Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 31 stycznia 2023

Filozoteizm o polskim życiu politycznym

 

         Życie społeczne wiążę się ściśle z tematyką stwórczą. Filozoteizm wielokrotnie zabierał głos w prawie życia społecznego i politycznego Polaków. Otóż przejęcie władzy przez partie PIS jest historycznym koszmarem. Ujawniły się najgorsze ludzkie wady: hipokryzji, nepotyzmu, cwaniactwa, partykularyzmu, głupoty. Niezwykłe jest to, że działania władzy są zasadniczo jawne w swej bezczelności. Państwo jest bez przerwy okradane przez złą politykę zatrudnieniową i politykę płacową. Władza czuje się bezkarna w swoich poczynaniach. Prawo jest zmieniane na potrzeby polityczne partii rządzącej. Tak jest dla tych (np. Obajtek), którzy odpowiedzialni są za sprzedaż Lotosu. Bezkarnie mogą się czuć ci, którzy podejmowali błędne decyzje.

         Na ostatnim posiedzeniu Sejm przyjął nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego. Wśród wielu ważnych, poprawiających jakość procesu przepisów, znalazł się jeden, który wydaje się być skrojony pod daną osobę. Konkretnie — pod Jarosława Kaczyńskiego, nad którym wisi widmo utraty ponad 700 tys. zł. To środki na opłacenie przeprosin, jakie opublikować musi prezes PiS za jego słowa o Radosławie Sikorskim, które padły podczas wywiadu w Onecie. Podobnie było za wybory kopertowe, sprzedaż maseczek, respiratorów (Szumowski). Prawnie, a nie moralnie nominowani na wysokie stanowiska w firmach państwowych odpłacają się dotacjami na rzecz kampanii wyborczej partii rządzącej.

Paweł Kukiz nie ma dosyć kompromitacji i zakłada nową partię.

          Bulwersuje, że Kościół Polski im sprzyja, co nie najlepiej świadczy o hierarchii Polskiego Kościoła: "Obudźmy się. Prawo i Sprawiedliwość, to są święte słowa! Niech nas niosą, to są skrzydła! To wielkość! To program, no z nieba nam spadł!" — ekscytował się podczas spotkania opłatkowo-noworocznego w Oleśnicy" ks. Tadeusz Faryś. Kardynał Dziwisz, szara eminencja papieża Jana Pawła II pokazuje swoją arogancje wobec wiernych. 

          Ujawniła się również małostkowość niedouczonego społeczeństwa, którego można przekupywać marnymi dotacjami. W większości osoby głęboko religijni, nie mający własnego zdania, bezkrytyczni biorą przykład z Kościoła. Jeżeli Kościół sprzyja władzy, to oni czynią podobnie. Władza o tym wie i czyni użytek z tej wiedzy.

         Prezydent państwa zachowuje się jak chłopak w krótkich spodniach. Premier jest marionetką przywódcy partyjnego Jarosława Kaczyńskiego. Przewodniczący frakcji Solidarna Polska został trafnie określony przez Leszka Müllera. Marszałek Sejmu Rzeczpospolitej Elżbieta Witek wykonuje bezkrytycznie polecenia zwykłego posła Jarosława Kaczyńskiego. Nieudolni ministrowie rozbrajają gospodarkę kraju, niszczą szkolnictwo.  Farsa smoleńska odbiła się ogólno światowym echem. Co za wstyd?!

         Jerzy Owsiak przez 30 lat pozyskane 3 mld złotych w działalności charytatywnej przeznaczył na służbę zdrowia, tymczasem rząd takie pieniądze trwoni co rok na propagandę w TVP.

         Polska rzeczywistość polityczna stała się karykaturą państwa jako organizacji społecznej i  narodowościowej. Polska traci swój prestiż światowy, który wywalczyła w latach 80 ubiegłego wieku.  O tempora, o mores (Cyceron)!

         W polskim narodzie drzemie wola czynienia dobra i wrażliwości społecznej. Przy tym zachodzi paradoks. Pomagając jednym (Ukraińcom),  zaniedbuje się drugich (uchodźców przez Białoruską granicę). Winę za to ponosi władza.                  

          Moja opinia na pewno jest subiektywna, ale według mojej oceny,  obecna władza jest przykładem najgorszych skojarzeń moralnych. O tym przypadku dziejowym będą powstały opracowania naukowe. Będą wzorem, jak ustrzec się od podobnych nieszczęść.

          Pojęcia takie jak godność, honor zeszły z życia publicznego i stały się ciekawostką obyczajową. 

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

poniedziałek, 30 stycznia 2023

Filozoteizm o LGBT

 

         W XXI wieku, zwłaszcza w Polsce, pojawił się problem wolności osób o innej tożsamości seksualnej od przyjętej tradycyjnej, pod nazwa LGBT.

LGBT – skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych. Skrótowiec LGBT ma na celu podkreślenie różnorodności cechującej będące w mniejszości grupy społeczne, tworzone w oparciu o tożsamość seksualną lub płciową. Osoby te przekonują, że są równouprawnieni do życia społecznego i oczekują dla siebie pełnej wolności i uznania. Walczą  o równe prawa dla siebie. Brak tej wolności traktują jako dyskryminację rasową.

             Prawdą jest że ich orientacja bierze się głównie z przyczyn genetycznych. Ich powszechność w świecie legitymizuje ich do stwierdzenia, że  są z naturalnego porządku rzeczy. Ich orientacja seksualna jest dla nich normalnością. Trudno temu zaprzeczyć. Problem w tym, że oni czują się tacy sami jak większość ludzi heteronormatywnych i chcą być traktowani jak wszyscy i mieć te same prawa. Tu postawię pytanie. Czy są tacy sami? Otóż nie. Społeczność ludzka dzieli się na wiele sposobów. Różnią się urodą,  kolorem skóry, wyznaniem, talentami (wielokrotnie osoby LBT są obdarzeni wieloma różnymi talentami, dobrocią i szlachetnością), itp. Osoby leworęczni są zazwyczaj utalentowani niż praworęczni. Różnorodność jest wskazana i pokazuje realny świat, który przez istniejące zmienności jest ciekawszy. Każdy człowiek ma podobne prawa, ale prawa jednej grupy nie mogą konfliktować inne!. Przez tysiące lat kształtowało się pojęcie małżeństwa jako związek kobiety i mężczyzny. Wzorowano się na odmienności fizycznej. Odczucia bycia kobietą, lub mężczyzną nie były brane pod uwagę. Pojęcie małżeństwo utrwaliło się trwale w umysłach wielu. Dla chrześcijan małżeństwo jest sakramentem (widomy znak niewidzialnej Łaski).  Jest na tyle mocne i święte, że związki homoseksualne ich szokują. Może je akceptują w imię humanizmu i przyjaznego stosunku do drugiego człowieka, ale ich rażą. Faktem jest, że pojawił się konflikt, który trzeba zażegnać. Rozwiązaniem jest prawne przyjęcie istnienie związków homoseksualnych i nadać im równe prawa, ale nazwa "małżeństwo" zachować względem tradycji. Być może osoby LGBT wypracują sobie inną nazwę (np. związek partnerski). Wielokrotnie ich Parady Równości i sposoby prezentacji swojej orientacji (obnażanie się) budzą niesmak. Trzeba uszanować tych, którzy są nimi zniesmaczeni. Związki partnerskie mogą zakładać rodzinę, bo pod pojęciem rodziny kryje się pojęcie rodzinnej wspólnoty (nie tylko rodzice i ich dzieci, ale starsze pokolenie, krewni itp),

             Człowiek jest istotą materialną, ale w swej istocie jest jaźnią podobną do natury Stwórcy. Należy do Stwórcy całym swoim jestestwem. Są w Bogu, a Bóg w nich. To pozwala im cieszyć się nieśmiertelnością i nadzieją zbawienia. W tym zyskują na godności ludzkiej, ale trzeba przyjąć Prawdę (Objawioną), że w obrazie Boga są dwie różne osoby: kobieta i mężczyzna. To że odczucia mogą być inne jest podyktowane charakterem losowym (jest to też prawo naturalne, ewolucyjne) zdarzeń, które mogą być pewną formą zadania życiowego. Od dawna wiadomo, że każdy człowiek ma przed sobą inne misje do spełnienia. W sposobie pokonywania trudności Stwórca identyfikuje wielkość człowieka.

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

niedziela, 29 stycznia 2023

Filozoteizm dowartościowuje świat idei Platona

 

          Filozoteizm zrodzony w Kościele katolickim winien z całą mocą dążyć do naprawy instytucji Kościoła. Jego krytyka nie jest jego zwalczaniem, lecz próbą uzdrowienia. Być może świecka inicjatywa znajdzie zrozumienie w Kościele.

Filozoteizm dowartościowuje świat idei Platona, choć odwrotnie określa przymioty świata. Świat wykreowany  tylko wirtualnie nie ma sensu, bo nie można go doświadczać.

Filozoteizm może być wykorzystywany również przez ateistów z chwilą gdy uznają aksjomat istnienia Boga za hipotezę roboczą. Podobnie jak aksjomat, hipoteza jest narzędziem, podporą, punktem odniesienia. Wyniki badań mogą być również niezwykłe.

Aksjomat określa, że jego treść przyjmuje się za pewnik, który nie podlega dowodzeniu. Sama treść niejako tłumaczy dlaczego. Być może wielu czytelników zastanawia się skąd wziął się pomysł pojęcia filozoteizmu i dlaczego wprowadzono do niego dwa aksjomaty.

          Autor uznał, że filozofia jest najbardziej przydatną metodą naukową do rozważań religijnych. Sama w sobie nie opiera się na wierze lecz na naturalnym świetle rozumu. Obejmuje dane, które można zmierzyć i przeanalizować, a więc ogarnąć rozumem i poznać za pomocą zmysłów. Filozofia jest zdroworozsądkowa. Z drugiej strony jest potrzeba, by zahaczyć o zagadnienia, które są ponad przestrzenią rzeczywistą. Mówiąc o religii nie sposób pominąć przestrzeni transcedentalnej, nadprzyrodzonej.   Badania zmysłowe w tym przypadku zawodzą. Autor neologizmu przyznaje, że zdobyta wiedza naukowa i rozumowanie logiczne sprawiły, że istnienie Boga stało się dla niego bezsprzeczną prawdą rzeczywistą, jako akt wiedzy, choć zakorzeniony w sferze prawd wiary.  Podpinając ją do rozważań filozoficznych w formie aksjomatu staje się ona narzędziem do dalszych badań. Sam fakt istnienia Boga nie jest  przedmiotem rozważań.

          Aksjomat zaznacza jedynie prawdę o rzeczywistej obecności Stwórcy, a nie ogranicza badań Jego przypadłości. Dzięki niemu unika się ciągłego warunkowania istnienia Boga w innych, dalszych rozważaniach. Filozoteizm uznaje po prostu, że On Jest.

          Dowodzenia istnienia Boga można przeprowadzać na innej płaszczyźnie badawczej poza filozoteizmem. 

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

piątek, 27 stycznia 2023

Filozoteizm sprzyja innym religiom

 

Poprzez postęp techniczny Bóg uwrażliwia ludzi do szukania nowych rozwiązań.

          Filozoteizm bardzo wyróżnia człowieka jako istotę stworzoną i stawia go w hierarchii dziedzica Boga.

          Filozoteizm sprzyja innym religiom. Mówi o tolerancji. Pismo święte traktowane jest jako jedno ze źródeł wiedzy o Bogu. Wywodzi się z mądrości narodu żydowskiego. Opowiada historię Bożego działania wśród narodu żydowskiego. Autorami są hagiografowie, którzy korzystając z możliwości danych przez Stwórcę umieli sięgnąć (w natchnieniu) do stanu Prawdy i próbowali zobrazować (odczytać) w nim szereg tajemnic.  Pismo święte jest pismem świętym tylko dlatego, że Kościół uznał je za regułę swojej wiary.

          Filozoteizm (wiara rozumna) jest racjonalnym, ale i radosnym oglądem wszystkiego, co dotyczy Boga i Jego stworzeń. Przede wszystkim dostrzega, że świat, piękny sam w sobie, jest wytworem czegoś jeszcze bardziej doskonałego. Nadzieja na wieczne istnienie uskrzydla człowieka do właściwej postawy życiowej. Życie nabiera sensu. Przed człowiekiem pojawia się motywacja dobrego życia. Istnienie jest największą frajdą, jaka przytrafiła się człowiekowi.

 

          Zjawiska nadprzyrodzone (cuda, znaki) nie są  odrzucane przez filozoteizm, ale przyjmowane z dużą ostrożnością i sceptycyzmem. Wiara rozumna opiera się na tezie (poza wyjątkami), że Bóg nie może łamać praw przyrody, które sam ustanowił. 

 

          Wiara rozumna prowadzi do rekonstrukcji tradycyjnej religijności według współczesnych odkryć naukowych, zmierzając do prawdy obiektywnej, która jest jedna. Podobnie jak prawa przyrody obowiązują wszystkich jednakowo, tak Prawda o Stwórcy winna być jedna, uniwersalna. Uniwersalizm jest konsekwencją monoteizmu. Jeden Bóg, siłą rzeczy, jest Bogiem wszystkich ludzi, Panem jednej religii uniwersalnej. Bazą powinna być teofania, jaka realizuje się w każdym człowieku. Różne odczytywanie i obrazowanie Boga jest kwestią wrażliwości duchowej narodów, ich zwyczajów, kultur, a przede wszystkim własnego oglądu pojedynczego człowieka.  Osobisty obraz Boga winien zawierać się w prawdach rzeczywistych, które zostały odczytane przez najstarsze pokolenia.

          Filozoteizm dokonuje reinterpretacji wersetów biblijnych wykluczając wszelkie ozdobniki, które pochodzą z legend i mitów. O potrzebie demitologizacji ewangelii głosił w 1941 r. teolog ewangelicki Rudolf Bultmann (1884–1976).

