księgi, Bóg pomieszał im języki i rozproszył po całej ziemi. Tą opowieścią autor księgi chciał pokazać rosnącą pychę i nieporozumienie jakie występowało między narodami. Treść opowieści jest dydaktyczna. Łączy wiele wątków i jest pouczająca w sobie. Autor księgi ujawnia też pewien uniwersalizm. Wychodzi poza obręb własnego narodu.