Łączna liczba wyświetleń

piątek, 30 listopada 2018

Historia filozofii – II Okres filozofii greckiej


          II okres filozofii greckiej (V–IV w. przed Chr.) zwany okresem oświecenia lub okresem systemów uważany jest za okres klasyczny. W tym okresie filozofia rozwija się w Atenach, a nie w koloniach. Filozofii towarzyszył bujny rozwój ówczesnej kultury. Żyją i działają tacy artyści i uczeni jak Fidiasz, Prastyteles, Sofokles, Hipokrates. Na ten okres przypada rozwój filozofii sofistycznej, działalność Sokratesa, a zwłaszcza Platona i Arystotelesa.

Filozofia sofistyczna
          W związku z rozwojem cywilizacji ateńskiej zachodziła potrzeba kształcenia ludzi, którzy by mogli zajmować odpowiednie stanowiska. Zadania tego podejmowali się wędrowni nauczyciele, których szanowano, zwłaszcza za umiłowanie prawdy i bezinteresowność. Z czasem stawali się bardziej interesowni i nie tyle uczyli mądrości, co umiejętności pokonywania przeciwników (dysputy). Głównym przedstawicielem tej filozofii był:         

Protagoras z Abdery (ok. 480–410 przed Chr.)  głosił, że człowiek jest miarą wszechrzeczy. Jego koncepcje filozoficzne stanowiły przejaw zwrotu greckiej myśli filozoficznej od problematyki kosmologicznej ku zagadnieniom antropologicznym. O bogach nie mogę wiedzieć ani czy istnieją, ani czy nie istnieją, ani też jaka jest ich istota i jak się pojawiają. Wiele bowiem rzeczy stoi na przeszkodzie, aby można było coś o tym wiedzieć; niemożliwość odpowiedniego doświadczenia zmysłowego i krótkość życia człowieka. Taka postawa Protagorasa, z której wynika przekonanie o niemożności poznania natury Bogów, zyskała później nazwę agnostycyzmu (termin wprowadzony do filozofii 1863 r. przez T.H. Huxleya).[1] Był zwolennikiem relatywizmu poznawczego: głosił, iż nasz ogląd rzeczywistości zależy od tego, kim jesteśmy. Przypisuje się mu również przekonanie, iż z relatywizmu poznawczego można korzystać w życiu publicznym, przekonując do rzeczy, które wydają się niegodne lub w które się po prostu nie wierzy – tłumacząc to właśnie względnością wszelkich racji. Z tej racji był zaliczany do sofistów. Można użyć porównania, że zwolennicy fizyki kwantowej są swojego rodzaju sofistami.
         W dzisiejszej filozofii, teologii dość często przywołuje się naczelną tezę Protagorasa: człowiek jest miarą wszechrzeczy. Trafność tej tezy jest ponadczasowa. Inspiruje do dalszego rozwijania tej tezy i poszukiwań jej prawdziwości.


[1] Encyklopedia katolicka, Wydaw. KUL, tom 1 Lublin 1985, hasło Agnostycyzm, s. 182.

czwartek, 29 listopada 2018

Historia filozofii – Pitagoreizm


Pitagoras (ok. 582–507 przed Chr.)  początkowo przebywał w koloniach jońskich, a później w koloniach zachodnich (italskich). W Krotonie założył szkołę, która miała charakter związku etyczno – religijnego. Poglądy pitagoryjczyków obejmują wierzenia religijne i poglądy filozoficzne. Ich wierzenia religijne można ująć w następujące tezy.
Dusza ludzka jest doskonalsza od ciała, Dusza istnieje niezależnie od ciała, dusza za popełnione winy skazana jest na wielokrotne wcielanie (reinkarnacja), aż do zupełnego oczyszczenia się, ciało dla duszy jest więzieniem, proces wcielania może ulec skróceniu poprzez praktyki religijne, wtajemniczenia lub uprawianie filozofii.
          Pitagoryjczycy obserwując świat dostrzegali jego harmonijną budowę, która wyraża się w odpowiednich stosunkach i proporcjach. Te spostrzeżenia doprowadziły ich do słynnych odkryć geometrycznych (np. c² = a² + b² w trójkącie prostokątnym), zdefiniowaniu elipsy, hiperboli, paraboli. Egipcjanie korzystali z trójkąta 5² = 3² + 4², co umożliwiało im konstruować kąt prosty i wykorzystywać go w budowach. Pitagoryjczycy dokonali podziału liczb na kwadratowe, parzyste, nieparzyste, wymierne i niewymierne.  U podstaw wszystkiego dostrzegali liczbę, którą pojmowali nie abstrakcyjnie, ale konkretnie jako fundamentalną podstawę rzeczywistości (arche wszechrzeczy). Po raz pierwszy liczba, a nie materia uznana została za zasadę wszechrzeczy. Liczba jest czynnikiem kształtującym rzeczywistość świata. Ona nadaje materii określoność, czyni ją poznawalną. Przypisując taka rolę liczbie licznie zaczęli na jej temat snuć różne spekulacje, przypisując liczbom różne znaczenia, np.

1 – punkt,

2 – linia,

3 – płaszczyzna,

4 – bryła,

5 – barwa, własności fizyczne,

6 – życie,

7 – dusza,

8 – miłość,

9 – roztropność, sprawiedliwość,

10 – doskonałość.

          Skoro wszechświat ma być doskonały, to musi posiadać 10 planet, a każda z nich winna mieć kształt kuli. Skoro przyczyną dźwięku jest ruch, a planety są w ruchu, to muszą wydawać dźwięk i to dźwięk harmonijny. W ten sposób rozbrzmiewa w przestworzach wspaniała symfonia zwana muzyką sfer. Przyjmowali również istnienie jakiegoś idealnego centrum systemu planetarnego wokół którego krążą planety – system pitagorejski. Pitagorejczycy doszli do kulistości Ziemi. Poczyniono bowiem spostrzeżenie, iż na Wschodzie gwiazdy „wstają wcześniej" niż w Grecji. Głosili, że powietrze jest tylko przy ziemi, a w kosmosie jest próżnia. Ziemia nie stanowi centrum Świata. To była nowa koncepcja świata. A pomysł pitagorejczyków stanowił najtrudniejszy może krok naprzód w poznaniu ustroju świata, bo przez rozumowanie przezwyciężał najbardziej naturalne i uparte wyobrażenia ludzkie (Tatarkiewicz). System pitagorejski jak i system kopernikański był tępiony przez Kościół (dekret z 5.03.1616 r. umieszczenia dzieła Kopernika  De revolutionibus orbium coelestium na indeksie).   

          Pitagorejczycy określali Boga matematycznie i geometrycznie jako Jedność. Naczelnym pojęciem w doktrynie pitagorejskiej jest dusza. Według nich, dusza jest bytem odrębnym i trwalszym od ciała, może się łączyć z dowolnym ciałem. Wpisując duszę w kontekst kosmologiczny, wiązali ją z substancją, którą nazywali eterem. Ich kosmologia na ogół przedstawiała dziesięć planet (w tym Ziemię) krążących wokół centrum wszechświata. Nie okala tego wszystkiego powietrze, które jest czynnikiem wyłącznie ziemskim, ale właśnie ów „eter", substancja doskonalsza niż inne, gdyż bardzo ruchliwa (znaczy dosł. 'zawsze się porusza'), która jest wieczna, niezniszczalna i niestworzona. Dusza to właśnie ten czynnik eteryczny, jednak człowiek ma go mało, więc jest śmiertelny, natomiast ciała niebieskie, które mają go więcej, są przez to nieśmiertelne. Jednak dusza w człowieku jako taka posiada właściwości eteryczne (Mariusz Agnosiewicz).

          Prace pitagorejczyków były ogromną inspiracją dla wielu uczonych. Mimo fascynacją liczbami wnieśli do nauki ogromny postęp. Astronom Johannes Kepler (1571 –1630) pisał, że niektóre własne odkrycia zawdzięcza inspiracjom pitagorejskim(m.in. proporcje interwałowe w torach planet.

          Pitagoras nie dostrzegał Boga w bycie lecz w idei abstrakcyjnej (w liczbach). Podobnie jak ja dostrzegam Boga w Akcie działającym. Byt duchowy jest tylko Jego obrazem.

środa, 28 listopada 2018

Historia filozofii eleackiej cd


Empedokles (490–430 przed Chr.) sądził, że świat składa się z czterech składników: wody, powietrza, ognia i ziemi. Składniki te są w sobie niezmienne. Zmienne są natomiast układy tych składników w wyniku których powstają różne rzeczy. Te cztery podstawowe elementy nazywał korzeniami wszechrzeczy. W historii filozofii nazywano je żywiołami albo pierwiastkami.  One to tworzą różne układy dzięki oddziaływaniu pewnych sił, które są podobne do miłości i niezgody. Siła podobna do miłości sprawia, że te elementy łączą się ze sobą. Siła niezgody powoduje ich rozłączenie.
          Q filozofii Empedoklesa można dopatrywać się prób uchwycenia mechanizmów łączących i rozdzielających  pierwiastki materii. Siła podobna do miłości jest zgodna z wyobrażeniem relacji pomiędzy drobinami materii i w łączności ze Stwórcą. W swoich wykładach mechanizm ten  (siła, energia) nazwałem funkcjonałami. Istoty zjawisk transcendentnych nie można badać, ale można  odbierać skutki tych działań. Funkcjonał ma rolę stale działającą. Jest to tchnienie Boga, nośnik bożych działań, ale i złych emocji. Nie należy utożsamiać funkcjonału z energią fizyczną, choć i ona jest tchnieniem Boga. Świat opiera się na dwóch rodzajach działań Stwórcy. Utożsamianie ich ze sobą jest nieporozumieniem

Anaksagoras (500–428 przed Chr.) wierzył, że świat składa się z tylu elementów, ile jest różnych jakości zmysłowych tak, że można powiedzieć iż jest ich nieskończona ilość. Te elementy nazywał zarodkami rzeczy. Same w sobie są niezmienne. Natomiast zmienne są układy powstające z tych zarodków. Ponieważ w świecie rzeczy panuje harmonijny porządek dlatego trzeba przyjąć istnienie jakieś rozumnej siły, która wszystko porządkuje. Siłę tą nazywał duchem (gr. nous). Anaksagoras był pierwszym z filozofów, którzy wprowadzili do filozofii ducha.

Demokryt (ok. 460–370 przed Chr.) usiłując uzgodnić wariabilizm ze statyzmem utrzymywał, że cała rzeczywistość to małe niepodzielne cząsteczki, które są jednorodnej natury, a różnią się tylko wielkością, kształtem, ciężarem. Te maleńkie cząstki nazwał atomami. Aby wyjaśnić powstawanie rzeczy oraz zachodzące w świecie zmiany odwoływał się do samych atomów, które z racji różnego ciężaru opadają ku dołowi. Cięższe potrącają lżejsze, a ponieważ znajdują się w próżni dlatego ten ruch jest nieskończony i dzięki niemu ciągle w świecie powstaje i obumiera.  Najdelikatniejsze atomy tworzą duszę, która jest materialna. Według filozofa prawdziwe poznanie wychodzi od zmysłów, ale da się osiągnąć tylko umysłem, który odróżnia złudne własności zmysłowe, od właściwej poza nimi leżącej istoty. Demokryt jest przedstawicielem materialistycznego pojmowania rzeczywistości. Zjawiska fizyczne ale i etyczne wyjaśnia według zasad mechaniki. Najważniejszym dobrem jest tzw. eudaimonia, czyli stan szczęśliwości polegający na wewnętrznym spokoju i pogodzie ducha. Poza wprowadzeniem pojęcia atomu jako niepodzielnej części materii jego filozofia nie była inspiracją do poszukiwań w  wierze rozumnej. Niemniej jego filozofia stanowi ogniwo do dalszych poszukiwań i badań rzeczywistości.

wtorek, 27 listopada 2018

Historia filozofii eleackiej cd


          W łonie Parmenidesa utworzyła się szkoła, która specjalizowała się w opracowywaniu metod prowadzenia sporów. Chodziło o umiejętność wykazywania drugiemu sprzeczności. W szkole tej sformułowano 4 antynomie – logiczne sprzeczności, w tym:
Kłamca: Kłamca, który kłamie mówi prawdę.
Rogacz: Tego czego się nie zgubiło, to się posiada. Kto rogi nie zgubił ten je posiada.   
          Antynomie, śmieszne w same w sobie, obrazują jak można manipulować językiem, a w efekcie ludźmi.  Na pierwszy rzut oka paradoksy są trudne do rozwiązania. Należy zauważyć, że w przypadku nieskończonej liczby odcinków, suma daje odcinek o skończonej długości, a więc czas potrzebny do przebycia tego odcinka również jest skończony. Wspomniany paradoks Achillesa i żółwia omawia zjawisko jedynie na odcinku drogi, na którym można było drogę i czas dzielić na nieskończoną ilość odcinków. 
          Paradoksy są sformułowaniami efektownymi, ale w efekcie sprzecznymi z rzeczywistością. Nauka zna wiele paradoksów fizycznych. Paradoks Heinricha Olbersa (Jeżeli gwiazdy są równomiernie rozłożone w nieskończonej przestrzeni, to według fizyki klasycznej, jasność wszystkich gwiazd nakładając się na siebie, powinna sprawiać świecenie całego nocnego nieba jednostajnym blaskiem. Tymczasem tak nie jest, a wieczorne niebo jest ciemne i tylko z rzadka usiane gwiazdami) podważał ówczesne wyobrażenie wszechświata. Wiele jest paradoksów związanych z teorią względności, np. paradoks bliźniąt. Paradoksy matematyczne najczęściej opierają się na ukrytym dzieleniu przez zero. Paradoks teologiczny w pytaniu: Czy Bóg może stworzyć kamień, który sam nie udźwignie? Należy być bardzo ostrożnym w przyjmowaniu tez, które opierają się na karkołomnych hipotezach i założeniach. Można wpaść w pułapkę paradoksów i w konsekwencji bardzo się ośmieszyć. Pismo św. jest utkane paradoksami, dlatego jego tekst wymaga egzegezy.      
          Bardzo niebezpieczne jest tłumaczenie paradoksów jako efekt działania mocy natury duchowej. Niestety, przy fundamentalnym podejściu do religii takie przypadki mają miejsce. Argumenty logiczne, tłumaczące nie zawsze są przyjmowane. Ze względu na niepewność zdarzeń cudownych należy podchodzić do nich z ogromną rezerwą. Cuda nie są potrzebne do wiary. Więcej, zaburzają obraz Boga, który jest niejako zmuszany do działań przeciw prawom, które sam ustanowił.
          W pierwszym okresie filozofii starożytnej wykrystalizowały się dwa przeciwstawne stanowiska. Teoria o powszechnej zmienności zwana wariabilizmem i teoria o powszechnej stałości zwana statyzmem. Te dwie orientacje filozoficzne ciążyły przez całe stulecia na rozwoju filozofii. Już w starożytności były podejmowane próby uzgodnienia tych dwóch stanowisk między sobą.  Takiej próby dokonywali w V wieku przed Chr.  tacy myśliciele jak Empedokles, Anaksagoras, Demokryt.

poniedziałek, 26 listopada 2018

Historia filozofii eleackiej cd


Zenon (ok. 490–430 przed Chr.) z Elei był uczniem Parmenidesa i należał do jego szkoły eleatów. Był on autorem dzieła O przyrodzie. Filozof stwierdzał, że byt jest niepodzielny, bo podzielność jest sprzeczna. Jeżeli dany byt dzielimy na części, to każda część może ulec podziałowi i dojdziemy do części nieskończenie małej, natomiast nie można z nieskończenie wielu części stworzyć całość. W historii znany jest przede wszystkim ze swoich paradoksów lub „dowodów” na niemożność istnienia wielości rzeczy i ruchu.   Cztery jego dowody o niemożności ruchu znane są pod nazwami: dychotomii, Achillesa, strzały i stadionu. Paradoksy ukazują trudność w rozumieniu czasu i przestrzeni jako wielkości ciągłych, które można w związku z tym dzielić w nieskończoność.

Paradoks Achillesa i żółwia.
Achilles i żółw stają na linii startu wyścigu na dowolny, skończony dystans. Achilles potrafi biegać 2 razy szybciej od żółwia i dlatego na starcie pozwala oddalić się żółwiowi o 1/2 całego dystansu. Achilles, jako biegnący 2 razy szybciej od żółwia, dobiegnie do 1/2 dystansu w momencie, gdy żółw dobiegnie do 3/4 dystansu. W momencie gdy Achilles przebiegnie 3/4 dystansu, żółw znowu mu „ucieknie” pokonując 7/8 dystansu. Gdy Achilles dotrze w to miejsce, żółw znowu będzie od niego o 1/16 dystansu dalej, i tak dalej w nieskończoność. Wniosek: Achilles nigdy nie dogoni żółwia, mimo że biegnie od niego dwa razy szybciej, gdyż zawsze będzie dzieliła ich zmniejszająca się odległość.

Paradoks ten rozwiązuje odkrycie matematyczne dokonane w XVII wieku.  Suma szeregu nieskończonego, który jest zbieżny, może być skończona w nieskończoności.

Zmiana dystansu w postaci sumy szeregu nieskończonego zbieżnego.
                                      
                                       
                                                       
1/2 + 1/4 + 1/8  + .... =   1
Od 1 do nieskończoności    Suma (1\2) do n potęgi  = 1           

Wzór na sumę długości tego odcinka według powyższego rozumowania będzie   wyrażał się wzorem: l*s, gdzie s jest sumą powyższego szeregu, dla n∈(1;∞), czyli jego suma jest równa 1, a 1*l=l. CBDU (co było do udowodnienia).

Na podstawie powyższej analizy Achilles dogoni żółwia, i w następnym ruchu (chwili) żółwia przegoni. Paradoks przestaje być paradoksem.

niedziela, 25 listopada 2018

Historia filozofii eleackiej


          Filozofia eleacka powstała w greckiej kolonii w Elei. Powstała jako sprzeciw jońskiej filozofii przyrody. Szkoła eleacka zapoczątkowana przez Ksenofanesa, uformowana przez Parmenidesa głosiła koncepcje niezmiennego i nieruchomego bytu, negując istnienie ruchu w rzeczywistości.

Ksenofanes (ok. 575–480 przed Chr.) twierdził, że początkiem wszechrzeczy jest Ziemia, ponieważ wszystko się na niej opiera i z niej wyrasta. Głosił pogląd o istnieniu jednego boga – takiego samego dla wszystkich, lecz różnie opisywanego: Gdyby byki i konie, i lwy posiadały ręce i mogły nimi malować i dzieła tworzyć, (...) [dawałyby bogu] kształty, jakie dany gatunek posiada.            
          Pogląd ten jest całkowicie zgodny z obecnym światopoglądem większości ludzi na świecie. Dlatego murzyni malują Jezusa jako murzyna, a Chińczycy Matka Boską jako Chinkę. I to jest uprawnione.
Ksenofanes głosił też ograniczoność poznawczą. Można wiedzieć jedynie do pewnego stopnia.
          Zdumiewa u Ksenofanesa pogląd istnienia Boga takiego samego dla wszystkich. Można tu zauważyć początek drogi do monoteizmu i uniwersalizmu religijnego.

Parmenides (ok. 540–470 przed Chr.) urodzony w Elei, słuchacz Ksenofanesa, wprowadził pojęcie bytu: Trzeba z konieczności powiedzieć i myśleć, że tylko to, co jest, istnieje. Bo byt jest, a niebytu nie ma. Tym samym, stał się prekursorem podstawowego działu filozofii, zwanej ontologią.  Bytem jest to, co jest. Utrzymywał, że byt w swej istocie jest niezmienny i wieczny. Natura bytu nie ulega zmianie, zmienność rzeczy jest pozorna. Należy odrzucić związek między bytem a faktami, a przyjąć związek między bytem a myślą: rzecz jest i jest myślana. Myśl, gdy nie jest w błędzie, jest w zgodzie z tym, co rzeczywiście istnieje (dlatego niebytu nie ma, bo o nim nie da się pomyśleć). Umysł ma zachowywać się biernie i odtwarzać tylko coś istniejącego. Choć moim zdaniem filozofia Parenidesa zestarzała się, to warto zwrócić uwagę na jego pogląd poznania zmysłowego bytu. Byt nie jest tym, co się widzi, lecz tym, o czym można pomyśleć. Poznanie zmysłowe jest w jakiś sposób fałszywe. Dla Parmenidesa Bóg jest Jednym, bo jest niezmiennym bytem (ma kształt kuli). Jedność Boga wywodzi się więc z rozumowanego myślenia (dedukcji). Parmenides wprowadził logiczną zasadę tożsamości i niesprzeczności: nie może istnieć jednocześnie byt i nie-byt. Oznacza to w praktyce tyle, że nie może istnieć przemiana z bytu w niebyt lub z niebytu w byt. Byt trwa – był, jest i zawsze będzie. Byt nie jest tym, co widzimy, lecz tym, o czym możemy pomyśleć.  Zasada ta jest ważna z punktu widzenia logicznego i rozumowego oglądu świata.

sobota, 24 listopada 2018

Historia filozofii presokratejskiej


Heraklit z Efezu (ok. 540–480 przed Chr.) utrzymywał, że początkiem wszechrzeczy jest ogień, ponieważ znajduje się on w środku Ziemi i kieruje się ku górze. Ponieważ zmiany w świecie przebiegają nie chaotycznie, lecz sensownie, światem musi kierować jakiś rozum, który nazwał logosem. Za podstawę wszystkich rzeczy i zjawisk uważał Heraklit bezustannie ze sobą walczące, a równocześnie tożsame przeciwieństwa; napięcie (walka) między przeciwnymi siłami, które tworzą „ukrytą i najpiękniejszą harmonię”, jest warunkiem istnienia świata: Wojna jest ojcem i królem wszystkiego. Poglądy Heraklita przypominają słowa Jezusa: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je. A kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je" (Mt 10,34–39).
          Walka i rywalizacja są motorem rozwoju i postępu. Ewolucja jest tryumfem silniejszego. Na skutek wzajemnych walk i ambicji uczonych rodzą się nowe teorie. Filozofowie wprowadzą pojęcie dialektyki – walki przeciwieństw. Dzieci walcząc z rodzicami odrzucają stare na rzecz nowego. Nowe pokolenia siłą rzeczy są mądrzejsze od starego pokolenia. Walka jest przypisana istotom żywym przez Stwórcę. Dlaczego tak jest, jest tajemnicą Boga.
          Heraklit głosił, że nie ma nic stałego, wszystko się zmienia (pantha rhei). Zmienność jest właściwością świata. Ponieważ zmysły, którymi poznaje się świat ukazują nam świat jako stały, nie należy przywiązywać większej wagi do poznania zmysłowego. Jedyną wartość ma poznanie rozumowe. Poglądy Heraklita są bardzo współczesne. Wiemy, że zmysły nas mylą i oszukują. Rozum jest konieczny do ogarnięcia informacji zmysłowych i ich kompilacji. To on decyduje o oglądzie świata. Zmysłami nie poznaje się istoty świata. Zmysły są przyczyną ludzkiej wyobraźni o świecie.
          Słowa Jezusa: '' Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien ...."  (tamże) wskazują co jest najważniejsze w życiu. Idea Boga – Akt działający – Bóg  jest Przyczyną i skutkiem całego istnienia. Od Niego wszystko się zaczęło, w Nim jesteśmy i do Niego należy cały wszechświat. Kto pomija tę kwestię stawia  się w szeregi nierozumnych, do poziomu instyktu przetrwania. Ludzie nie akceptujący Boga pozbawiają się godności nazwania siebie dziećmi bożymi: " Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien." (tamże).

piątek, 23 listopada 2018

Niebiański czas


          Dzisiaj trzeba odwagi mówiąc do gawedzi, że czas płynie różnie. Słuchacze odcinają się od takich informacji. Ich odbiór linearnego upływu czasu jest zakodowany w umyśle na trwale. Trzeba dokonać w swoim umyśle iluminacji (ponownego olśnienia), otwarcie się na nową wiedzę, która kłóci się z własnymi odczuciami (zdrowym rozsądkiem) i dotychczasową wiedzę.
          Wobec wiedzy utartej od stuleci, czas jest miarą zmienności. Z tej tezy wynika, że jak nie ma zmienności, to czasu nie ma.
          Fizyka współczesna przynosi nową prawdę. Czas jest parametrem fizycznym czasoprzestrzeni i jest wielkością zmienną zależną od pól grawitacyjnych i poruszających się układów odniesienia (np. paradoks bliźniąt).
           Wszyscy jednak zgodzą się z czasem subiektywnym. Upływ czasu zdaje się być różny w zależności od  zaangażowania emocjalnego. Czas spędzony na przyjemnościach biegnie szybko, a dla zmartwień wolno.
            Czy zmienność czasu dotyczy wieczności? Z punktu matematycznego wieczność jest zmierzaniem do nieskończoności niezależnie czy biegnie wolno , czy szybko. Niebiański czas podlega tezie rzeczywistej, że jest miarą zmienności. Taka sytuacja ma miejsce w trakcie oczyszczania stanu duszy, aby połączyć się z boską doskonałością. To też jest zmienność, choć tylko duchowa.
Można powiedzieć, że czas jest nie tylko miernikiem jego upływu, ale jest wartością samą w sobie. Gdyby tak nie było, wieczność byłaby bez znaczenia.
             Czas niebiański powraca do pojęcia czasu linearnego. Niech sobie biegnie jak chce, aby trwać w szczęściu, chyba, że główny Projektant Świata szykuje nam nową jakość?
             W Niebie dokonuje się retrospekcja czasowa. Według relacji tych, którzy przeżyli śmierć kliniczną są po takich doświadczeniach. Można go porównać do wyświetlania filmu.  Cofanie w czasie jest zjawiskiem duchowym i ni podważa biegnącego czasu w przód.
              Czy utrzymywanie przez długi czas stanu szczęścia nie jest nudne? Na to pytanie odpowiem sobie, jak będę go przeżywać. Może szczęście niebiańskie rośnie z czasem i nie ma granic? Tu dochodzę do granicy poznania wyznaczonej przez Stwórcę. Choćbym spotkał nawet mądrzejszego, który by chciał mi to wytłumaczyć, to nie zrozumiem, bo nie jest mi to dane.

