Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 25 sierpnia 2016

A niby skąd ta pewność?


          Doktryna wiary nie opiera się na faktach historycznych, bo ich jest mało, a na wizji jej założycieli. Wizja może pochodzić od daru odczytania zamysłu Stwórcy (Abraham, Mahomet,...).

– A jeżeli nie?

          Tak czy siak, religia jest zamysłem ludzkim. Od inteligencji i siły przekonywania autorów zależy, czy ich koncepcja zostanie zaakceptowana i przyjęta. Ważne dla autorów jest, aby ich koncepcja stała się własnością każdego wierzącego.

– W ten sposób można tworzyć wiele religii?!

I tak się dzieje. Na świecie równolegle działa wiele tysięcy różnych opcji (sekt).

– To może generalnie zniechęcać do wiary.

I zniechęca. Wiele osób daje sobie z tym spokój, przybywają ateiści.

– To dobrze, czy źle?

Pomimo, że religię tworzą ludzie, to jest coś na rzeczy. Ludzie ją potrzebują niezależnie od wykształcenia i statusu społecznego.

– Dlaczego?

Bo za religią stoi jedyny Stwórca.

– A niby skąd ta pewność?
               
To wynika z wiedzy, logicznej konieczności istnienia Stwórcy świata.

– Wiedza, to nie wiara.

O Bogu się wie, a nie wierzy w Niego (podejście filozoteistyczne). Wiara jest następcą wiedzy. Wiara obejmuje, to co nie jest pewne, a więc np. Jego przymioty. Wiara dotyczy np. Boskości Chrystusa itd. Na tej wiedzy buduje się własny obraz i przestrzeń wiary. Nie szkodzi, że każdy ma inne spojrzenie. Ważne jest przyjęcie podstawowej Prawdy Boga jako Stwórcy.

– Czy człowiek jest zmuszony do wiary w Boga?

W pewnym sensie tak, organicznie, z potrzeb wewnętrznych, które zostały w nim zainstalowane.

– Czy wszystko jedno, jaką religię przyjmuje się za swoją?

To zależy od rozpoznania i przyjęcia w swoim sercu. Co człowiekowi jest bliższe, w to wierzy.

– A Pan, którą religię uznaje?

Obecnie własną, ale najbliżej mi do Kościoła chrześcijańskiego.

– Mimo, że ma paskudną historię?

Tak, bo jest najbardziej rzeczywisty i ludzki. Kościół jest taki, jak ich członkowie. Jeżeli zmieni się człowiek, zmieni się i Kościół.

– Nie drażni Pana ich doktryna?

Co do etyki jest najlepsza jaką znam. Co do  historiografii to stałem się już pobłażliwy. Patrzę na Kościół jak ojciec, który ma różne dzieci, ale kocha wszystkie. Poza tym fascynuje mnie Jezus Chrystus i cała Jego działalność. On przekazał wiedzę, którą nie do końca zgłębił i wykorzystał sam Kościół.

– Tu Pan przesadził.

Powiem inaczej. Kościół wypaczył idee Jezusa przez forsowanie własnej doktryny opartej na mitach i legendach. Ważniejsze dla niego jest np. pojęcie Trójcy świętej, niż np. przekaz Jezusa o wielkości człowieka. Trzeba rozumieć tu, zamysł Boga odnośnie człowieka. Człowiek byt niemal doskonały (tytuł mojej książki). Nie ma tu nic z pychy, ale wielkość daru, który powinien być poznany przez każdego wiernego.