Redukcja tekstów opiera się na najnowszych badaniach wielu uczonych  i teologów, ponownej egzegezie Pisma świętego oraz zdrowym rozsądku. Dotyczy to głównie Biblii.   Dogmaty są poddawane ponownej analizie. Wierność nauce Chrystusa nie polega bowiem na statycznym strzeżeniu depozytu wiary, ale na jego ustawicznym wcielaniu w zmieniające się warunki życia. Prawda (choć jest jedna) może być jednak różnie odczytywana.

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

czwartek, 26 stycznia 2023

Filozoteizm o Jezusie

 

Pokłon mędrców ze wschodu ma znaczenie przede wszystkim teologiczne. Jezus ukazany jest jako Król wszystkich narodów, któremu przedstawiciele pogan złożyli hołd.

Gwiazda betlejemska jest znakiem dla wszystkich, nie tylko dla Izraelitów, przyjścia na świat Zbawiciela. Ma ona wymiar wyłącznie teologiczny. Nie należy doszukiwać się w niej specjalnie nowej gwiazdy w znaczeniu astronomicznym.

Jezus urodził się jak każdy zwykły człowiek. Na krzyżu umarł Człowiek i dopiero z chwilą Jego śmierci nastąpiło pełne Wcielenie i Uwielbienie. Natura ludzka i boska w Chrystusie zespoliła się w jeden Akt działający.

 

Bóg przyjął Ofiarę Jezusa i uczynił ją skuteczną.

 

Opis Zwiastowania w Ewangelii Łukasza jest bardzo piękny i ma wymiar jedynie teologiczny, a nie historiograficzny.

 

Kuszenie Jezusa jest literackim obrazem mającym  jedynie wyraz dydaktyczny i symboliczny.

 

Można powiedzieć, że Jezus jest Bogiem w sensie dynamicznym, a nie ontologicznym. Ujęcie Trójcy Świętej jako jednego Aktu działającego (Miłości) w trzech Osobach (bytach) jest rozumowo bliższe logice.

 

Według filozoteizmu piekło jest jedynie daleką odległością duchową (stanem) od Boga.

 

Ciało uwielbione powinno być w idealnym stanie, stąd nie może być mapą śladów życiowych zmagań.

 

Być może obserwowane zjawiska samospalania się ciał ludzkich, bez przyczyn zewnętrznych, mają wytłumaczenie w niekontrolowanych procesach jądrowych (zimne fuzje), jakie zachodzą w organizmach ludzkich.

 

Kościół jest znakiem sprzeciwu sam w sobie. Z jednej strony głosi najpiękniejsze idee, a z drugiej, przez pychę, ujawnia najgorsze ludzkie słabości.

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

środa, 25 stycznia 2023

Tezy filozoteizmu cd.

 

Przy dzisiejszej wiedzy i świadomości nie można dłużej operować pojęciami sprzed 6 tys. lat. Trzeba koniecznie zrewidować poglądy i na nowo zbudować konstrukcję wiary. Wiara w Boga nie może być zachwiana. Bóg istnieje, trzeba tylko na nowo odczytać to, co Bóg chciał nam przekazać.

Być może niektóre teksty egipskie są najstarszymi, pozabiblijnymi proroctwami mesjańskimi.

Anioły są jedynie konceptualnym narzędziem Boga. Pogląd filozoteizmu, że anioły są jedynie figurami wykreowanymi w umyśle, automatycznie pozbawia szatana pochodzenia anielskiego. Zło (szatan) samo z siebie nie istnieje. Zło powstaje na skutek niewłaściwego działania.

Kto propaguje istnienie osobowego szatana niejako obniża rangę Boga, zarzucając Mu w zakamarkach duszy nieudolność i niemoc.

Grzech pierworodny nie był jednym zdarzeniem, lecz wielowiekowym odchodzeniem od pierwotnej, doskonałej relacji, jaka była pomiędzy Bogiem a pierwszym uczłowieczeniem. Obejmował nie jednego człowieka, lecz ludzi.

Wiara jest łaską, a uczynki mogą być tylko dobrem.

Bóg nie może łamać praw, które sam ustanowił.

Opowiadania o cudownych zdarzeniach, jakie przytrafiły się ludziom, choć niekiedy są przedmiotem ukrytych żartów, autor zawsze wysłuchuje z wiarą i przeświadczeniem, że były one dla opowiadających najprawdziwsze.

Dekalog jest streszczeniem i powtórzeniem praw naturalnych, jakimi Bóg obdarza każdego człowieka w momencie poczęcia.

Uniwersalizm jest konsekwencją monoteizmu. Jeden Bóg siłą rzeczy jest Bogiem wszystkich ludzi, jednej religii uniwersalnej. Bazą powinna być teofania, jaka realizuje się w każdym człowieku.

Filozoteizm krytycznie ustosunkowuje się do dogmatu niepokalanego poczęcia, ogłoszonego przez papieża Piusa IX w 1854 r., uważając, że byłby to dar niezasłużony za życia  i niezgodny z ekonomią zbawienia człowieka. Maryja była zwykłą kobietą. Zapewne to Bóg wybrał ją do godności Bożej rodzicielki. Swoją chwałę osiągnęła nie przez dary niezasłużone (nepotyzm Boży), ale przez swoją postawę i działalność.  

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

wtorek, 24 stycznia 2023

Tezy filozoteizmu cd.

 

          Przez fenomenologię uważa się metodę ponownego przebadania wszystkich aspektów religijnych, bez obciążeń już opracowanych doktryn.

 

          Filozoteizm wyznaje zasadę, że wraz z ilością dowodów poszlakowych przemawiających za jakąś tezą, wzrasta prawdopodobieństwo wiarygodności postawionej tezy.

           Teologia obejmuje odczytywanie prawd objawionych przez Boga. Warto wiedzieć, że prawdy teologiczne można odczytywać niemalże z dowolnych tekstów (mitów, legend i własnych opracowań) napisanych przez człowieka. W każdym tekście mogą być ujawnione zamysły Boga. Mogą one pochodzić z natchnienia Bożego lub np. z objawień prywatnych.

 

Energia jest skutkiem działania mocy Boga. Energia ma zdolność dynamiczną, zdolność działania. Trudno zgodzić się z dogmatem, że Bóg stworzył świat z niczego. Bóg nie jest magiem, który wyczarowuje rzeczy czarodziejską pałeczką.

 

Świat jest bardziej dynamiczny, niż ontologiczny. Znaczy, że istnienie polega na działaniu, a struktura rzeczy jest zanurzona w falach (kłębkach) energii.

 

Materia to coś, co posiada jedynie przymioty materii, a w swej istocie jest zupełnie czymś innym. To co nazywa się substratem jest tylko zjawiskiem energetycznym (promieniowaniem). Odpowiednia struktura (postać) energii daje złudzenie substratu, i ona podlega zmysłom. Materii nie przysługuje osobne istnienie, jest tylko tworem. Na początku ery galaktycznej miała postać li tylko promienistą.

