Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 28 lipca 2016

Energia duchowa


           Człowiek to coś więcej niż ciało. To cały skomplikowany zespół energetyczny związany z duchem człowieka. Energia ma różne wibracje. Niskie wibracje skutkują czymś pejoratywnym. Wysokie wibracje to miłość, dobro, szczęście itp. Trzeba wiedzieć, że wszystko co dotyczy człowieka ma swoje odzwierciedlenie w energii. Wewnątrz człowieka kumulują się energie  też naszych przodków. Jeżeli są niskiej wibracji to odzwierciedla się to jako potępienie (np. do siódmego pokolenia). Wierząc w te mechanizmy, złe wibracje utrwalają się i czynią szkody. Bardzo wpływają na ludzką wolę. Człowiek poraniony nimi jest bezwolny. Jego umysł jest blokowany. Trzyma się kurczowo przyswojonych racji. Być może, że złe wibracje mocno osadzone w duchowości człowieka odpowiadają za stan nazywanym opętaniem.
          Bóg wyposaża każdego człowieka w mechanizmy energetyczne. Każda zła myśl zostaje wchłonięta w aurę energetyczną. Nawet każde słowo ma swoją wibrację.  Człowiek może być naładowany wielo tysiącami opcji. Wszystko to stwarza pewien dyskomfort życia.  W rezultacie człowiek nie jest wolny.
          Kto potrafi, może dokonać odpięcia (od metody np. Odpinania Małgorzaty Wołukanis) złych wibracji. Do tego służą różne metody. Komu brakuje wiedzy na ten temat wystarczy, że powie sobie, że będzie dla wszystkich życzliwy i tak będzie czynił. Każda natura ludzka, z chwila poczęcia jest dobra. Trzeba utrzymać ten stan. Człowiek dobry, miłujący, modlący się przesyła pozytywne energie. One to działają na zewnątrz, ale mają też kierunek zwrotny.
          Ludzie, zwłaszcza współcześni, mają w sobie ogromne pokłady strachu. Szybka i łatwo dostępna informacja radiowo-telewizyjna dostarcza, mimo woli, złych energii. Człowiek identyfikuje się z cudzym cierpieniem, tym samym strach staje się również własnością odbierającego.
          Świat zmysłowy napełniony jest iluzją. Człowiekowi wydaje się, że jest tak i tak. Prawda często jest inna. Tylko człowiek odblokowany (z zazdrości, z nienawiści, z niechęci do innych) ze złych wibracji, może oceniać stan Prawdy. Wiedza to jeszcze coś innego. Można mieć małą wiedzę, a głębokie rozeznanie Prawdy.
          Należy unikać magii. Usunąć przedmioty, które źle się kojarzą. Należy unikać też osądzania innych. Trzeba ostrożnie dobierać słowa. Nikogo nie wolno ranić. Na naukę języków obcych nigdy nie jest za późno. Znajomość ich niesamowicie nobilituje. Należy nawiązywać kontakty. One wiele uczą. Rób to co sprawia ci przyjemność. Trzeba mieć koniecznie własne hobby, nawet durnowate (zbierać np. kolorowe szpilki). Zachęcam do modlitwy. Trudno ocenić ich pozytywny wpływ. Spróbuj zakochać się we wszystkich ludziach. Tym samym uszczęśliwisz siebie.
          Człowiek o czystym sercu nie ma problemu z Stwórcą. On wie i czuje, bo Boga odnajduje w sobie. 

środa, 27 lipca 2016

Matematyka obecna w przyrodzie


          Matematyka jest fenomenem, który stale towarzyszy człowiekowi. Jest fundamentem twórczym. Jej logiczność, relacje, związki mają zastosowanie w przyrodzie.  Liczby służą do modelowania charakteru człowieka (data urodzenia).  Oto kilka informacji na ten temat.

Liczby pierwsze. Prawie każdy uczeń spotkał się z tym zagadnieniem. Liczby pierwsze to takie, które dzielą się przez jeden i przez siebie samych. Ciąg ich zaczyna się od liczby 2:
       2,3,5,7,11,13,17,19,23,29,31,37,41,43,53,59,61,67,71,73,83,89,97 itd.
           Do dnia dzisiejszego brak jest jednoznacznego algorytmu do ich bezpośredniego wyznaczania. Mimo to podlegają one pewnym zasadom.  Oto przykłady:

Hipoteza Euklisesa (sformułowana ok. 300 r. p.n.e) liczb bliźniaczych mówi: Jest nieskończenie wiele liczb pierwszych p takich, że p+2 jest również liczbą pierwszą. Przykłady: 3 i 5,  5 i 7,  11 i 13,  17 i 19,  29 i 31,  41 i 43,  59 i 61,  71 i 73... Nie wiadomo jednak, czy istnieje nieskończenie wiele bliźniaczych liczb pierwszych.

Hipoteza Golbacha (sformułowana 1742) mówi, że każda liczba parzysta większa od 2 może być przedstawiona w postaci sumy dwóch liczb pierwszych.

Hipoteza Riemanna (sformułowana ok. 1859) wszystkie tzw. nietrywialne zera (nierzeczywiste)  funkcji zespolonej dzeta mają część rzeczywistą równą 1/2. W wersji bardziej dostępnej: że liczby pierwsze można ująć w pewną funkcję zwaną funkcją dzeta Riemanna, która pokazuje pewną prawidłowość. Wszystkie interesujące zera tej funkcji leżą na pewnej prostej (tu zaskoczenie). Sprawdzono już numerycznie ponad 1500000000 takich miejsc - wszystkie mają tę właściwość. Dowodu (ani kontrprzykładu) nadal jednak nie ma. Ciekawością jest to, że to, co wydaje się całkowicie nieuporządkowane ma własne zależności.  Clay Mathematics Institute ufundował nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów za dowód lub obalenie hipotezy Riemanna.

          Liczby pierwsze są tak tajemnicze, iż postanowiono oprzeć na nich świat finansowy oraz bezpieczeństwo danych. Liczby pierwsze mają powiązanie z fizyką np. przy rozkładzie promieniowania ciała doskonale czarnego czy krytycznej temperaturze kondensatu Bosego-Einsteina. Czy należy wyciągać z tego wniosek, że liczby pierwsze mają szczególne znaczenie w przyrodzie? Nie sądzę, ale można podziwiać ukryte ich własności.


Ciąg Leonardo Fibonacciego – ciąg liczb naturalnych określony rekurencyjnie w sposób następujący: Pierwszy wyraz jest równy 0, drugi jest równy 1, każdy następny jest sumą dwóch poprzednich.

0
1
1
2
3
5
8
13
21
34
55
89
144
233
377
610
987
1597
2584
4181

          Ilorazów sąsiadujących ze sobą wyrazów ciągu Fibonacciego daje tzw. złotą liczbę (boska proporcja) równą 1.6180339887... Ona to króluje w przyrodzie. Graficzna postać ciągu Fibonacciego to tzw. złota spirala.  Według tego rozkładu rozrasta się roślinność, budowane są spirale mgławic, jak również kalafiory, słoneczniki, brokuły, szyszki i wiele, wiele innych.   Liczba płatków kwiatu to przeważnie liczba z ciągu Fibonaciego (dlatego tak trudno znaleźć czterolistną koniczynę, która jest ewenementem w przyrodzie). Wiele bardzo ciekawych informacji można wysłuchać na blogu youtube.com:
https://www.youtube.com/watch?v=wb7kPaM8cfg.

Prawo wielkich liczb i rachunek prawdopodobieństwa. Z prawdopodobieństwem dowolnie bliskim 1 można się spodziewać, iż przy dostatecznie wielkiej liczbie prób częstość danego zdarzenia losowego będzie się dowolnie mało różniła od jego prawdopodobieństwa. Jednym z największych osiągnięć fizyki dwudziestego wieku było odkrycie probabilistycznej natury zjawisk fizycznych w skali mikroskopijnej, co zaowocowało powstaniem mechaniki kwantowej. Proces ewolucji opiera się na statystyce i rachunku prawdopodobieństwa. Dzięki niej istnieje wielka różnorodność w przyrodzie (np. różne twarze ludzkie).

Krzywa śrubowa występuje w przyrodzie, np. w układzie korzeni i gałęzi niektórych drzew, w strukturze molekuł DNA, w minerałach.

Kula jest bardzo rozpowszechnionym kształtem w przyrodzie.

Harmonia matematyczna ma odbicie w rzeczywistości, w harmonii kosmosu, np. budowa sferyczna układu słonecznego.

           Czy Bóg posługuje się matematyką? Z pewnością tak. Była ona dostępna jeszcze przed powstaniem świata. Matematyka jest nauką o relacjach logicznych. One nie są stworzone, ale po prostu są (podobnie jak prawa ekonomiczne, np. prawo popytu i podaży, wypieranie dobrego pieniądza z rynku itd.).  Nie bez powodu matematykę uważa się za królową nauk. Jest ona podstawowym narzędziem Stwórcy. Podziwiając świat fizyczny nie należy zapominać o matematycznych zależnościach. Natomiast prawa fizyki są raczej narzucone przez Stwórcę i wchodzą w zakres wielkiego projektu stworzenia.                                    
          Przesada w każdej dziedzinie jest szkodliwa. Trzeba z ostrożnością podchodzić do kabał, wróżb, futurologii, czy magii. Złem jest poświęcanie im zbyt dużego czasu. Odwracają one koleje losu i inaczej wartościują rzeczywistość. Bóg i jego Opatrzność przesuwane są na dalsze miejsce.

wtorek, 26 lipca 2016

Bóg spełnił obietnicę


          Sara rodzi syna Izaaka (śmiech Jahwe). Abraham ma dwóch synów. Jednego z niewolnicy, który urodził się z jej ciała oraz Izaaka zrodzonego z prawowitej żony na skutek Bożej obietnicy. Z powodu konfliktów między synami Sara domaga się wypędzenia  Hagar i Izmaela z domu. Abraham nie chce się na to zgodzić.  Pojawia się tu dramat ojca, który kocha obu synów. Jak pogodzić wolę żony z własnym sumieniem? Bóg zapewnia Abrahama, że nie pozwoli skrzywdzić Izmaela. Uczyni go również ojcem wielkiego narodu. Troska Boga obejmuje wszystkich ludzi, a nie tylko wybranych. Dramat Abrahama jest przykładem konieczności podejmowania w życiu decyzji, które w pierwszym momencie mogą wydawać się okrutne i niemoralne. Dopiero czas pokazuje, że „zło” może zamienić się w dobro. Do tego jednak potrzebna jest ingerencja Boża. Kiedy przyjdzie nam podejmować problematyczne decyzje należy modlitwami wyprosić Bożą interwencję, bo On jeden jest w stanie każde zło zamienić w dobro. W literaturze późniejszej od Koranu wypędzenie Hagar i Izmaela jest uważane za wydarzenie opatrznościowe.
          Bóg wystawia Abrahama na próbę: Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym pagórku, jaki ci wskażę (Rdz 22,1). Powszechnie wiadomo, jak to się skończy. W ostatniej chwili Bóg odwołuje nakaz: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego  (Rdz 22,12). To zdarzenie ma wymiar jedynie religijny i nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną. Kanwa tekstu jest zapożyczona ze starszych tekstów pochodzenia poza judaistycznego. Nie sposób wyobrazić sobie niepojętego żądania Boga, który chce ofiary z syna „obietnicy”. Hagiograf użył tak dramatycznego przykładu, aby ukazać szczyt ufności w Boga i bezgraniczną wiarę Abrahama. W rzeczywistości Bóg nie pragnął śmierci syna, lecz wiary ojca. Próba wiary Abrahama polega na tym, że rozkaz Boży stawia wyżej od ojcowskiej miłości. Nie podejmuje on, jak to miał w zwyczaju, żadnej dyskusji z Bogiem. Wiara Abrahama jest wiarą heroiczną. Dla nas jest przesłaniem, aby w najtrudniejszych momentach życiowych, kiedy wydaje się, że nic nie może odmienić losu, zaufać Bogu i to zaufać bezgranicznie. Nasza modlitwa będzie na pewno wysłuchana. Choć rozwiązanie nie musi być takie, jakiego oczekiwaliśmy, ale na pewno w dalszej perspektywie będzie pozytywne. Mogę zaryzykować twierdzenie, że ten przykład jest jednym z najważniejszych przykładów potrzebnych do pogłębiania naszej relacji z Bogiem. Ofiara z Izaaka jest typem Baranka Bożego, który zgładzi grzechy świata. Podobnie jak Izaak, ktoś inny będzie dźwigał na barkach drewno całopalenia, a na stos wstąpi jednorodzony Syn Człowieczy. O tym, hagiograf nie mógł wiedzieć. To przykład jak Bóg uniwersalnie wpływa na natchnionych pisarzy. Piękno i wielkość Biblii polega na tym, że jeden werset może nieść wiele, ponadczasowych  informacji. Tajemnice w nim zawarte mogą być ujawniane przez wszystkie pokolenia, za każdym razem nabierając innego, aktualnego sensu. Niektóre z nich mogą być odkrywane dopiero po wielu latach. Pierwsza warstwa zawiera sens historyczny, ważny dla pokolenia autora. Następne pokolenia odczytują sens aktualny dla siebie. To jest niepowtarzalnym fenomenem w literaturze i świadczy o wielkości Pisma świętego.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Tekst bez ogródek