Deuteronomium 3


        Badania historyczno archeologiczne wykazały, że zasiedlenie Palestyny było długim i raczej spokojnym procesem infiltracji Izraelitów z tubylcami.  Można to odczytać w perykopach: Nie grozić Edomitom!; Nie napadać na Moabitów!; Nie zaczepiać Ammonitów!. Nie zaczepiajcie ich, gdyż nie dam wam nic z ich ziemi, nawet tyle, co stopa zakryje, bo Ezawowi dałem na własność góry Seir. Pokarm do jedzenia kupujcie od nich za pieniądze! Nawet wodę do picia nabywajcie od nich za zapłatą! (Pwt 2,5–6).
          Tam gdzie nie udało się zasiedlenie wskazuje na karę Bożą. Bunt jest wyrazem sprzeciwu wobec Boga. Widzieliście na własne oczy, co uczynił Pan w Baal-Peor, jak każdego człowieka, który poszedł za Baalem z Peor, wyniszczył Pan spośród was (Pwt 4,3). Przestroga ta miała charakter pouczający dla Izraelitów będących w niewoli babilońskiej. Bunt jest wyrazem braku wiary. Pamiętajcie!
           Wobec tezy, że Bóg nikogo nie karze, nie do przyjęcia są teksty mówiące o wyniszczeniu człowieka przez Boga.
           Okres 40-letni zasiedlania może wskazywać na proces pokojowy. Zbrojne zajęcie ziem było by procesem krótszym. Aby wykazać waleczność Izraelitów napisano: W tym czasie zdobyliśmy wszystkie jego miasta i klątwą obłożyliśmy każde miasto, mężczyzn, kobiety i dzieci, nie oszczędzając niczego oprócz zwierząt, któreśmy sobie pobrali, i łupu z miast przez nas zajętych. (Pwt 2,34–35).
           Elementy tekstu typu: Lecz przez was rozgniewał się na mnie Pan i nie wysłuchał mnie (Pwt 3,26) jest rodzajem asekuracji, że nie wszystko poszło jakby się chciało.
          W tekstach wielokrotnie powtarzane są słowa: strzeżcie się (Pwt 4,9). Autor Księgi chciał zaznaczyć konieczność w wiarę w Boga. Dla Izraelitów była ona potrzebna. Żydzi mieli na nowo uwierzyć w jedynego Boga i że są narodem wybranym. Uda się wyzwolenie jeżeli będzie zachowana wiara. Jak widać, do dnia dzisiejszego Żydzi nie odzyskali w pełni ziem nadanych przez Stwórcę. Wielka, światowa diaspora Żydów świadczy o nie zakończonej historii wybawienia ludu bożego. Widocznie koncepcja ludzka nie poszła w ślad zamysłu bożego.

środa, 24 sierpnia 2016

Deuteronomium 2


          Centralną postacią Księgi Powtórzonego Prawa (Deuteronomium) jest Mojżesz, jako największy z proroków, będący w szczególnej relacji z Bogiem, dlatego często Pięcioksiąg nazywany jest Prawem Mojżeszowym. Wszystko rozgrywa się w trzech mowach Mojżesza.
          Autor księgi często wkłada w usta Boga własne koncepcje. W czasie czytania księgi dobrze jest traktować je jako ludzką narrację, wtedy treść  nabierze innego znaczenia.
          Księgę Powtórzonego Prawa należy czytać z pozycji głównego odbiorcy, a mianowicie Żydów będących na wygnaniu. Im potrzebne było wsparcie i wiara w odzyskanie zagrabionych ziem.
         Celem Księgi było uświadomienie Żydom będących w niewoli, że są narodem wyjątkowym, wybranym przez Boga do spełnienia misji Bożego Objawienia. To, że są w niewoli, to kara za ich odstępstwa od wiary. Bóg jednak  daje nadzieję na przywrócenie dawnej świetności. Trzeba jednak zaufać i wrócić do wiary ojców. Księga Powtórzonego Prawa ma przypomnieć najbardziej istotne elementy wiary. Wykorzystuje do tego postać Mojżesza i historię powrotu Żydów z niewoli egipskiej. Aby osiągnąć swój szczytny cel hagiografowie kreują opowieść, pisząc sceny nieprawdziwe, gloryfikujące, zmieniające fakty historyczne.
          Ważnym przesłaniem jest, że mimo niewoli, Bóg jest ze swoim narodem. Pan, Bóg wasz, który idzie przed wami, będzie za was walczył (Pwt 1,30). Nie trzeba więc bać się, bo Bóg czuwa osobiście nad swoim wybranym narodem.  Widzialnym przywódcą jest Mojżesz, ale główne kierownictwo należy do Boga.
           Aby przekonać Żydów, że ziemia w której mieszkali przed niewolą jest darem od Boga, deuteronomiści napisali:  Pan, nasz Bóg mówił do nas na Horebie: «Już dość waszego pobytu na tej górze. Ruszajcie, idźcie, ciągnijcie ku górom [...] aż po wielką rzekę Eufrat. Patrzcie, wydaję wam ten kraj. Idźcie, posiądźcie tę ziemię, którą Pan poprzysiągł dać Abrahamowi, Izaakowi, Jakubowi, a po nich ich potomstwu» (Pwt 1,6–8); Pan, twój Bóg, wydał tobie tę ziemię. Wejdź, weź ją w posiadanie, jak ci obiecał Pan, Bóg twoich ojców. Nie lękaj się, nie trać ducha!   (Pwt 1,21).
           Wszystko jest darem od Boga, w tym władza.  Mojżesz ustanawia Sędziów do kierowania plemionami izraelskimi. Władza Izraelitów od Boga pochodzi (Pwt 1,9–18): gdyż jest to sąd Boży (Pwt 1,17). Chodziło o to, aby Żyd w niewoli był przekonany, że Bóg szczególnie czuwa nad swoim wybranym ludem. Bóg jest hojny dla swojego ludu, ale też sprawiedliwy (surowy i miłosierny).

wtorek, 23 sierpnia 2016

Deuteronomium 1


          Księga Powtórzonego Prawa zamyka Torę i jest piątą księgą Starego Testamentu i Biblii. Jest ona wyjątkowa i znacznie różni się od pozostałych. Jest przede wszystkim jednolita w odróżnieniu np. od Księgi Rodzaju na którą składa się wiele tradycji. Ma ton pouczający i kaznodziejski. Według nauki Kościoła chrześcijańskiego powstała na gruncie tradycji – przekazu ustnego, podawana poprzez pokolenia, przechowywana przez kapłanów lewickich w północnym państwie Izraela. Być może w VIII w. przed Chr., za czasów Jeroboama II powstał prototyp księgi mający na celu zmodernizowanie dawnego prawa zapisanego w Księdze Wyjścia (Wj 19–24).
          Po upadku państwa północnego w 722 r. przed Chr.  wierni przenieśli księgę do Jerozolimy. Pierwsza modyfikacja została wykonana za króla Ezechiasza  (728–699 przed Chr.), troszczącego się o moralne odnowienie Izraela. W czasie panowania jego syna Manassesa (699–643) księga została ukryta w świątyni jerozolimskiej. Potem została jakby w zapomnieniu.
          Za czasów króla Jozjasza (639-609 rok p.n.e.)  ok. 622 r. przed Chr.  została odnaleziona przez arcykapłana Chilkjasza: Wtedy arcykapłan Chilkiasz rzekł do sekretarza Szafana: Znalazłem w świątyni Pana księgę zakonu. I wręczył Chilkiasz księgę Szafanowi, który ją przeczytał (2 Krl 22,8 oraz przypis BT).  
          Czy księga odnaleziona przez Chilkiasza była prototypem Księgi Powtórzonego Prawa? Wszystko wskazuje, że tak. Ciekawe są jej dalsze losy. Nauka Kościoła poucza, że redakcję końcową dokonano w czasie niewoli babilońskiej (VI w. przed Chr.). Zatarła ona wiele dawnych wyrażeń i przekazów. Zadbano o jej jednolitość (podobnie było w przypadku Księgi Kapłańskiej). Stąd trudność w odróżnieniu fragmentów starszych i młodszych. Księga zawiera w sobie fragmenty starsze z okresów królów judzkich, jak również poematy (Pwt 32,33).  W swym tonie jest bardziej kaznodziejska i pouczająca.
           Zaskakujące są opinie umiarkowanych badaczy Biblii. Twierdzą oni, że dla ratowania narodu żydowskiego będącego w niewoli babilońskiej wymyślono historię Abrahama i Mojżesza, a ich czyny umieścili w odległej przeszłości. Deuteronomiści [1] spisali i skompilowali najważniejsze teksty księgi. Trudno dociec prawdy, ale faktem jest, że ostatnia redakcja dała pożądany efekt końcowy. Broni ona idei Mojżesza i próbuje uwiarygodniać historycznie jego postać.
          W  czasie ostatniej redakcji dokonano modyfikacji jeszcze innych ksiąg biblijnych (Jozuego, Kapłańska). Fałszerze mieli szczytny cel – uratować naród Żydowski będący w niewoli babilońskiej.


[1] Od greckiej nazwy  Księgi Powtórzonego Prawa – Deuteronomium. Nazwą tą określa się tradycję religijną.  W ramach niej wyróżnia się przedwygnaniową (sprzed niewoli babilońskiej) tradycję deuteronomiczną i wygnaniowo-powygnaniową tradycję deuteronomistyczną. Deuteronomium oznacza „powtórzone prawo".

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Funkcjonał zapożyczony


          W matematyce używa się pojęcie funkcjonału. Słowo funkcjonał pochodzi z rachunku wariacyjnego, gdzie oznacza funkcję, której argument jest funkcją, wartość jest liczbą (lub zbiorem liczb, wektorów). Analiza funkcjonalna bada wynik jak i argumenty. Pojęcie to zostało przez autora zapożyczone do opisu nie-bytu.
          Najprostsza definicja bytu  (kluczowe pojęcie ontologii) mówi, że byt to jest to, co jest (Parmenides). Na byt składa się substancja i przypadłość. Substancja to podłoże bytu (substancja materialna jak np. kot, pies), a przypadłość jest opisem własności substancji (kolor sierści kota, psa). Gdy substancja jest nieznana lub nieokreślona trudno mówić o jej przypadłościach (oficjalne stanowisko filozofii).
           Nie-byt to przeciwieństwo bytu i określa nicość. Co to jest nicość? Pojęcie "niebyt" pojawia się po raz pierwszy w poemacie Parmenidesa z Elei. Niebyt jest tam pojęciem pustym – nie ma nic, o czym można powiedzieć, że jest niebytem. Istnienie niebytu w jakiejkolwiek formie jest wewnętrznie sprzeczne i bezsensowne, a sama nicość jest jedynie logicznym dopełnieniem pojęcia bytu: czysto poznawczym aktem negacji na tym pojęciu. "Niebytu nie ma" – pisze więc Parmenides, a ludzi poszukujących wiedzy na ścieżce nicości nazywa "dwugłowymi": czyli rozumującymi dwojako, rozbieżnie, bezsensownie (wikipedia).
          Takie rozumienie nie-bytu przyjęło się w całej filozofii antycznej. Pierwsze istotne rozwinięcie wizji Parmenidesa nastąpiło za sprawą doktryny św. Tomasza z Akwinu.
          Powyższe definicje są poprawne przy założeniu, że materia istnieje jako stworzony samodzielny substytut. Przyjmując dynamiczną wizję świata należy powyższe pojęcia zmodyfikować. Jeżeli mowa jest o materii, to należy ją traktować jako produkt energetyczny, który przyjmuje właściwości materii. Ponieważ energia ma nieokreślone podłoże, definicja bytu energii jest niejasna. Może lepiej pasuje do niej pojęcie nie-bytu? Przypadłość nie-bytu nabiera własności dynamiczne i co najważniejsze skutkujące. Przypadłość przejmuje rolę sprawczą. Skutek staje się faktem. Substancją nie-bytu są pojęcia: miłość, dobro, zło, szczęście, świadomość, energia. Czy one są tylko wytworem umysłu, czy można im przypisać realne istnienie? Autor urealnia nie-byty.  Do nich dołącza równie istoty nadprzyrodzone: Boga, dusze, które według słów Stwórcy (Wj 3,14) istnieją. Kiedy mówi się o miłości Boga, mówi się o jego przypadłości, ale On sam jest Miłością, a więc Miłość realnie istnieje. Dobroć uczyniona przez człowieka, na mocy danej przez Boga również istnieje i skutkuje w czynach. Dobroć rozchodzi się, czyni dobro, neutralizuje zło. Zło czyni szkody, rozchodzi się, a więc działa, czyli jest. Energia ulega stale entropii. Choć można ją kumulować i przechowywać, to ona stale działa. Energia jest przeliczalna. Energia jest pojęciem prostym, i nikt nie powie, że jej nie ma.
         Autor, przyznaje, że bezwiednie, określił siłę sprawczą skutkującą jako funkcjonał, a więc w rozumieniu dynamicznego opisu świata nie-byt jest funkcjonałem.
         Porównując funkcjonał matematyczny z funkcjonałem sprawczym można doszukać się pewnej zbieżności. Funkcjonał matematyczny w wyniku daje liczbę (konkretną, przy rozszerzonej definicji daje zbiór), natomiast argumentem jest funkcja, która jest opisem zjawiska matematycznego. Funkcjonał sprawczy jest skutkiem (czymś konkretnym), a podłożem jest substancja duchowa (w świecie rzeczywistym pojęcie nieokreślone).
        Dynamiczne właściwości świata stanowią nie tylko o jego działaniu, ale pochodzeniu. Świat funkcjonuje nie dlatego że jest, ale że działa. Zmysłowość jest wytworem umysłu przez transformację bodźców.
         Nie wszystkie funkcjonały mają tę samą naturę. Np. dobroć jest narzędziem sprawczym. Szczęście jest wskaźnikiem emocji pozytywnej. Bóg jest Stwórcą sprawczym. Dusza jest emanacją natury Boga. Energia jest pochodzenia boskiego, ale została ona przypisana do świata rzeczywistego. Nie należy ją identyfikować ze świadomością, funkcjonałem, której przypisano wieczność.
        Tak jak trudna do zrozumienia jest teoria względności, do której autor jest sceptycznie nastawiony, tak dynamiczna wizja świata jest przedmiotem jego wiary.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Bóg nigdy by nie powiedział