czwartek, 22 listopada 2018

Wola kluczem istnienia


          Tak jak energia jest zjawiskiem tajemniczym, tak samo można powiedzieć o sile. Fizyka definiuje ją jako oddziaływanie między ciałami. Siła może mieć pochodzenie naturalne, np. siła grawitacji albo może wynikać z ruchu np. siła odśrodkowa, siła Coriolisa (siły pozorne). Siła jest zjawiskiem dynamicznym. Nie ma swojej struktury. To tylko działanie. Pomimo, że można ją mierzyć, opisywać w działaniu jej skutki, to sama w sobie jest tajemniczym narzędziem oddziaływania. Siłę grawitacji tłumaczy się zakrzywieniem przestrzeni. Wydaje się, że jest to opis tłumaczący mechanizm, a nie istotę siły. Energia wynika z tchnienia Bożej mocy. Czym zatem jest siła? Można ją przypisać do narzędzi oddziaływania. Samo istnienie pola grawitacyjnego niczym nie skutkuje. Przestrzeń zakrzywia się w momencie pojawienia się drugiego ciała. Bez niego pole grawitacyjne pozostaje w możności. Nic się nie dzieje.
          Podobnie jest w przypadku badań zjawisk kwantowych. Wynik badań zależy od sposobu obserwacji. Jeżeli zaniecha się badań nie ma możliwości opisania zjawiska. Dla obserwatora zjawisko nie istnieje. Żeby go stwierdzić, trzeba dokonań badań, a one narzucają rzeczywistość. Bez woli badania świat jest nieokreślony, wręcz niewidoczny. Można powiedzieć, że nie istnieje.  Jak zatem traktować wszechświat, wiedząc, że jest stworzony? Świat jest zarejestrowany w ludzkich umysłach. My wiemy, że istnieje, choć pewności brak. Żeby go zauważyć, trzeba się nim zainteresować, wykazać wolę jego poznania. Poznając go, przywołuje się go rzeczywistości. Podobnie jest z Stwórcą. Zainteresowanie się Nim przywołuje się Go do aktywności. Bez tej woli, dla człowieka, On nie istnieje (ateizm). On istnieje dla tych, którzy chcą aby istniał.
         Zatem świat rzeczywisty jest wynikiem woli człowieka. Aby odczuwać szczęście istnienia, trzeba wykazać wolę istnienia. Wola jest kluczowym elementem egzystencji. Od niej wszystko zależy. Jeżeli jest tak ważna w życiu, to trzeba ją pielęgnować. Używanie jej do złych celów jest marnowaniem  jej możliwości. To sama destrukcja zdolności poznawczych człowieka. Grzechy są nieporozumieniem i wypatrzeniem bożych zamysłów. Są miernikiem poziomu na którym usadawiania się człowiek. Przeciwieństwem jest wola osiągnięcia woli boskiej. Zjednoczenie woli Jezusa z wolą Boga Ojca dała Mu miano Aktu działającego, czyli Boga.

środa, 21 listopada 2018

Filozofia z okresu presokratejskim


          Okres w którym działali filozofowie przed Sokratesem (469 – 399 przed Chr.) nazywa się okresem presokratejskim naturalistycznym).
          Kolebką filozofii były kolonie Greckie. Najstarsza została nazwana filozofią jońską (mylezyjska). Głównym problemem jaki sobie stawiali filozofowie jońscy było pytanie o początek świata. Chodziło im nie o początek czasowy (kiedy), czy przestrzenny (gdzie) lecz co było na początku. Jaka była pierwotna postać (forma) świata od której wszystko się rozwinęło. Używano pojęcia arche (początek wszechrzeczy, zasada wszechświata). Uważano, że to co było na początku nadal jest obecne w świecie jako jego najgłębszy fundament, czy też jego natura.

Tales z Miletu (624–547 przed Chr.), powszechnie uważany za pierwszego filozofa, utrzymywał, że tym arche była woda: Wszystko jest z wody, z wody powstało i z wody się składa. Uzasadniał to tym, że woda jest konieczna do życia. Nawiązywał tym samym do mitu o bóstwach morskich o tzw. Okeanosie i Tetydze, którzy mieli dać początek światu. Filozof nawiązuje do mitologii, ale już przechodzi do tłumaczenia rzeczy koniecznej jaka była woda. Woda jest najbardziej fundamentalna. Żywy organizm jest wilgotny: To, co żywe, żyje wilgocią, martwe wysycha, zarodki wszystkiego są mokre, a pokarm soczysty. Filozof jest pierwszym, rozpoznanym filozofem, który stworzył spójną teorię natury. Jego wiedza wynikała z obserwacji świata, przyrody i rozumowego myślenia. Do dnia dzisiejszego znane jest uczniom w szkole twierdzenie Talesa.
          Tales nie odwoływał się do sił nadprzyrodzonych. Nie mniej, nie obce mu było pojęcie duszy, które przypisywał przedmiotom (materii). Prawdopodobnie odkrył, że magnetyt oraz potarty bursztyn mają własności przyciągania na skutek istnienia czegoś w rodzaju duszy. W tym stwierdzeniu mozna dopatrywać się poszukiwań wzajemnych relacji między przedmiotami.

Anaksymander z Miletu (ok. 609–547 przed Chr.), uczeń Talesa, mawiał, że początkiem arche i tworzywem tego, co jest, jest apeiron (bezgraniczna, wieczna, bezkształtna pramateria, bezkres). Uważał, że skoro świat się rozwija, to wcześniej musiał być nieokreślony (bezkresny). W tym dopatruję się wyczucia stanu przedzerowego i konieczność powstania świata. Brak rozdzielenia między wieczną bezkształtną pramaterią a bezkresem sugeruje  pierwotną nieokreśloność.  Nieokreśloność jest niedeterminowalna, i musi sama dla siebie stanowić zasadę. W filozofii Anaksymandera doszukuję się próby zdefiniowania zasady wszechświata i wytłumaczenia kim ona jest. Filozof w wielu dziedzinach zbliżył się znacznie do prawdy. Twierdził, że zwierzęta lądowe wywodzą się od zwierząt morskich, a człowiek z niższych gatunków zwierząt. Sugerował zakrzywienie ziemi. Umieszczał ją w przestrzeni w modelu sfer planetarnych.

Anaksymenes z Miletu (ok. 585–525 przed Chr.), prawdopodobnie uczeń Anaksymandra, uważał, że bezkresem, pierwotną materią było powietrze: Różnice zaś zachodzą wskutek zagęszczania się i rozrzedzania w poszczególnych rzeczach i z rozrzedzenia powstaje ogień, ze zgęszczenia zaś wiatr, potem chmury, a z jeszcze większego zgęszczenia woda, potem ziemia, potem kamienie, a z nich wszystko inne. Filozof przypisywał powietrzu boskość. Od powietrza wszystko pochodzi.
         Dzisiaj pojęcie arche jest blisko idei mocy boskiej, przyczyny sprawczej. Moc którą Stwórca ma w sobie została Jego wolą tchnięta w bezkres, w nicość (praprzestrzeń). Wtedy narodziła się przestrzeń jako miejsce wszechświata. Przestrzeń została wypełniona energią (apeiron), która bezpośrednio pochodzi od Stwórcy. Jej boskie pochodzenie widać w jej doskonałości. Energia nigdy się nie zużywa. Z energii nie tylko został zbudowany świat materialny, ale go dynamizuje. Jedynym jej ograniczeniem jest prędkość rozchodzenia się, równa skończonej prędkości < c >. Świadczy to o jest podporządkowaniu się idei stworzenia. Wszystko co zostało stworzone lub przekształcone otrzymuje etykietę profanum i nigdy nie może być nazwane  bogiem.  Energia jest więc tylko narzędziem Boga. Ponieważ energia nie ma swojej postaci (fala elektromagnetyczna, światło są tylko jej obrazami) można przyjąć że jest relacją pomiędzy Stwórcą a przedmiotami. Tym sposobem Stwórca bierze udział w każdy zdarzeniu i w zjawisku jakie mają miejsce we wszechświecie.  Energię można mierzyć również w jednostkach masy. E=mc² (c² spełnia rolę przelicznika, współczynnika). Energia przenosi emocje i jest zapamiętywana.
Energia określa stan układu fizycznego (materii) oraz zdolność do wykonania pracy. Energia występuje w różnych postaciach np.: energia kinetyczna, energia sprężystości, energia cieplna, energia jądrowa. Energia może zmieniać swoją postać, jednak nie może być tworzona ani niszczona (zasada zachowania energii). Np. produkcja energii w elektrowni węglowej oznacza tylko przekształcenie energii chemicznej w elektryczną. Z punktu widzenia termodynamiki niektóre formy energii są funkcjami stanu i potencjałami termodynamicznymi. Energia i jej zmiany opisują stan i wzajemne oddziaływania obiektów fizycznych (ciał, pól, cząstek, układów fizycznych), przemiany fizyczne i chemiczne oraz wszelkiego rodzaju procesy występujące w przyrodzie. W termodynamice, energię która może zostać zamieniona na pracę w określonych warunkach nazywa się energią swobodną.