          Opowiadanie o Abrahamie w Gerarze (Rdz 20,1–17) jest w pewnym sensie powtórką zdarzeń z pobytu Abrahama w Egipcie. Z bojaźni o utratę życia i majątku, Abraham chce poświęcić czystość małżeńską żony, oddając ją Abimelekowi, królowi Geraru. Rodzina Abrahama jest pod szczególną opieką Bożą: Teraz więc zwróć żonę temu człowiekowi, bo jest on prorokiem i będzie się modlił za ciebie, abyś pozostał przy życiu. Jeżeli zaś nie zwrócisz, wiedz, że na pewno nie minie śmierć ciebie i wszystkich twoich bliskich (Rdz 20,7). W tej perykopie autor przypisuje Abrahamowi godność proroka. Sam Abraham jest zwykłym, też niejednokrotnie słabym człowiekiem. Być może, to zdarzenie będzie służyć do ukazania jego późniejszej heroicznej postawy, gdy przyjdzie mu wypełnić „okrutną z założenia” próbę wierności Bogu.
         Bóg spełnił obietnicę. Sara rodzi syna Izaaka (śmiech Jahwe). Abraham ma dwóch synów. Jednego z niewolnicy, który urodził się z ciała oraz Izaaka, zrodzonego z prawowitej żony na skutek Bożej obietnicy. Z powodu konfliktów między synami, Sara domaga się wypędzenia  Hagar i Izmaela z domu. Abraham nie chce się na to zgodzić.  Pojawia się tu dramat ojca, który kocha obu synów. Jak pogodzić wolę żony z własnym sumieniem? Bóg zapewnia Abrahama, że nie pozwoli skrzywdzić Izmaela. Uczyni go również ojcem wielkiego narodu. Troska Boga obejmuje wszystkich ludzi, a nie tylko wybranych. Dramat Abrahama jest przykładem konieczności podejmowania w życiu decyzji, które w pierwszym momencie mogą wydawać się okrutne i niemoralne. Dopiero czas pokazuje, że „zło” może zamienić się w dobro. Do tego jednak potrzebna jest ingerencja Boża. Kiedy przyjdzie nam podejmować problematyczne decyzje należy modlitwami wyprosić Bożą interwencję, bo On jeden jest w stanie każde zło zamienić w dobro. W literaturze późniejszej od Koranu, wypędzenie Hagar i Izmaela jest uważane za wydarzenie opatrznościowe.
          W tej perykopie autor przypisuje Abrahamowi godność proroka. Sam Abraham jest zwykłym, też niejednokrotnie słabym człowiekiem. Być może, to zdarzenie będzie służyć do ukazania jego późniejszej heroicznej postawy, gdy przyjdzie mu wypełnić „okrutną z założenia” próbę wierności Bogu.
          Egzegeci zauważyli, że tekst w niektórych miejscach jest skażony, jak np.  werset:  Do Sary powiedział: «Daję bratu twemu tysiąc sztuk srebra; niechaj to będzie zasłoną dla oczu (dla ciebie dowodem), że jesteś bez winy, wobec wszystkich, którzy są z tobą» (Rdz 20,16) [1]. Sugestia łapówki.
          Niestety pomimo wielkich starań nie można było całkowicie ustrzec się od obcych ingerencji w tekst. Poza tym trzeba mieć świadomość, że każde tłumaczenie, siłą rzeczy, zniekształca pierwotny sens przekazu.


[1] W PŚ w  wyd. Towarzystwa Świętego Pawła z 2005 r. brak jest tej uwagi!

niedziela, 24 lipca 2016

Bóg rozpoznany


          Tak więc Bóg, niszcząc okoliczne miasta, przez wzgląd na Abrahama ocalił Lota od zagłady, jakiej uległy te miasta, w których Lot przedtem mieszkał (Rdz 19,29). Autor popełnił wielki błąd. Obarcza Boga odpowiedzialnością za zniszczone miasta. Przedstawia Boga jako groźnego Sprawiedliwego, Pana życia i śmierci, okrutnego namiestnika, który w okrutny sposób mści się na tych, którzy są mu nieposłuszni. To wszystko nie ma nic wspólnego z Bogiem.
         Boga nie można przyrównywać do istoty ludzkiej. Nie można Go również namalować, bo nie ma wyglądu. On po prostu jest. Gdzie i w jaki sposób? On istnieje tak, jak istnieje miłość, myśl, świadomość. Czy można sobie to wyobrazić zmysłowo? Zmysłowo nie, ale duchem można zrozumieć. On istnieje naprawdę i jest Istotą doskonale dobrą. Skąd to wiadomo? Po Jego owocach. Istota, która powołała do życia świat, człowieka i dała mu tyle z siebie, tyle dobra, nie może być zła. Zresztą nie ma odniesienia do zła, które od człowieka pochodzi. Boga można porównywać wyłącznie do doskonałości i to w każdej dziedzinie.
          Próba przypisania Bogu ludzkich słabości jest grubym nieporozumieniem. W Bogu nie ma nic z człowieka, natomiast w człowieku jest wiele z Boga.
          Błędne jest przekonanie, że Bóg człowieka karze (Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro nagradza, a za zło karze - z głównych prawd wiary). Przy uważnym czytaniu Biblii, często opisywana „kara Boża” nigdy nie ma w zamyśle zemsty, ale stanowi przestrogę i wezwanie do poprawy. Bóg pozwala jedynie, aby grzesznicy doświadczyli na sobie skutki własnego wyboru. Słowa świadczące o karze Boga są ówczesną interpretacją na bazie ówczesnej mentalności Żydów. Łatwiej było mówić, że Bóg ukarał, niż wytłumaczyć fakt, że zło doprowadza się do samozniszczenia. Na ówczesną społeczność bardziej oddziaływał strach niż wyższa etyka oparta na miłosierdziu Boga. Puentą opowiadania o zniszczeniu Sodomy i Gomory miała być surowa ocena grzechów. Lot i jego córki zostają uratowane. Opatrzność Boża jest przeciwwagą kary. Wymaga jednak współpracy ze strony Izraela.
          Dalsza część ludowego (fikcyjnego) opowiadania (Rdz 19,30–38) o występkach córek Lota jest stanowczym Bożym zakazem powiązań kazirodczych. Potomstwo kazirodcze nie otrzymuje błogosławieństwa takiego, jakie otrzymał Abraham. Nie znaczy to jednak, że Bóg odwraca się od dzieci poczętych w grzechu, czy na skutek ludzkiej ingerencji (np. przez zapłodnienie in vitro). Bóg otacza troską wszystkich (np. Izmaela urodzonego z niewolnicy). Całe opowiadanie o występkach córek Lota jest legendą na temat pochodzenia Moabitów i Ammonitów.

sobota, 23 lipca 2016

Zażyłość z Bogiem


          Autor tekstu, godnego podziwu natchnienia odczytał, że człowiek może  przekomarzać się z Bogiem. Jest to zgodne ze statusem człowieka względem Boga - Ojca. W tekście opisana jest rozmowa Abrahama odnośnie zagłady Sodomy i Gomory (Rdz 18,22–33). Abraham chce złagodzić twardy rygor Bożej sprawiedliwości. Bóg odstąpi od zagłady, jeżeli w Sodomie znajdzie się pewna ilość (50 i kolejno: 45, 40, 30, 20, 10) osób sprawiedliwych. Bóg do pewnej granicy ustępuje mu i skłonny jest zmienić swoje plany. Jest jednak granica, której człowiekowi przekraczać nie wolno. Rozmowa zostaje zawieszona. Niemniej, sam fakt możności wywierania wpływu na Boga jest dla człowieka nobilitujący. Takim narzędziem wywierania wpływu na Boga  w świecie rzeczywistym jest modlitwa (np. błagalna). Modlitwa może być nieprawdopodobnie skuteczna, nawet pojedynczego człowieka, który jest wierny Bogu.
          Nie należy bulwersować się legendarnością tekstu. Perykopa powyższa jest doskonałym przykładem jak z opowieści zmyślonej można odczytać Prawdę religijną.
          Siły natury (istnieją potwierdzenia archeologiczne), które zniszczyły miasta Sodomę i Gomorę, w południowej części doliny Jordanu, stały się kanwą opowiadania religijnego. Hagiograf przedstawia skutek zepsucia moralnego, zwyrodnienia i zboczeń, jakie miały miejsce w Sodomie i Gomorze (Rdz 19). Z opowiadania można uzyskać ciekawe informacje obyczajowe: gościnność hebrajska, niski status społeczny kobiet i inne: [Lot rzekł] Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom [gościom – aniołom] niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!» (Rdz 19,8).
          Anioły są narzędziem narracyjnym. Autorzy chętnie przywoływali je w swoich opowieściach. Z drugiej strony jest to przykład zbytniej ingerencji człowieka w świat nadprzyrodzony. Bóg, niebo, anioły i szatan  to rekwizyty theatrum biblijnego.
          Osoby wierzące mogą być zniesmaczone tym nadużywaniem Boga do ludzkich partykularnych interesów. Na szczęście chodzi też o prawdy Boże. Zapewne Bóg przygląda się ludzkim działaniom w sposób pobłażliwy. Do lepszego zrozumienia świata nadprzyrodzonego przyjdzie nam jeszcze poczekać.
          I tak zniszczył te miasta oraz całą okolicę wraz ze wszystkimi mieszkańcami miast, a także roślinność.  Żona Lota, która szła za nim, obejrzała się i stała się słupem soli  (Rdz 19,25–26).  Żona Lota zginęła bo była zbyt ciekawa i małej wiary. Tekst zdradza dość prymitywne rozumowanie autora.

piątek, 22 lipca 2016

Krytyka biblijna


          Może trzeba było zacząć egzegezę Starego Testamentu od przedstawienia współczesnej wiedzy na jego temat. Dzisiejsza nauka, a zwłaszcza archeologia podparta nowoczesnymi metodami (w tym kryminalistycznymi) podaje wiele ciekawych informacji, które należy, bez emocji religijnych, rozpatrzyć. Answulf Bloedhorn z Ewangelickiego Instytutu Badań Starożytności w Ziemi Świętej wskazuje, że wiele informacji w Torze jest przejaskrawionych. Rolf Krauss, egiptolog z Berlina, Miasto Dawida nazywa prowincjonalną dziurą. Israel Finkelstein, szef wykopalisk prowadzonych przez uniwersytet w Tel Awiwie w swojej książce Nie było trąb jerychońskich stwierdza, że najważniejsze biblijne teksty nie mówią prawdy, w tym: - wyjście plemion żydowskich z Egiptu nigdy nie miało miejsca. - Ziemia Kanaan - wbrew opisom z Księgi Jozuego - nie została podbita przemocą.
           Krytyka Tory jest potrzebna w imię Prawdy, ale ta Księga  sama podaje wiele informacji krytycznych. Np. wspomina Melchizedeka (Rdz 14,18), którym ujawnia inne źródła monoteizmu niż fenomen hebrajski. Politeizm żydowski jest ujawniony przy opisie kradzieży posążków bożków domowych przez Rachelę, żonę Jakuba (Rdz 31).
          Prawdopodobnie cała historia żydowska była o wiele skromniejsza. Cud narodzin wiary w jednego Boga odrodził się dopiero w sytuacji zagrożenia, gdy Żydzi dostali się do niewoli. "Projekt Jahwe" miał zostać zapoczątkowany przez króla Jozjasza (639-609 rok p.n.e.). Biblia wysławia go jako człowieka, który nastał po to, żeby wyeliminować ślady obcych kultów i poprzez ścisłe przestrzeganie praw boskich doprowadzić naród izraelski do zbawienia. Przypuszcza się, że król zwołał swoich kapłanów, kazał im wynaleźć boskiego opiekuna i spisać "narodowy epos" o Ziemi Obiecanej. Przede wszystkim chodziło o wzmocnienie poczucia własnej wartości narodu i obronę przed wpływami obcych kultur. - Kapłani postawili więc na separację - jak mówi Finkelstein. Dotychczas Jahwe był ewidentnie tylko bożkiem pioruna, czczonym jako bóstwo lokalne w Jerozolimie na górze Syjon. Likwidacja politeizmu ciągnęła się o wiele dłużej niż dotychczas sądzono.
          Z punktu widzenia umiarkowanych badaczy Biblii około roku 630 p.n.e. "deuteronomiści" spisali najważniejsze teksty Biblii. Wymyślili postacie Abrahama i Mojżesza, a ich czyny umieścili w odległej przeszłości.
          Jak mówi uczony żydowski Finkelstein Tora jest wybitnym rezultatem ludzkiej wyobraźni. Pokazuje tryumf homo sapiens, który częściowo wyzwolił się z mitów i przeszedł do sfery prawa etycznego.
          Czy Pięcioksiąg należy uważać za zwykłą lipę. Nie. Trzeba ją traktować jako dzieło człowieka, jego pragnień i marzeń. To ludzie odczytali w swoich sanktuariach duszy istnienie jedynego Boga. Tym samym Bóg się im Objawił. Na tę Księgę powoływał się również Jezus.