Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 18 stycznia 2022

Prawda, a roztropność

 

          Osoby, które usilnie dociekają wszelakiej prawdy muszą być roztropni. Okazuje się, że prawda może nawet zabić. Nie wszyscy są odporni na prawdę. Prawda to opis stanu rzeczywistego. Rozpoznaję się nią umysłem za pomocą aparatu logicznego. Często stosuje się do niej zerojedynkową matematykę. Treść prawdy czasem może być upiorna, przykra, niezrozumiała. Potrzeba silnej osobowości, aby ją udźwigać. Roztropnością jest czasem ją omijać, nie udostępniać. Dla mnie ta świadomość jest bolesna, bowiem od zawsze ją szukałem. Aby dzielić się prawdą należy rozpatrzyć skutki tych zabiegów. Trzeba rozpatrzyć w kategorii odbiorcy. Czy jest gotowy aby ją poznać.

         Ten rodzaj roztropności ma związek z definicją grzechu, ale przewinienia nie ma gdy dobro adwersarza lub inne dobro przewyższa jej treść przekazu. Nieroztropnością jest chwalić się zasobnością i ujawniać jej miejsce. Nieroztropnością jest przyznawanie się np. do zdrady, bo przekaz może wyrządzić jeszcze większy ból współmałżonkowi. Dyskrecja niekiedy jest cnotą, milczenie złotem. Grzech towarzyszy człowiekowi na każdym kroku. Należy być jak wąż, który wije się, ucieleśniając roztropność: "Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! " (Mt 10,16).

          Nie mówienie prawdy nie można utożsamiać z kłamstwami. Niekiedy czyni się to, aby uchronić drugą osobę. Prawda może zranić, a nawet zabić. Dla wielu jest to nie do przyjęcia, bowiem uważają, że zawsze muszą się posługiwać prawdą.

Człowiek zachowujący prawdę dla siebie wprowadza się w stan niekomfortowy. Ma poczucie zdrady i moralnej skazy. Dlatego życie nie jest takie proste. Należy w każdej chwili kontrolować się i powstrzymywać od niekontrolowanej paplaniny.

           Dobro drugiej osoby i w ogóle dobro powinno być drogowskazem ludzkich poczynań.

           Znana mi osoba szczyci się tym, że zawsze mówi prawdę. Dla niej stwierdzenie; "jaka jesteś brzydka" mieści się w jej moralnej odpowiedzialności. Dla mnie jest to głupotą.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

poniedziałek, 17 stycznia 2022

Starożytny pegasus

 

          W XII w. przed Chr. Egipcjanie mieli chrapkę na bogactwa Asyryjczyków. Ramzes XII ulegał kapłanom. Nie potrafił się im sprzeciwiać. Jego syn Ramzes XIII, syn Nikotris,  utalentowany wojskowo, zwolennik reformy państwa, które w owym czasie było w złym stanie gospodarczym i militarnym. Próbował osłabić władze kapłanów, mimo że był ich uczniem.

           Kapłani w większości mieli tylko po jednej żonie, albo byli nie żonaci. Egipcjanie pożyczali pieniądze od fenickich bankierów na wysoki procent. Stąd wzrastała ich potęga ekonomiczna. Między kapłanami a chłopstwem istniał antagonizm. Kapłani żyli w luksusie. Chłopi i niewolnicy w  wielkiej biedzie.

            Zdrady kapłanów i faraona były niedopuszczalne.  O sprawach ważnych lepiej było milczeć. Wypowiedziane słowa, opinie, komentarze nie zanikają, i w odpowiedniej chwili mogą zaszkodzić.

            Kapłani interesowali się wiedzą (astronomią – zaćmienie słońca), psychologią. socjotechniką (umiejętność komunikowania się, wywierania wpływów na człowieka i przekazem informacji). Wykorzystywali je w sprawowaniu władzy. Znajomość praw i wiedzy wszelakiej umożliwiła im kontrolę nad faraonami. Kapłani w najtajniejszych kręgach sprawowali kult monoteistyczny (śpiewano stosowne pieśni).

           Wierzono, że niektórzy kapłani przez wielomiesięczne posty i umartwienia nabywają zdolności paranormalne  (np. wywoływanie duchów). Inni uważali je za oszustwa. Kapłani mieli tajemne układy z kapłanami chaldejskimi, celem których było  utrzymanie pokoju między Egiptem a Asyrią. Mistyfikacja penetracji innych krajów za pomocą duchowych szpiegów była tylko przykrywką ich wzajemnych tajemnych kontaktów i układów. Ujawniany sposób opuszczania ciała do szpiegowania innych narodów (starożytny pegasus) robił wrażenie. Kapłani zaś rośli w siłę.

           Kościół od dawna (ok. X wieku) posiada swoisty pegasus, który jest spowiedzią uszną. Z naiwności ludzkiej korzysta wywiad kościelny. Do tego nie trzeba wyrafinowanej aparatury.

           Człowiek w swoim sumieniu jest najbardziej szczery. Tą drogą można wyznać Panu swoje  ułomności i grzechy.

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

niedziela, 16 stycznia 2022

Aby tak jak My stanowili jedno

 

          Religie monoteistyczne są świadectwem, że istnieje jedna Przyczyna Sprawcza, która powołała Świat do istnienia. Ich różnorodność jest przyczyną różnej wrażliwości duchowej, uwarunkowań kulturalnych, pochodzenia etnicznego i założyciela religii . Łączy je jeden i ten sam Stwórca, który jest różnie nazywany (Bóg, Allah) Religie monoteistyczne tworzą jedną rodzinę wyznawców. Nie powinno ich dzielić paradygmaty i dogmaty, ale łączyć nauka boska, którą można odczytać we własnym sumieniu. Przede wszystkim jest to nauka wzajemnej miłości i szacunku. Praktykowane są podobne cnoty: modlitwy, jałmużny, post. To co jest w nich inne jest zazwyczaj dziełem kulturowym, historycznym, tradycji. Założycielem religii judaistycznej był Abraham (ok. XVIII w. p. Ch.), a w Islamie Muhammad Ibn Allah (Mahomet) żyjący w latach 570–632. Obaj są uważani za proroków. Obaj doznali objawienia mistycznego (albo odczytali to w swoim sumieniu): "Nie ma Boga prócz Allacha, a Mahomet jest jego prorokiem" (Mahomet). "Pan rzekł do Abrama: «Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi»" (Rdz 12.1–3).

           Religia, która głosi naukę przeciwną miłości jest nieporozumieniem i od złego pochodzi. W dużej mierze niesnaski i fałszywe informację pochodzą od fałszywych głosicieli fałszywych tez. O braku paradygmatu miłości była posądzana religia Islamu. Fałszywa informacja rozlała się na świat powodując do niego niechęć. Prawdziwy Islam jest bardzo bliski chrześcijaństwa. Np. Maryja jest traktowana jako jedna z czterech doskonałych kobiet Islamu. Jezus Chrystus (Isa Ibn Marjam – Jezus Syn Maryi) jest czczony jako prorok. Mahomet stawiał Jezusa dużo wyżej ponad sobą samym, w ogóle ponad ludzkością, ponieważ przyznawał, że miał on moc czynienia cudów. W Koranie Jezus jest wspomniany aż 26 razy.

          Obie religie uległy naleciałościom tematycznym pochodzących z obcych religii politeistycznych (np. anioły jako byty istniejące samodzielnie). Muzułmanie wierzą, że archanioł Gabriel przekazał treść Koranu (znaczy recytacja).

           Muzułmanie nie uznają Jezusa jako Wcielenie Aktu działającego i odrzucają Jego zbawczej misji. Nie znaczy to, że nie przypisują Mu Jego wielkiej wyjątkowej roli w istnieniu Świata i człowieka. Jest On przykładem dla ludzi. Spełnia rolę Sługi Boga na mocy przymierza zawartego między Stwórcą a prorokami. Jezus został powołanym przez Boga prorokiem, aby głosić prawdę o jedynobóstwie. Muzułmanie stawiają go w jednym szeregu z innymi najważniejszymi prorokami, przyznając mu drugie miejsce, czyli tuż za Mahometem, co ma świadczyć o szacunku, jakim darzą Jezusa wyznawcy islamu.

          Będąc w Egipcie uczestniczyłem w meczecie w modlitwie i w naukach Koranu. Odczuwałem taką samo dobro intencji nauczającego.

          Podobnie wyniosłem duchowe wartości uczestnicząc w niedzielnej modlitwie w zborze baptystów, zielonoświątkowych, w kościele koptyjskim w Egipcie i prawosławnym. W Częstochowie, na Jasnej Górze, wysłuchałem pięknego chóru prawosławnego w duchu uwielbienia Maryjnego.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

 

wtorek, 11 stycznia 2022

Efekt końcowy jest taki sam

 

          Cokolwiek się dzieje w otoczeniu, z ciałem, kończy się doznaniem w umyśle. Umysł jest miejscem ludzkiego ja. Tam wszystko zostaje przetwarzane i wpływa na świadomość. Umysł jest środowiskiem materialnym, a świadomość jest  stanem psychicznym które ma pochodzenie transcendentne. Po śmierci umysł umiera wraz z ciałem, a świadomość pozostaje. U człowieka występuje świadomość samego siebie, czyli samoświadomość.

          Nie jest rozstrzygnięte, że samoświadomość występuje tylko u homo sapiens.

          Nasuwa się pytanie, czy można pozyskać stan świadomości, bez entouragu rzeczywistego. Abstrakcyjne myśli mogą zastępować zdarzenia realne. Można stworzyć sobie Świat na podobieństwo świata rzeczywistego. Jeżeli tak, to świat zewnętrzny nie jest warunkiem koniecznym. Można wysnuć wniosek, że świat zewnętrzny jest tylko atrapą, narzędziem czegoś znacznie ważnego. Np. przez uczestnictwo w trudach rzeczywistości można się doskonalić. W ten sposób można szlifować swoje ego.

          Świadomość ukształtowana tylko przez myśli wydaje się uboższa. Niekiedy człowiek zmuszony jest do stwarzania sobie własnego świata. W ten sposób może ratować się od niespełnionych marzeń i pragnień.

          W życiu jest różnie. Można być kochanym, albo można kochać bez wzajemności. Można mieć wymarzone rzeczy, ale nie każdy ma to szczęście. Umiejętność kształtowania świadomości może być bardzo pomocna. Wiele osób wyobraża sobie niedostępną kochaną osobę (inne marzenia, pragnienia), która jest odczuwana jakby realnie człowiekowi towarzyszyła. Wielu osobom taka scena się może przyśnić. Ważne jest, że zakotwicza się to w umyśle, a przez nią w świadomości. Efekt końcowy jest taki sam.

          Zauważam podobieństwo do własnych zabaw w dzieciństwie. Nie mając zabawek piąstka zastępowała autko. Ruchomy kciuk  zastępował drzwi. I tak rączka przesuwana po pościeli zastępowała zabawkę.

          Przez kształtowanie świadomości człowiek uniezależnia się od świata zewnętrznego, od nieosiągalnych bogactw. Może spełniać każde swoje marzenie i pragnienia.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

czwartek, 6 stycznia 2022

Per aspera ad astra

 

          Stwórca stwarzając Świat ujawnił tym swoje istnienie, ale gdyby nie powołał również istoty rozumnej pozostałby nadal Istotą anonimową. Stąd wniosek, że najważniejszą rolą człowieka jest świadczenie o Jego istnieniu. W tym celu człowiek został wyposażony w mechanizmy pozwalające spełniać to zaszczytne zadanie.  W istotę człowieka Stwórca zakorzenił pragnienie wiary o swoim istnieniu, Jego szukania, doświadczania. Bóg dla człowieka jest w centrum jego egzystencji. Tylko stłumienie pragnień naturalnych lub brak woli może człowieka odsunąć od jego religijnych uwarunkowań. Wolną wolę, którą również  otrzymał jest wynikiem Miłości do swoich stworzeń, aby człowiek mógł świadomie uznawać swojego Stwórcę albo się od Niego zdystansować.