 

Pojęcia takie, jak: przestrzeń, krzywoprzestrzeń, czasoprzestrzeń są tylko instrumentami tłumaczenia zjawisk (zależności) modelowych, a nie zjawisk (obiektów) rzeczywistych.

 

Istoty duchowe należą do arsenału istnień intencjonalnych, emocjonalnych, gdzie rozpoznaniem nie jest substancja, lecz  ich działania. Istnienia bez podłoża bytowania można nazywać „nie-bytami”. W przypadku nie-bytów substrat jest nieznany (lub niekonieczny), a jego przypadłości istnieją własnym istnieniem. Nie-byt duchowy (transcendentny) można wykrywać w rzeczywistości realnej przez skutki jego działania. Nośnikiem informacji jego działania jest hipotetyczny „funkcjonał”. Podlega on interferencji (wzmocnieniu lub osłabieniu).

 

       

       W czasie  opracowywania idei nie zawsze były zapisywani autorzy przytaczanych cytatów, ale tu przytaczane są wyrazem ich akceptacji.

 

Bóg udziela swoją łaskę wszystkim jednakowo. Wiara jest Łaską, a uczynki mogą być jedynie dobrem.

 

Wola Ojca jest tożsama ze stanem Dobra Najwyższego (jako najlepsze rozwiązanie w danej sytuacji).         

Słuchanie Boga jest odczytywaniem stanu Prawdy. Prawda jest pewną «przestrzenią», w której zawarta jest wiedza o rzeczywistości realnej i boskiej.

 

Bóg nikogo nie karze, bo jest samą Miłością, która karać nie może.

 

Każde dobro, jakie czyni człowiek, jest w łańcuszku skutków i przyczyn zasługą Stwórcy. Sam człowiek, bez łaski Boga, nie jest zdolny do czynienia dobra.

 

Wszystkie Trzy Osoby boskie są takim samym Aktem działającym. Można więc powiedzieć, że Jezus jest Bogiem w sensie dynamicznym, a nie ontologicznym. Duch Święty jest emanacją duchową w Akcie działającym, pochodzącą od Ojca i Syna. 

 

Nawet ci, którzy Boga odrzucili otrzymają należną zapłatę za trudy, jakie musieli ponieść w życiu. Oni na Świat nie prosili się. Bóg o nich będzie pamiętał (apokastaza).

 

Bóg objawia się człowiekowi w jego wnętrzu, dlatego Boga należy szukać w sobie. Na zewnątrz można dostrzegać jedynie skutki Jego działania.

W Jezusie ukazany jest zamysł Boga dotyczący człowieka. Bóg przygotowywał ludzi do swojego Objawienia, a zarazem ujawnił kim tak naprawdę jest człowiek.

Dusza ludzka  jest pieczęcią przynależności do Boga. Ma naturę duchową.

Wszystko co posiada człowiek nie do niego należy: "Cóż masz, czego byś nie otrzymał?"( 1 Kor 4,7) Wszystko jest dzierżawione: "Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył? " (Ps 116,12).

Człowiekowi Bóg pozostawił tylko wolę. Ten jedyny cenny dar nie można zmarnować. Bóg tak uszanował swoje stworzenie, że nie narusza jego woli. Z tego powodu człowiek może również grzeszyć. Bóg okazuje cierpliwość i czeka na ludzkie opamiętanie. Próg śmierci przekraczają wszyscy, ale tylko ci, którzy nie zmarnowali wolnej woli dostąpią szczęścia wieczystego. Inni muszą poczekać, aby wygenerowane przez Boga Dobro oczyściło ich duszę. Po śmierci wiele dusz błąka się pomiędzy Ziemią i Niebem, doświadczając pouczenia o swoim życiu. Stan zawieszenia duchowego musi być bardzo bolesny (czyściec). Rozsądek nakazuje nie dopuścić do tego.

          Duch (dusza), cokolwiek ono znaczy poddany jest podobnej zasadzie nieoznaczoności. Jego miejsce nie jest określone. Jednak sygnalizuje swoją obecność, przenikając przez zapory rzeczywistości. Można powiedzieć, że duch jest wszędzie, nie jest ograniczony jakimiś ramami, granicą. Jego oddziaływanie jest określone prawdopodobieństwem obecności. Nie jest ważne jego miejsce usadowienia, ale relacja. Duch z pewnością ma swoją naturę, ale przez  niemożność jej uchwycenia pozostaje tylko oddziaływanie, mianem relacji. Głębszą tajemnicą natury świata jest jej postać dynamiczna. Stwórca posłużył się nią i na niej zbudował świat zmysłowy. Trzeba jednak pamiętać, że jest on oparty na złudzeniu, na silę odbioru intelektualnego. Wszystko rozgrywa się w świadomości. Instrumentem jego funkcjonowania jest ludzki umysł. To swoisty komputer, który układa wszystko w logiczny porządek. Poprzez umysł, człowiek wie, doświadcza i nawiązuje kontakt ze światem, przyrodą i  innymi osobami. Bóg panuje nad najgłębszymi tajnikami wszechświata. Ograniczony jest własnymi zasadami, które sam określił. Przykładem jest wszechobecna symetria. W świecie rzeczywistym istnieje materia i antymateria. Złamanie jej skutkuje nowymi możliwościami. Dzięki temu powstał kosmos. W świecie duchowym istnieją funkcjonały dobra w przeciwieństwem do funkcjonałów zła. Złamanie tej symetrii powoduje zwycięstwo dobra albo zła. Ważniejszy  jest proces pokonywania tej symetrii. Stwórca rozliczy nas z działania, a nie z tego co posiadamy. Osoby, które pozbyły się ciężaru ciała wiedzą to lepiej. Trzeba przejść przez barierę rzeczywistości, aby zrozumieć i uchwycić sens istnienia.

         Osoby, które proszą dusze o informacje ze świata nadprzyrodzonego spotykają się z niemożnością zrozumienia. Bywa, ze mają do nich żal za ich milczenie. Aby zrozumieć przekaz ze świata nadprzyrodzonego trzeba być do tego przygotowany, albo do niego dążyć.

 

Człowiek został podniesiony do istoty duchowej, aby na tym paliwie żył jak Pan, a w końcu pozostał dziedzicem Stwórcy. 

 

To co człowiek nazwał duszą jest aktem boskiej relacji i akceptacji: " kością z moich kości i ciałem z mego ciała!" (Rdz 2,23).

Nie może użalać się ten, kto sam odrzuca swoje pochodzenie i wybiera wegetację. Człowiek, w zamyśle Boga. do wielkich rzeczy jest stworzony. Apostata sam wybiera swoją drogę osamotnienia. Rezygnuje z darów jakie mu ofiarowuje Stwórca

 

Mądrość Boga płynie strumieniem boskiej mocy przez duszę. Człowiek jest mądry nie dlatego, że jest udanym przypadkiem ewolucyjnym, ale że został wyposażony tą zdolnością  przez Stwórcę. Wiedzę się nabywa. Mądrość jest darem.

 

Trudno jest utrzymać tezę, że całe Pismo święte było napisane pod natchnieniem. Filozoteizm uważa, że jedynie te części Pisma, które przekazują wiedzę o Bogu, Jego przesłania są święte. Reszta jest ludzkim przekazem (treści historycznych, mitów, legend, pieśni, poematów, psalmów) obarczonym ludzką niedoskonałością.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

 

 

poniedziałek, 23 stycznia 2023

Tezy filozoteizmu

 

         Przez fenomenologię uważa się metodę ponownego przebadania wszystkich aspektów religijnych, bez obciążeń już opracowanych doktryn.

 

          Filozoteizm wyznaje zasadę, że wraz z ilością dowodów poszlakowych przemawiających za jakąś tezą, wzrasta prawdopodobieństwo wiarygodności postawionej tezy.

           Teologia obejmuje odczytywanie prawd objawionych przez Boga. Warto wiedzieć, że prawdy teologiczne można odczytywać niemalże z dowolnych tekstów (mitów, legend i własnych opracowań) napisanych przez człowieka. W każdym tekście mogą być ujawnione zamysły Boga. Mogą one pochodzić z natchnienia Bożego lub np. z objawień prywatnych.

 

Energia jest skutkiem działania mocy Boga. Energia ma zdolność dynamiczną, zdolność działania. Trudno zgodzić się z dogmatem, że Bóg stworzył świat z niczego. Bóg nie jest magiem, który wyczarowuje rzeczy czarodziejską pałeczką.

 

Świat jest bardziej dynamiczny, niż ontologiczny. Znaczy, że istnienie polega na działaniu, a struktura rzeczy jest zanurzona w falach (kłębkach) energii.

 

Materia to coś, co posiada jedynie przymioty materii, a w swej istocie jest zupełnie czymś innym. To co nazywa się substratem jest tylko zjawiskiem energetycznym (promieniowaniem). Odpowiednia struktura (postać) energii daje złudzenie substratu, i ona podlega zmysłom. Materii nie przysługuje osobne istnienie, jest tylko tworem. Na początku ery galaktycznej miała postać li tylko promienistą.

 

Pojęcia takie, jak: przestrzeń, krzywoprzestrzeń, czasoprzestrzeń są tylko instrumentami tłumaczenia zjawisk (zależności) modelowych, a nie zjawisk (obiektów) rzeczywistych.

 

Istoty duchowe należą do arsenału istnień intencjonalnych, emocjonalnych, gdzie rozpoznaniem nie jest substancja, lecz  ich działania. Istnienia bez podłoża bytowania można nazywać „nie-bytami”. W przypadku nie-bytów substrat jest nieznany (lub niekonieczny), a jego przypadłości istnieją własnym istnieniem. Nie-byt duchowy (transcendentny) można wykrywać w rzeczywistości realnej przez skutki jego działania. Nośnikiem informacji jego działania jest hipotetyczny „funkcjonał”. Podlega on interferencji (wzmocnieniu lub osłabieniu).

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

niedziela, 22 stycznia 2023

Drugi aksjomat filozoteizmu

 

          Pierwszy aksjomat filozoteizmu nie jest taki niezwykły. Opiera się na prostej tezie. Każdy skutek ma swoją przyczynę. Wniosek ten jest konsekwencją logicznego i racjonalnego myślenia. Każda inna odpowiedź opiera się na karkołomnych hipotezach, które najczęściej są niestrawne  rozumowo, wydumane, śmieszne i nieprawdopodobne, a to, co nie zgadza się ze zdrowym rozsądkiem jest absurdem. Świat jest skutkiem, a więc musi istnieć jego przyczyna. Istnienie Boga jest konsekwencją logicznego myślenia. Trudniejszy do przyjęcia jest drugi aksjomat filozoteizmu, który brzmi:

          Jezus Chrystus został wywyższony do roli Aktu działającego jakim jest Stwórca.

          Można powiedzieć, że każde słowo w nim brzmi tajemniczo i wzbudza wątpliwości.  Pomimo, że jest to aksjomat, filozoteizm wiele miejsca zajmuje na wyjaśnianiu jego treści i znaczenia.

           Autor przyznaje, że problematyka Jezusa jako wcielenie Boga  ewoluowała u niego przez długi czas. Początkowo podchodził do tej problematyki ostrożnie i z dużą dozą sceptycyzmu. Trudno było zamknąć jedną klamrą człowieczeństwo Jezusa z Jego posłannictwem i wcieleniem Boga. Głoszona katecheza wydawała się niespójna, oparta na mitach, legendach i cudach. Aby pójść dalej trzeba było odciąć się od głoszonej katechezy, która bardzo przeszkadzała. Pojęciom (wcielenie, wywyższenie, Akt działający) nadano nowe znaczenia. Wyniki badań zaskoczyły samego autora. Ze sceptycyzmu przeszedł do pewności i entuzjazmu, że Jezus Chrystus jest niezwykłym fenomenem, niezbędnym do wyjaśnienia zarówno tajemnic człowieczeństwa, świata jak i samego Boga. Filozoteizm  szeroko przedstawia tę problematykę ujętą w formie aksjomatu. Autor przyznaje, że zagadnienie dotyczące Jezusa nie powinno być aksjomatem skoro jest wyjaśniane. Ta celowa nieścisłość jest wyrazem ogromnego podziwu, szacunku i wiary autora w Jezusa Chrystusa. Aksjomat jest wnioskiem końcowym jego badań.

          Używając języka prostego, można zdefiniować filozoteizm jako metodykę badawczą opierającą się na dwóch prawdach: Stwórca istnieje. Jezus Chrystus jest wcieleniem w Akcie działającym i obrazem Boga najwyższego.

          Autor doszedł do zadziwiającej spójności. Jego ogląd wiary, pozbawiony legend, jest równie piękny jak głoszona katecheza kościelna. Piękny, bo bardziej zbliżony do Prawdy. Na końcu zrozumiał, że nie mogło być inaczej. Jezus Chrystus – równy Bogu. Co może być piękniejszego?

           Być może rację miał ewangelicki teolog Rudolf Bultmann (1884–1976) głosząc, że Jezus jest działaniem zbawczym Boga i jedynie w tym znaczeniu jest Bogiem. W tym zdaniu można odczytać, że Jezus nie jest ontologicznym Bogiem (bo Bóg-Ojciec jest jeden sam w sobie), lecz przez misję zbawczą oraz przymioty Ojca w Akcie działającym nabył prawa do nazwania Go Bogiem. Tym samym stał się paradygmatem wszelkiej egzystencji chrześcijańskiej.

          Chrystus, według Friedricha Schleiermachera (1768–1834) był Człowiekiem zależnym do końca od Boga w każdym działaniu, myśli, czynie i słowie. Zależność ta wyrażała się w istnieniu Boga w Nim (w Jezusie). Misją Jezusa miało być uzmysłowienie ludziom tej całkowitej zależności.

          Z racji nierozłączności nauki od wiary filozoteizm zajmuje się również naukami przyrodniczymi, a zwłaszcza interpretacją zjawisk fizykalnych i biologicznych.

          Z racji drugiego aksjomatu korzenie filozoteizmu tkwią głęboko w religii chrześcijańskiej. Nie znaczy to, że inne religie nie zasługują na szacunek. Generalnie nowa optyka poznawcza zmierza ku jedności w wierze na całym świecie.

          Podstawowym narzędziem badawczym jest fenomenologiczne ujęcie tematyki, aparat logiczny, intuicja oraz zdroworozsądkowe podejście badawcze. Logika nie może tolerować sprzeczności. Rozum i serce są ostatecznym decydentem wiary.

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

sobota, 21 stycznia 2023

Założenia filozoteizmu

 

          „Filozoteizm” to neologizm nowej metodyki badawczej, który powstał w trakcie poszukiwań teologicznych prowadzonych w wierze rozumnej. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że filozoteizm jest narzędziem poznawczym (metodą badawczą), a nie doktryną religijną.

Pierwszy aksjomat filozoteizmu

          Istnieje Przyczyna sprawcza (Bóg) jako logiczna konieczność istnienia świata.

          Przyczyna świata rzeczywistego musi pochodzić z zewnątrz, a więc jest transcendentalna. Nie sposób ją rozpoznać, bo jest usytuowana ponad ludzkim zmysłowym doświadczeniem. Ona jednak musi być, bo tak wskazuje zwykły zdrowy rozsądek. Przyczynę sprawczą nazwano Bogiem (Stwórcą, Absolutem). Bóg jest ideą bezwzględnie potrzebną i logiczną koniecznością istnienia świata. Dla wierzących będzie ona przedmiotem wiary, dla ateistów hipotezą tłumaczącą. "Bogu przysługuje istnienie konieczne, pozostałym bytom tylko możliwe" (Awicenna, 980–1037).

           Choć o Bogu mówi się jako bycie duchowym (obraz ontologiczny), to  bardziej reprezentatywne jest pojęcie Nie-bytu w sensie Aktu działającego (dynamiczny obraz Boga), który odkrywa się w skutkach Jego działania.

Człowiek nie wymyślił Boga, ale odczytał Jego istnienie.

          Stwórca zawsze będzie dla ludzi nieuchwytny, a  wynika to z relacji między stwarzającym a stworzonymi. Wiedza o Bogu może pochodzić jedynie z obserwacji skutków Jego działań. Aby o Bogu mówić, można wykreować Go w umyśle Jego obraz (abstrakcyjny) niekoniecznie przestrzenny. Ze względu na różne zdolności i umiejętności człowieka, obraz ten zawsze  będzie subiektywny. Aby mówić o Bogu należy wypracować wspólną płaszczyznę odniesienia, wiedząc, że każdy ma swój własny ogląd. Trzeba więc dużo taktu i wzajemnego poszanowania, aby dyskusja nie tworzyła wzajemnych niechęci. Dyskusja o Bogu nigdy się nie skończy, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto może o Nim powiedzieć coś nowego i interesującego.

          Sam Bóg, dla zrozumienia ludzkiego, niewiele ma do powiedzenia o sobie. Jego przestrzeń nadprzyrodzona jest zupełnie inna niż rzeczywista.  W żaden sposób nie da się przełożyć świata transcendentalnego na obraz zmysłowy. Jedynie co można przyjąć to to, że istnieje. Dla człowieka zawsze pozostanie zagadką.

          Filozoteizm podkreśla, że istnieje przede wszystkim Bóg, a świat jest Jego zamysłem. Można powiedzieć, że królestwo Boga jest realnością (faktycznie istnieje) i bezsporną prawdą, a świat stworzony jest ideą (koncepcją dynamiczną). 

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

piątek, 20 stycznia 2023

Filozoteizm. Wstęp

 

          Do panteonu kierunków filozoficznych nieskromnie dodaję własne osiągnięcia pod nazwą filozoteizm. Filozoteizm. jest próbą przedstawienia nowego spojrzenia filozoficznego i teologicznego na rzeczywistość realną i nadprzyrodzoną. Jest opracowany na podstawie wielu opracowań filozofów, teologów, uczonych ale na nowo z interpretowanych.

          Świat zmienia się z postępem geometrycznym. Dzisiaj rozwój nauk jest znaczny. Coraz więcej wiadomo o mikro i makro świecie. Wiedza naukowa, nowe techniki badawcze pozwalają na badania nie tylko sfery rzeczywistej (zwanej realnej), ale tej  subtelnej – sfery duchowej.

          Kościół trzyma się zasady niezmienności doktryny teologicznej. Kościelne młyny mielą wolno (Friedrich von Logau). Wobec nowych osiągnięć naukowych nie da się obecnie utrzymać katechezy starotestamentalnej. Niejednokrotnie dogmatyka rozchodzi się z katechizmem.  Im szybciej Kościół zda sobie z tego sprawę, tym więcej zatrzyma dusz, które zawiedzione, odchodzą.

          Niełatwo jest zmieniać utarte poglądy, zwłaszcza podstawy wiary. Kościół musi zdobyć się na ogromny wysiłek odnowy, bo pustoszeje i traci autorytet.

           Autor ujmuje za rzeczywistość nie tylko to, co do tej pory nazywano rzeczywistością, ale włącza w nią sferę duchową jako rzecz oczywistą. Jak twierdzi, nie można oddzielać w epistemologii tego co faktycznie ma miejsce. Sfera duchowa jest faktem istniejącym i należy wykraczać poza obszar kontrolowany przez doświadczenia (empiryzm).

          Autor przyznaje, że prezentowany filozoteizm podlegał ewolucji i ukazywał proces dojrzewania autora do ówczesnego oglądu i światopoglądu.

Jak pisał w swoich książkach ("Wierząc Rozumnie, Propedeutyka filozoteizmu" Wyd. Coriolanus, 2012 r.; "Nowatorskie koncepcje teologiczne w ujęciu filozoteistycznym".  Wyd. Coriolanus 2017 r.) filozoteizm (wiara rozumna) jest racjonalnym, ale i radosnym oglądem wszystkiego, co dotyczy Boga i Jego stworzenia (Świata). Przede wszystkim dostrzega, że świat, piękny sam w sobie, jest wytworem czegoś jeszcze bardziej doskonałego. Nadzieja na wieczne istnienie uskrzydla człowieka do właściwej postawy życiowej. Życie nabiera sensu. Przed człowiekiem pojawia się motywacja dobrego życia. Królestwo niebieskie jest przygotowane wam od założenia świata! (Mt 25,34). Nie wchodzi się do niego tylko tytułem dziedzictwa, lecz zdobywa się je osobistym wysiłkiem Przez odpowiedź na łaskę powołania: Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich (Łk 1,16). Bogu należy dać szansę, aby przemówił do człowieka.

          Filozoteizm (inaczej wiara rozumna) jest propozycją nowego oglądu wszystkich aspektów naukowych i religijnych  za pomocą naturalnego światła rozumu, pod kątem znanych prawd przyrody, logiki i podejścia filozoficznego z uwzględnieniem wiary w istnienie Stwórcy świata (Boga) oraz Jezusa Chrystusa jako pełne Wcielenie Boga w Akcie działającym w istocie ludzkiej. Przyjmuje on definicję filozofii z dołączeniem dwóch aksjomatów: istnienie przyczyny sprawczej (Boga) jako logicznej konieczności istnienia świata oraz wywyższenie Człowieka (Jezusa) do roli Aktu działającego jakim jest Stwórca.      

              Żadna nauka nie może udowodnić, ale i zakwestionować istnienia Stwórcy! Wiara może jednak być podparta analizą logiczną pojawiających się zjawisk oraz rozumowaniem zdroworozsądkowym.

               Do opisu filozoteizmu potrzeba wiele miejsca. Ograniczę się do podania głównych myśli, które są kluczem do rozpoznania proponowanej idei.

cdn.

 

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

czwartek, 19 stycznia 2023

Filozofia analityczna

 

          Jest jednym z najprężniej rozwijających się kierunków filozofii w XX wieku.  Źródłem filozofii analitycznej są dokonania matematyków i fizyków. Myśliciele tego nurtu w trakcie swych badań nad definicją liczby, nieskończoności, ciągłości, istoty teorii względności czy mechaniki kwantowej doszli do wniosku, że wszystkie problemy filozoficzne wynikają z trudności, jakie mamy z formułowaniem zdań, czyli ze składnią. Zatem filozofowanie to nic innego, jak logiczna analiza języka. Gdy rozstrzygnie się problem syntaktyczny (składniowy), rozwiązuje się też problem filozoficzny.

 

Ludwig Josef Johann Wittgenstein (1889 –1951), filozof zajmujący się głównie językiem i logiką, poruszał także kwestie kluczowe dla filozofii umysłu i matematyki. Jego wczesne prace uczyniły z niego „ojca chrzestnego” neopozytywizmu, późniejsze natomiast stanowiły kluczowy wkład w badaniach nad pragmatyką    

 

Bertrand Arthur William Russell (1872–1970), brytyjski filozof, logik, matematyk, działacz społeczny, eseista. Zainicjował w 1954 roku kampanię pokojową Pugwash. Jest uważany za twórcę filozofii analitycznej razem ze swoim poprzednikiem F.LG Frege, współpracownikiem G.E Moore'em oraz uczniem L.J.J.Wittgensteinem. Uznaje się go za jednego z najlepszych logików dwudziestego wieku. Jego prace miały znaczący wpływ w matematyce, logice, teorii mnogości, kognitywistyce, informatyce, epistemologii oraz metafizyce. W 1950 r. otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie literatury „w uznaniu jego różnorakich i znaczących pism, w których bronił ideałów humanitarnych i wolności myśli”, chociaż sam utrzymywał, że nagrodę otrzymał za książkę "Małżeństwo i moralność , w której opowiedział się za „wolną miłością i swobodą seksualną.

 

Friedrich Ludwig Gottlob Frege (1848–1925), niemiecki matematyk, logik i filozof.  w filozofii matematyki był ostrym krytykiem zastanego stanu rzeczy: w Grundlagen der Arithmetik znalazły się obszerne i znaczące analizy m.in. teorii Immanuela Kanta, który pojmował twierdzenia arytmetyki jako syntetyczne sądy a priori, i poglądów Johna Stuarda Milla, dla którego twierdzenia arytmetyczne stanowiły potwierdzone w doświadczeniu powszechne prawa przyrody. Z drugiej strony był twórcą nowego filozoficzno-matematycznego programu – logizyzmu, który pojęcia matematyki sprowadzał do pojęć logicznych, a twierdzenia matematyczne wyprowadzał z zasad logicznych. Opracował specjalną arytmetyką i wykazał, że jej twierdzenia można wyprowadzić z samych tylko logicznych założeń oraz sprowadzić do "praw myślenia", które miały opierać się na idealnym (obiektywnym) charakterze praw logicznych. Znanym recenzentem i krytykiem negującym elementy jego arytmetyki był Edmund Husserl, z którym Frege wdał się w znany spór. Zakończył się on ostatecznym odrzuceniem psychologizmu u obu stron. Frege nie zrezygnował jednak z "praw myślenia" (alias norm myślenia).

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

środa, 18 stycznia 2023

Fenomenologia

 

          Twórcą nowego kierunku filozoficznego fenomenologii był: Edmund Gustav Albrech Husserl (1959–1938) niemiecki matematyk,  pochodzenia żydowskiego, jeden z głównych twórców fenomenologii. Kierunek ten polega na opisie i oglądzie  tego co bezpośrednio jest dane. Husserl opracował krytykę historyzmu i psychologizmu  w logice w oparciu o analizie intencjonalności. Starał się rozwijać systematyczną naukę fundamentalną opartą na tzw. redukcji fenomenologicznej. Twierdził, że świadomość transcendentalna wyznacza granicę możliwej wiedzy. Przedefiniował fenomenologią na filozofię transcedentalną-idealistyczną. Dość wcześniej zainteresował się filozofią. Jego zdaniem postęp nauki osiągnął obecnie taki punkt zwrotny, że załamały się trwałe podstawy fizyki, ludzkie myśli. Wszystko wymaga ponownej interpretacji. Uważał, że prawa logiczne są prawdziwe w sposób oczywisty, to znaczy nie wymagają dowodów. Stworzył nową naukę fenomenologię opartą na fenomenach (realne zdarzenia). Transcendentalna fenomenologia nie opiera się na faktach, lecz na istocie, niezależnie od tego czy dana rzecz istnieje, czy nie. W tym Bóg istnieje jako przedmiot intencjonalny. Husserl zaproponował nowy fenomenologiczny sposób patrzenia na przedmioty i zjawiska. Wszystko co nie jest potwierdzone trzeba brać w nawias. Liczy się tylko to, co jest oczywiste. Jego prace uważane są za subiektywne.

          Autor tego artykułu przyznaje, że w swoich pracach wielokrotnie zapożycza pojęcie fenomenologii do podkreślenia całkowicie nowego podejścia do zagadnień bez obciążeń utartych starych poglądów.

 

Max Scheler (1874–1928), niemiecki filozof. Dość wcześniej przyjął wyznanie katolickie w dużej mierze niezależny od Husserla. Stosował inne metody badawcze stosowane przez filozofów egzystencji. Jak twierdził, poznanie naukowe jest jednym z rodzajów poznania (patrz Ingarden). Mimo, że był zaliczany do fenomenologów, to nigdy nie akceptował do końca zasad tego kierunku. W 1922 r. odszedł od katolicyzmu i teizmu i podjął problematykę socjologiczną.

 

Roman Witold Ingarden (1893–1944) polski filozof. Mistrzem jego był E. G.A Husserl. W swoich badaniach często krytycznie nawiązuje do analiz Husserla, będąc za realizmem poznawczym i percepcją ontologiczną. Wyróżniał sposoby istnienia: realny, idealny, intencjonalny i absolutny. Filozof popierał ówczesny trend, że trzeba odrodzenia filozofii, rozbitej z jednej strony przez pozytywizm, a z drugiej – przez scjentyzm i odkrycia naukowe. Coraz powszechniejsze staje się przekonanie, że nauki przyrodnicze nie mogą opanować całej rzeczywistości, a tym bardziej dziedzin przedmiotów istniejących, a nierzeczywistych. Poznanie naukowe jest tylko jednym tylko rodzajem poznania. Korespondował z Edytą Stein, późniejszą świętą.

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

wtorek, 17 stycznia 2023

Skazani na Boga

 

           Tak sobie myślę. Od zarania człowieczeństwa człowiekowi zawsze towarzyszy myśl o istnieniu Stwórcy (Boga). To tak, jakby sam Bóg był ciągle przy nim i nie odstępował go o krok. Swoim istnienie wprowadzał człowieka w niepokój egzystencjalny. Można powiedzieć, że w odczuciu Bóg jest wszędzie, inwigiluje każdą chwilę ludzkiego życia. Bez przerwy niepokoi ludzkie sumienia. W okresie dojrzewania, pobierania nauk, Bóg jest rozpatrywany w każdym przedmiocie nauki. O Bogu ciągle się dyskutuje i prowadzi szerokie dysputy. Stwórca wyposaża człowieka w mechanizmy, wieczne aktywne do Jego poszukiwań. Kościół głosi potrzebę stałej modlitwy, trwania przed Bogiem, celebracji itp. Bóg wchodzi w każdy aspekt życia ludzkiego. Ktoś może powiedzieć, że jest natrętny. Ludzkość skazana jest na Boga.

          Tak powszechnie odczuwana obecność Boga w życiu jest dla mnie jednym z dowodów na Jego istnienie. Więcej, niemożliwe jest uwolnienie się od Niego. Daję znać o sobie w każdej najmniejszej komórce ludzkiego ciała.

           Wobec takiej refleksji człowiekowi pozostaje ciągłe zagłuszanie Jego obecności, albo zaakceptować tak, aby czerpać z Jego obecności dobra dla siebie. Proces zagłuszania jest niezwykle męczący, bo bez przerwy nachodzą myśli w tym temacie. To budzi ciągłą frustrację, alienacje. Proszę zapoznać się z życiorysami ateuszy. Oni są ciągle nękani wyrzutami sumienia. Odwracając się od Boga pozostają w przestrzeni Jego działania.

            Jednym sposobem ujawniania się Boga jest potęga kosmosu. Dawniej myślano, że obiektów kosmicznych jest tysiące. Dzisiaj mówi się o setkach miliardach (bilionach, liczbach nieskończonych). Tak potężna liczba robi wrażenie. Gdyby przyjąć, że tylko natura wytworzyła te obiekty, to nachodzi pytanie – po co wszystko i jaki jest w tym sens.  W nauce brak odpowiedzi na naukowe pytania jest mobilizujące do próby ogarnięcia potęgi stwórczej. Świat jest niesamowity bogaty. Znajomość praw przyrody, zwłaszcza prawa entropii (naturalne zmierzanie energii do najmniejszych wartości, do nieuporządkowania, chaosu) podpowiada, że istnienie człowieka temu zaprzecza. Życie jest przejawem odwrotnego działania. Energia skupia się (entropia maleje). Świat się z każdym nowych istnieniem porządkuje. Nie trzeba wielkiej filozofii aby dopatrzyć się inteligentnego działania, aby stwierdzić, że Komuś na tym zależy. Z praw fizyki wynika, że świat powinien zmierzać do totalnego rozmycia. Wyniki badań wskazują, że jest odwrotnie.

            Szanuję wolność człowieka do własnych poglądów i światopoglądu, ale  w moim rozeznaniu ateizm jest sprzeczny z rzeczywistością, sprzeczny z logiką. To podróż na ślepo.

            Jesteśmy skazani na Boga jak na potrzebę oddychania. Bez tlenu  człowiek nie może istnieć. Bez Boga sami się wyalienujemy z rzeczywistości, w której przyszło nam żyć.   

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

poniedziałek, 16 stycznia 2023

Personalizm

 

           Personalizm to kierunek filozoficzny zajmujący się wartością osobowości osoby (łac. persona). Termin ten wprowadził Friedrich Schleiermacher () na określenie koncepcji Boga osobowego, która była przeciwstawna panteizmowi. Personalizm zajmuje się naturą człowieka, jego wolnością i odpowiedzialnością za własne życie  Odrzuca ideologię socjalizmu i liberalizmu. Nurt XX -wiecznej filozofii  był reprezentowany przez Jacques Maritaina, Józefa Tischnera, Jana Pawła II, Emmanuela Mounier, Czesława Stanisława Bartnika.

 

Jacques Maritain (1882–1973), protestant, w 1906 roku który wraz z żoną przeszedł na katolicyzm. Interesował się scjentyzmem i socjalizmem. Razem z żoną chodzili na wykłady Bergsona. Od niego zapożyczył pogląd, że na świecie musi istnieć jakiś Absolut.  Resztę żcia poświęcili wierze – Jacques poprzez swoje dzieła, a żona Raissa przez wiersze mistyczne i powieści. Początkowo zachwycał się bergsonizmem, mimo, że była to filozofia irracjonalizmu, po latach podawał tę filozofie głębokiej analizie i krytyce. Po śmierci żony wstąpił do zakonu Małych Braci od Jezusa q Tuluzie. Maritain był jednym z najważniejszych świeckich uczestników Soboru Watykańskiego II. Jego filozofia została wykorzystana przy redagowaniu Konstytucji Duszpasterskiej o Kościele w Świecie Współczenym (Gaudium et spes).

.

Emmanuel Mounier (1905–1950) francuski filozof personalizmu. Był przedstawicielem lewicy katolickiej. Krytykował cywilizację konsumpcyjną. Podkreślał potrzebę otwartości wobec drugiego człowieka. Zwracał uwagę na działanie człowieka, przez które człowiek ratuje się przed alienacją, wyobcowaniem. Wnioskował nad obrona tradycji chrześcijańskiej.

 

Józef Tischner (1931–2000) polski teolog, prezbiter. Studiował pod kierunkiem Romana Ingardena. W latach siedemdziesiątych był znaną postacią w życiu intelektualnym Polski. Jest autorem własnej filozofii dramatu i metafizyki.

 

Czesław Stanisław Bartnik (1929–2000), katolicki prezbiter, teolog, honorowy prałat Jana Pawła II, twórca personalizmu uniwersalistycznego. W swojej filozofii. Był zwolennikiem o. Tadeusza Rydzyka oraz aktywnego udziału ludzi Kościoła w życiu politycznym. Takie stanowiska są całkowite obce dla autora tego artykuły dlatego ograniczę się tylko do wspomnienia, że filozof taki istniał w XX wieku.

 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW

13102026290000950200272633  https://zrzutka.pl/z/pawel1949