wtorek, 20 listopada 2018

Mędrcy


          Niedawno pisałem, że według wniosków do których doszedłem i wizji dynamicznej budowy i funkcjonowania świata, filozofia winna zostać przebudowana od nowa. Chcąc powrócić do tematów filozoficznych trzeba studiować filozofię jako jej historię, a treści konfrontować z tezą:
          Cały Świat i jego istota opiera się na szeroko pojętej relacji (duchowej, fizycznej). W tym należy doszukiwać się zrozumienia wszystkiego (istnienia bytów, sensu życia). Natura świata jest bardziej czynna (oparta na działaniu), dynamiczna, żywa sama w sobie, niż ontologiczna (bytowa).    
          Wiele osób ma dystans do filozofii i do filozofów. Filozofia kojarzą się im ze starcami, którzy mruczą pod nosem jakieś wydumane mądrości. Używają trudnego języka, a ich teorie, wzajemnie sprzeczne, są mało wiarygodne.
           Powyższą opinie mogą wydawać tylko ci, którzy, tak naprawdę, nie poznali tej nauki i nie  wczytywali się w argumenty filozofów. Ja mam pogląd całkowicie odwrotny. Studiowanie filozofii nieprawdopodobnie rozszerza horyzonty myślowe. Filozofia jest odkrywcza. Żadna filozofia nie jest na tyle fałszywa, aby nie zawierała odrobiny prawdy.
                    Co kryje się pod słowem „filozofia”.
Filozofia do badanie całej rzeczywistości za pomocą naturalnego światła rozumu (intelligibile – to, co jest poznawalne tylko rozumowo). Jest to wiedza naturalna. Nie odwołuje się ona do wiary, objawienia czy innych pozarozumowych czynników. Słowo to pochodzi prawdopodobnie od Pitagorasa żyjącego w VI w. przed Chr. Pierwotnie miało sens dosłowny i oznaczało poszukiwanie, umiłowanie mądrości (filia – miłość, sofia – mądrość).
         Wiedza historyczna o filozofii  sięga sprzed VII wieku przed Chrystusem.          Początkowo filozofia miała charakter przechodzenia z wierzeń i mitologii do wiedzy racjonalnie uzasadnionej. Jako pierwotne źródła filozofii wymienia się religię, umiejętności praktyczne i tzw. reguły życiowe. Prekursorami filozofii byli tzw. mędrcy. Świadectwa wspominają kilku mędrców (tzw. 7), którym przypisuje się tzw. mądrość życiową w sentencjach.
Misonos zwykł mówić: Zastanawiaj się nad słowami wychodząc od rzeczy, a nie nad rzeczami wychodząc od słów. W stwierdzeniu tym chodzi o to, aby abstrakcyjnych teorii nie wprowadzać w świat rzeczywisty, lecz odwrotnie. Rzeczy są takie, jakie są, a nie takie, jakie byśmy chcieli. Nie wolno naginać rzeczywistości do teorii abstrakcyjnych. Co jest rozumne, jest rzeczywiste; a co jest rzeczywiste jest rozumne (Georg Wilhelm Friedrich Hegel 1770–1831).
Chilon ze Sparty (grecki filozof żyjący w VI stuleciu przed Chr.). Był on autorem takich sentencji: Uważaj na samego siebie i strzeż się samego siebie; poznaj samego siebie.
Biante, starożytny mędrzec twierdził, że poznanie odbywa się empirycznie. Jemu przypisuje się sentencję: Najliczniejsi są niegodziwce.
Hezjod. Nieznane dokładne daty życia; najczęściej, zgodnie z argumentem filologa aleksandryjskiego Arystarcha z Samotraki, umieszcza się Hezjoda około 700 r. przed Chr. Jego sentencja: Głupi, przeciw silnemu, kto okoniem staje: nie zwycięży, i biedy, a wstydu się naje.

Oprócz podanych mędrców można wymienić: Pittakosa z Mityleny, Biasa z Priene i Solona z Aten.

poniedziałek, 19 listopada 2018

Księga Micheasza


          Królestwa Izraela i Judy, choć wyrastały z tego samego pnia, rozwijały się oddzielnie i w innych kierunkach. Ich relacje układały się różnie – od przyjaznych stosunków w okresie panowania Omrydów w Izraelu, po otwarte wojny.
         Królestwo Izraela z braku dostępu do świątyni Jerozolimskiej organizował sobie własny świat sakralny. Pozbawione ciągłości i nadzoru głównej linii teologicznej judaizmu zbaczało z drogi Pana. Pojawiły się oznaki bałwochwalstwa. Micheasz był światkiem rozkładu religijnego królestwa północnego.
          Prorok Micheasz prorokował współcześnie z prorokiem Izajaszem, za czasów panowania króla Jotama (740–736), Achaza (736–716) i Ezechiasza (716–687). Podobnie jak Amos Micheasz był rolnikiem. Pochodził z Moreszet.  Księga rozpoczyna się przerażającą teofanią w dwóch królestwach:  Jerozolimie  i Samarii. "Wszystko to z powodu występku Jakuba  i grzechów domu Judy.  Jaki występek Jakuba?  Czy nie Samaria? Co za grzech domu Judy?    Czy nie Jeruzalem?" (Mi 1,5). Bóg otwiera proces przeciwko grzechom bałwochwalczym: "Wszystkie jej bożki będą potłuczone i cały jej dorobek w ogniu spalony. Wszystkie jej posągi rozbiję w gruzy,  bo z zapłaty nierządnicy są zgromadzone  i w zapłatę nierządnicy się obrócą" (Mi 1,7). Grozi bogaczom, którzy wywłaszczają gospodarzy z ich domów i z całego dobytku: "Gdy pożądają pól, zagarniają je,  gdy domów – to je zabierają;  biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem" (Mi 2,2). Tym praktykom sprzeciwia się sam Bóg. Ludzie niedowierzają prorokowi. Będzie on zmuszony wielokrotnie powtarzać swe proroctwa.
          Micheasz zapowiada przyjście na świat Mesjasza i Jego królestwa: "A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich!  Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu,  a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto [Pan] wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić" (5,1–2; por. Iz 2,2– 4; 7–11). Dwa teksty stosuje NT: "A ty, Betlejem Efrata,
najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich!
" (Mi 5,1)  w Mt 2,6 i J 7,42). oraz
"Bo syn znieważa ojca, córka powstaje przeciw swej matce, synowa przeciw swej teściowej: nieprzyjaciółmi człowieka są jego domownicy" (Mi 7,6) w Mt 10,36 i Łk 12,53).
          Prorok sprzeciwia się stawianiu stel i oddawaniu im czci. Widzi w tym zagrożenie dla kultu Boga Jahwe: "wytracę spośród ciebie rzeźby twoje i stele i już nie będziesz oddawać pokłonu  dziełom swoich rąk" (Mi 5,12). Podobnego zdania był prorok Ozeasz (Oz 10,1–2; por Pwt 7,5).
          Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? (Mi 6,3). Tekst, znany też z pieśni wielkanocnej, przekazuje skargę Pana do swojego ludu.
          Z czym stanę przed Panem (Mi 6,6). Pytanie to powinien zadać sobie każdy z nas.
          "Czegoż żąda Pan od ciebie,  jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim?" (Mi 6,8). Tekst przytaczany w Talmudzie z aprobatą jako reprezentujące zasadniczy trzon judaizmu. Żydzi skłaniali się do poglądu, że zbawienie osiąga się raczej przez uczynki niż wiarę.
          Według dzisiejszej wiedzy dzisiejszy układ księgi pochodzi zapewne od późniejszego redaktora księgi (może z czasów niewoli babilońskiej). Dodatek liturgiczny Mi 7,19n napisał autor po wygnaniu babilońskim (wstęp do księgi). Księga Micheasza jest przykładem formowania się Biblii przez kilka stuleci pod potrzeby historyczne.

niedziela, 18 listopada 2018

Zawiłości biblijne


          W księdze Izajasza czytamy: "I rzekł [mi]: «Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia,  patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! Zatwardź serce tego ludu, znieczul jego uszy, zaślep jego oczy, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony»" (Iz 6,9–10). Tekst  czytany dosłownie uprawnia do odczytania, że Bóg chce aby naród nie otworzył się na słowa proroka i pozostał zatwardziały. Takie odczytanie świadczy o nie zrozumieniu semickiego sposobu wyrażania myśli. Według myślenia semickiego wszystko dzieje się za zgodą Pana. Autor zdawał sobie sprawę, że nie wszyscy są zdolni do rozumienia przypowieści. Użył semickiego sposobu przekazywania informacji. Dla nie żydowskiego czytelnika może być on niezrozumiały.
          Przyjęta narracja jest typowo żydowska. Można przypuszczać też, że była ona celowa. Sygnalizowanie pewnych prawd (wiedzy), ale nie do końca. Przesłanie zrozumieją tylko nieliczni. Dla nierozumnych i maluczkich wiara winna być przyjęta bez rozumienia, bez dyskusji i bez dodatkowych pytań. Według zasady –słuchajcie pilnie, ale nie musicie rozumieć itp.
          W czasach obecnych, w mowie potocznej, używa się  narracji: "patrzysz, a nie widzisz!" Zdanie to wymawiane jest ze zdumieniem i pewną pretensją. Jak możesz patrzyć, a tego nie zauważyć. Można tę frazę ująć inaczej: Patrz, a zobaczysz. Podobnej narracji użył Izajasz: "Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia". W intonacji zdumienia: słuchajcie i niemożliwe jest żeście tego nie rozumiecie. Transponując zawiłość narracyjną można napisać: słuchajcie pilnie ze zrozumieniem.
          Wspomnianą perykopę Izajasza można przetrasformować na formę bardziej zrozumiałą:
Patrzcie, a zobaczycie,
Słuchajcie, a dowiecie się,
Jak się nawrócicie będziecie rozumieli moją tajemnicę.
          Opis „nie wprost”, zawiły i mylący, jest wielokrotnie wykorzystany w Biblii. W Ewangelii Marka w perykopie "Przypowieść o siewcy" czytamy: "aby patrzyli oczami, a nie widzieli, słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana [tajemnica]». I mówił im: Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże zrozumiecie inne przypowieści?"  (Mk 4,10–13). Według zamiarów Bożych zbawienie świata i sposób dokonania tegoż przez Jezusa Chrystusa miały pozostać tajemnicą aż do Jego zmartwychwstania. Tylko apostołowie, zwłaszcza Piotr, Jakub i Jan, i uczniowie stali się uczestnikami tej tajemnicy mesjańskiej, tajemnicy królestwa Bożego. Innym Jezus objawia ją częściowo pod osłoną przypowieści i symboli, których dokładniej nie wyjaśnia. Z tego powodu Jezus zabrania uzdrowionym rozgłaszać cuda, i szatanom zdradzać, kim jest.

sobota, 17 listopada 2018

Teologia jest nauką


          Co raz więcej świat zdradza swoje tajemnice. Ostatnio uczeni zajmują się strukturą kwarków. Nie mogąc je sfotografować stosuje się sztuczki naukowe do ich rozpoznania. Człowiek sięga, gdzie wzrok nie sięga. Doszukuje się per analogii w świecie nadprzyrodzonym. Jeżeli nie przekroczy granic przyzwoitości nie dosięgnie go dramat babiloński (pomieszanie języków, czy coś podobnego). Bóg dopuścił człowieka do swoich tajemnic.
           Gdy czyni się rozpoznanie w internecie o nowinkach naukowych można znaleźć wiele materiałów. Gdy podobnych nowinek szuka się w tematach teologicznych, to takich wiadomości nie ma. Czy teologia jest nauką?
             Można to udowodnić rozpatrując jej działy. Np. teologia historyczna, biblijna. Czy one nie podlega badaniom historycznym. Tak powstała Archeologia biblijna. Czy etyka nie jest dziedziną z pogranicza psychologii i socjologii. Czy liturgia nie jest przedmiotem badań etnograficznych, soscjologicznych, kulturowych. Na polu pozostała dogmatyka, która wobec Kościoła jest nie do ruszenia. Zasady w niej ustalone kiedyś zostały zamknięte w kokonie stygmatyzmu. Jeżeli nie są do ruszenia, nie mogą stanowić o ich badaniu. Wszystkie nauki dopuszczają zmienność. Ostatnio mówi się, że stała Humbble'a również ulega zmianie. Stała Hubble’a opisuje tempo rozszerzania się Wszechświata w funkcji czasu. Za jednostkę przyjęto liczbę kilometrów, o jaką zwiększa się jeden megaparsek w ciągu jednej sekundy (km/s/Mpc). Ma ona wymiar częstotliwości. Jej odwrotność pozwala w dużym przybliżeniu oszacować wiek Wszechświata. Amerykański astrofizyk Adam Guy Riess (ur. 1969 r.) uważa, że jednym z możliwych wyjaśnień jest oddziaływanie ciemnej energii, która może odsuwać galaktyki od siebie z rosnącą siłą. To zaś oznacza, że tempo przyspieszania wszechświata zmienia się w czasie. Riess podzielił się zarówno Nagrodą Shaw Prize z Astronomii z 2006 r., Jak i Nagrodą Nobla w dziedzinie fizyki z Saulem Perlmutterem i Brianem P. Schmidtem za to, że ekspansja wszechświata przyspiesza.
        Świat nadprzyrodzony ma swoje paradygmaty. Stosując metody porównawcze i obserwacyjne można dopatrzyć się pewnych analogii. W poprzednim wpisie opisałem zjawisko tunelowania, czyli przenikania przez zapory materialne istot duchowych i prawdopodobną ich budowę astralną. Zdobyta wiedza pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące światem, a tym samym poznać naszego Architekta Świata. Według Tomasza z Akwinu (1225–1274) nie istnieje żadna sprzeczność między prawdą naturalną a Objawioną, mają one bowiem wspólne źródło – Boga.
          W Centrum Kultury Naukowej „Ettore Majorana” w Erice na Sycylii, które odwiedzanie jest przez tysiące najwybitniejszych naukowców (w tym wielu noblistów) świata znajduje się tablica: "Nauka i wiara obydwie są darami Bożymi".

piątek, 16 listopada 2018

Zjawiska kwantowe na usługach zjawisk nadprzyrodzonych


          Dziś wrócę do ulubionego tematu zjawisk kwantowych na usługach wiary. Coraz bardziej poznajemy przeciwne zjawiska w świecie subatomowym, które nie można wytłumaczyć na bazie wiedzy klasycznej, zdroworozsądkowej. Przyczyną jest nieuporządkowana struktura najmniejszych cząstek, "z grzeczności nazwanych materialnymi" (Willard Van Quine 1908–2000). Aby to zrozumieć trzeba wyobrazić sobie cząstkę np. proton, elektron  jako paczkę energetyczną o strukturze falowej. Taka struktura umożliwia przenikanie przez zapory (energetyczne) materialne w zjawisku zwanym tunelowaniem  (przenikanie). Nauka wykryła w przyrodzie wiele zjawisk, które dają się tłumaczyć tymi przedziwnymi właściwościami. Powstała już nowa dziedzina nauki o nazwie: kwantowa teoria ewolucji. W niej opisuje się przenikanie protonu w łańcuchu DNA, co powoduje zmiany genetyczne osobników.
           Zjawisko fotosyntezy (biochemiczny) polega na wybijaniu przez fotony elektronów (ekscytony) w komórkach zawierających chlorofil.  Ekscytony jako paczki energii są wykorzystywane do  dalszych procesów biotycznych. Procesowi temu towarzyszy wydzielanie się tlenu do atmosfery oraz wzrost ilości węgla organicznego, zwiększając masę materii organicznej kosztem materii nieorganicznej. Ekscytony ze względu na nieuporządkowaną strukturę oddziałują we wszystkich kierunkach. Takie działanie jest bardzo optymalne czasowo. Ekscyton szybko dociera tam gdzie powinien.
          Eksyton jest stanem związanym elektronu i otworu elektronowego, które są przyciągane do siebie przez elektrostatyczną siłę Coulomba. Jest elektrycznie neutralnym kwazicząstkiem, który występuje w izolatorach, półprzewodnikach i niektórych cieczach. Ekscyton jest uważany za elementarne wzbudzenie materii skondensowanej, która może transportować energię bez przenoszenia ładunku elektrycznego.
          Fizyka kwantowa może się przydać do wytłumaczenia przenikania (tunelowania) istot duchowych przez zapory materialne (np. przez ściany). Człowiek po śmierci przyjmuje postać astralną, która jest podobna do ciała świetlistego. Taka postać może być odczuwana w różnych miejscach jednocześnie. Przez procesy kwantowego splątania i tunelowania mogą bardzo szybko docierać i funkcjonować w dowolnym miejscu przestrzeni (bilokacja).
          Jezus Zmartwychwstały przyjął postać astralną, aby móc ukazać się apostołom, którzy poprzez wiarę otrzymali dar Jego widzenia. Postać astralna może poruszać się bezszelestnie. Może posiadać piękne barwy i emitować niezwykłe promienie (np. postać Jezusa z obrazu "Jezu ufam Tobie"). Postać astralna może nie posiadać wad ciała materialnego, np. przy braku kończyn. Zazwyczaj postać astralna jest sama w sobie piękna i nieskazitelna.

czwartek, 15 listopada 2018

Księga Ozeasza


          Ludzka fantazja nie ma granic. W Księdze Ozeasza hagiograf opisał działalność proroka Ozeasza (Ozeasz rozpoczął swą działalność za panowania Jeroboama II, a kontynuował za jego następców, prawdopodobnie aż do upadku Samarii w roku 721).  Hagiograf opisuje w sposób symboliczny jak  Bóg związał się z narodem izraelskim, który uprawiał nierząd (czcił innych bogów, kult Baala).
          Prorok Ozeasz, który wykupił niewolnicę o imieniu  Gomer (córkę Diblaima,), którą prawdopodobnie sprzedano za długi. Ona urodziła mu dwóch synów i córkę, którzy nie byli jego biologicznym potomstwem: "Idź, a weź za żonę kobietę, co uprawia nierząd, i [bądź ojcem] dzieci nierządu" (Oz 1,2). Bóg bowiem zakazał Ozeaszowi współżycia ze swoją małżonką (Oz 3,3).
           Konstrukcja tekstu jest nieprawdopodobna faktograficznie. Jest obrazem opuszczenia Boga przez Jego naród, czego wyrazem miały być imiona jego dzieci:  syn Jizreel („Bóg zasiewa”), córka Lo-Ruhama („Niemiłowana” bądź „Nie doznająca miłosierdzia” czy też „Nie okazano jej miłosierdzia”), i syn Lo-Ammi („Niemójlud” – „Nie mój lud”). W tych trzech imionach zawiera się historia niewierności ludu Bożego. Dzieci nie pochodziły z dziedzictwa narodu wybranego. Ozeasz miał reprezentować Boga. Dzieci benkarty nie były jego, czyli Boga. Małżeństwo Ozeasza ma wymiar symboliczny. Jest zapowiedzią zagłady narodu wybranego (naród, który uprawiał nierząd).
          Któregoś dnia Gomer opuściła proroka i wróciła do życia, jakie prowadziła przed małżeństwem. Ozeasz daje do zrozumienia, że postawa jego żony symbolizowała niewierność Izraela względem Jahwe (powrót do kultu Baala). Ozeasz wierzy, że niewierność kiedyś się skończy: "Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić    i mówić jej do serca.  Oddam jej znowu winnicę, dolinę Akor uczynię bramą nadziei – i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości" (Oz 2,16–17). Pan rzekł do mnie: «Pokochaj jeszcze raz kobietę, która innego kocha, łamiąc wiarę małżeńską (Oz 3,1). Czy można jeszcze raz pokochać kobietę, która już raz zdradziła? Można, bo miłość nie powinna polegać na odpłacie miłości drugiej osoby. Moja miłość jest moją miłością. Ja kocham niezależnie od tego, czy druga osoba kocha mnie. Taka miłość jest prawdziwa: "Tak miłuje Pan"  (Oz 3,3).
          "Nikt nie powinien sądzić ani też nikt ganić – [a jednak] przeciw tobie, kapłanie, skargę podnoszę" (Oz 4,4). "Ty się potykasz we dnie <i w nocy>, wraz z tobą potyka się prorok –do zguby prowadzisz swój naród.  Naród mój ginie z powodu braku nauki: ponieważ i ty odrzuciłeś wiedzę, Ja cię odrzucę od mego kapłaństwa. O prawie Boga twego zapomniałeś, więc Ja zapomnę też o synach twoich.  Im liczniejsi się oni stają, tym bardziej mnożą się grzechy; na hańbę zmienili swą Chwałę.  Z grzechu ludu mojego się żywią, zabiegają o to, by czynił nieprawość. Lecz los kapłana będzie taki jak i los narodu: pomszczę jego złe postępowanie, zapłatę oddam za jego uczynki" (Oz 4,5n).
          "Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń" (6,6). Słowa te zostaną powtórzone przez Chrystusa: "Miłosierdzia chcę, a nie ofiary" (Mt 9,13). Dla mnie jest to wskazówką, czego tak naprawdę chce od nas Bóg. Bardzo niewiele. Wszystko jest mało warte (w tym kult), jeżeli człowiek nie okaże miłości i miłosierdzia Bogu i drugiemu człowiekowi.
          Ozeasz sprzeciwia się stawianiu stel i oddawaniu im czci. Widzi w tym zagrożenie dla kultu Boga Jahwe. Podobnego zdania będzie prorok Micheasz (Mi 5,12; por Pwt 7,5).
          "Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu" (Oz 11,1). Można to odczytywać jako zapowiedź Jezusa Chrystusa.
          "Któż jest tak mądry, aby to pojął,  i tak rozumny, aby to rozważył?»  Bo drogi Pańskie są proste:  kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy" (Oz 14,10). Kto ogarnia całościowo przesłanie Boga ten powinien dojrzeć prostotę tej nauki. Chrystus ujął ją w ramy miłości do Boga i miłości do bliźniego.

środa, 14 listopada 2018

Księga Sofoniasza


          Księga Sofoniasza należy do ksiąg prorockich. Zjawisko profetyzmu (przepowiadania) należy do najdawniejszych doświadczeń religijnych Izraela. Prorokiem nazywamy człowieka wybranego przez Boga, który jest tego świadomy i obdarowanego darem przepowiadania, pewnego występowania w imię Boga. Zaskakujące jest, że nie zawsze Bóg wybierał najlepszych. Warto tu dodać, że istniały w owym czasie inne instytucje prorockie. Różniły się jednak od siebie pod wieloma względami. Prorocy pogańscy stosowali szeroko środki mantyczne (sztuki przepowiadania przyszłości), przepowiadali najczęściej będąc w stanie podniecenia lub oszołomienia.
          Prorocy izraelscy przepowiadali na podstawie natchnienia prorockiego od Boga. Najczęściej były to przekazy ustne, które dopiero po latach były spisywane. Wizje prorockie były również zaszyfrowane, jak w przypadku wizji hagiografów. Prorocy szukali więc najodpowiedniejszych środków przekazu słowa Bożego.
          Sofoniasz, potomek (prawnuk) Ezechiasza (raczej nie król o tym imieniu), działał jako prorok w pierwszym okresie panowania Jozjasza przed reformą religijną  622 r. przed Chr. na terenie państwa judzkiego. W tym czasie działali tacy prorocy jak: Jeremiasz i Nahum
          Księga piętnuje wypaczenia religijne narodu izraelskiego i zapowiada jako karę inwazję nieprzyjacielską (nadejście dnia Pańskiego). Być może Sofoniasz przyczynił się znacznie do reformy religijnej przeprowadzonej przez Jozjasza. W 622 r. przed Chr. Sofoniasz prawdopodobnie już nie żył. Brak dowodów na to, aby Jozjasz zasięgał rady u Sofoniasza po odnalezieniu w świątyni Księgi Prawa. Jozjasz zasięgał natomiast wskazówek u prorokini Chuldy (2 Krl 22,14). Jego księga jest skonstruowana według zwykłego schematu utworów prorockich (nawoływanie do uczciwego trybu życia, groźby, kary, pocieszenia). W klęsce imperium asyryjskiego widział odrodzenie polityczne i religijne narodu.
          Usunę ludzi i bydło, usunę ptactwo powietrzne i ryby morskie, i zgorszenia wraz z bezbożnymi; i wytępię człowieka z oblicza ziemi – wyrocznia Pana (1,3). Typowy, biblijny obraz Boga, który za zło karze według ówczesnego prawa żydowskiego.
          Prorok zapowiada zniszczenie najpotężniejszego miasta tamtych czasów – Niniwę jako siedlisko grzechu i symbol zepsucia: I wyciągnie On rękę na północ, i zniszczy Asyrię,  i obróci Niniwę w pustkowie, w suchy step, jak pustynię (2,13). Wątpliwe są treści fragmentów: 2,7; 2,11; 3,9–10; 3,12–20. Są one prawdopodobnie dodatkiem wprowadzonym w okresie niewoli babilońskiej i są odzwierciedleniem tęsknoty, jaka mogła powstać wśród tych, którzy po klęsce w 587 r. przed Chr. przebywali w niewoli babilońskiej.
          W swym napomnieniach Sofoniasz nie oszczędza proroków i kapłanów: Prorocy jego są lekkomyślni – mężowie wiarołomni, jego kapłani zbezcześcili świętość – pogwałcili Prawo (So 3,4). 
          Ja podchodzę do proroctw Sofoniasza sceptycznie. Uważam, że są przykładem wykorzystania Boga do partykularnych ludzkich interesów. Bóg ukazany jest jak mściwy król, który karze swój lud za niewierność: " Całkowicie usunę wszystko z powierzchni ziemi " (So 1,2); " i tych, którzy się odwracają od Pana, i którzy Go nie szukają, i nie pytają o Niego " (So 1,6).  Kluczem mojego rozeznania biblijnego jest definicja Boga doskonałego, który nie może korzystać z narzędzi zemsty.
           Treść księgi poprzez paralelę może odnosić się do dzisiejszego opisu upadku Kościoła katolickiego, który okazuje się niewierny nauce Jezusa.  Kościół drastycznie traci swoich wiernych, głównie ludzi młodych. Historia Kościoła stała się dostępna. Informacje rozchodzą się szybko i na cały świat. Dzisiaj ciężko jest coś ukryć przed światem. Wraz z rozwojem komunikacji wypłynęło całe zło, które gromadziło się w tej instytucji. Wierni są nimi zniesmaczeni. Hipokryzja Kościoła znalazła ujście. Teraz się już wie jak to bywało.
          Bolesne jest to, że w sercach wierzących Kościół jest potrzeby. Czy mu wybaczą? Zależy to od mądrości biskupów. W Polsce jest ich niewielu.
          Proroctwo Sofoniasza kończy się wielkim wezwaniem do radości. Bóg przebacza grzechy oraz uwalnia Izraelitów od jego wrogów. Zakończenie księgi jest typowe dla ksiąg prorockich. Wszystkie one zapowiadają wybawienie, chwałę i bliskość Boga.

wtorek, 13 listopada 2018

Koło wynalazł człowiek


        W naturze zawarta jest mądrość stworzenia: "ile mądrości jest we wszystkim, co dzieje się pod niebem" (Koh 1,13); "Tyś wszystko urządził według miary i liczby, i wagi (Mdr 10,20). Tę mądrość można odczytywać i wykorzystywać do swoich projektów. Tak ludzkość czyni od tysięcy lat. Pomysły wzięte z natury doskonalą i tworzą  jeszcze sprawniejsze mechanizmy (np. samoloty, okręty podwodne,...). Ciekawe, że natura sama nie wymyśliła koła, które jest urządzeniem potrzebującym mało energii do spełniania roli użytecznej. Prawdopodobnie uczynił to człowiek ok. 4 tys. lat temu w Mezopotamii (Sumerowie). Z pewnością był to przypadek. Odkrywcą mógł być garncarz, którzy chciał sobie usprawnić modelowanie swoich wyrobów. Pomysł się przyjął i powielił na inne dziedziny. W podobnym czasie koło wynaleźli również Chińczycy.
         Historia uczy, że wiele wynalazków wdrożono w życie nie rozumiejąc zasad ich działania. Tak było z elektrycznością. Na początku zadziwiała świat swoją tajemniczością. Dopiero wiele lat później odkryto elektrony. Do produkcji radia wykorzystano kryształy, aby później zrozumieć, że mogą spełniać rolę półprzewodników.  Zasada działania triody została rozpozna wiele lat od jego praktycznego zastosowania.
         Dzisiaj wiele jest sugestii na temat struktury elektronów. Od skrajnego pomysłu, że są materią punktową do  budowy rozproszonej. Ja na podstawie fraktalnej budowy świata i obserwacji dostrzegam budowę elektronu na obraz słońca. Powierzchnia jego jest poszarpana fluktuacjami energii. Może podobną strukturę mają elektrony. W strukturze rozproszonej lepiej rozpoznaję ich dualistyczną budowę (kwant albo fala).
          Natura jest niesamowitą księgą, która świadczy o Stwórcy.  Nie dziwi fakt, że hagiografowie tak dobitnie ujęli to w swoich księgach. Księga Mądrości mówi wręcz: "Głupi z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga, z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy" (Mdr 13,1). W psalmach czytamy: "Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga»" (Ps 14(13),1; por. 53,2), "niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza" (Ps 19,2). "Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła" (Rz 1,20).
       Człowiek, jako stworzenie b Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył: Boże podąża za przykładem swego Mistrza. Czerpie z natury Jego mądrości i umie je wykorzystywać, więcej, realizować własne pomysły. Człowiek na podobieństwo Boga?! To nie pycha przeze mnie przemawia. ale głoszę słowo Boże: "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył" (Rdz 1,27).

poniedziałek, 12 listopada 2018

Groteska warszawska


            Jak to dobrze, że Polska to nie tylko Warszawa. Z relacji telewizyjnej widać, że wielu mieszkańców dobrze bawiło się w rocznicę Niepodległości Polski. Włodarze miast i miasteczek zadbali o swoich mieszkańców i zapewnili ciekawe, niekiedy wzruszające rozrywki. Słowa hymnu śpiewane przez rzesze i młodzież wzruszały. Polacy pokazali, że są jednością w duchu patriotyzmu. Tak trzymać.
             Warszawa, jako stolica nie popisała się. To co obserwowałem w telewizji zakrawało na groteskę uroczystości. Pan prezydent Andrzej Duda w kwiecistej mowie pełnej patosu i krzyku nic nie wspomniał o naszym sztandarowym budowniczym niepodległości Lechu Wałęsie. Donald Tusk, który został wykreowany na pierwszego obywatela Unii Europejskiej nie został powitany przez głowę państwa. Słowa prezydenta nie pokrywały się z czynami. Jego mowa była więc martwa. Prezydent nie skorzystał z okazji aby zjednoczyć społeczeństwo. Swoim dogadywaniem się z nacjolistami, ONRem  dał świadectwo na cały świat.  Prasa zagraniczna otrzymała wizytówkę do tytułów prasowych.
             Marsz niepodległości dzielił bufor bezpieczeństwa. To oznaka podziału.
W drugiej części słychać było słowa: "raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę" oraz "komuniści i złodzieje, cała Polska z was się śmieje". Skandowaniu towarzyszyły race, ogień, dym, okrzyki, hasła rasistowskie.
             Pierwsza dama pani Agata, korzystając z sytuacji, opuściła marsz. Po chwili cała władza opuściła marsz po angielsku. Zabrakło akcentu kończącego uroczystości. Władza nie popisała się. Dała świadectwo o sobie.

niedziela, 11 listopada 2018

Fałszywi prorocy


         Czas powrócić do egzegezy biblijnej. Zaciekawiła mnie postać Elimasa Bar Jezus, który był fałszywym prorokiem. Żył w I w. n.e. w otoczeniu prokonsula rzymskiego na Cyprze Sergiusza Pawła (Paulusa). Miał przydomek maga. Te wydarzenia miały miejsce w czasie pierwszej podróży misyjnej apostoła Pawła na wyspie Pafos. Żydowski mag i fałszywy prorok Elimas Bar Jezus obawiał się, że straci swoje wpływy, jeśli Sergiusz Paweł zostanie chrześcijaninem. Dlatego przeciwstawiał się przyjęciu przez prokonsula chrześcijaństwa głoszonego przez Pawła i Barnabę. Oburzony postępowaniem Elimasa Paweł sprowadził na niego czasową ślepotę: "Teraz dotknie cię ręka Pańska: będziesz niewidomy i przez pewien czas nie będziesz widział słońca». Natychmiast spadły na niego mrok i ciemność. I chodząc wkoło, szukał kogoś, kto by go poprowadził za rękę. " (Dz 13,11 ). Ślepota Elimasa ostatecznie przekonała prokonsula do przyjęcia chrześcijaństwa.
          Według Starego Testamentu fałszywym prorokiem jest ten, kto przepowiada rzeczy przyszłe, ale nie w imieniu Jahwe, oraz ten, kto przepowiada rzeczy przyszłe rzekomo w imieniu Jahwe, ale proroctwa te się nie spełniły. Z Księgi Powtórzonego Praw 13,1-5 wynika, że jeżeli ktoś potrafi przepowiadać przyszłe wydarzenia, to nawet jeśli te wydarzenia się spełnią, nie oznacza to automatycznie, że ta osoba jest "prawdziwym" prorokiem. W hebrajskiej Biblii znajduje się kilka przykładów doświadczania wiary swoich poddanych przez Jahwe za pomocą "złych sił". Doświadczani są między innymi  Hiob (Hi 1-2), Dawid (1 Krn 21,1;  2 Sm 24,1) czy Saul (1 Sm 16,15; 18,10). W 1 Krl 22,19-23 napisano, że Bóg poprosił swoich "doradców" w niebie, jak powinien postąpić z fałszywymi prorokami:
          W Nowym Testamencie poglądy na fałszywych proroków są podobne jak w Starym. W Mt 7,15-23  Jezus podczas kazania na górze mówi: "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach. Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!".