           Bóg stworzył Świat, która stała się dla nas rzeczywistością. Rzeczywistość zawiera w sobie Prawdę o nieograniczonych możliwościach Stwórcy. Zarazem stała się przedmiotem podlegającym badaniom. Badając ją można poznać przymioty Stwórcy, ale i też zaprojektowane mechanizmy stwórcze. Świat jest jawny i dlatego można go rozpoznawać, eksperymentować i przede wszystkim zmieniać (w tym niszczyć). Jak przekazuje historia, człowiek wprowadził wiele udoskonaleń (samolot, elektronika,...). Czy człowiek poprawia boski świat?  Wydaje się, że z założenia Świat stworzony nie jest doskonały, aby człowiek mógł uczestniczyć w boskiej koncepcji stwórczej. Tym samym Bóg włączył swoje inteligentne stworzenie do swojego planu. Tę koncepcję przyjmuję jako dowód Miłości Boga do swojego stworzenia.

            Z powyższych myśli można wyciągnąć wniosek, że człowiek ma olbrzymie zadania do wykonania. Tym samym ciąży na nim odpowiedzialność za stan rzeczywistości.

           Bóg tak umiłował człowieka, że z istoty stworzonej powołał Swego Syna i wcielił Go  w zamysł Aktu działającego. To wywyższenie Jednego człowieka daje rozeznanie, że każdy człowiek może osiągnąć podobne uświęcenie.

            Nie ma nic za darmo. Jezus okupił swój Majestat swoją Ofiarą Krzyża. Każdy człowiek może włączyć się w tę Ofiarę czyniąc dobro wokół siebie. Dobrem jest ofiarowanie swoich trosk i cierpień w imię boskich koncepcji.

            Jak mówi łacińska sentencja: "per aspera ad astra" (przez trudności do gwiazd) pokonywanie trudności jest kluczem do osiągania doskonałości, tak ważnej, aby zbliżyć się do swojego Stwórcy.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

środa, 5 stycznia 2022

 

          Wielokrotnie słyszy się przekaz, że w chwili osobliwej powstała przestrzeń i czas. Odnoszę wrażenie, że są to tezy nie do końca słuszne. W chwili powołania Świata do istnienia przestrzeń została zarysowana obecnością powstałych cząstek, obiektów materialnych, które powstawały. Czas zaś zaczął biec od chwili zerowej w wieczność. Jedno i drugie jest darem Stwórcy.

          Z chwilą jak uczeni wprowadzili pojęcie czasoprzestrzeni, automatycznie przestrzeń i czas zostały zdeterminowane do pojęć fizykalno-matematycznych. Pojęcia stały się parametrami, którymi można żonglować, obrabiać matematycznie (np. transformacja Lorentza, przestrzenie Banacha, Hilberta i inne). Przypisuje się im przeróżne właściwości. Czasowi przypisano względność (dylatacje czasu). Na skutek tych zabiegów myślnych zaczęto wyciągać przeróżne wnioski, chyba zbyt pochopnie.

            Aby jasno przekazać wątpliwości posłużę się pojęciem Dopplera.  Nadjeżdżający pociąg, jego świst, słyszy się w wyższych tonach, a oddalający się w niższych. Jawi się tzw. zjawisko Dopplera. Kierujący pociągiem słyszy  zawsze ten samy dźwięk. To tylko względność obserwacji daje takie zaskakujące efekty. Podobnie jest w wielu innych zjawiskach. W układzie w którym zjawisko zachodzi, wszystko dzieje się normalnie, ale obserwacja tego zjawiska z innego układu powodują nieraz zaskakujące wyniki.

            Wielu uczonych którzy przyjęli wiedzę  z teorii względności powtarzają bez przerwy, takie same slogany nie rozumiejąc  istoty rzeczy. Bezkrytycznie powtarzają, że czas biegnie wolniej w układzie poruszającym (paradoks dwóch jedynaków, jeden szybciej się starzeję od drugiego, który poleciał w kosmos). Tymczasem nie zachodzą zmiany fizyczne, ale względność obserwacji. Czas sobie tyka tym samym rytmie u bliźniaku, który pozostał na ziemi i tak samo u drugiego bliźniaka poruszającego się.

             Skrócenie długości (kontrakcja) jest zauważalne tylko przez obserwatora zewnętrznego, a w układzie poruszającym nic takiego nie zauważa się. Transformacje, w tym Lorentza nie opisują rzeczywistości! Tłumaczą jedynie efekty obserwacji względnych.

             Świat składa się z układów nieinercjalnych, dlatego uwzględnienie względności  (poprawek) jest konieczne (np. CPS).         

             Powyższymi tezami może naraziłem się naukowym fundamentalistom, którzy jak fundamentaliści religijni mają swoje racje i bronią je zaciekle.

            Prawdą jest, że nauka nie może uporać się z istotą zjawisk, dlatego powstaje bogata twórczość wielu abstrakcyjnych teorii, wielokrotnie niezrozumiałych dla odbiorców, ezoterycznych, fantazyjnych, wręcz metafizycznych. Osoby bezkrytyczne przyjmują je za prawdę obiektywną. 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

sobota, 1 stycznia 2022

Czasy upodlenia

 

          W pierwszym dniu Nowego Roku zamiast cieszyć się perspektywą jeszcze nie zmąconego roku (carte blanche) przykrymi zdarzeniami nachodzą mnie smutne refleksje, że w swoim kraju czuję się niekomfortowo. Przede wszystkim dokuczają mi wszelakie upodlenia płynące od strony władz.

           Władze polskie (chyba poprzednie) wprowadziły coś w rodzaju czynnego żalu w relacjach z urzędem skarbowym. Zwykłe ludzkie pomyłki zdarzają się częściej niż zamierzone próby oszukania fiskusa.

            Dla teatru Słowackiego w Krakowie wstrzymano dofinansowanie jako karę za wystawienie Dziadów Słowackiego nie pomyśli notabli rządzących.

            Dyrektorzy szkół mogą być pozbawieni pracy jak narażą się pani kurator. Sędziowie mogą być odsunięci od orzekania, jak nie spodobają się wyższej hierarchii.

            Inflacja dotyka najuboższych. Zmusza się ich do biedy i szukania pomocy.

            Od dnia dzisiejszego wprowadzono wysokie kary nawet dla rowerzystów (!) i użytkowników hulajnogi. Według nowych przepisów za jazdę na rowerze lub hulajnodze bez uprawnień grozić będzie grzywna w wysokości 1,5 tys. zł.

            Kierowców czekają kary nawet 5–6 tys. zł. W życie wchodzi także nowy sposób rozliczenia punktów karnych, które będą się zacierały dopiero po co najmniej dwóch latach. To oznacza, że dużo łatwiej będzie stracić nie tylko pieniądze, ale i prawo jazdy.

             Przykro patrzeć, jak przyzwoici obywatele Polski są traktowani. Ile przykrych słów słyszy Jerzy Owsiak, niezależni sędziowie, politycy opozycji (m.in. Tusk), aktywiści społeczni, ludzie dobrej woli. Nie tak dawno Owsiakowi nie sprzedano kwiatów, bo trafił na sklepikarza z innej opcji. Ten człowiek swoją determinacją i zaangażowaniem tak wiele uczynił dla służby zdrowia.

             Policja skażona jest syndromem władzy i kontakt z nimi nie jest przyjemny. Za byle co można dostać pałką po głowie.

             Abp Wojciech Polak, Prymas Polski w rozmowie z Polską Agencją Prasową wyraził zaniepokojenie sondażem CBOS pokazującym spadek praktyk religijnych wśród młodych. Cóż się dziwić. Tak wiele złego płynie od instytucji kościelnych i kapłanów. To oni zasługują na wyrażanie czynnego żalu. To oni odpowiadają są obecny stan rzeczy.

             Jak widzę beznadziejną politykę klimatyczną, to żal się robi na duszy o przyszłe pokolenia.

             Zasmucają mnie Polacy, którzy nie szczepią się, narażając tym swoje otoczenie.  Martwi mnie wysokie poparcie władzy, która pokazuje swoją nieudolność na każdym kroku.

             Może źle zacząłem ten Nowy Rok. Może nie sprawdzą się koszmarne przepowiednie. Muszę zaufać i robić swoje.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949