Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 31 marca 2014

Papieże cd. 65



Papież Urban VII (1590) zmarł na malarię jak jego poprzednik trzynaście dni po elekcji.
 

Papież Grzegorz XIV (1590–1591) słaby fizycznie i psychicznie zdał się całkowicie na swojego bratanka, Pabla Sfondrati, którego uczynił kardynałem. Nie był to człowiek kompetentny, lecz tylko – ambitny. W ciągu kilku miesięcy zrujnował politykę równowagi Sykstusa V.  Papież porzucił politykę neutralności    w sporze między Francją a Hiszpanią. Poparł Ligę Katolicką we Francji kierowana prze Hiszpanię. Poczynił kroki przeciwko królowi Francji Henrykowi IV (obłożył go ekskomuniką).   Śmierć papieża przerwała bezsensowną politykę jaką prowadził.
 

Papież Innocenty IX (1591) umarł wkrótce po elekcji.
 

Papież Klemens VIII (1592–1605) był legatem w Polsce. Jego kariera urzędnicza przydała się do kierowania państwem Watykańskim. Żył skromnie, choć nie zrezygnował z wystawności życia dworskiego i karnawałowych zabaw. Starał się jednak o ich religijny charakter. Przeprowadził reformę Kurii. Gdy król Francji Henryk IV (hugonot) nawrócił się na wiarę katolicką, papież mógł udzielić mu wsparcia i tym samym osłabić nieco wpływy Hiszpanii. 1 kwietnia edykt nantejski uznał katolicyzm za państwową religię Francji, przyznając wolność wyznania i kultu. Popularność papieża zmalała po dwóch procesach, matki i córki, które więzione latami przez ojca, uwolniwszy się zabiły potwora. Papież nie znalazł okoliczności łagodzących i biedne kobiety straciły głowy na szafocie. Tłum nie mogąc wyładować gniewu na papieżu zlinczował kata ofiar. W 5 miesięcy później skonał w płomieniach Giordano Bruno. Dominikanin poświęcał się szerzeniu myśli wolnościowych. Jego traktaty były czytane w Genewie, Londynie i Paryżu. W Wenecji dopadła go inkwizycja. Za pontyfikatu Klemensa VIII inkwizycja rzymska skazała na śmierć ok. 30 heretyków.  W tym czasie wybuchł spór pomiędzy dominikanami a jezuitami o wpływie łaski Bożej na wolę człowieka. Papież nie zajął stanowiska[1]. Krytykując nepotyzm sam udzielił godności swoim bratankom. Jeden z nich miał 14 lat. Pod koniec życia często uczestniczył Trybunałowi Inkwizycyjnemu. Podczas jednego z nich dostał ataku apopleksji.

 
Papież Leon XI (1605) podczas ceremonii objęcia Lateranu przeziębił się i w 10 dni później spoczął w grobie.


[1] Bóg udziela łaski wszystkim jednakowo.  Od człowieka zależy czy ją przyjmie, czy odrzuci. Tak więc spór był całkowicie niepotrzebny (przypis autora).

niedziela, 30 marca 2014

Szczęście



          Co to jest szczęście, że tak wielu go pragnie? Filozofia epikurejska postawiła go sobie za cel najwyższy. Nie łatwo jest to pojęcie zdefiniować. To chwila euforyczna, która szybko przechodzi w zadowolenie, by po jakimś krótkim czasie stać się znowu pragnieniem.  Szczęście ma szerokie spektrum. Jedni marzą o karierze, inni o fortunie, jeszcze inni o dobrym współmałżonku. Prawie wszyscy chcą szczęścia swoich dzieci. Wielu marzy o podróżach, o dobrym dotyku, miłości. Są tacy, którzy dostrzegają szczęście w dawaniu, w służbie innym, ochronie i pomocy.

           Można wymieniać tysiące przykładów, ale fakt pozostaje faktem, że szczęście kojarzy się z chwilą. Szczęście też nierówne jest szczęściu. Będąc szczęśliwym zawsze można być jeszcze bardziej szczęśliwy. Tak więc szczęście wchodzi w skalę boskiej nieskończoności. Na niej nie ma sztywnej granicy, jest tylko względność. Jeżeli szczęście mierzy się boską skalą, to warto zastanowić się nad pochodzeniem szczęścia. Czy za szczęściem nie stoi autorytet Stwórcy? Bóg zaszczepił w człowieku pragnienia, aby one motywowały ludzką egzystencję. Dążenie do szczęścia jest niejednokrotnie bolesne. Niejednokrotnie  okupione jest wyrzeczeniami, pracą, chwilami utraty nadziei, oczekiwaniem. Często nie dochodzi do pełnego szczęścia. Można więc wątpić i stawiać pytania, czy szczęście nie jest ułudą, narkotykiem? Jak to się ma do podstawowych pytań egzystencjalnych (celu i sensu życia).

          Tak jak Stwórca jest dla człowieka tajemnicą, tak wszystko, co ma boskie atrybuty jest do końca niepojęte i niezdefiniowane. Znaczy, że każdy musi sobie odpowiedzieć, co jest dla niego szczęściem i dlaczego. Nie ma definicji gotowych, jak nie ma też gotowych odpowiedzi. W zdeterminowanym świecie fizykalnym niezdeterminowany jest człowiek. Być może, w zamyśle Stwórcy jest  to pożądane, aby człowiek wiecznie poszukiwał, nigdy nie był do końca zadowolony, czy miał świadomość swojego ograniczenia i niedoskonałości. Szczęście ma więc podwójne oblicze. Oprócz radości sprawia i ból. Mimo wiedzy na ten temat, wielu zmierza ku szczęściu.

          Aby zapanować nad pragnieniami, które wprowadzają niepokój  trzeba zdobyć się na wysiłek woli i przeciwstawić się im. Tak czynili stoicy. Czy ich postawa była słuszna? Zabijanie własnych pragnień czyni człowieka chłodnym i odpornym na cudze pragnienia. Rezygnacja własna winna być sprawą osobistą i nie można narzucać jej innym. Każdy powinien żyć według swej własnej miary i własnych przekonań.

sobota, 29 marca 2014

Papieże cd. 64



Papież Pius V (1566–1572)  zostanie ogłoszony świętym (kanonizowanym) przez papieża Klemensa XI 22 maja 1712 roku. Jego surowość przeszła do historii. Był człowiekiem uduchowionym, ascetą odznaczającym się ewangelicznym ubóstwem, wymagającym wyrzeczeń od siebie i od innych. Prowadził życie zazwyczaj skromne. Był człowiekiem dobrotliwym, ale zarazem nieustępliwy.   Z całą determinacją wprowadzał w życie dekrety Soboru Trydenckiego. Z całą bezwzględnością egzekwował prawa inkwizycji. Zbudował od nowa zburzony jej gmach. Wydał poprawiony Indeks ksiąg zakazanych. Ilość skazanych za herezje wzrosła, choć był mniej surowy dla Żydów.  Ogłosił Tomasza z Akwinu Doktorem Kościoła. W polityce zewnętrznej przejawiał średniowieczne skłonności, roszcząc sobie prawo do dominacji nad królami i książętami. Aprobował krwawe represje wymierzone w protestantyzm. Największym sukcesem papieża była wygrana bitwa pod Lepanto rozbijająca wojska Tureckie. Sukces przypisywał modlitwie różańcowej.
 

Papież Grzegorz XIII (1572–1585),  po surowym poprzedniku oczekiwano odwilży. Miał syna z przelotnego flirtu. Próbował złagodzić rygory Piusa V.  Był skłonny do kompromisów, choć starał się wprowadzać w życie uchwały Soboru Trydenckiego. W trzy miesiące po intronizacji, na rozkaz Katarzyny Medycejskiej, królowej Francji dokonano krwawej rozprawy z hugonotami (noc    św. Bartłomieja). Papież błędnie poinformowany o masakrze, początkowo chciał uczcić tryumf katolików. Kiedy poznał szczegóły, zalał się łzami. W 1582 papież ogłosił reformę kalendarza. Uciął z kalendarza dziesięć dni.. Odwilż spowodowała, że wypłynęły męty społeczne. Nastąpił upadek obyczajów. Kurtyzany spadły do poziomu zwykłych prostytutek. 
 

Papież Sykstus V (1585–1590) już pierwszego dnia pontyfikatu zawisło czterech młodzieńców których przyłapano z bronią w ręku. Wkrótce Sykstus rozprawił się z bandytyzmem. Policja „żelaznego papieża” nie znała litości. Egzekucje stały się codziennością. Nie upłynęło dwa lata jak drogi stały się bezpieczne. W tym samym czasie papież zdołał naprawić finanse publiczne. Wiele spraw brał w swoje ręce. Działał szybko i zdecydowanie. Klęską było wydanie własnej Biblii. Było to nieudane dzieło. Po śmierci papieża trzeba było 10 lat, aby go naprawić. Papież kazał zbudować nowe akwedukty, osuszyć bagna pontyjskie, uruchomił produkcję wełny i jedwabiu. Troszcząc się o ekonomiczną stronę państwa zgromadził w zamku świętego Anioła około czterech milionów talarów w złocie.  Zmarł na malarię. 

piątek, 28 marca 2014

Scholastyka



          Od początków XI wieku do końca XIV datuje się twórczy rozwój scholastyki – nurtu filozoficznego, który do najwyższej doskonałości doprowadził metafizycznych dystynkcji (rangi, dostojności) i lubował się w szczegółowych rozróżnieniach.

          Wielkim nieporozumieniem jest traktowanie scholastyki jako aparatu badawczego ciemnego okresu i wstecznictwa historycznego. Taki pogląd szerzono w kręgach filozofii materialistycznej, a więc marksistowskiej, która apriorycznie, a więc dogmatycznie przyjmuje, że jedyną rzeczywistością jest materia, a co dotyczy Boga uważa za wsteczne. Dziś, gdy materia straciła swoją racje bytu skazuje poglądy materialistów na wymarcie. Materialiści potrzebują większej wiary w swe idee, niż osoby wierzące w Boga.

          Filozofia scholastyczna posiada w sobie walory realistyczne, rozumowe. Wprowadziła własny styl (dość rygorystyczny) przekazu  treści naukowych. Słowo Scholastyka jest pochodzenia grecko–łacińskiego, od greckiego słowa scolastikos lub jego łacińskiego odpowiednika scholasticus (uczeń, ale i nauczyciel). Surowość jej widać w gramatyce spekulatywnej, technicznym ujęciu treści oraz w sposobie myślenia jakim jest dialektyka. Słowem dialektyka określa się średniowieczne spory na temat tzw. uniwersaliów  (powszechników) czyli pojęć ogólnych i rzeczywistości jej odpowiadającej. W ludzkim poznaniu istotną rolę odgrywają pojęcia. Pojęcia te mogą mieć charakter jednostkowy jeżeli w sposób wyraźny odnoszą się do danej rzeczy. Najczęściej jednak pojęcia mają charakter ogólny (uniwersalny) tzn. że wyrażają w swej treści to co jest istotne i ogólne dla jednostek danego gatunku (człowiek, drzewo, zwierzę, pies, koń). W dialektyce odbywa się dyskusja na temat pojęć i rozstrzyganie sporu. W sporze tym nie chodziło tyle o pojęcia i ich treść, co o przedmioty im odpowiadające, a więc, czy rzeczywistość składa się tylko z przedmiotów jednostkowych, czy też ogólnych. U podstawa tego sporu były dwie wielkie tradycje filozoficzne.

– platońska utrzymująca, że istnieją odpowiedniki pojęć w postaci idei (bytów idealnych)

–- tradycja arystotelowska wg której istnieją tylko byty jednostkowe.

         W ostatniej historii zauważa się absolutowanie pojęć, które są sztucznymi. fikcyjnymi tworami. Np. klasa robotnicza jest pojęciem abstrakcyjnym, fikcją. Podobnie faszyzm gloryfikuje pojęcie państwa. Na domiar złego pojęcia te wynoszą się ponad dobro jednostki.

          Główną rolę w tym sporze odegrał Pierre Abelard, przedstawiciel nominalizmu. Utrzymywał, że ważny jest sens pojęcia. Ma ono znaczenie ogólne posiadającą jakąś wspólną formę. Na podstawie spostrzeżeń zmysłowych rzeczy jednostkowych tworzy się pojęcie ogólne. Abelard twierdził, że nie ma pojęć ogólnych wrodzonych. Dochodzi się do tego drogą poznania. Pojęciom ogólnym odpowiada to, co jest istotne i ogólne w rzeczach jednostkowych. Nie ma natomiast rzeczy ogólnych uniwersalnych. Wszystko co jest, jest konkretne. Nominalizm (to co pochodzi tylko z nazwy) odmawia realnego istnienia pojęciom ogólnym (uniwersaliom). Są to jedynie nazwy służące do komunikacji językowej. Treści wiedzy abstrakcyjnej nie mogą mieć odpowiedników w rzeczywistości. Nominalizm często wiąże się z empiryzmem oraz pozytywizmem. Przeciwstawnym poglądem jest realizm pojęciowy.

 

Realizm: powszechniki (uniwersalia) naprawdę istnieją (tak, jak idee u Platona) niezależnie od rzeczy; w wersji umiarkowanej – naprawdę istnieją, ale tylko w powiązaniu z rzeczami.

 

Konceptualizm: uniwersalia istnieją, ale tylko w umyśle.

Według nominalistów każdemu pojęciu odpowiadają jednostkowe konkretne przedmioty, czyli desygnaty (konkretne obiekty), które mają swoje odbicie w rzeczywistości.

 

Np. pojęcie „kolor czerwony” nie istnieje sam z siebie. Przynależy do konkretnej rzeczy, desygnatu.

Np. pojęcia „inteligencja”, „mądrość” istnieją jedynie w konkretnym podmiocie.

Np. pojęcie „Bóg” musi istnieć w konkretnej Osobie, w konkretnym desygnacie. Brak desygnatu Boga czyni z Boga pojęcie ogólne (panteizm).

 

Najwybitniejszymi przedstawicielami wczesnej scholastyki byli:

Jan Szkot Eriugena (810–877),

Św. Anzelm z Cantenbury (1033/1034–1109),

Piotr Abelard (1079–1142),

Św. Bernard (1060-1133).

Złoty wiek filozofii średniowiecznej to czasy:

Tomasza z Akwinu (1225–1274),

Duns Szkot (ok. 1266-1308),

Wiliam Ockham (1280–1349)

Roger Bacon (1214–1292).

czwartek, 27 marca 2014

Papieże cd. 63


Papież Juliusz III (1550–1555) wybrany po 10 tygodniach konklawe. Wznowił obrady soboru. Odbyło się kilka sesji, na których dopuszczono obserwatorów protestanckich. Po porażce wojsk cesarskich i papieskich w walce z Henrykiem II papież zawiesił obrady soboru. Zachęcał now0 powstały zakon jezuitów do organizowania  misji. Papież mianował 15-letniego przypadkowo spotkanego chłopca na kardynała tylko dlatego, że był do niego podobny. Według pogłosek, był to syn papieża.
 

Papież Marceli II (1555) był postacią niezwykłą. Wysoką kulturę łączył z nadzwyczajnymi zdolnościami manualnymi. Introligator, grawer, rysownik, rzeźbiarz, wynalazca nowych metod szczepienia drzew, pasjonował się również astronomią, matematyką, architekturą, historią starożytną. Był poważanym kapłanem i nieposzlakowanym kardynałem. Umarł w trzy tygodnie po elekcji.
 

Papież Paweł IV (1555–1559) trudny człowiek, nienawidził Hiszpanów. Był okrutny: Gdyby mój rodzony ojciec dopuściłby się najdrobniejszej herezji, nie zawahałbym się ani przez chwilę i własnymi rękami wzniósłbym go na stos. Nie wierząc nikomu otoczył się bratankami. Jeden z nich był zwykłym zbirem. Opętany szaleństwem zalecił stosowanie tortur nie tylko wobec oskarżonych, ale i wobec świadków. W 1559 papież ogłosił indeks książek zakazanych. Tę haniebną dla Kościoła listę unieważniono nazajutrz po jego śmierci. Znalazły się na niej całe księgi Biblii. Po śmierci trzeba było ukryć jego zwłoki, aby zapobiec profanacji.
 

Papież Pius IV (1559–1565) był przeciwieństwem poprzednika. Wesoły, zrównoważony, urodzony dyplomata. Nikt mu nie wyrzucał, że spłodził trójkę (lub czwórkę), nieślubnych dzieci. Zapewnił im intratne beneficja (nepotyzm). Ogłosił amnestię dla uwięzionych. Był pod wpływem siostrzeńca Karola Boromeusza, uznanego później za świętego. Wznowił prace soboru trydenckiego. Odrzucił zasadę koncyliaryzmu, potwierdzając wyższość papieża nad soborem. Papież zamknął sobór. Sobór nie zdziałał cudów, ale dał wykładnię wiary i dokonał pewnych reform w łonie Kościoła rzymskokatolickiego. Najbardziej skuteczny okazał się nakaz zamieszkiwania na terenie diecezji biskupom. Ogłosił tzw. Trydenckie Wyznanie wiary. Pius IV przez ostatnie miesiące życia okazywał ubogim nadzwyczajną hojność. Pod okiem Boromeusza wiódł przykładne życie.  Papiestwo wkroczyło na drogę naprawy, ale czy na pewno? 

środa, 26 marca 2014

Aksjologia


          Aksjologia to jedna z dziedzin, którą zajmuje się filozofia. Jest to teoria wartości lub wartościowania. Zajmuje się badaniem natury wartości, kryterium wartości, jej rodzajów i hierarchii. Aksjologia zajmuje się wartościami bezwzględnymi, a nie instrumentalnymi (względnymi).  Już Platon orzekał, że rzeczy są wartościowe o tyle, o ile uczestniczą w doskonałości swych transcendentnych pierwowzorów, czyli idei. Wg stoików jedynym dobrem jest cnota, a człowiek cnotliwy to człowiek kierujący się wyłącznie rozumem, który uzgadnia swoje postępowanie z naturalnym porządkiem świata. Epikurejczycy uważali, że najwyższe dobro polega na wolności od przykrości; warunki niezbędne do osiągnięcia tej wolności określa rozum. Aksjologia starożytna (poza epikurejczykami) rozpatrywała problem dobra w ramach ogólnej teorii bytu. Podobnie ujmował to Tomasz z Akwinu. Rzecz jest dobra, jeśli działa zgodnie z naturą.

          Do dnia dzisiejszego trwają dyskusje nad zagadnieniami aksjologicznymi. Temat ten jest niewyczerpany i ciągle aktualny.

          Według filozoteizmu dobro należy rozpatrywać względem najwyższego dobra jakie pochodzi od Boga. Bóg przez swoją Miłość tchnął w stworzenia dobro. W bytach nieożywionych dobro jest jedynie etykietą i ma wymiar statyczny. Dobro jest oceną, wartością pozwalającą poznać dzieła stworzenia. Samo istnienie rzeczy jest już dobre, bo jest pożądane (jest związane z pragnieniem). Dobro jednak nie należy kojarzyć z doskonałością. Świat jest dobry, ale nie doskonały. Doskonałość przynależy jedynie do Stwórcy.

           Dobro ma również aspekt dynamiczny. To siła napędowa (narzędzie Boga), która służy do konkretnych działań, które podtrzymują świat w jego istnieniu. Dobrem są więc wszelkie prawa przyrody (grawitacja, kwantowość świata itp.), które działają w sposób naturalny. Dobro zostało użyczone człowiekowi. Przez dane człowiekowi nadzwyczajne dary, dobro (wolną wolę, rozum) zostało uwikłane w relacje interpersonalne. Tym samym przyjęło rolę funkcji do spełniania się w aktach (z możności). Dobro może zostać więc niewykorzystane, zmarnowane. Może też się urzeczywistniać. Ważne jest, w jaki sposób dobro jest dane i jak jest przeżywane. Dobro jest nie-bytem (przypadłością), które realnie istnieje wraz z istnieniem Boga. Istnienie przez dynamikę działania jest nowym spojrzeniem na otaczający świat. Dobro interferuje, a więc wzrasta lub maleje. Istoty (ontologicznej) dobra nie można zgłębiać. Ono należy do jednych z tajemnic Boga. Człowiek musi dostrzec (odkryć) nową strukturę świata. Dobro istnieje, bo działa i dostrzega się jego skutki. Dobro jest przeżywane (uczucie przyjemności).  Dobro dynamiczne nie można zamknąć ani przechowywać (podobnie jak nie można zatrzymać światła i zapakować do pudełka). Można jednak dobro zamrozić. Wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym, w czasie realnym. Dobro działa też w przyszłości (np. modlitwy), jak również w sposób intencjonalny.

