Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 30 listopada 2021

Wiedzieć w co się wierzy

 

          Kto zajmuje się naukowo teologią ten ma inną perspektywę religijną. Przede wszystkim dostrzega, że jest to dziedzina wiedzy, która ma swój początek, swoją historię. Nie podoba mi się stwierdzenie, że religia ewoluuje. Natomiast zmienia się jej rozumienie. Faktem bezspornym jest akceptacja Przyczyny Sprawczej. Wynika to z logicznego porządku skutku i przyczyny. Nauka potwierdza tę osobliwość powstania świata. Przyjmując od materialistów tezę istnienia wiecznej materii można by wysnuć wniosek, że materia, łącznie z wiedzą o jej energetycznym podłożu, byłaby rozmyta. Panowałby potężny chaos. Energia zeszłaby do najniższego poziomu.

          Świat, jak się go spostrzega jest uporządkowany, logicznie skonstruowany.  Wszystko jest na swoim miejscu, we wzajemnych korelacjach. Świat jest niesamowity piękny w konstrukcji i w kolorach. Za tym wszystkim przemawia istnienie jego Projektanta i Inżyniera.

          Posiadając wiedzę religijną można kojarzyć zdarzenia. Można doglądać zasady istnienia według odkrytych współzależności. Pomaga w tym nauka oraz przekaz religijny pochodzący z odczytanej w sumieniu wiedzy wlanej.    

          Im więcej zdobywa się wiedzy, tym bardziej rozszerza się horyzont poznawczy. Wiedza ma wpływa na światopogląd. Z niej rodzi się emocjonalny stosunek do Stwórcy. Miłość do Boga znajduje swoje uzasadnienie.

          Wszystko co dotyczy człowieka, a więc i wiara, może być przedmiotem dywagacji, wątpliwości, poszukiwań. Kto gorszy się dyskusją na ten temat i traktuje religię jako tabu, pozostaje w przestrzeni religii parafialnej. Od tego jest tylko jeden krok do swoistego fundamentalizmu. Znam wiele osób które, wręcz uciekają od tego tematu, uważając, że się nie godzi rozmawiać na ten temat, bo to jest temat sacrum. Ja uważam inaczej. Wolność, którą otrzymuje człowiek od Boga musi być bezkompromisowa i zawsze uczciwa. Nie należy bać się Boga, bo to byłoby nieporozumienie. Nawet słowa krytyki, wątpliwości są dopuszczalne bo człowiek jest istotą ułomną i nie wszystko rozumie.  Znam osobę poczciwą, która często Bogu wyrzuca wiele spraw. Większość wynika z małej wiedzy religijnej. Mnie one nie gorszą bo rozumiem ludzką niewiedzę. Nie wszyscy muszą rozbierać religię na atomy poznawcze. Wiara pochodząca tylko z przekazu katechetycznego jest skromna i niewystarczająca dla zrozumienia poczynać Stwórcy. Za teologią skrywa się ogromna wiedza z różnych dziedzin.  Wiara płynąca z głębin serca jest pożywką dla duszy, a nie dla umysłu. Ja potrzebuję tych dwóch skrzydeł poznawczych, o których wspomina nasz papież Jan Paweł II.

           Ubolewam nad kapłanami, którzy przeszli ścieżkę studialną, ale nie zrobili z niej odpowiedniego użytku poznawczego. Może związani są nakazem Kościoła. Powtarzają utarte stereotypy, przekazy i interpretację. Parafialna formuła przekazu nie dostarcza mi tego co wymaga ode mnie mój umysł i dusza. Aby wiara była ugruntowana trzeba najpierw wiedzieć, w co się wierzy.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

piątek, 26 listopada 2021

Przyjaźń międzyludzka

 

          Z uzdrowieniem paralityka wiążę się jeszcze jedna Prawda. Do Jezusa przynieśli go na noszach przyjaciele, którzy przyszli z wiarą do Jezusa. Widząc ich wiarę Jezus uzdrowił chorego. On nie miał w tym żadnego udziału. Był chory, leżący i niewładny. Jezus ceni wstawiennictwo innych. Dlatego tak ważne są modlitwy wstawiennicze za innych. Jezus ceni sobie przyjaźń międzyludzką. Jej wartość autoryzuje słowami: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili"  (Mt 25,45), "cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie"  (Kor 10,31);  "I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko [czyńcie] w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego " (Kol 3,23).

         Jak ważne jest wybaczanie swoim przeciwnikom potwierdzają słowa Apostoła Pawła: "Komu zaś cokolwiek wybaczyliście, ja też [mu wybaczam]" (2 Kor 2,10).

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

czwartek, 25 listopada 2021

Idź do domu

 

          Świat materialny jest zbudowany ze skończonych elementów którymi są pierwiastki chemiczne. Skończona ilość cegiełek materialnych i obraz powstałego Świata świadczy o istnieniu pewnej koncepcji, projektu, zmysłu twórczego. One zaś domagają się istnienia świadomości, inteligencji, mądrości. Osoby wierzące nie mają z tym problemu. Tą przyczynę nazywają Bogiem. Sam Bóg jest ponad materią stworzenia (światem stworzonym). Zachowuje inność. Jego natura nazywana jest naturą duchową. Nazwa może nie być adekwatna, ale wyobraźnia ludzka nie jest w stanie rozeznać istoty. Człowiek skazany jest na snucie przypuszczeń. Tajemniczy jest przekaz religijny, że człowiek nie jest w stanie sam wejść do Królestwa Niebieskiego, nie jest w stanie sam oczyścić się z grzechu. Do tego wszystkiego potrzebny jest Stwórca i Jego Łaska. mówi o tym ewangelia Marka: "Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: «Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego » " (Mk 10,24). Powołując Izajasza do służby proroczej napisane jest, że "Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: «Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech»" (Iz 6,6–7). Grzechy Izajasza zostały wymazane przez bożego posłańca Serafina, czyli Boga. 

          Człowiek całą swoją egzystencją jest zależny od Stwórcy. Nie ma od tego ucieczki. Człowiekowi pozostaje albo całkowita negacja wiary albo przyjąć to za stan istniejący. Kto nie przyjmuje Prawdy, zawsze będzie w konflikcie z całym światem, ze sobą. Bez przerwy, nie zadowolonym, obrażony na cały świat, mający tylko pretensje że żyje.

           Z drugiej strony, człowiek rozsądny może zagospodarować wiedzę (wiarę) do czynienia sobie życie przyjemne. Może Stwórca oczekuje od nas zaradności. Może przypowieść o nieuczciwym rządcy należy odczytywać jako zachętę do sprytu życiowego. Może w trudach życia trzeba doszukiwać się jakieś boskiej koncepcji, jakiego zamysłu. Należy ufać, że Stwórca nie stworzył człowieka aby się nad nim znęcać, ale żeby go powołać do świata doskonałego? Człowiek musi wykazać się dobrą wolą, chęcią dostania się do niego.

           Jak można zauważyć, to i bogacze mają swój krzyż, słabości. Ręczę, że i oni nie są ludźmi do końca szczęśliwymi. Nie ma im niczego zazdrości. Bogactwo potrzebuje nadzoru, a to jest wielki trud. Człowiek nie może poddawać się słabościom, bo jest to paraliż wewnętrzny, który nie pozwala iść na przód i osiągać celu. Można przywołać słowa Jezusa wypowiedziane do uzdrowionego paralityka: "Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu " (Mk 2,11).  Słowa " idź do domu" należy odczytać jako nakaz pójścia do określonego celu. Tym celem jest Królestwo Boże.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

środa, 24 listopada 2021

Niezasłużone nieszczęścia

 

          Prawdą jest, że ludzkie działania, czyny moralnie obojętne mogą ściągnąć kłopoty i niezasłużone nieszczęścia. Przykładem biblijnym tego jest historia Hioba, który nie zgrzeszył. Nieopatrznie użył złej świadomej wypowiedzi, które brzmiało jak bluźnierstwo: " Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy? (Hi 2,10) sugerując, że Bóg jest sprawcą zła.

          Dobrym przykładem może być mój przypadek, w którym z miłości do dziecka, zachowałem się niefrasobliwie (zaciągając 72 (!) kredyty), ponosząc tego skutki do dnia dzisiejszego. Również z miłości do drugiego człowieka podżyrowałem pożyczkę starszej pani, która zmarła nie spłacając zaciągniętej pożyczki. Teraz mnie pozostało borykać się z koniecznością spłacenia (sprawa toczy się w sądzie). Jak mówi przysłowie "dobrymi chęciami piekło jest brukowane". Doświadczenie uczy, że dobre intencje nie wystarczają, aby działania przyniosły pozytywne skutki. Gdzie szukać sprawiedliwości? Prawo w tej materii jest bezduszne. Liczą się tylko zapisane litery prawa.

           Jednak człowiek nie pozostaje sam ze swoimi kłopotami. Trzeba tylko zawierzyć Bożej Opatrzności, która ma narzędzia sprawcze bazujące na Miłosierdziu. Ona nie poddaje się żadnej logice, ani prawu. Warunkiem jej skuteczności jest poddanie się woli Stwórcy (bo może okazać się, że jest to doświadczenie z Bożego namysłu). W takiej sytuacji pozostaje człowiekowi stawić czoło przeciwnościom. Jest wtedy okazja pokazać swoją osobowość i wewnętrzne walory.

           W moim przypadku wielu nieszczęśników decyduje się na krok ostateczny. Ja uważam je za naganne i tchórzliwe. Utrata nadziei jest grzechem wobec Duchowi Świętemu, jest wyrazem słabości. Bardzo mi pomaga brak przyzwyczajenia do wartości materialnych i wartości pieniądza.

          Nie było to zamierzone, ale doświadczyłem niesamowitej Prawdy, której od lat poszukuję. Jestem bogatszy o nowe doznania. Mam możliwość rozpoznania osób mnie życzliwych, osób po prostu dobrych. Poznałem oziębłość osób bogatych. Poznałem idee aniołów[1]. Miałem możliwość odkryć walory mojej żony Krystyny: "na co dzień może trudna, ale w godzinie prawdy okazuje wielkość  i dobroć swego serca" (parafraza słów męża Michałowej z serialu Ranczo).  Mam okazję cieszyć się małymi sukcesami i drobnymi wydarzeniami.

          Mam nadzieję, że wyjdę z tej opresji bogatszy, mądrzejszy, bardziej uduchowiony. Największym sukcesem jest zachowanie poprawnym relacji ze źródłem moich kłopotów. Ono też wyjdzie z tego doświadczenia mądrzejsze. Bóg tak pokierował losem, że złe uczynki przyniosą owoc obfity.

 

 

[1] - Bóg powołuje swoich pomocników (anioły)  również wśród ludzi. Oni są pośrednikami z przenoszeniu dobra,    

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

wtorek, 23 listopada 2021

Spojrzenie semickie

 

          Dla mnie religia jest stanem Prawdy. Mogę jedynie zapoznać się z nią, –akceptować ją lub nie. Mogę odkrywać jej walory, zawartą mądrość. Razi mnie pogląd, że religia przechodzi cykle rozwoju.  To sugeruje jej zmienność w czasie, która dla mnie brzmi groźnie. Co innego jakby się mówiło o zmienności interpretacyjnej. Na to jest moja zgoda, bo z czasem, człowiek dysponuje coraz lepszymi narzędziami poznawczymi.

           Przykładem zmienności interpretacyjnej jest pogląd, wyrażany w Starym Testamencie, że Bóg jest Istotą władczą. Wynagradza ale i karze. Bogu semici przypisywali udział we wszystkich zdarzeniach dobrych ale i złych. Żydzi nie byli jeszcze w stanie przyjąć prawdy, że zło może czynić tylko człowiek i tylko on może się sprzeciwiać Bogu. Na tej kanwie zrodził się werset w modlitwie Ojcze Nasz "nie wódź nas na pokuszenie". Jest to przykład judaistycznego pojmowania Boga. Semicki obraz Boga ujmuje Go jako Sędziego, który czeka na ludzkie potknięcia.

             Jakub Apostoł zapewnia w swym liście, że Bóg nie kusi nikogo (Jk 1,13).            Ewangelista Mateusz zmienił treść modlitwy na bardziej akceptowaną:   "i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie " (Mt 18,13). Odrzucił judaistyczny obraz Boga. Gdy papież Franciszek wyraził się publicznie w tej kwestii, odrzucając semicki obraz Boga, od razu wcieliłem w życie proponowaną zmianę. Na kolędzie  w styczniu tego roku doszło do zgrzytu z kapłanem, który forsował dotychczasową formę modlitwy. Mój wnuczek w szkole uczy się modlitwy po staremu (!).

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

poniedziałek, 22 listopada 2021

N-t-t-h

 

          Pismo Święte ma dwa teksty które przyjęły się w doktrynie chrześcijańskiej, choć budzą kontrowersje. Podczas tłumaczenia Księgi Izajasza na język grecki popełniono fundamentalny błąd przy tłumaczeniu wersetu: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel" (Iz 7,14). Ewangelista Mateusz skojarzył słowo panna z dziewicą i napisał: "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami". Mt 1,22–23).   Błąd ten zaważył na naciągniętej błędnej interpretacji proroctwa. Wszedł on do doktryny chrześcijańskiej jako Prawda objawiona.

         Drugi tekst dotyczy ewangelii Mateusza. W przypowieści o słudze wiernym i niewiernym (Mt 24,45–51) ewangelista pisze o wymierzonej niewspółmiernej karze sługi w stosunku do jego przewinienia.  W publikowanych przekładach PŚ  pozostało tłumaczenie, że za niewypełnienie poleceń sługa będzie poćwiartowany: "Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce" (Mt 25,51 BT). Ta zbyt rygorystyczna kara bierze się z błędnego przetłumaczenia tekstu aramejskiego [1].  Otóż aramejskie słowo nattah oznacza "zabrać", natomiast nittah – "ćwiartować". W języku aramejskim nie używano samogłosek. Układ liter n-t-t-h można odczytać na dwa sposoby. Grecki tłumacz aramejskiego tekstu odczytał "ćwiartować". W sensie pierwotnym chodziło o zdanie: "Pan każe niewiernego sługę zabrać i wyznaczył mu inne miejsce".   Chodziło więc o rodzaj ekskomuniki.

         Dziwi może fakt, że wymienione lapsusy  nie zostały przez Kościół sprostowane do dnia dzisiejszego.

 

[1] – jeżeli pierwotny tekst był pisany w języku aramejski i później tłumaczony na grecki.

 

piątek, 12 listopada 2021

Rozeznanie

          Wiele osób uważa, że wszystko co się dzieje można interpretować jako działania mechaniczne. Obawiam się, że się mylą. Jak za tym, wytłumaczyć doznania matki, która wyczuwa, że z jej dzieckiem dzieje się coś niedobrego. Na życie mechaniczne nakłada się sfera rozumowa, duchowa, sfera doznań i odczuć. Niektórzy tłumaczą te sfery działaniem hormonów, związkami chemicznymi (serotoniny, oksytocyny i innych). Badania dowiodły, że mają racje, ale pojawiają się następne pytania dlaczego hormony mają takie działania? Na definitywną odpowiedź jest za wcześnie. Badania ciągle trwają, ale już na dotychczasowych wynikach badań można zaryzykować tezę, że w hormonach zapisane są scenariusze postępowań. Tam zaszyfrowane są algorytmy, które ujawnią zasady działania. Efektem tych działań jest zapis w  świadomości stanów psychicznych. Jak działania mózgowe mają podkład racjonalny (tłumaczący), to sam zapis dotyczy sfery duchowej. W świadomości następuje kompilacja treści w wyniku czego powstaje tzw. rozeznanie. Często to rozeznanie jest poddawane analizie moralnej, które dostarcza informacji, czy coś jest dobre, czy złe. Hormony i związane z nimi związki chemiczne pochodzą ze sfery profanum, i one ulegną obumarciu. Pozostanie jedynie świadomość, która jest utożsamiana z ludzką duszą. Najważniejszym elementem świadomości jest rozeznanie o własnym istnieniu. To wystarczy, że człowiek pozna, co to jest wieczność. Drugim istotnym elementem świadomości jest rozeznanie moralne dobra i zła. Do świadomości należy jeszcze pamięć, w której zapisana jest cała historia ludzkiego życia. Tak ukształtowana świadomość stanie przed Stwórcą do ostatecznej oceny daru istnienia, daru otrzymanego przez Stwórcę. Ocena będzie pieczęcią, która będzie wskazywać nowy stan nadprzyrodzony. Niektórym przypisany będzie laur w gradacji boskiej hierarchii. Wszystko będzie się działo niemal automatycznie. Nie będzie możliwe przyswojenie sobie trybów nie pasujących do oceny. Nie ma tu mowy o karze. Kara jest związana z odwetem. Bogu odwet nie przystoi. Bóg dysponuje jednak instrumentem swojego Miłosierdzia, który może przewrócić każde ludzkie rozeznanie. Tę granicę poznania nie mam odwagi przekraczać. Pozostaje wielka niewiadoma. Człowiekowi pozostaje z nadzieją, która same w sobie jest cierpieniem oczyszczającym. Wiara, dobre uczynki, dobre intencje i modlitwy mogą znacznie skruszyć Boską sprawiedliwość, licząc na Miłość i Jego Miłosierdzie.

          Nie można rezygnować z usilnych próśb modlitewnych, bo naprzykrzanie się  (na przykładzie Jakuba Rdz 32,25–33, wdowy Łk 18,1–8) przynosi pożądany skutek: "A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?" (Łk 18,8).

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

 

czwartek, 11 listopada 2021

Wolność zachwiana

 

          11 listopada przypada Święto Niepodległości dla upamiętnienia odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku, po 123 latach zaborów (1795–1918). Dla Polaków powinno być to święto szczególne.  123 lat bez państwowości robi wrażenie. Pomyśleć, ile pokoleń Polaków nie miało możliwości normalnie się rozwijać i zyć w swojej państwowości. Mimo 123 lat niebytu duch narodu pozostał. Polacy zachowali swoją tożsamość, religię i tradycję. To świadczy o woli sile narodu. Polacy od zawsze byli dumni ze swej narodowości i państwowości. Nie żyli tylko dla siebie. W 1683 r. król Polski i wielki książę Litewski obronił Europę od nawały tureckiej. Religia chrześcijańska w Europie została zachowana.

          W 1795 roku na skutek złych rządów Polska straciła swoją państwowość. Gdy ją odzyskała w 1918 roku, wybuchła II Wojna Światowa. Następne lata niewoli, a po wojnie życie pod dominacją Związku Radzieckiego. W 1989 r., pod wodzą Lecha Wałęsy, którego dziś próbuje się wymazać z pamięci, przywrócona została Polsce wolność. Ta wolność została zachwiana przez człowieka, który własne życie nie umie sobie uporządkować. Jego interesuje najbardziej on sam. Swoje kompleksy próbuje rozładować na własnym narodzie. Za nim poszli jemu podobni. Złymi intencjami zaraził polski kler.

          Mnie najbardziej boli hipokryzja rządzących. Hipokryzja to jedno z najważniejszych narzędzi polityki rządzących. Należę do ludzi wierzących i boli mnie jak z mojej wiary robi się zaplecze polityczne.  Na skutek działań lobby fanatyków religijnych i decyzji Trybunału zmieniają prawa które funkcjonowały z powodzeniem przez lata.

          To co mnie zdumiewa, to beztroska jawność poczynań ludzi rządzących. Zło, które generują bez przerwy jest tak jawne, widoczne. Niczego się nie krepują. W żywe oczy potrafią wmawiać, że czarne jest białe, a białe czarne. Popierają siły, których ideologia (narodowa) jest mi obca. Znęcają się nad kobietami narzucając nienaukowe, zbrodnicze zasady. Potępiają ludzi "innych"  tak jakby to oni byli ich jedynie poprawnymi istotami ludzkimi. Niszczą polską edukację błędnie interpretując chrześcijańskie zasady. Osłabili praworządność w Polsce.

Niszczą dobre stosunki międzynarodowe jakie Polska miała przed ich rządzeniem. Zadłużają Polskę na wielkie pieniądze i na wiele lat. Nie liczą się głosami społeczeństwa. Narażają Polaków na ciągłe i liczne protesty uliczne. Nie okazali empatii dla osób niepełnosprawnych. Nie szanują służby zdrowia. Są nieczuli na krzywdy emigrantów, którzy uciekają ze swoich reżimów. Odpowiedzialni są za zgony na polsko-białoruskiej granicy. Narażają Polskę na wyjście z Unii. Przyczyniają się do degradacji środowiska naturalnego, trzymając się uparcie eksploatacji węgla. Nie myślą o nowych pokoleniach. Zabronili budować elektrownie wiatrowe. Wydają pieniądze na bezsensowne projekty (lotnisko w Radomiu). Kwitnie nepotyzm na niespotykaną skalę. Bratają się z chuliganami.

Są odpowiedzialni za rozłamy w społeczeństwie.

Słowem, rządzą Polską ludzie niekompetentni, nieudolni, nieetyczni, pozbawieni empatii. Dzisiejsze święto radosne zamienia się na święto pełen trosk.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

środa, 10 listopada 2021

Błogosławione zgorszenia

 

          Ewangelista Mateusz w rodowodzie Jezusa (Mt 1,1–17) oprócz Maryi wymienia cztery imiona kobiece: Tamarę, Rachab, Rut i Batszebę. Wszystkie te kobiety zaznaczone były jakąś skazą. Tamar była związana w gorszącym związku z teściem Judą, Rachab była uważana za nierządnicę, związek Rut z Boazem miał posmak zgorszenia, Batszeba będąc żoną Uriasza dopuściła się zdrady z Dawidem. Wszystkie te kobiety brały udział w Boskim planie zbawczym i zaznaczone zostały Bożym błogosławieństwem. Sama Maryja, przez racjonalistów i wielu teologów, wzbudza podejrzenie zgorszenia swoim dziewiczym poczęciem. 

          Maryja córka Anny i Joachima była zaręczona z Józefem z zawodu cieślą. Przed ślubem nie mieszkali razem, bowiem prawo zabraniało im tego. W okresie oczekiwania na poślubienie, zdarzyło się coś, co mogłoby nie tylko zniszczyć związek Maryi z Józefem, ale naraziło Maryję na ukamienowanie. Czyż nie jest pięknym wydarzeniem fakt, w którym okaleczona Maryja zostaje Matką przyszłego Syna Bożego? Właśnie w taki sposób Bóg pokazał swoją moc i wielkość. Z małości i biedy (tragedii, smutku) uczynił tak wielkie dobro. Czyn na miarę Króla i nieograniczonego Majestatu. Czy takie rozumowanie nie jest piękniejsze od katechetycznego obdarowania Maryi darem niepokalanego poczęcia, darem niezasłużonym?           

          Niektórzy teologowie, jak R. Schnackenburg, W. Beinert, ks. Władysław Łydka (Cz.S. Bartnik, Dogmatyka katolicka, wyd. KUL, Lublin 1999 str. 562), i inni, przedstawiają fakt fizyczny narodzenia Jezusa empirycznie, aż do negacji fizycznego dziewictwa Maryi. Maryja urodziła Jezusa w sposób naturalny.

          Faktem jest, że Maryja była w błogosławionym stanie. Maryja spełniała i spełnia szczególną rolę w historii. Została Ona wyróżniona przez Boga, ale szczególnie przez Syna. Dobrze jest dostrzegać zasługi Maryi, niż dary niezasłużone (Niepokalane Poczęcie), jakie otrzymała. Maryja pełni rolę ambasadora ludzkości. Przez wieki zebrało się wiele dowodów Jej stałej opieki, cudownych ingerencji, uzdrowień, nawróceń.

          Bóg przez błogosławieństwa dane wymienionym kobietom ukazuje, że nie można nikogo potępiać. Sprawy dotyczące potrzeby ciała są niczym w stosunku do wielkich projektów zbawczych. Każdy, nawet grzesznicy mogą mieć w tym swój udział. Ludziom słabszych  należy się pomagać, aby wydobyć z nich to, co w nich drzemie dobrego. Każda istota powołana do życia pochodzi od świętości. Każdy nosi w sobie cząstkę Boga. To trudy życia, nieuporządkowanie, pożądanie i chciwość  mogą poplamić tę czystą kartę. Każdy może jednak przyczynić się do tego, aby upadłych braci i siostry doprowadzić do pierwotnej świętości.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

wtorek, 9 listopada 2021

Związki partnerskie

 

        Osoby LGBT+ domagają się dla siebie praw demokratycznych i mają do tego prawo na niwie praw demokratycznych, a więc prawa świeckiego. Są takimi samymi istotami ludzkimi jak wszyscy ludzie. Nie powinni jednak wywierać presji na Kościół, który broni i chroni swoich ustalonych zasad. Choć powinna zachodzić zbieżność pomiędzy prawem świeckim a prawem boskim, głównie na niwie moralności, to istnieje subtelna różnica.

          Pod pojęciem małżeństwa, od wieków, ukształtował się pogląd, że jest to związek kobiety i mężczyzny. Kościół opiera się więc na zasadach dawno ustalonych i odczytanych w sumieniu (prawa wlane). To pojęcie zapisane zostało w świętych księgach. W Księdze Rodzaju jest napisane: "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę " (Rdz 1,27) i dalej: "Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną" (Rdz 1,28).  Perykopa wyraźnie wskazuje cel związku i to, że taki związek Bóg błogosławi. Nie ma w świętych księgach zapisu, aby Bóg błogosławił związki osób nieheteronormatywnych. Nie ma również zapisu celu takiego związku.

         W świętych księgach jest natomiast zapis: "Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18.20). "W imię moje" można rozumieć, że w dobrej intencji.  Zapis ten można odczytać, że tam gdzie są dwie osoby wzajemnie szanujące się (kochające się, modlące się, czyniące dobro) taki związek Bóg również błogosławi swoją obecnością. Związek LGBT+ nie spełnia jednak warunków małżeństwa. Związek osób LGBT+ należy nazywać związkiem partnerskim. Pojęcie związku partnerskiego jest tak samo ładne i uroczyste i  zasługuje na szacunek. Nie powinno wywierać się presji na naukę Kościoła, bo jest to łamanie kręgosłupa jego dogmatycznego (zasad).

          Zachowują szacunek do dwóch pojęć można spełnić oczekiwania osób LGBT+. Wywieranie presji na Kościół i na ustawodawcę jest wywoływaniem niepotrzebnych sporów. 

          Choć dostrzegam wiele ułomności i zagrożeń w wychowywaniu dzieci przez związki partnerskie byłbym ostrożny w  wydawaniu negatywnych opinii. Życie pokazuje, na wielu przykładach, że miłością i troską obejmowane są dzieci w związkach jednopłciowych (np. babcia z córką, która została wdową, związki homoseksualne, itp) i mają się dobrze, niż w toksycznych małżeństwach.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

poniedziałek, 8 listopada 2021

Demitologizacja Jezusa Chrystusa

 

          Rudolf Karl Bultmann (1884 –1976) niemiecki uczony wyraził taką opinię, że nie da się otworzyć postaci Jezusa Chrystusa zgodnie z rzeczywistością. Uważał, że pierwotna wspólnota była twórcza, czyli sama wytwarzała tradycje o Jezusie z Nazaretu. Środowiskiem powstania nauk Jezusa czy opowiadań o Jego cudach (Sitz im Leben) nie były zdaniem uczonego wydarzeniami historycznymi lecz były pomysłowością wspólnoty. Uczniowie wymyślili działalność cudotwórczą Jezusa.

          Bultmann chciał oczyścić wiarę z mitów. Lansował  demitologizację orędzia nowotestamentalnego. Według niego Jezus historyczny był żydowskim rabinem, który został ukrzyżowany. Jego poświęcenie powinno być paradygmatem dla wiernych, którzy powinni wziąć na siebie jego ofiarę, która jest dowodem absolutnego zaufania Bogu. Wierni powinni pozwolić się ukrzyżować wraz z Jezusem.

          Od lat pracuję nad demitologizacją Boga ze Starego Testamentu, uznając, że bajki i mity nie są potrzebne w wierze istnienia Boga jako Stwórcy naszej rzeczywistości. Bultmann chciał zrobić podobnie z przekazem Nowego Testamentu. Uczony był  zwolennikiem  filozofii egzystencjalizmu Heideggera i uznawał, że wszystko co znajduje poza obszarem poznania eksperymentalnego jest mitem. Nie podzielam aż takiego radykalizmu uczonego. Zresztą, po pewnym czasie, jego radykalnym poglądom sprzeciwili się nawet jego uczniowie. Nie wszystkie zdarzenia historyczne są rozpoznawalne i do udowodnienia. Jezus, przez swoich uczniów pozostawił po sobie pewnego ducha niepewności, aby pozostał po Nim głód i potrzeba szukania Prawdy.  Cały ten entourage ewangeliczny jest potrzebny do wzmocnienia wiary i zachęcaniu do religijności.

          Dla teologów pozostał problem do  rozstrzygania, czy słowa i czyny opisane w ewangeliach są wiarygodne. Uważają oni, że przekaz ewangeliczny jest potwierdzony przez wieloraką tradycję, różne źródła pisane, np. Q i ewangelie synoptyczne, w których co najmniej dwóch ewangelistów pisze to samo, tym samym uprawdopodobniając przekazane zdarzenia i słowa. Uważa się np., że cud rozmnożenia chleba jest pewniejszy niż cud, który został opisany w Ewangelii Jana (J 2,1–12).  Aramejskie słowa Jezusa mają świadczyć o ich prawdziwości. Po za tym poprawne są opisy środowisk geograficznych zdarzeń. Przywoływane są znana historii konkretne postacie historyczne.

          Za autentycznością ewangelii przemawia oryginalność słów Jezusa. Jego niektóre idee różnią się od ówczesnego judaizmu. Proszę porównać naukę starotestamentową o małżeństwie: "Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz nie będzie jej darzył życzliwością, gdyż znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie" (Pwt.  24,1) z zapisem w Ewangelii Marka: "Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!»" (Mk 10,4–9).

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

niedziela, 7 listopada 2021

Ale to już było

 

          Wydaje się, że obserwuje się obecnie wielki postęp technologiczny. Tymczasem historia, co jakiś czas, ujawnia, że wiele odkryć naukowych, rozwiązań technologicznych, poglądów filozoficznych  ma daleką przeszłość historyczną.  Sporo z nich uległo zapomnieniu.

Oto kilka przykładów

 

Odkrycie Ameryki

Przyjmuje się, że Amerykę odkrył Krzysztof Kolumb w 1492 roku. W rzeczywistości pierwszymi odkrywcami byli członkowie społeczności łowieckich przybyłych z Azji przez pas lądu łączący dzisiejszą Syberię z terenami północnej Kanady i Alaski  Beringię w czasie zlodowacenia między 40 tys. a 17 tys. lat temu.

Z lat współczesnych odkrywcą Ameryki Północnej był normański kupiec Bjarni Herjólfsson. Swój statek przekazał Leifowi Eriksonowi  (ok. 975–1020), który prawdopodobnie dotarł do Ziemi Baffina.

 

 

Układ heliocentryczny

Heliocentryzm pojawił się w starożytnej Grecji. Pierwszy model stworzył Arystarch z Samos w III wieku przed Chr. Trudno mu było udowodnić swoje racje i miał niewielu zwolenników. Arystarch w swoim zaginionym dziele twierdził, że Ziemia krąży wokół słońca po obwodzie koła. Wokół Słońca krążą także wszystkie planety. Hipotezę Arystarcha poparł dowodami w połowie II wieku przed Chr. Seleukos z Seleucji. Wczasach renesansu został wskrzeszony przez Mikołaja Kopernika.

 

Gigantyczne budowle

Na przestrzeni dziejów, od starożytności, człowiek tworzył wielkie dzieła architektoniczne (świątynie, grobowce, osady). W Egipcie kompleks położony na obrzeżach Kairu to jedna z najstarszych pereł architektury na świecie. Wyróżnia się w tym kompleksie piramidę Cheopsa, która miała 146.6 m wysokości (dziś niecałe 139 m). Według Heroda budowa trwała 20 lat i pracowało przy niej bez przerwy 100 tys. ludzi. W Jordanii przykładem wielkiej budowli z IV wieku przed Chr. wykorzystującej warunki terenowe, jest Petra. Historia Petry związana jest z Nabatejczykami, pierwotnie ludem nomadów wywodzących się prawdopodobnie z Gór Hidżazu (dzisiejsza Arabia Saudyjska).

Stambulska Hagia Sophia, której pierwotna nazwa brzmiała kościół Mądrości Bożej, to najbardziej okazały obiekt architektoniczny, który powstał w pierwszym tysiącleciu naszej ery. 

Kopuła na Skale, zwana też po prostu Złotą Kopułą, to najstarsza istniejąca współcześnie i jedna z najbardziej charakterystycznych budowli muzułmańskiego świata, która z pewnością zasługuje na miano cudu architektury.

Świątynia Angkor Wat, położona w północnej części Kambodży, w samym środku dżungli, to najokazalszy obiekt sakralny na świecie i jeden z największych cudów architektury. I wiele, wiele innych

 

Matematyka

W piątym lub szóstym wieku przed naszą erą Grecy odkryli nieskończoność. Było to dla nich pojęcie tak zniewalające, dziwaczne, sprzeczne z ludzką intuicją, że skonfundowało filozofów i matematyków, którzy je wprowadzili. Problem niewymierności pojawił się już w Starożytnej Grecji. Początkowo cała geometria metryczna sprowadzała się do arytmetyki liczb wymiernych, dopiero odkrycie odcinków niewspółmiernych było punktem zwrotnym w rozwoju matematyki.

 

Medycyna

Lecznicze działanie krwi odkryto już w starożytności i przez wieki przetaczano ludziom krew z większym lub mniejszym skutkiem. 

Pierwsze „nowożytne” koncepcje dotyczące regulacji snu powstały w starożytnej Grecji, często sen był postrzegany jako stan przejściowy … W ciągu następnych 100 lat odkryto w  Guzy piersi, zwane później rakiem, były znane już w starożytności. Wiele informacji na ten temat uzyskano np. po odkryciu papirusów … Chirurgia od zawsze była podstawą leczenia
chorych na raka piersi, a do jej rozwoju przyczyniały się kolejne pokolenia starożytnych lekarzy,  mózgu szereg ośrodków odpowiedzialnych za regulację snu i czuwania, które pozwalają nam Choroby piersi nie stanowią współczesnego odkrycia, były znane ludziom już w czasach
starożytnych. Choroby piersi nie stanowią współczesnego odkrycia, były znane ludziom już w czasach starożytnych. W ten sposób odkryto pierwszą zależność między punktami ciała, a odległymi narządami. Z biegiem czasu zauważono również, że nakłuwanie innych miejsc na skórze leczy wiele chorób. W XXV wieku pne, w czasie panowania legendarnego „żółtego cesarza”, Huang-Di,  bądź odkryciu starożytnej nekropoli w Antonoopolis/ Antinoe63. Można było przeczytać także o badaniach nad papirusami: od ciekawostkowych drobiazgów, jak na przykład najstarsza recepta na porost włosów, oraz o staroegipskich testamentach i papirusach prawniczych, …

 

Filozofia

Początkowo filozofia miała charakter przechodzenia z wierzeń i mitologii do wiedzy racjonalnie uzasadnionej. Jako pierwotne źródła filozofii wymienia się religię, umiejętności praktyczne i tzw. reguły życiowe. Prekursorami filozofii byli tzw. mędrcy. Świadectwa wspominają kilku mędrców (tzw. 7), którym przypisuje się tzw. mądrość życiową w sentencjach.

Misonos zwykł mówić: Zastanawiaj się nad słowami wychodząc od rzeczy, a nie nad rzeczami wychodząc od słów.

Chilon ze Sparty (grecki filozof żyjący w VU stuleciu orzed Chr.). Był on autorem takich sentencji: Uważaj na samego siebie i strzeż się samego siebie; poznaj samego siebie.

Biante, starożytny mędrzec twierdził, że poznanie odbywa się empirycznie. Jemu przypisuje się sentencję: Najliczniejsi są niegodziwce.

Hezjod. Nieznane dokładne daty życia; najczęściej, zgodnie z argumentem filologa aleksandryjskiego Arystarcha z Samotraki, umieszcza się Hezjoda około 700 r. przed Chr. Jego sentencja: Głupi, przeciw silnemu, kto okoniem staje: nie zwycięży, i biedy, a wstydu się naje.

Przełomowych filozofem był Sokrates (469 – 399 przed Chr.), a póżniej następni.

Heraklit wprowadził pojęcie ialektyki (walka przeciwieństw)

 

Pociski odrzutowe

Strzały wystrzeliwane z łuków zaopatrzone w ładunki zapalające były znane kilkaset lat przed Chr. Według niektórych podań, czarny proch i prymitywne rakiety, race miały być znane na Bliskim i Dalekim Wschodzie już w starożytności. Przyjmuje się, że proch został wynaleziony w Chinach w IX wieku. Po raz pierwszy był stosowany do sztucznych ogni, a póżniej także do celów bojowych.

Strzały wystrzeliwane z łuków zaopatrzone w ładunki zapalające były znane kilkaset lat przed Chr. Według niektórych podań, czarny proch i prymitywne rakiety, race miały być znane na Bliskim i Dalekim Wschodzie już w starożytności. Przyjmuje się, że proch został wynaleziony w Chinach w IX wieku. Po raz pierwszy był stosowany do sztucznych ogni, a póżniej także do celów bojowych.

 

Mapy

 

Odkryto starożytny papirus morza Czarnego. Mapa Ptolemeusza – jedna z pierwszych map świata powstała około 160180 roku n.e. Przedstawia ona cały znany współczesnym ludziom świat.

 

 

Statki kosmiczne

Przed tysiącami lat budowano wimany – statki powietrzne cywilne i wojskowe.

Opisują to starożytne teksty pochodzące z Indii. Eposy Ramajana i Riahabharata mówią o wielkich wojnach powietrznych. A zdumiewająca Vimanika Shastra (traktat o aeronautyce) – przytoczony tu w całości manuskrypt z IV wieku  przed Chr, – zawiera niezwykle precyzyjne instrukcje dotyczące budowy i zasad działania wiman. Czy wimany tylko starożytne science-fiction? A może, jak uważają niektórzy badacze, mamy do czynienia z relacjami z czasów, po których zaginęła wszelka pamięć?

 

 

Teoria dynamiczna 

Prekursorem teorii dynamicznej Świata można uznać  Platona, który był pomysłodawcą teorii świata idei.

 

Przedmioty codziennego użytkowania

         

Liczydło – Egipcjanie opracowali prosty sposób na obliczanie prostych działań matematycznych. Urządzenie zbudowane było z szeregu przesuwnych elementów, za pomocą których oznaczyć można było liczby.

 

Pióro – pierwsze pióro powstało w Egipcie. Zbudowane ono było w łodygi trzciny zaostrzonej na jednym z końców. Atrament za pomocą którego można było coś napisać składał się z mieszaniny sadzy, gumy arabskiej i miodu.

 

 

Zegar słoneczny – pierwszy zegar słoneczny znaleziony został w Egipcie w XV wieku p.n.e. Jego działanie polegało na wędrówce cienia powstałego z wbitego pręta po tarczy oznakowanej egipską miarą czasu.

 

Klej – Egipcjanie opracowali kleje na bazie naturalnych składników takich jak kości i skóry zwierzęce ( klej żelatynowy ).

 

Waga – pierwszy przyrząd do pomiaru masy wymyślili Egipcjanie. Zbudowany on był z dźwigni, gdzie na jednej szalce umieszczony był wzorcowany przedmiot a na drugiej przedmiot ważony.

 

Glazura – cienka szkliwiona powłoka, którą Egipcjanie w celach ozdobnych nakładali na ceramikę.

 

Biżuteria – Egipcjanie wykonywali ją z metalów takich jak miedź, brąz, złoto. Najpopularniejszymi elementami biżuterii były bransoletki oraz naszyjniki.

 

Balsamowanie zwłok – ten wynalazek to metoda jaką stosowali Egipcjanie podczas pochówku zmarłych. Polegał on na balsamowaniu specjalnymi olejami ciał zmarłych ludzi w celu lepszego ich wyglądu po śmierci.

 

Zupa błyskawiczna

Wymyślili Japończycy.

 

Piłka nożna

Była znana w Chinach 

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

sobota, 6 listopada 2021

Bohater scenariusza

 

          Ze względu, że Bóg jest nieokreślony, człowiek ma prawo obrazować Go na różne sposoby, n swój sposób. Trzeba tylko zachować szacunek do Nieznanego, bo jest On Podmiotem czci i wiary wielu. Niedawno przyszedł mi do głowy pomysł traktowania Boga jako bohatera scenariusza, którego można  przedstawić na scenie w różnych odsłonach. Może to być Bóg Ojciec, Syn Jezus Chrystus, albo Duch Święty. Ta sugestia jest bliska idei Trójcy Świętej. Bohater jest jeden ale może być przedstawiany w róznych odsłonach. Każda odsłona pokazuje przymioty głównego Bohatera, ale poprzez różne postacie można odsłaniać i inne Jego zalety.  Być może taki sposób obrazowania Boga nadaje się dla młodzieży z młodszych lat, której trudno przekazać katechetyczną idee Trójcy Świętej.

         Dla młodzieży starszej proponuję pojęcie Aktu działającego, który to sposób propaguję od lat. Akt działający ma w sobie Istotę istniejącą w działaniu. Akt ten obejmuje Boga Ojca, Jego Syna i Ducha Świętego. Syn Boga Jezus Chrystus dostąpił tego zaszczytu w czasie Wywyższenia Go na krzyżu. Duch Święty jest synonimem Boga, w którym podkreśla się Jego naturę. Trzeba zauważyć, że pojęcia te nachodzą na siebie. Dwie odsłony Boga Ojca i Ducha Świętego nie mogą istnieć koło siebie. Nie ma możliwości dialogu pomiędzy Bogiem Ojcem a Duchem Świętym. Duch Święty jest w Ojcu. Tak samo jest w Synu.

         Istnienie Ojca obok Syna sugeruje politeizm, istnienie dwóch Aktów działających. Prawda ta dotyczy istnienia dwóch Osób, ale w istocie jest to jeden Akt działający. Przedstawiony na początku Bohater scenariusza lepiej oddaje idee Stwórcy jako jednej Istoty boskiej.

         Preegzystencja Syna Bożego dotyczy istnienia Aktu działającego. Akt ten istnieje od zawsze. Osoba Jezusa która została wywyższona do tego Aktu urodziła się dwa tysiące lat temu. Nie ma więc sprzeczności  w tym, że Jezusowi można przypisać wieczne istnienie.

         Dalej uważam, że pojęcie Trójcy Świętej nie jest konieczne do wiary w jedynego Boga, Stwórcy naszego Świata. Powyższa dywagacja ma charakter tłumaczący, a nie faktograficzny. Jest to relikwia po starych przekazach politeistycznych, i nie wiem do dzisiaj dlaczego została przeniesiona na grunt religii monoteistycznej.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

czwartek, 4 listopada 2021

Futurologia

 

          Czy można dzisiaj pokusić się na odpowiedzi na wczorajsze postawione pytania? Można spróbować. Poniższy zapis ma charakter futurologiczny.

 

Czy teoria świata dynamicznego zostanie zaakceptowana?

Teoria świata dynamicznego jest propagowana przez ze mnie od wielu lat. Jestem do niej absolutnie przekonany. Przede wszystkim jest to teoria zgodna ze współczesnymi wynikami badań (zwłaszcza z fizyką kwantową i fizyką subatomową). Tłumaczy wiele obserwowanych zjawisk. Dalsze badania z fizyki i innych dziedzin może potwierdzą moje sugestie. Nauka nie może zmienić rzeczywistości (np. materia jest taka jaka jest) ale może udoskonalać metody badawcze.

Auta elektryczne staną się normą. Wykorzystanie węgla będzie zminimalizowane, węgiel powoli będzie przechodził do historii. Nastąpi dalsza miniaturyzacja elementów elektronicznych. Naukowcy będą pracować na przywróceniem dawnych smaków w wyżywieniu. Świat będzie coraz bardziej inwigilowany. Powstaną wielkie bazy informacyjne o wszystkim. Programy w szkołach ulegną zmianom. Wiele lektur pójdzie do lamusa. Będzie propagowana nauka życia praktycznego. Drony osobowe staną się zwykłą komunikacją. Elektrownie jądrowe staną się bardziej bezpieczne i wyprą inne elektrownie np. wiatrowe.

 

 

W jakim kierunku pójdzie dalsza penetracja kosmosu?

Przed ludzkością są dalsze badania Marsa, innych planet i ich księżyców (np.  gejzerów na księżycu Saturna Enceladusa). One ujawnią więcej szczegółów na temat budowy Wszechświata, budowy układu planetarnego, czy istnieje poza Ziemią życie we Wszechświecie. Zastosowane będą teleskopy (Jamesa Webba pracujące w podczerwieni).

          Osobiście uważam, że Życie jest fenomenem istniejącym tylko na naszej Ziemi i pozostanie podstawowym dowodem istnienia Stwórcy (co do tej opinii mam wielu przeciwników). Badania ogromu kosmosu spowodują uwrażliwienie ludzkości na tematy duchowe. Przyjdzie na ludzkość pokora. Wzrośnie zachwyt nad światem, w tym istnienie człowieka jako fenomenu stwórczego.

 

 

 

Co to jest właściwie ładunek elektryczny?

Ładunek jest właściwością materii wygenerowaną przez osobliwą jej strukturę (jak np. spin). Jest własnością wtórną, co do jej istoty dynamicznej.  Jest wygenerowany np. przez  ruch obrotowy podłoża elektromagnetycznego (fala elektromagnetyczna w ruchu obrotowym wg osi kierunku biegu fali ). Idea ładunków ułamkowych (-1/3, 2/3) nie utrzyma się w teorii modelu cząstek standardowych. Tym samym model ten nie utrzyma się i zostanie zastąpiony inną teorią.

 

Czy medycyna pokona raka i inne choroby?

Na tym polu spodziewam się największych sukcesów w najbliższych latach, bo postęp w tej dziedzinie jest ogromny,  wręcz galopujący. Pomoże w tym rozwój chemii molekularnej i badania  DNA.

 

Co jeszcze zaskoczy ludzkość, co Bóg jeszcze ukrywa w zanadrzu?

Tego nie wiem, ale mogę się domyślać. Dalsze rozpoznanie natury świata zmieni spojrzenie na świat i samego Boga. Dobro wygeneruje nowe możliwości poznawcze. Energia zakotwiczona w materii zostanie lepiej wykorzystana do rozwoju ludzkości. Ziemia dojdzie do kryzysu klimatycznego na skalę kataklizmów, ale odrodzi się w sposób niezwykły.  W tym będą uczestniczyły siły jeszcze nam nieznane. Bóg stanie się bardziej rozpoznawalny. Ateizm nie będzie miał racji bytu. 

 

Czy ludzie staną się lepsi?

Nie jestem wielkim optymistą. Upłynie jeszcze dużo czasu, wydarzy się jeszcze wiele nieszczęść wynikających z ludzkiej buty i grzesznej natury. One sprawią, że ludzkość wreszcie zaskoczy i wybierze lepsze drogi życia.

 

Czy Polska odzyska światową akceptację i szacunek? 

Polska przechodzi przez swój krzyż. Musi pokonać kryzys spowodowany przez złych ludzi. Kościół straci swój autorytet. Zmienią się elity. Wiara drzemiąca w sercach Polaków odnowi Kościół na skalę światową. Od Polski zacznie się jego aggiornamento (odnowa uniwersalna). W to wierzę.

 

          Może w mojej futurologii zawarty jest pesymizm wzięty ze sztuki "Czekać na godota"  Samuela Becketta w 1948/1949 (w obiegowym tłumaczeniu czekać na coś, co nigdy nie nastąpi)?  Kto wie? Ale zawsze można się uśmiechnąć.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

 

środa, 3 listopada 2021

Inna perspektywa

 

         Zatęskniłem za tematami z dziedziny przyrody. Świat jest taki piękny i pełen jeszcze swoich tajemnic. Ostatnio zajmowałem się Trytonem,  księżycem Neptuna. Księżyc ten jest jedyny w układzie planetarnym, który krąży wokół planety ruchem wstecznym. Tryton został odkryty przez Williama Lassella 10 października 1846 roku. Jest ósmym księżycem Neptuna licząc od powierzchni planety macierzystej. Taki ruch wyklucza powstanie księżyca w tym samym czasie co planeta. Musi pochodzić z zewnątrz. Musiał być przechwycony przez pole grawitacyjne w jakieś kolizji obiektów kosmicznych. Tryton powoli zbliża się do planety. Przewiduje się, że za 1,4–3.6 miliarda lat zderzy się z planetą, bądź rozpadnie się na niewielkie fragmenty, tworząc system pierścieni o wielkości porównywalnej z posiadanymi przez Saturna.

          Przy takich wiadomościach zawsze intrygują mnie towarzyszące pytania. Jakie znaczenie dla ludzkości mają podobne zdarzenia w kosmosie? Czy tylko chodzi o nasz podziw dla Świata, czy jest w tym coś głębszego? Może jak będą wykonane badania (penetracja kosmosu) przez ludzkość, rzucą światło na budowę kosmosu. Nabiorą wtedy znaczenia uniwersalnego?

          Oczekuję odpowiedzi na pytanie, co to jest właściwie ładunek elektryczny? Czy jest to właściwość sama w sobie, czy wynika ze struktury materii? Czy teoria kwarków utrzyma się z pojęciami częściowych ładunków -1/3 (kwark dolny) i 2/3 (kwark górny). Dla mnie wynika to z przyjętej teorii tłumaczącej, a nie z opisu faktograficznego. Świat subatomowy jest jeszcze nie do końca odkryty. Czas pokaże, jak piękna teoria modelu standardowego ulegnie modyfikacji, albo wymieniona na inną teorię mnie.

          Osobiście oczekuje szerszej akceptacji teorii świata dynamicznego, którą od lat propaguję. Czy teoria ta zostanie rozbudowana, czy polegnie?

          Jaka będzie dalsza historia Kościoła. Czy zmieni się doktryna wiary według współczesnego rozeznania naukowego, czy dalej Kościół będzie tkwił w swoim fundamentalizmie. Co jeszcze zaskoczy ludzkość, co Bóg jeszcze ukrywa w zanadrzu?

          W jakim kierunku pójdzie penetracja kosmosu? Czy medycyna pokona raka i inne choroby? Czy ludzie staną się lepsi? Czy Polska odzyska światową akceptację i szacunek?  Zapewne będę mógł to obserwować, ale z innej perspektywy.

 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 13102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949

 

wtorek, 2 listopada 2021

Dzień Zaduszny, Święto Zmarłych

 

          Dzień Zaduszny, Święto Zmarłych to święto naszych bliskich którzy zakończyli swój żywot. Święto ma korzenie w wierzeniach pogańskich i obrzędowością przedchrześcijańską. Dzień Zaduszny wywodzi się od nabożeństw odprawianych corocznie w różnych klasztorach za zmarłych współbraci. Od IX wieku zaczęto obejmować intencjami modlitewnymi zmarłych chrześcijan, nie tylko zakonników.

          W Kościele katolickim Święto Zmarłych jest wyrazem przekonania o świętym obcowaniu [1]. Ważnym elementem jest wiara w skuteczność modlitw wstawienniczych za dusze, które nie dostąpiły jeszcze pełnej chwały Bożej. Dusze, które muszą się jeszcze oczyścić, aby były godne dołączyć do promieni boskich.

           Ten dzień jest bardzo ważny i dla zmarłych i dla nas. Zmarli oczekują wsparcia modlitewnego, które ma moc oczyszczającą. Warto wiedzieć, że umarli nie mają możliwości sami poprawić swój los, ale nasze modlitwy wypływające z miłosierdzia taką moc mają.

           Warto pomyśleć o tych, o których historia już zapomniała. Modląc się należy wspomnieć, aby sam Bóg pokierował naszymi darami według łaknących zbawienia i cierpiących duchowo. Warto wiedzieć, że cierpienia duchowe są większe od cierpień fizycznych. Modląc się w intencji innych sami oczyszczamy swoją duszę.

            Modlitwy są generatorami funkcjonałów dobra, a one za pośrednictwem Chrystusa i Jego Miłosierdzia mają zdolność działania, w tym mają moc oczyszczającą. 

            W mocy oczyszczającej nie funkcjonują prawidła logiczne. Są darem wypływającym z miłości do drugiego człowieka. Miłosierdzie jest tym, co nie można zrozumieć posługując się logiką, wszelakim prawem i rozumem. Miłosierdzie nie jest racjonalne. Można by powiedzieć, że nie jest także sprawiedliwe. To Boski dar nie podlegającym żadnym komentarzom. W nim wielu teologów (Hans Urs Balthasar, Wacław Hryniewicz, kardynał Cormac Murphy-O'Conor, autor tego postu) dostrzegło szanse dla największych ludzkich zbrodniarzy i grzeszników. Wszyscy ludzie zostaną zbawieni (apokatastaza – idea pustego piekła)  

 

 

[1] - święte obcowanie to wspólnota chrześcijańska, tych, którzy zostali przez akt chrztu włączeni w Ciało Chrystusa. 

adres e-mail: p.porebski@onet.pl Prywatne konto bankowe SWIFT BPKOPLPW 3102026290000950200272633 https://zrzutka.pl/z/pawel1949