Mówiąc o Jezusie, nie można sprowadzać Go jedynie do roli człowieka. W tradycji chrześcijańskiej jest On rozumiany jako Mesjasz i Syn Boży, dlatego Jego słowa mają wyjątkowy autorytet i stanowią wezwanie do postawienia Boga na pierwszym miejscu w życiu. Z tego względu nie powinny gorszyć słowa, które Jezus wypowiada o sobie: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 10,37–39).
Wspomniany fragment należy odczytywać w kontekście misji Jezusa i wezwania do radykalnego uczniostwa. Jezus nie zachęca do odrzucenia rodziny ani do lekceważenia więzi rodzinnych, ponieważ w innych miejscach Ewangelii potwierdza wartość przykazania czci wobec rodziców (por. Mt 15,3–9). Wypowiedź ma charakter semicki i posługuje się mocnym kontrastem, aby podkreślić pierwszeństwo Boga i Królestwa Bożego przed wszystkimi innymi relacjami. Nie oznacza ona wezwania do porzucenia obowiązków wobec najbliższych, lecz wskazuje na właściwą hierarchię wartości, w której wierność Bogu ma pierwszeństwo przed wszelkimi innymi więziami.
W tradycji chrześcijańskiej słowa te są rozumiane jako wyraz wyjątkowej tożsamości i autorytetu Jezusa. W teologii głównego nurtu (katolickiej, prawosławnej i większości protestanckiej) Jezus nie jest jedynie wybranym człowiekiem, lecz odwiecznym Synem Bożym, który stał się człowiekiem. Dlatego domaga się takiej lojalności, wiary i zaufania, jakie przysługują samemu Bogu. Z kolei nurty podkreślające przede wszystkim człowieczeństwo Jezusa interpretują te słowa jako wynik Jego szczególnego posłannictwa i wyjątkowej relacji z Bogiem.
Wezwanie do „wzięcia swego krzyża” oznacza gotowość do ponoszenia cierpienia, wyrzeczeń i konsekwencji wynikających z wierności Ewangelii. W realiach I wieku „krzyż” był symbolem hańby i śmierci, dlatego słowa Jezusa oznaczały gotowość do całkowitego oddania się Bogu, nawet za cenę prześladowań i utraty życia. Paradoks: "kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je”, wyraża chrześcijańską prawdę, że pełnia życia osiągana jest przez oddanie siebie Bogu i służbę innym, a nie przez egoistyczne zabieganie o własne bezpieczeństwo czy korzyści. W ten sposób Jezus ukazuje, że prawdziwe życie nie polega na zachowaniu doczesnych dóbr za wszelką cenę, lecz na wierności Bogu, która prowadzi do życia wiecznego.
Radykalizm nie zawsze jest słuszny, nie jest ani wartością, ani wadą – jego ocena zależy od celu, któremu służy, oraz od środków, jakimi jest realizowany. Historia pokazuje, że radykalizm ideologiczny czy religijny może prowadzić do fanatyzmu, przemocy i odrzucenia drugiego człowieka. Z drugiej strony Ewangelia wzywa do radykalizmu wierności Bogu, miłości, przebaczenia i życia zgodnego z prawdą. Jak można więc zrozumieć słowa Jezusa: "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. " (Mt 12,30)
W nauczaniu Jezusa radykalizm nie oznacza bezwzględności wobec ludzi, lecz konsekwencję w realizacji woli Bożej. Jezus stanowczo sprzeciwia się grzechowi i obłudzie, jednocześnie okazując miłosierdzie grzesznikom oraz ucząc miłości nieprzyjaciół (Mt 5,44). Dlatego ewangeliczny radykalizm nie jest radykalizmem przemocy czy nietolerancji, ale radykalizmem dobra, prawdy i miłości. W tym świetle słowa Jezusa: "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie” (Mt 12,30) nie są zachętą do skrajności czy wykluczania innych ludzi. Stanowią wezwanie do jednoznacznego opowiedzenia się po stronie Boga i odrzucenia zła. Radykalizm chrześcijański polega zatem na bezkompromisowej wierności Ewangelii, przy jednoczesnym zachowaniu szacunku, miłosierdzia i miłości wobec każdego człowieka.
W tym świetle słowa: "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie” oznaczają konieczność opowiedzenia się po stronie dobra i prawdy objawionej przez Boga. Jezus podkreśla, że wobec Jego osoby i misji nie można zachować całkowitej neutralności. Człowiek, który świadomie odrzuca Boże działanie, sprzeciwia się dziełu zbawienia.
W tradycji chrześcijańskiej wypowiedź ta nie jest rozumiana jako wezwanie do potępiania wszystkich, którzy nie należą do określonej wspólnoty religijnej. Potwierdzają to inne słowa Jezusa: "Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” (Mk 9,40), wypowiedziane w odmiennym kontekście. W Ewangelii Marka Jezus odnosi się do człowieka, który czyni dobro w Jego imię, choć nie należy do grona uczniów. Oba teksty nie są więc sprzeczne, lecz ukazują różne aspekty tej samej prawdy: wobec dobra i zła nie można pozostawać obojętnym, ale jednocześnie dobro może być czynione także poza widzialną wspólnotą uczniów.
Teologicznie Mt 12,30 podkreśla wyjątkowy autorytet Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego. Wezwanie do opowiedzenia się po Jego stronie oznacza przyjęcie Bożego planu zbawienia oraz współpracę z Nim w budowaniu Królestwa Bożego. Wyrażenie „kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” odwołuje się do obrazu pasterza gromadzącego owce i wskazuje, że prawdziwy uczeń powinien jednoczyć ludzi wokół Boga, a nie powodować podziałów i zamętu.
W konsekwencji radykalizm Jezusa nie polega na odrzuceniu ludzi myślących inaczej, lecz na bezkompromisowym opowiedzeniu się po stronie Boga, prawdy i dobra. Jest to radykalizm moralny i duchowy, a nie wezwanie do wrogości wobec osób o odmiennych poglądach czy przekonaniach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz