Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 4 lutego 2014

Ad li­mi­na Apo­sto­lo­rum polskich biskupów


          Polscy biskupi spotkali się z Papieżem. Wrócili z Rzymu zadowoleni. Krytykowani przez własny naród znaleźli uznanie u Ojca Świętego. W audiencji uczestniczyli biskupi z metropolii gnieźnieńskiej, poznańskiej, łódzkiej oraz obrządku greckokatolickiego. Papież pochwalił ich pracę na rzecz Kościoła polskiego. Powołał się na ogólną opinię, która jeszcze nie wygasła: macie szcze­gól­ną łaskę pra­co­wać w tym na­ro­dzie o głę­bo­kiej wie­rze, to jest szcze­gól­na łaska, jaka was do­ty­ka, być pa­ste­rza­mi ta­kie­go ludu, ta­kie­go na­ro­du. Niestety papież nie jest na bieżąco, i nie wie, jak wiele zmieniło się w polskim kościele i jak wiele złego wydarzyło się pod jurysdykcją obecnych biskupów.  Oczywiście biskupi byli zachwyceni słowami papieża. Podkreślali, jak jest on do­brze zo­rien­to­wa­ny w spra­wach Ko­ścio­ła i Pol­ski.  Samozachwyt biskupów nie jest dobrym zjawiskiem. Utrwala w nich przekonanie, że dobrze spełniają swoje obowiązki. Powszechna prawda jest inna. Na trudne pytania papieża odpowiadali zdawkowo, łagodząc wypowiedź. M.innymi papież pytał, czy wielu księ­ży od­cho­dzi z ka­płań­stwa. Pol­scy bi­sku­pi za­pew­nia­li, że w na­szym kraju skala tego pro­ble­mu nie jest duża. Pry­mas Pol­ski Józef Ko­wal­czyk chwalił się, że było to pięk­ne spo­tka­nie, bez tremy i bi­zan­ty­ni­zmów. Papież usłyszał to, co chcieli przekazać biskupi. To niedobry znak na przyszłość.

          Biskupi wiedząc, że siła mediów jest duża i szeroka, zadbali, aby przekazać żale i grzechy polskich mediów,  twierdząc, że mówią tylko połowę prawdy, że wprowadzają dezinformację i rzucają kalumnie na tych, którzy zasługują na szacunek. My jesteśmy cacy, a media są be, bo chcą odbierać biskupom autorytet.

          Biskupi byli zaskoczeni, że Ojciec święty odniósł się do obrazów z jednego filmów Andrzeja Wajdy. Trudno zrozumieć ich zdziwienie. Cóż takiego było rewelacją? Papież jako głowa Kościoła światowego siłą rzeczy powinien być zorientowany, co dzieje się na jego podwórku.

          Biskupi wracają z Rzymu zadowoleni. My, wierni dalej będziemy borykać się z unieudolnym aparatem administracyjnym kościoła, haraczami pobieranymi przy wszelakich posługach kościelnych, jednoznacznymi spotkaniami duszpasterskimi i wieloma innymi sprawami. Biskupi wracają do swoich pałaców, ciesząc się, że jeszcze raz udało się im zatuszować prawdę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz