Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 3 stycznia 2021

Augustianizm

 

          Do czasów Augustyna filozofia była głównie na użytek poglądów ateistycznych. Pierwszy który opracował podwaliny filozofii chrześcijańskiej był Augustyn syn Moniki. Św. Augustyn (354–430) pochodził z ojca poganina i matki (św. Monika) chrześcijanki. Był on nauczycielem retoryki w mieście Tag (Tagast), potem w Kartaginie, w Rzymie i Mediolanie. Pisma Cycerona (pisarza i konsula rzymskiego) obudziły w nim zainteresowania filozofią. Początkowo był niechętny chrześcijaństwu i wyznawał manicheizm (sekta, która eksponowała dualizm dobra i zła i uosobienie dobra i zła). Biblia raziła go swoją niedoskonałością[1]. Dopiero kazania św. Ambrożego w Mediolanie nawróciły go na wiarę chrześcijańską. W 387 r. przyjął chrzest. Porzucił dotychczasowe życie (grzeszne), studiował nauki chrześcijańskie, po których otrzymał święcenia kapłańskie. Wkrótce został biskupem Hippony. Z ogromnym zapałem bronił Kościół i zwalczał herezje, w tym manicheizm i pelagianizm. Pozostawił po sobie wiele pism.

          Św. Augustyn swoje poglądy rozpoczyna od poznania. Wszelkie bowiem poznanie do jakiego człowiek dąży ma za cel uszczęśliwienie człowieka. Najwyższym zaś szczęściem jest posiadanie najwyższego Dobra jakim jest Bóg. Aby zaś to dobro posiąść trzeba najpierw je poznać. Poznanie może być zewnętrzne dotyczące świata nas otaczającego i poznanie wewnętrzne polegające na wejściu w siebie.  W sobie człowiek może poznać prawdy Boże, a jest to możliwe dzięki specjalnemu oświeceniu Bożemu. Ma ono charakter nadprzyrodzony i jest dziełem Łaski (działania mistyczne). Na drodze poznania mistycznego odkrywamy, że Bóg jest najwyższą Istotą, a tym samym jest nieskończony, absolutnie doskonały i tym samym najwyższym dobrem:  Bóg jest niewyrażalny, łatwiej powiedzieć o Nim, czym nie jest, niż czym jest, Gdy pojmujesz, to nie ma tu już Boga. Ponieważ Bóg zdolny jest do najwyższej Miłości i może być miłowany, dlatego jest w najwyższym stopniu Osobą dzięki temu człowiek może nawiązać z Bogiem osobisty kontakt. Ponieważ istotną rolą w miłości odgrywa wola, stąd Bóg w swej istocie jest wolą i wszystko od jego woli zależy. Człowiek jest istotą nie tylko cielesną, ale i duchową. Idąc za filozofią Platona opowiadał się za całkowitą niezależnością duszy od ciała. Wprawdzie nie kwestionował przynależności ciała do ludzkiego bytu, to jednak zbyt jednostronnie akcentował wartość duszy, upatrują w ciele źródło zła i przyczyny odrywania się człowieka od Boga. Cały świat jest ściśle zależny od Boga i wszystko co w świecie jest dobrego pochodzi od Boga, jest Jego odblaskiem: Fakt dobra cząstkowego w świecie stworzonym domaga się istnienia Dobra Najwyższego i Nieskończonego. Świat bowiem rozwija się na mocy tzw. zarodków wszczepionych przez Boga w materię. Dla św. Augustyna nie istniała inna tajemnica Boga, jak tylko Chrystus (non est enim aliud Dei misterium nisi Christus – Epist. 187).

           Św. Augustyn utrzymywał, że podstawowym zadaniem człowieka jest przezwyciężanie zła, które ostatecznie  swe źródło ma nie w materii, lecz w wolnej woli. To przezwyciężenie zła jest możliwe tylko dzięki Łasce Bożej, które Bóg darmo udziela.  Poglądy św. Augustyna były oparte na większym zaufaniu do woli, wiary i Łaski niż do rozumu i doświadczenia. Jego poglądy należy uznać za oryginalny system teologiczno-filozoficzny.

          Ulubiona zasada św. Augustyna: Nowy Testament jest ukryty w Starym, a Stary staje się zrozumiały w Nowym. Na temat Pisma świętego wyraził pogląd: A gdybym przypadkiem napotkał w nich zdanie, które by się wydawało być przeciwne prawdzie, to nie wahałbym się twierdzić, że przyczyną jest albo niedokładny odpis, albo tłumacz źle przełożył, albo ja sam błędnie je zrozumiałem. O Ewangelii św. Jana mówił: Także Jan nie powiedział tak, jak jest, lecz jak potrafił, gdyż człowiek mówił o Bogu.

          Św. Augustyn jest autorem wiele ciekawych myśli i sentencji: Jeżeli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeżeli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem;

Dla czystych wszystko jest czyste;

Wierzę, aby zrozumieć;

Księgi Rodzaju nie napisano, aby nam powiedzieć, jak powstało niebo, ale jak niebo osiągnąć;

Człowieku, naucz się tańczyć, bo aniołowie w niebie nie będą wiedzieć, co z tobą zrobić;

Niespokojne serce człowieka zanim nie spocznie w Bogu;

Jeśli kochasz brata, którego widzisz, zobaczysz i Boga; zobaczysz miłość, w której mieszka sam Bóg;

Człowiek może wierzyć tylko wtedy, jeśli chce;

Zaprawdę nie powinniśmy tracić nadziei, że dojdziemy do tego doskonałego i anielskiego przybytku w niebie;

Kto dysputuje, odróżnia prawdę od kłamstwa;

Bóg jest nam bliższy, niż my sami sobie;

Życie szczęśliwe to radość z prawdy;

Kto lęka się śmierci, nie kocha Boga;

Niewielu ludzi ceni prawdę, ale za to nikt nie chce być oszukiwany;

Człowiek pragnie prawdziwego szczęścia, które nie jest możliwe bez Boga.

          Św. Augustyn podziela zdanie św. Pawła Apostoła, że  mężczyzna jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta chwałą mężczyzny (przez to nie jest obrazem Boga), ale to nieporozumienie tłumaczy, że oboje, mąż i żona, w równym stopniu mają godność ludzką – mając dusze rozumne, w równym stopniu noszą w sobie obraz Boży i oboje są zdolni do kontemplacji Boga:

          Św. Augustyn, jeden z największych Ojców Kościoła, był zwolennikiem stosowania środków przymusu fizycznego do nawracania donatystów (rygorystyczny ruch religijny, Donatyści negowali ważność sakramentów, jeżeli udzielał ich kapłan znajdujący się w stanie grzechu. Sprzeciwiali się też ponownemu dopuszczaniu do Kościoła tych, którzy wyrzekli się wiary w czasach prześladowań. Św. Augustyn był wielkim teologiem, ale reprezentował rygoryzm kościelny. Rozstał się ze swoją nielegalną żoną. Uważał podobnie jak św. Cyprian: extra Ecclesiam salus nulla (poza kościołem nie ma zbawienia). Nauczał, że niewolnictwo jest stanem zgodnym z naturą. Pisał: nie można jeszcze stwierdzić z całą pewnością, że istnieje dusza w ciele pozbawionym czucia [zarodek], gdyż nie jest ono w pełni uformowane, a zatem nie obdarzone zmysłami.  
          Poglądy św. Augustyna były przez ponad 700 lat ważnym podkładem filozoficznym dla myślenia filozoficznego w Kościele katolickim. Pod jego wpływem kształtowały się poglądy wielu teologów: Hugona od św. Wiktora, Piotra Abélarda, Piotra Lombarda, Tomasza z Akwinu, Świętego Bonawentury i innych. Jego pisma miały duży wpływ na nauki Lutra i Kalwina, i dlatego protestanci uważają go za duchowego przywódcę.

         Św. Augustyn to wielka postać w historii Kościoła. Nie wszystkie jednak jego poglądy idą w parze z filozofią filozoteizmu, np. istnienie aniołów. Filozof  akcentował ich istnienie: Chociaż nie widzimy objawień aniołów, to przecież, że są aniołowie, wiemy z wiary i czytamy, że wielu ludziom się ukazali.

 

sobota, 2 stycznia 2021

Oksymoron

 

        W tematyce religijnej człowiek ma możliwość odnoszenia się do zaistniałych faktów, np. w przestrzeni Bożej Opatrzności, podczas trzęsienia ziemi, zginęło 10 tys. mieszkańców. Stwierdzenie to jest pełne goryczy i żalu do Stwórcy,  albo idealizować zdarzenia związane z Bogiem. Wczoraj posłużyłem się słowami Ewangelisty Łukasza na temat zazdrosnej miłości Boga: "całym sercem, całą duszą, całą mocą i całym umysłem" (Łk 10, 27) suponując, że  zazdrosna miłość Boga domaga się wyłączności. Takie ujęcie dotyczy możliwości człowieka odnoście wspomnianego idealizowania. Mój przyjaciel Zbyszek napisał:  "z logicznego punktu widzenia, nie sposób kochać bardziej Boga niż swoich bliskich, siebie samego. Nie sposób bowiem stopniować miłości, jeżeli uznamy ją za bezwarunkową, niepodzielną relację". Według niego nie można miłości stopniować (miłość jedno ma imię).  Tym stwierdzeniem wywołał temat  polemiczny, bo w moim przekonaniu różne są pokłady miłości. Uczono mnie, że miłość można zobrazować postacią trójkątna.  Podstawa trójkąta obrazuje miłość (uczucie) o charakterze ludzkiego lubienia, sympatii, życzliwości itp. Im wyżej, miłość ma większą wartość (np. adopcja dzieci), jeszcze wyżej adopcja dzieci chromych. Na szczycie znajduje się Miłość Chrystusowa, ta bezwarunkowa (też z oglądu ludzkiego). Dalej Zbyszek zadaje pytanie, co może człowiek Bogu ofiarować? Rozwiązanie widzi w jedności z Bogiem, bo to daje możliwość posłużenia się boskim paradygmatem, boską miłością. Jego ujęcie jest bardzo interesujące i wymaga pogłębienia, refleksji. W tym sęk, że człowiek może tylko na ten temat dywagować, idealizować, bo nie można rozeznać Bożej miłości. Ewangelista Łukasz domaga się bezwarunkowej miłości, bo łatwiej jest powoływać się na pojęcia ogólne (ekstremalne wartości) niż podawać jej ludzką miarę. Przykładem wielkiej miłości Człowieka do ludzi jest Jezus, który wydobył z siebie wielkie jej pokłady, zanim został wywyższony na krzyżu do natury Ojca (Aktu działającego). Akt miłości nie może być przez człowieka wyceniany. Można tylko  omawiać jego relatywność do innych jej aktów. Poznanie prawdziwej wartości Miłości (Boga) jest poza możliwościami człowieka.

piątek, 1 stycznia 2021

Jestem Bogiem zazdrosnym

 

          Każda podobna chwila (np. nowy dzień, początek szkoły, rozpoczęcie nowej pracy, ślub itp.) zapowiada coś nowego. Przed nami jest przyszłość jako "tabula rasa" (czysta niezapisana karta, jeszcze nie jest niczym skażona). W większości od nas zależy czym tę kartę zapełnimy. Mnie nęci poznanie Prawdy. Według niej można przyjąć odpowiednią postawę.

          Intrygującym tematem są słowa biblijne o Bogu zazdrosnym: "Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym" (Wj 20,5); "Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi"  (Jl 2, 18). Zazdrosny w swojej miłości do człowieka i swojego stworzenia. Czy godzi się mówić tak o Bogu? Czy hagiografowie nie popełniali gafy? Na ten temat znalazłem wiele interpretacji, również biblijnych: "Ja jestem Pan, Twój Bóg [...]. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie" (Wj 20, 2n). Jak pisze Łukasz. Zazdrosna miłość Boga domaga się wyłączności. Bóg chce być kochany "całym sercem, całą duszą, całą mocą i całym umysłem" (Łk 10, 27). Miłości do Boga nie można dzielić z kimkolwiek - nawet z własnymi rodzicami, dziećmi, współmałżonkiem, najlepszymi przyjaciółmi: "Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14, 26). Żadna z osób ani wartości nie może zająć pierwszego miejsca, które należy się Bogu. Dopiero w Nim możemy kochać w sposób czysty i głęboki innych. Mnie chodzi po głowie myśl, że Stwórca istoty ludzkiej tak umiłował swoje własne dzieło, że "zazdrości" nam naszego człowieczeństwa. Czy jest to w ogóle możliwe? Używając języka ludzkiego i jego znaczeń jest to możliwe. Człowiek jest arcydziełem pośród stworzeń. Może koncepcja Wcielenia Bożego wywodzi się również z tej "zazdrości"? Bóg tak umiłował Człowieka, że podzielił się z Nim swoimi paradygmatami Aktu działającego. Ta hipostaza tworzy nowe spojrzenie na istotę Stwórcy. Przybliża Boga i tłumaczy rolę człowieka w świecie. Z takiego rozumowania jestem przekonany, że na całym świecie (również w kosmosie) nie ma istoty, która by dorównywała człowiekowi. Bóg za pośrednictwem pisarzy (hagiografów, ewangelistów i innych światłych ludzi) dał wyraz temu  nie raz. Należy tylko odczytać intencje Boga. Za tym idzie ogromna ludzka odpowiedzialność. Jesteśmy czarnym koniem i jedynym. Bóg postawił na swoje stworzenie. Udostępnił mu cały Świat do ludzkiej eksploracji.  

         Zazdrość Boga jest wyrazem miłości i troski o swoje dzieło. Z tej racji, uwzględniając opór i “twardy kark” swego ludu, stawia radykalne wymagania; domaga się miłości wyłącznej. Bóg chce być kochany z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił (por. Pwt 6, 5). Z dzisiejszego punktu widzenia Bóg ofiarowując człowiekowi wieczność dba o jej nienaganność i czystość. Jedyną miarą jest miłość i tą Miłością jest On sam. Bóg w swojej zazdrości dba o bezwzględną Prawdę istnienia. Zazdrość Boga jest tarczą ochronną tej Prawdy. Dlatego cieszy się, gdy człowiek Go naśladuje.