          Kiedy pisze się bajkę łatwo jest wprowadzać niezwykłe zdarzenia, wręcz nieprawdziwe. W Biblii wielokrotnie powtarzane są zwroty: Bóg ukazał się ... powiedział do niego: (por. Rdz 35,9–10). Natrętny antropologizm Boga potrafi zniechęcić czytelnika do studiowania Biblii. Czytając, trzeba wyciszyć emocje i skupiać się na teologicznym przekazie. Ktoś zapyta, a może i przekaz jest wymyśloną bzdurą? Na ten temat już pisałem, ale powtórzę. Autor natchniony odczytuje intencje Boga w swoim sercu. Przekazaną treść obrazuje w piśmie. Intencje nie są wyrażone słownie lecz są stanem ducha. Co to znaczy? To znaczy: Wiem, ale trudno to ująć słowami.  Dosyć sprytne tłumaczenie. Jedyne, aby wierzyć, że Bóg odsłania swoje racje. Bóg może wpływać jedynie na stan ludzkiego ducha. Cokolwiek dobrego odczyta się w sercu – od Boga pochodzi.
          Spostrzegawczy czytelnik dojrzy, że przesuwam wiarę w inne miejsce. Nie wierzę w przekazy słowne podane w Biblii, a wierzę w mechanizm relacji Boga z człowiekiem. Są one w przestrzeni duchowej. Człowiek odczytuje Boga przez zdolność jaką od Niego otrzymał. Ta wiara koreluje z wiedzą jaką nabyłem, studiując tematykę religijną od ponad 30 lat .
         Bóg nigdy by nie powiedział:  Po czym Bóg rzekł do niego: «Ja jestem Bóg wszechmocny. Bądź płodny i rozmnażaj się» (Rdz 35,11). Słowa bardziej pasują do przekazu ludzkiego, w których chce się podkreślić, że Bóg jest wszechmocny. Jest tu więc pewna polityka, koncepcja autora.
          Kraj, który dałem Abrahamowi i Izaakowi, daję tobie; i twemu przyszłemu potomstwu dam ten kraj» (Rdz 35,12). Historycznie plemiona zdobywały tereny i je osiedlały. Silniejszy wygrywał. Izraelici chcieli autorytetem Boga przywłaszczyć sobie cudzą ziemię (Kanaan). Jest to nadużycie. Nawet obecne zasiedlenie Żydów w Palestynie zostało załatwione politycznie przy wsparciu innych silniejszych narodów (Anglia, USA), a nie zdobyte. Po I wojnie światowej Liga Narodów zgodziła się na stworzenie Mandatu Palestyny pod brytyjskim protektoratem, z celem utworzenia „żydowskiej siedziby narodowej”. W 1947 Organizacja Narodów Zjednoczonych zgodziła się na podział Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. 14 maja 1948 (5 ijar 5708) zgodnie z decyzją ONZ państwo Izrael proklamowało niepodległość, jednak okoliczne państwa arabskie odmówiły zaakceptowania planu i rozpoczęły wojnę. I wojna izraelsko-arabska potwierdziła niepodległość i poszerzyła granice państwa żydowskiego poza zasięg przewidziany przez plan ONZ. Od tamtej pory do dzisiaj Izrael nieustannie tkwi w konflikcie z wieloma ościennymi państwami arabskimi. Przez ten czas prowadził kilka wojen. Od swego powstania granice Izraela ze wszystkimi sąsiednimi państwami były tematem sporów. Jednakże Izrael podpisał traktaty pokojowe z Egiptem i Jordanią, są także czynione wysiłki, by kontynuować proces pokojowy z Palestyńczykami (Wikipedia).

sobota, 20 sierpnia 2016

Politeizm u Izraelitów


          Izraelici borykali się ze swoim politeizmem, aż do niewoli babilońskiej. Biblia ujawnia ten problem wielokrotnie. Odkrycia archeologiczne (Hebert Niehr) potwierdzają słowa Biblii.

Rzekł więc Jakub do swych domowników i do wszystkich, którzy z nim byli: «Usuńcie spośród was [wizerunki] obcych bogów»  (Rdz 35,2; 35,4).
Przestrzegajcie wszystkiego, co wam powiedziałem, a imienia bogów obcych nie wymieniajcie, by nikt nie słyszał ich z ust waszych (Wj 23,13).
I spełni się znak albo cud, jak ci zapowiedział, a potem ci powie: Chodźmy do bogów obcych - których nie znałeś - i służmy im (Pwt 13,3).
Przechodząc do bogów obcych, by służyć im i oddawać pokłon, jak słońcu, księżycowi lub całemu wojsku niebieskiemu, czego nie nakazałem (Pwt 17,3).
Lecz jeśli który prorok odważy się mówić w moim imieniu to, czego mu nie rozkazałem, albo wystąpi w imieniu bogów obcych - taki prorok musi ponieść śmierć (Pwt 18:20).
A Ja zakryję swe oblicze w tym dniu z powodu wszelkiego zła, które popełnił, zwracając się do obcych bogów (Pwt 31:18).
Gdy zaprowadzę ich do ziemi, którą poprzysiągłem ich przodkom, opływającej w mleko i miód, będą jedli do syta, utyją, potem zwrócą się do obcych bogów i służyć im będą, a Mną wzgardzą i złamią przymierze ze Mną (Pwt 31:20).
Usuńcie więc bogów obcych spośród was i zwróćcie serca wasze ku Panu, Bogu Izraela (Joz 24:23).
I wyrzucili spośród siebie obcych bogów, których mieli, a służyli Panu. Wtedy nie mógł Pan dłużej znosić ucisku Izraela (Sdz 10:16).

          Księga Powtórzonego Prawa (Deuteronomium) odzwierciedla wyniki reformy kultu przeprowadzonej przez Jozjasza (641–609). Opracowania deuteronomiczne charakteryzują się językiem, który nie spotyka się w innych źródłach. Księga ta bezkompromisowo potępia oddawanie czci innym bogom i grozi straszliwymi karami tym, którzy ten zakaz złamią. Bóg przedstawiany jest jako istota odległa, całkowicie transcendentna. Ponadto Księga zawiera pewien kategoryczny zakaz: rytuał ofiarny dla Jahwe może się odbywać wyłącznie w świątyni w Jerozolimie i nigdzie indziej (por. artykuł  z tygodnika FORUM  14-21.04.2003 – przedruk z  DER  SPIEGEL).
          Z jakich pobudek kapłani wprowadzali zakazy i nakazy? Czy jedynym powodem była wiara w jednego Boga?  Księga Powtórzonego Prawa sama sugeruje, że została napisana pod potrzeby bieżące. W Drugiej Księdze Królewskiej napisano, że podczas prac porządkowych w świątyni jerozolimskiej (622 r. przed Chrystusem) arcykapłan Chilkjasz znalazł starożytną Księgę Prawa: Wtedy arcykapłan Chilkiasz rzekł do sekretarza Szafana: Znalazłem w świątyni Pana księgę zakonu. I wręczył Chilkiasz księgę Szafanowi, który ją przeczytał (2 Krl 22,8 oraz przypis BT). Czy nie jest tu mowa o pierwotnej wersji Księdze Powtórzonego Prawa?  Według umiarkowanych badaczy Biblii około roku 630 przed Chrystusem deuteronomiści spisali najważniejsze teksty Biblii. Wymyślili postacie Abrahama i Mojżesza, a ich czyny umieścili w odległej przeszłości.
       Temat ten zazębia się z innymi badaniami prowadzonymi nad autentycznością postaci  Abrahama i Mojżesza. Póki co, trudno będzie obronić ich autentyczność historyczną.