List ks. Michała, Wojciecha Lemańskiego do pana Nawrockiego opublikowany na FC w dniu 02.09.2026.
Panie Nawrocki
"A mogłeś pan milczeć. Wszak był pan kiedyś szefem Instytutu Pamięci Narodowej. Z pewnością wie pan o Litwinach z wioski Dubinki wymordowanych przez polskich nacjonalistów. I o Białorusinach, kobietach i dzieciach wymordowanych przez Burego i jego ludzi w Zaniach, Puchałach Starych, Zaleszczanach, Szpakach czy Końcowiźnie.
Słyszał pan o tysiącach Ukraińców, kobiet i dzieci wymordowanych przez Polaków w Pawłokomie, Sahryniu, Wierzchowinach, Piskorowicach, Gorajcu i innych ukraińskich wioskach. A o Żydach mam panu przypomnieć? Tych zamordowanych w Szczuczynie, Wąsoszu, Radziłowie, Jedwabnem, w lesie pod Bzurami, w Rajgrodzie, Goniadzu... Że o powojennych Kielcach wspomnę na końcu. Tym zamordowanym już nijak pomóc nie możemy. Pamiętać, pokłonić się ich mogiłom, przypomnieć tamte zbrodnie jako przestrogę dla kolejnych pokoleń. A pan i jego otoczenie, tyle dziesiątek lat po wojnie, rozdzieracie zabliźnione rany i szczujecie jednych na drugich. Wstyd mi za was. Wasze imiona okryły się hańbą.
I takimi zostaniecie zapamiętani. Niestety nie tylko w Polsce."
ks. Michał Wojciech Lemański
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz