Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 29 kwietnia 2024

Księga Rodzaju Rdz 1,1


         Pismo Święte jest literaturą specyficzną. Odczytywana literalnie oddaje jedynie swoje walory literackie. Aby poznać jego treść trzeba użyć do tego narzędzi interpretacyjnych i metod badawczych (formgeschichte – zajmuje się przedliterackim procesem kształtowania się tekstów), metodę historii tradycji (traditionsgechichte), metodę historii redakcji (redaktionsgechichte). Pomocą w studium języków biblijnych są gramatyki, konkordancje (alfabetyczny spis wyrazów, zdań, znaków lub symboli znajdujących się w jakimś dziele literackim), synopsy (zestawianie ze sobą tekstów paralelnych z różnych dzieł literackich), słowniki oraz statystyczne zestawy słownictwa biblijnego (bardzo w tym pomogły komputery). Ważną metodą badawczą jest analiza porównawcza pozwalająca ustalić pewne kryteria poprawności tekstu. Charakterystyczną cechą kompozycji literackich był paralelizm (synonimiczny, antytetyczny, syntetyczny), polegający na dwukrotnym wypowiadaniu myśli. W tym sęk, że zwykły czytelnik nie dysponuje wiedzą na ten temat. Wiele osób uważa, że w treści są zaszyfrowane jakieś boskie tajemnice (ezoteryka).

          Uważna egzegeza potwierdza jedynie, że w treści jest zapisane Boże przesłanie. Pochodzi ono z ludzkiej zdolności odczytywania Boga, który zapisał swoje «słowa» w zakamarkach sercach i duszy hagiografów (pisarzy). Była to wiedza tzw. «wlana». Autorzy biblijni będąc pod natchnieniem (w stanie duchowego uniesienia) odbierali sygnały ze swojego wnętrza. Miały one charakter duchowy. Musieli odczytać w duszy, co Bóg chce im przekazać i przełożyć na ludzki język. Jakość przekładu zależała od zdolności i umiejętności autorów.

          W czasie odczytywania treści biblijnych trzeba mieć świadomość, że przekaz Boży podlega podwójnej transpozycji. Autor transponuje słowa Boga, a czytelnik, z kolei interpretuje słowa autora tekstów. Jeżeli na to nałoży się błędy kopistów tekstów, nadgorliwych poprawiaczy tekstów, umyślne  zniekształcanie według własnych koncepcji, to trzeba się bardzo natrudzić aby wyczytać prawdziwy sens Bożego przekazu. Bóg jest o tyle autorem PŚ, że udostępnił hagiografom materiał do przekazu (autor nadrzędny). Treść przekazu jest święta. Hagiografowie byli więc tłumaczami Bożego przekazu i pisarzami.

         Swoje dzieła pisali w konkretnym czasie  i  w konkretnych warunkach. Siłą rzeczy warunki zewnętrzne wywierały wpływ na sposób formułowania i redakcji przekazu. Wiadomo, że na rozumienie słowa pisanego  wpływają niuanse narracyjne, konstrukcje zdaniowe, a nawet miejsca postawionych przecinków.

         Z doświadczenia wiem, że nieprzygotowany czytelnik, zazwyczaj treść biblijną odczytuje opacznie, a wyciągnięte wnioski, najczęściej są obrazem jego oczekiwań i własnych koncepcji religijnych. Z tych powodów w historii pojawiały się różne szkoły interpretacyjne, herezje, odłamy, sekty.

         Pokuszę się na egzegezę pierwszego wersetu Księgi Rodzaju ujawniając bogactwo zawartej w nich treści. "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię" (Rdz 1,1). Przede wszystkim należy wiedzieć, że słowa te są proroctwem wstecznym. Jest to wiedza post factum. Pochodzi ona ze zdolności rozumowania. Skoro istnieję w świecie rzeczywistym, to ta rzeczywistość musiała kiedyś zaistnieć. Jednocześnie jest stwierdzeniem, że Świat ma swojego niezależnego od nikogo Stwórcę. Nie pochodzi z ewolucji dziejów w oparciu o wieczną materię. Werset wskazuje, że Świat miał swój początek.  Informuje, że powołane były dwie przestrzenie: niebo jako przestrzeń transcendentna i ziemia jako  kosmos materialny.  Wyraz «stworzył» ujawnia dynamikę stworzenia. Coś się zadziało. Potrzebna była do tego jakaś moc stwórcza. W innych księgach  następuje rozszerzenie opisu działań Stwórcy o: odkupienie (por. Iz 43,1) i przemiany Wszechświata (Iz 65,17; por Ap 21,1). Niebo i ziemia są tworami bytowymi. O ich naturze będzie mowa później. Jak się okaże czasownik (stworzył) będzie ma wspólną naturę z rzeczownikami (niebo i ziemia). W akcie stwórczym uczestniczy jedna natura – natura dynamiczna. To pierwsze, krótkie omawiane zdanie już zaciekawia, dostarcza emocji i zachęca do dalszego poznania.

 

niedziela, 28 kwietnia 2024

Śladami Księgi Rodzaju

 

         Księga Rodzaju w swojej pierwszej części jest swoistym «proroctwem wstecznym», czyli opisem tego co się działo od zaraniach dziejów, zaczynając od powstania Wszechświata. 

         Głównym bohaterem jest Semita, członek plemienia Chaldejczyków mieszkający w mieście Ur. w XVIII wieku przed Chr. W tym czasie w Mezopotamii królował król babiloński Hammurabi (1792–1750).  Jak opisuje  autor Księgi Rodzaju Abram (późniejszy Abraham) doznał iluminacji i odczytał w swoim sumieniu, że istnieje tylko jeden jedyny Stwórca (Jahwe). Może nie wszystko rozumiał, ale coś nakazywało mu działać i dzielić się z innymi (swoją wspólnotą plemienną) tę nowiną. Z posłuszeństwa do swojego patriarchaty Abrama współplemieńcy nie zaprzeczali mu, ale nie do końca jemu wierzono. Sprawowali równolegle stary kult politeistyczny i narzucony przez Abrama kult monoteistyczny, aż do niewoli Babilońskiej (VI wiek przed Chr.). W Księdze Rodzaju sługa Izaaka mówi o Bogu, zamiast «Panie Boże nasz» pisze: Panie Boże «pana mego» Abrahama (Rdz 24,12,26), co świadczy, że początkowo iluminacja Abrama była jedynie na jego użytek. Zamienne są słowa Jakuba syna Izaaka, który  postawił Bogu warunek:  i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu ojca mojego, Pan będzie moim Bogiem (Rdz 28,21). Rachela, żona Jakuba w zaciszu domowym czciła posążki domowe (z kultu politeistycznego): Gdy Laban poszedł strzyc owce, Rachela skradła mu posążki domowe (Rdz 3,19)..

          O Abrahamie wspomina jedynie Pięcioksiąg (Pentateuch): Gdy Terach miał siedemdziesiąt lat, urodzili mu się synowie: Abram, Nachor i Haran (Rdz 11,26). Brak źródeł pozabiblijnych usprawiedliwia pogląd, że jest to postać wykreowana na użytek judaistycznego przesłania religijnego.  Późniejsza bogata literatura judaistyczno-chrześcijańska  korzystała tylko z tego jednego źródła. Nasuwa się pytanie, czy przekaz biblijny jest wiarygodny? Otóż, artefakty archeologiczne nie potwierdzają faktografie wydarzeń, a jedynie stwarzają tylko tło do przekazu koncepcji religijnej.

           Moim zdaniem doktryna judaistyczna nie ewoluowała równolegle ze zdarzeniami historycznymi, ale została opracowana na kanwie już dokonanych zdarzeń historycznych. Koncepcja religijna była do nich dopasowywana. Czas weryfikował idee. Ważniejsze wydarzenia były asymilowane do opisu. Mniej ważne, znikały z pamięci. Pismo Święte było redagowane ok. 1000 lat.  Było dużo czasu, aby dopracować przekaz  tak, aby powstała oczekiwana doktryna religijna. Nie chcę podważać przewodniej myśli Tory, ale uczulam, aby czytać ją ze zrozumieniem, uwzględniając czas powstawania różnych ksiąg, ich formy literackie, historię, ówczesną mentalność  i oczekiwania społeczne. Kto nie jest do tego przygotowany niech przyjmuje Pismo Święte z należytym szacunkiem ludzkich oczekiwań i nadziei. Pismo Święte nadal pozostaje arcydziełem literackim i bazą doktrynalną religii judaistyczno–chrześcijańsko–islamskiej. Czytając wielokrotnie PŚ, za każdym razem ujawnia coś nowego, inspiruje i zachęca do ciągłego poszukiwania sensu ludzkiego istnienia i zrozumienia nadprzyrodzonej rzeczywistości.

 

sobota, 27 kwietnia 2024

Wszechświat jest pełen życia

 

         Fenomen życia jest do dzisiaj tajemnicą. Wiemy tylko, że do życia jest potrzebny budulec – materia i impuls inicjujący. Rozkładając organizm na najmniejsze elementy otrzyma się proste związki organiczne i nieorganiczne. Składając je ponownie nie przywróci się organizmu jego życia. Ta jednokierunkowość zmusza do refleksji, że życie jest czymś nadzwyczajnym. Czy zagadka życia będzie kiedyś wyjaśniona? Obserwując przemiany w związkach organicznych można  dostrzec, że pod wpływem bodźców, np. enzymów reagują, czynią zmiany i stają się kolejnymi bodźcami. Przemiany są spektakularne i powtarzalne.

          W związkach nieorganicznych też dostrzega się reakcje na bodźce, np. przywracanie pierwotnego kształtu po zabiegach destrukcyjnych (pamię materiałów).  Zbierając wszystkie znane reakcje materii na bodźce można zbudować jakieś monstrum, które może zachować się według zamierzenia twórcy. Takie próby był już wykonywane, ale były one z założenia infantylne. W naturze najmniejsza żywa komórka jest dziełem niezwykłym, złożonym. Wszystkie jej elementy ze sobą współpracują. Tworzą jedną całość. Jeden element zależny jest od innych. Ta zależność jest podobna do pewnej zażyłości między elementami komórki,  podyktowana dobrem innych elementów. A to jest przedsionek miłowania.

          Podobne zależności mają miejsce w przestrzeni subatomowej, w której poszczególne kwarki przekazują sobie swoje właściwości, aby utrzymać stan równowagi.  Przypomina mi się porównanie, opisany przez  nieznanego autora, o trzech nurkach mających dwa aparaty tlenowe, którzy muszą sobie bez przerwy wzajemnie udostępniać tlen, aby przeżyć.  W tej przestrzeni również można zauważyć przykład  «uczucia». Z powyższych rozważań nasuwa się myśl, że cały Świat jest pełny zjawisk życiowych, przepełniony duchem, energią i jaźnią. Świat jest pełen miłości, ozdobiony jest harmonią dźwięków i paletą kolorów.

           W tym pięknym świecie pojawiła się istota, która wyróżnia się zdolnością rozumowania. Ona swoją wrażliwością dopełnia ideał miłości.  Pismo Święte przekazuje, że wszystko co stworzone jest dobre, a jak dobre, to musi być piękne (Sokrates). Wszyscy, którzy mają wrażliwą duszę muszą zachwycać się Światem. Jednocześnie ich podziw przenosi się na Stwórcę. Brakuje mi słów, aby cokolwiek o Nim napisać. Dlatego przed Jego Majestatem mogę tylko milczeć i trwać w duchowym uniesieniu.

piątek, 26 kwietnia 2024

Śladami Księgi Wyjścia

 

         Jak podają źródła pozabiblijne (jedynie stela Merenptaha) Hyksosi, niejednorodna grupa etniczna Semitów i Hurytów,  z powodu głodu ok. 1650 r. przed. Chr.  opuściła Kanaan, udała się do Egiptu i osiedliła się w delcie Nilu.  Nie mogła tam swobodnie przestrzegać swych zwyczajów i była zmuszana do wykonywania ciężkich robót. Z tego powodu okres pobytu w Egipcie nazwała «niewolą egipską». Hyksosi podbili Egipt i panowali w Egipcie, zakładając XV dynastię  (władców Egipskich)  – Wielkich Hyksosów (1674–1567),. W wyników działań zbrojnych podjętych przez Kamose i jego brata Ahmose I (pierwszego) Hyksosi zostali wyparci z Egiptu.

          księga Rodzaju  opisuje dzieje potomków Jakuba, w tym sprzedanie syna Jakuba Józefa kupcom madianickim, którzy odsprzedali go w Egipcie urzędnikowi faraona Potifarowi, przełożonemu dworzan (Rdz 37,36).

          Księga Wyjścia podejmuje opis dalszych losów Żydów, przedstawiając ich życie  jako niewolę egipską «ucisk Izraela» (Wj 1,1–22), a następnie  historię opuszczenia przez nich Egiptu  pod wodzą Mojżesza, który ich prowadził do Ziemi Obiecanej. Według znanych hipotez wyjścia z Egiptu podawane są okresy ok. 1448 przed Chr., 1370 przed Chr. i najczęściej przyjmowana w czasie panowania lub śmierci faraona Ramzesa II. Jak podają źródła historyczne faraon Ramzes II  z dynastii XIX (1292–1186) panował w okresie  (1279–1213 r. przed Chr).

         Postać Mojżesza nie jest wymieniana w żadnych źródłach pozabiblijnych. Niektórzy badacze twierdzą, że Mojżesz nie jest postacią historyczną, nie wykluczając jednocześnie możliwości istnienia innej osoby, która stała się jego pierwowzorem. Jak podają, brak bezpośrednich informacji w inskrypcjach egipskich, brak jest ewidentnych śladów podboju Kanaanu.

          Wobec powyższych informacji, nasuwa się pytanie, czy Biblia mówi prawdę? Do pytań można dodać wiele innych, np. dlaczego wędrówka trwała ok. 40 lat?

          Aby zająć stanowisko należy zapoznać się kompleksowo z doktryną religijną i uwzględnić cały proces redakcji Pisma Świętego. Ci, którzy nie mają potrzeby wgłębiania się w zagadnienie mogą zadowolić się stanowiskiem katechetycznym, że Pismo Święte jest słownym obrazem religijnym. Nie przekazuje dokładnej faktografii historycznej ale sens religijny. 

           Wobec mojej intuicji Prawda jest głęboko osadzona w koncepcji Stwórcy, że nie można jej przekazać wprost, używając prostego języka i stosowanych pojęć. Pozostaje nam nadzieja poznania Prawdy, jak człowiek będzie na zewnątrz obecnej rzeczywistości.

sobota, 20 kwietnia 2024

Tam można uzyskać odpowiedź

 

          Wiele jest źródeł wiedzy, ale na szczególną uwagą zasługują: znajomość  praw przyrody i księga życia. Poza tajnikami świata subatomowego i kosmicznego, które ciągle są odkrywane, większość praw przyrody zostało odkryte i wykorzystane w ludzkiej działalności. Można podziwiać ich  możliwości, współzależność i konsekwencje. Natomiast księga życia jest opisem zasad funkcjonowania świata biotycznego zawartych w każdej komórce życiowej w postaci genomu informacyjnego.

           Szczegółowe poznawanie zasad funkcjonowania powyższych praw sprawia ogromną frajdę poznawczą. Każde zjawisko fizyczne, chemiczne i inne są dogranymi koncepcjami twórczymi, które sprawiają, że przyroda i Świat funkcjonuje. Przez możliwość ich matematycznego opisu ujawniają swoje cechy idealne, nadprzyrodzone piękno. Jako bardzo młody uczeń zastanawiałem się, dlaczego siła grawitacji jest zależna akurat od kwadratu odległości mas. Zachwycałem się prostotą opisu. Dopatrywałem się w tym jakieś magii.  Gdy poznałem zjawisko włosowatości, które odpowiada za wciąganie przez rośliny  wody z gruntu byłem już blisko stwierdzenia, że nie może to by przypadek. W prawach przyrody jest ukryty jakiś niesamowity zamysł. Za tym stoi wielki Konstruktor. Moja nabyta wiara religijna przekształcała się w wiedze. Studia teologiczne pozwoliły mi zrozumieć świat od strony Sprawcy. Pozostał zachwyt nad projektem Wszechświata.  Na poziomie dziecka świat wydawał się tylko pięknym i mądrym  zjawiskiem. Trudy i meandry życia ujawniły mi, że w tym boskim, pięknym świecie oprócz estetyki i dobra ogólnego są obowiązki. Aby zrozumieć to, co dzieje się na świecie trzeba było poznać zamiary Stwórcy. Jest to trudniejsze, bo wprowadził On konieczność ciągłego poszukiwania sensu i celu. Do tego dał człowiekowi wolną wolę jako narzędzie wyboru. Owszem, ujawnił w religiach czego oczekuje od ludzi, ale nałożył na nich odpowiedzialność. Teraz człowieku pokaż co potrafisz. Aby zrozumieć o co chodzi Stwórcy trzeba zadać sobie trud poznania. Pozostaje człowiekowi tylko literatura własnego sumienia. Tam można uzyskać odpowiedź.

piątek, 19 kwietnia 2024

Platforma rywalizacji

 

          Moja mama skutecznie wpajała mi miłość do wspólnoty rodzinnej. Uważała i słusznie, że w tym jest jakaś siła i spełnianie boskiego kodeksu moralnego. Teraz, po latach własnych doświadczeń wiem, że ta piękna idea jest raczej idealistycznym pragnieniem. Będąc w Afryce słuchałem arabskiego chłopca jak mi opowiadał, jak teraz musi pracować, bo siostra się uczy. Na swoją edukację musi poczekać w kolejce. Takich przykładów rodzinnej ekonomii wynikającą z miłości rodzinnej można przytaczać wiele. W wieku w którym obecnie jestem mam własne doświadczenia – dobre i złe. Będąc w potrzebie od kilku osób otrzymałem wsparcie, które potrafiły mi przetrwać w biedzie. Jestem im wdzięczny i traktuję ich jak anioły zesłane przez Bożą Opatrzność. Ze złych doświadczeń, zauważam brak jedności międzypokoleniowej. Istnieje pewna platforma rywalizacji pomiędzy osobami młodszego pokolenia. Może walka o byt w trudnych czasach, które zaistniały, jest tego przyczyną? Może brak odpowiedniej rodzicielskiej edukacji. Nie dopuszczam ich złą wolę, ale fakty mówią same za siebie. Zastanawiam się tylko, czy idea mojej mamy była utopijna? Od mamy przejąłem jej wrażliwość i została zapisana w moich genach. I niech tak pozostanie.

wtorek, 16 kwietnia 2024

Kontakty ze sferą nadprzyrodzoną


          Czy poza obserwacją skutków Bożego działania można nawiązywać kontakt z Bogiem?

          Przez cud powołania człowieka na obraz i podobieństwo (Rdz 1,27) dusza ludzka z racji podobieństwa (natury) posiada  platformę komunikacyjną, dzięki której, można nawiązywać kontakt ze sferą nadprzyrodzoną.  Słowa, które opisują tę umiejętność to: «natchnienia», relacje mistyczne, kontemplacje. Stwórca w każdej ludzkiej istocie, w jej zakamarkach duszy, zapisuje wiele informacji o Sobie (np. potrzebę Jego poszukiwania), stan Prawdy (wiedza wlana), które chce człowiekowi przekazać.

          Rozum ludzki może z tej przestrzeni odczytywać głos Boga i wysyłać informacje (np. modlitwy) od siebie.  Modlitwy można formułować ludzkim językiem, albo przez umiejętności mistyczne generować przekazy duchowe (np. przez trwanie przed Bogiem w mistycznym transie).  Informacje pochodzące od Boga rzadko są słownym bezpośrednim przekazem (zdarza się np. w snach). Za tym kryje się pewna mądrość, którą człowiekowi trudno jest zgłębić.

          Prawda obiektywna (absolutna) jest za trudna do zrozumienia dla człowieka. Bóg ciągle stawia człowieka przed wyborem racji. Każdy przekaz musi być przez człowieka poddany osądowi sumienia. Bóg wie jaką złożoną machiną jest Świat i jak skomplikowane są zależności interpersonalne, zdarzeniowe, losowe. Najczęściej prawda jest złożona, uwarunkowana i stanowi pewien spektrum z którego należy odczytać sens. Wartość odczytanej informacji zależy od woli człowieka. Na prawdę trzeba się otworzyć, aby móc ją przyjąć, zaakceptować, albo odrzucić. Z mechanizmów komunikacyjnych (jak wyżej) korzystali hagiografowie i ewangeliści. Oni musieli odczytaną treść transponować na język ludzki. Forma przekazu (konstrukcje literackie) i treści transponowane zależały od ich zdolności, inteligencji, wiedzy, woli i zaangażowania religijnego.  Niejednokrotnie wprowadzali własne przemyślenia i koncepcję, a nawet zapotrzebowanie społeczne, środowiskowe – Sitz im Leben. Wielki Polski biblista Józef Kudasiewicz pisze: "Biblia owszem, zawiera prawdy przez Boga objawione, ale nie wyłącznie" (Biblia historia nauka, Znak Kraków 1987, s. 154).

poniedziałek, 15 kwietnia 2024

Kultura religijna jako działania społeczne

 

          Komentarz interlokutora: "Na pohybel religiom, wywołują najwięcej zła. Boga trzeba odnaleźć w sobie,  to jest właściwy kierunek rozwoju religii.." (Pawła Ł.) do wczorajszego mojego wpisu: "Kultura religijna ulega zmianie" zachęcił mnie do zajęcia stanowiska.

          Otóż prawdą jest, że każdy powinien odnaleźć Boga w sobie. Ta opinia jest mi bliska, nomen omen zbiega się ona z tytułem mojej trzeciej książki "Odnaleźć Boga w sobie", Jedność 2009 r., ale to nie przeszkadza w kulcie religijnym, który jest zdarzeniem społecznym.

          Można podziwiać żonglerkę jednego piłkarza, ale można zachwycać się zagraniem taktycznym całej drużyny. Niejednokrotnie jest bardziej emocjonalna, W Kulcie zbiorowym interferuje dobro, które jest udziałem każdego uczestnika. Jest ono sumą, która jest dobrem z wyższej platformy. Poza tym, oddziałuje na każdego uczestnika emocjonalnie, daje poczucie wspólnoty. Jak poucza Chrystus: "Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich."  (Mt 18,20).  Do dziś pamiętam i mile wspominam śpiewanie w chórze kościelnym. Urzekała mnie harmonia, wielogłosowość, nastrój, płynące sacrum. Pomimo negatywnych ocen kościelnych modlitw i śpiewów "starych babek" w Kościele ja dostrzegam w tym piękno jednoczące się we wspólnocie intencji. Podobnie "szmer" modlitwy różańcowej jest nośnikiem nośnym, akompaniamentem przesłania skierowanego do Matki Maryi.  Kto ma wrażliwość na działania spontaniczne, poza mechaniką rzeczywistości jest duchowo bogatszy. Kościół katolicki, i nie tylko, wypracował przez stulenia przepiękny entourage kultowy, msze, drogi krzyżowe, procesje na  Boże Ciało, szopki, a nawet pogrzeby. Można podziwiać i przeżywać też uroczystości  innych kultów religijnych i czerpać z nich moc duchową, ezoteryczną.

        Kult religijny łączy ludzi, pokazuje wspólnotę, która ludzkości jest zadana. Nikt nie żyje tylko dla siebie.

niedziela, 14 kwietnia 2024

Kultura religijna ulega zmianie


          Kultura oznacza ogół wytworów materialnych, niematerialnych, duchowych, symbolicznych  na rzecz jakieś idei, nauki. Bywa utożsamiana z cywilizacją charakterystyczną dla danych społeczeństw, w odróżnieniu od niezależnych naturalnych wytworów przyrody.  Do kultury zalicza się sferę duchową, religijną. Jak każda, podlega ewolucji dziejowej. Tym samym, kultura religijna siłą rzeczy ulega zmianom. W przeciwnym razie staje się reliktem przeszłości, a w najlepszym razie tradycją. Ulubione powiedzenie Kościoła katolickiego:  "Młyny Kościoła mielą powoli" są z gruntu pejoratywne. Zdradzają zachowawczość, która sprzyja starzeniu się doktryny. Prawdy religijne są święte, ale zmienia się ich spostrzeganie. Rozwój nauk daje nowe możliwości badawcze, stąd można lepiej zgłębiać i poznawać jej idee. Np. Nauka Jana Pawła II jest wybitna, ale pozostaje w kulturze XX wieku. Ma w sobie elementy ponadczasowe, ale ogólnie się starzeje. Mam świadomość, że również moje prace pozostaną reliktem XXI wieku. Tak już jest i będzie. Buntować się o swoje racje «ponadczasowe» jest  nierozważne i oznaką pychy.

         Pismo Święte cieszy się ogromnym światowym uznaniem, ale od początku było poddawane krytyce, nawet wśród swoich wyznawców. Stąd historia zanotowała różne odłamy doktrynalne (nestorianizm, monofizytyzm, arianizm itp.).

         W swoich pracach, szanując Prawdę którą objawia, wielokrotnie piszę, że Stary Testament przedstawia Stwórcę w krzywym zwierciadle. Jezus Chrystus odważył się przeciwstawić się nauce rabinistycznej, głosząc Boga Ojca pełnego miłości i miłosierdzia. Jego działania były tak spektakularne, że  spowodowały narodzenie się  nowej religii   – chrześcijańskiej.

          Rozbieżności doktrynalne w pierwszym tysiącleciu  spowodowały rozłam

kościoła chrześcijańskiego na kościoły wschodnie i zachodni (katolicyzm).

          Reformacja religijna w XVI wieku powołała kościoły protestanckie. Rozłamy są dowodem zmian jak w tytule.    

          Ogromny postęp nauki daje możliwość dalszej rewizji. Fizyka kwantowa ujawnia najskrytszą konstrukcję ontologiczną rzeczywistości. Mój ogląd dynamicznej natury rzeczywistości ujawnia meadry sprawczości Stwórcy i przyrody.

          Inne religie mają swoje podejście do Prawdy i im należy się również uwagę i szacunek. Ci którzy są zniesmaczeni głoszeniem zmian kulturowych, nowym podejście do wiary, Boga niech pozostaną w swojej tradycji. Kultura religijna od samego początku opiera się na podstawowej idei dobra i z tej przyczyny trzeba ją chronić i kultywować.