Łączna liczba wyświetleń

sobota, 22 kwietnia 2017

Pępek dowodem w sprawie


          Wczorajszy wykład to przekaz wyników badań przeprowadzonych przez naukowców z NASA z roku 1978. Przez niektórych są one kwestionowane. Krytyka nie jest na tyle silna aby obalić przedstawione wyniki badań. Dalej są one interesujące i wzbudzajace podziw.  Dla wierzących wyniki badań są ku pokrzepieniu serc, dla wątpiących przypomnienie o czymś takim jak sakramentalia. Całun można traktować jako relikwię, która czyni skutek duchowy zbliżony do znaczenia sakramentów.  Niejeden wierzący  ma ulubiony przedmiot religijny, który traktuje ze szczególną atencją. Całun może stanowić również przedmiot takiego uwielbienia. Przypomina o najważniejszym wydarzeniu ewangelicznym.

          Wśród wyników badań NASA znalazłem stwierdzenie, że na Całunie u Chrystusa nie ma śladów pępka. Co prawda pępek jest blizną o niewielkim rozmiarze.  Informacja ma duże znaczenie dla prezentowanego tu mojego filozoteizmu.  Jeżeli przyjąć, że brak pępka jest spowodowany niedoskonałym wizerunkiem Jezusa, zamazanym, to nie ma sprawy, ale jeżeli ujawnia prawdę, to będę zmuszony zrewidować dotychczasowe własne tezy. Moim dążeniem jest ujawnianie prawdy. Gdyby znalazł się taki, kto by mi udowodnił moje błędy, zmienię i opublikuję korekty. Moje prace traktuję jak drogę, na której, przed osiągnięciem celu, mogę wielokrotnie zmieniać założenia, tezy i hipotezy. Wykłady są przedmiotem dyskusji i wyrażania różnych racji.

          Filozoteizm utrzymuje, że Jezus urodził się jak każdy inny ludzki śmiertelnik. Ewangelie  mówią zaś o cudownym narodzeniu Jezusa. Brak pępka sugeruje inny, niezwyczajny sposób połogu. Gdzie leży prawda?

         Ewangelia Łukasza przekazuje: Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym [...]. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego» (Łk  1,35–38); Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania.  Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2 ,6–7).

          Ewangelista Mateusz pisze: (znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego (Mt 1,18); albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło (Mt 1,20); Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna (Mt 1,23).

         Tekst powyższy można odczytywać. Maryja została zapłodniona przez niezwykłą ingerencją Boga, u którego nie ma nic niemożliwego. Cudowne poczęcie jest aktem jednostkowym i można, odchodząc od racjonalnego myślenia, uznać, że to się zdarzyło (filozoteizm nie sprzeciwia się zdarzeniom cudownych, ale je nie forsuje). Przykłady samozapłodnienia znane są w przedmiocie biologii. Warunkiem jest  obojnactwo osobnika. Kobieta musiała by produkować również plemniki. Ustawianie Maryi w szeregu dewiantów jest przekroczeniem moralnym. Pozostaje wyłącznie cud zapłodnienia pozaustrojowego. Z taka tezą filozoteizm jest w konflikcie. Łukasz piszę, że przyszedł czas rozwiązania. Maryja porodziła. Te terminy są wzięte ze zdarzeń zwyczajnych. Jezus powinien mieć pępek! Brak jego sugeruje niezwykły poród po niezwykłej ciąży. Mamy tu dwa cudowne zdarzenia. Przepaść między filozoteizmem, a przekazem ewangelicznym rośnie.

          Jeżeli nie będę miał innych dowodów, czy przesłanek, to pozostanę wierny poglądom racjonalnym w tym temacie, a jeżeli się mylę, to obszar mojej niewiedzy, i Bożych tajemnic poszerzy się i o to zagadnienie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz