Jeżeli mówi się o „kocie”, niemal wszyscy wiedzą, o czym mowa. Nie musimy wskazywać żadnego konkretnego zwierzęcia ani określać jego koloru, wielkości czy dokładnego kształtu. Rozumiemy ogólne znaczenie słowa „kot” i potrafimy odnieść je do wielu różnych, konkretnych zwierząt. Właśnie ten prosty przykład pozwala zobrazować spór o uniwersalia, czyli pytanie o status pojęć ogólnych: czy pojęciom takim jak „kot”, „człowiek” czy „drzewo” odpowiada w rzeczywistości coś realnego i wspólnego, czy też są one jedynie wytworami naszego umysłu albo nazwami odnoszonymi do wielu jednostkowych rzeczy.
Platon — realizm skrajny
Platon, którego stanowisko stało się klasycznym przykładem realizmu skrajnego, uznawał, że temu, co ogólne, odpowiada rzeczywistość istniejąca niezależnie od poszczególnych rzeczy zmysłowych. W przypadku naszego przykładu można więc powiedzieć, że istnieje Idea Kota — idealny i niezmienny wzorzec, niezależny od konkretnych kotów, które spotykamy w świecie zmysłowym.
Poszczególne koty są jedynie konkretnymi przejawami czy realizacjami tego, co w sensie doskonałym i właściwym istnieje jako Idea. Poznając rzeczy jednostkowe, człowiek może zatem uchwycić to, co ogólne i wspólne.
Arystoteles — realizm umiarkowany
Arystoteles, będący źródłem klasycznego stanowiska określanego później jako realizm umiarkowany, odrzucał platońską koncepcję odrębnego świata idei. Nie ma więc osobno istniejącego „Kota samego w sobie”, istniejącego poza konkretnymi kotami.
Istnieją natomiast konkretne, jednostkowe koty. Każdy z nich posiada określoną **naturę i formę**, dzięki której jest tym, czym jest — w tym przypadku kotem. Natura ta nie istnieje jako osobny byt poza konkretnymi kotami, lecz jest urzeczywistniona w konkretnych rzeczach.
Jednocześnie ludzki intelekt jest zdolny abstrahować od cech jednostkowych i ująć to, co wspólne dla wielu poszczególnych kotów. W ten sposób powstaje ogólne pojęcie „kot”. Można więc powiedzieć, że u Arystotelesa mamy dwa poziomy: w rzeczywistości istnieją konkretne, jednostkowe koty wraz z ich naturą; w intelekcie istnieje ogólne pojęcie „kot”, odnoszące się do tego, co wspólne wielu jednostkom.
Nominalizm
Nominaliści odrzucają natomiast pogląd, że istnieje jakaś wspólna natura „kota” jako rzeczywisty, powszechny byt. W uproszczeniu można powiedzieć, że według nominalizmu istnieją przede wszystkim konkretne jednostki: ten kot, tamten kot, jeszcze inny kot. Słowo „kot” jest natomiast ogólną nazwą, którą odnosimy do wielu podobnych jednostek. Nie oznacza ono jednak odrębnego, wspólnego bytu istniejącego poza tymi jednostkami. Twierdzi raczej, że jego ogólność nie wynika z istnienia jakiegoś wspólnego, realnego uniwersale.
Różnica między Arystotelesem a nominalistą
Nominalista:
Istnieją tylko konkretne koty: ten kot, tamten kot itd. „Kot” jest nazwą, którą odnosimy do wielu jednostek. Nie istnieje żadna wspólna natura „kota” jako uniwersalny byt.
Arystoteles:
Istnieją konkretne koty jako jednostkowe substancje, ale każdy z nich posiada określoną naturę/formę, dzięki której jest kotem. Ta natura nie istnieje osobno poza kotami, jak platońska Idea, lecz jest realnie urzeczywistniona w konkretnych rzeczach. Intelekt może natomiast ująć ją w sposób ogólny i utworzyć pojęcie „kot”.
Trzy stanowiska w skrócie
Platon — realizm skrajny:
„Kot” jako Idea istnieje niezależnie od konkretnych kotów.
Arystoteles — realizm umiarkowany: Konkretne koty posiadają realną naturę/formę kota; intelekt może ją ująć w pojęciu ogólnym „kot”. Nie istnieje jednak osobna Idea Kota poza konkretnymi kotami.
Nominalizm:
Istnieją konkretne koty, natomiast „kot” jest ogólną nazwą odnoszoną do wielu jednostek; nie trzeba przyjmować istnienia wspólnego, realnego uniwersale.
Kluczowe pytanie. Cały problem można sprowadzić do jednego pytania:
Czy poza konkretnymi kotami istnieje w rzeczywistości coś wspólnego, co sprawia, że różne jednostki są kotami?
Platon: tak — istnieje niezależna Idea Kota.
Arystoteles: tak, ale nie jako osobny byt — natura/formą kota jest urzeczywistniona w konkretnych kotach, a intelekt ujmuje ją jako pojęcie ogólne.
Nominalista: nie ma potrzeby przyjmowania takiego wspólnego, powszechnego bytu; mamy konkretne koty oraz ogólną nazwę „kot”.
To właśnie różni realizm skrajny, realizm umiarkowany i nominalizm. Średniowieczny spór o uniwersalia będzie w dużej mierze dotyczył właśnie tego pytania: czy powszechność przysługuje rzeczywistości, czy tylko sposobowi, w jaki człowiek ją poznaje i nazywa?
Jedna rzecz szczególnie warta zapamiętania: Arystoteles nie jest „pośrednikiem” między Platonem a nominalizmem w tym sensie, że wybiera połowę jednego i połowę drugiego. Jego stanowisko jest bardziej precyzyjne: uniwersalne nie istnieje jako oddzielna rzecz, ale istnieje realna natura/formą w jednostkach, którą intelekt może poznać ogólnie. To właśnie stanowi podstawę późniejszego realizmu umiarkowanego.
cdn.