          Każdy człowiek niezależnie jakie przeszedł przeszkolenie, wychowanie posiada własny system wartości. To niezwykły dar od Boga, ale za tym kryje się odpowiedzialność. Wszelkie normy etyczne winne być przez człowieka skonfrontowane z własnym sumieniem. Nie jest dobrze jeżeli człowiek opiera się tylko na własnej skali wartości. To jest pierwszy krok do pychy. Człowiek rozumny, posiadający dobrą wolę, zapoznaje się z różnymi normami etycznymi i dokonuje oceny, aby w końcu pozostać przy wybranej normie i poglądzie. Brak własnych ocen moralnych wskazuje, że człowiek pozostał na etapie moralności heteronomicznej (dziecka, człowieka niedojrzałego). Bezgraniczne zaufanie jednemu systemowi wartości nie jest dobre, ponieważ wszystko, co przechodzi przez działania człowieka jest skażone niedoskonałością.  Etyka chrześcijańska jest w ciągłej drodze do doskonałości i nie można traktować jej jako rozpoznanie skończone. Mohandas Karamchand Gandhi (1869–1948) doskonale znał ewangelie chrześcijańskie i cenił sobie nauki Jezusa, a mimo to, pozostał przy swojej etyce. Dlaczego? Uznał, że etyka hinduska jest również dobra i pożyteczna.

          Ogólnie przyjmuje się, że etyka chrześcijańska opiera się na naukach Jezusa. Nie do końca jest to prawda. Nauki Jezusa zostały obrobione według przyjętych idei apostołów (w dużej mierze lekcji Janowej), pierwszych chrześcijan oraz apologetów starożytnych. Etyka chrześcijańska m.in. jest skażona katechezą starotestamentową, w której Bóg jest Istotą karzącą.

          Filozoteizm dostrzega potrzebę fenomenologicznego (po odrzuceniu dotychczasowych lekcji) przestudiowania nauk Jezusa, aby wydobyć z nich przesłania odczytane przez Jezusa ze Stanu Prawdy (od Boga).

wtorek, 25 marca 2014

Papieże cd. 62




Papież Handrian VI (1522–1523) holenderski papież wybrany kompromisowo na skutek sporów, czy papież ma być człowiekiem Franciszka I, czy też Karola V. Gdy przybył do Rzymu był zaskoczony przepychem komnat oraz galerii pełne pogańskich posągów. Był odważny. Pozostał w Rzymie gdy pojawiła się epidemia. Poważnie traktował swoją misję. Pozbywał się wszystkich, którzy żerowali na dworze papieskim. Zamknął słynny Belweder watykański, miejsce zabaw i festynów dworu papieskiego. Handrian myślał o reformie. Niestety nikt mu nie wierzył w jego szczerość.  Nie udało się też papieżowi  przekonać o tureckim zagrożeniu.
 

Papież Klemens VII (1523–1534), pewny siebie kardynał potrafił być tylko chwiejnym papieżem. Papież wytyczył sobie trzy cele. Pogodzenie ze sobą Franciszka I z Karolem V, zjednoczenie Europy w walce przeciw Turkom, rozwiązanie konfliktu z Marcinem Lutem. Tymczasem Karol pokonał Francuzów. Król dostał się do niewoli. Wówczas papież przeszedł na stronę cesarza. Król został zwolniony. Klemens raz jeszcze zmienił obóz, wiążąc się z królem. Wtedy cesarz zaatakował Rzym. Miasto został splądrowane. Chwiejność papieża doprowadziła do odłączenia się Anglii od Kościoła w dniu 3 listopada 1534 roku.. Kiedy papież zajął stanowisko było już za późno. Henryk poślubił Annę Boleyn i oddzielił Kościół angielski od Rzymu. Papież doprowadził swoją bratanicę Katarzynę Medycejską do ślubu z synem Franciszka I. Tym samym otworzył przed Medyceuszami królestwo Francji. Będąc już ciężko chory prosił cesarza aby otoczył szczególnymi względami jego bratanków, Hipolita i Aleksandra.   
 

Papież Paweł III (1534–1549)  z nielegalnego związku miał trzech synów.  W 1519 zerwał z konkubiną i zmienił swoje życie i przyjął święcenia kapłańskie. Zostając papieżem utworzył komisję do zbadania stanu państwa papieskiego. Raport odsłonił nadużycia w kurii i w Kościele oraz ich przyczyny. Stał się podstawą do zwołania soboru powszechnego w Trydencie. Papież zachęcał do przeprowadzenia reform w zakonach. Ustanowił w Rzymie Najwyższy Trybunał Apostolski (rzymską inkwizycję), wykorzystując doświadczenia hiszpańskiej inkwizycji (Święte Oficjum)[1]. Święte oficjum zostało upoważnione do prowadzenia procesów przeciwko heretykom na całym świecie z prawem skazywania na więzienie, konfiskatę mienia lub śmierć. Stanowiło centralny urząd zwalczania herezji i wprowadzało cenzurę. 19 listopada 1544 zwołał XIX Sobór Powszechny do Trydentu. Obrady trwały od 1544 do 1565 roku z dwoma przerwami 1545–1551 i 1552–1562. Na soborze nie było jednak przedstawicieli protestantów, którzy odmówili przybycia. Na soborze uznano Tradycję, obok Biblii, za źródło wiary. Za oficjalny kanon Pisma Świętego przyjęto łacińskie  tłumaczenie według Wulgaty opracowane przez św. Hieronima. Na piątej sesji przyjęto dekret o grzechu pierworodnym, a na szóstym o usprawiedliwieniu człowieka. Wszystkie dekrety były odpowiedzią Kościoła na poglądy głoszone przez Marcina Lutra. Papież przeniósł obrady soboru do Bolonii. Był to błąd strategiczny. Karol V nie pozwolił biskupom niemieckim i hiszpańskim uczestniczyć w obradach. Protestanci byli zmuszani do uczestnictwa na soborze. Godzili się pod warunkiem, że nie będzie na nim papieża. Uważali go za antychrysta. W tej sytuacji papież zawiesił obrady, chcąc uniknąć schizmy. Na Anglię nałożył interdykt, ekskomunikował i detronizował króla Henryka VIII, gdy ten został uznany przez parlament za głowę Kościoła angielskiego i skazywał na śmierć osoby, które odmawiały złożenie przysięgi na Akt Supremacji. Zachęcał Franciszka I do wytępienia hugonotów we Francji. Na łożu śmierci Paweł III przyznał, że największym jego błędem było faworyzowanie swojej rodziny. Paweł III był typowym przedstawicielem epoki renesansu. Bardzo lubił polowania i przepych urządzanych wówczas w Watykanie balów maskowych i ceremonii. Zmusił Michała Anioła do kontynuowania budowy bazyliki. Mianował kardynałami dwóch swoich wnuków w wieku 14 i 16 lat. MikołajKopernik dedykował mu pracę De revolutionibus orbium coelestium.



[1] Od 1965 Kongregacja Nauki Wiary

poniedziałek, 24 marca 2014

Przeciwko odpustom



        Marcin Luter wyłożył swoje przekonania religijne. Utrzymywał, że wiara w Boga jest wszystkim, uczynki zaś niczym wobec niej.  Gdy jego tezy dotarły do Rzymu w styczniu 1418 roku. Leon X ogłosił bullę Cum pastquam i list uzupełniający (1519), skierowany do legata papieskiego w Niemczech. Próbowano zmusić Lutra do milczenia. Fryderyk III Mądry wysłał Lutrowi przekupny złoty krzyż. Marcin Luter w liście do Leona X zapewnił go o swoim posłuszeństwie. Doszło jednak do dysputy teologicznej pomiędzy Lutrem a Johannem Eckiem (1486–1543). Luter głosząc podobne poglądy co Jan Hus stwierdził, że potępienie reformatora czeskiego przez sobór w Konstancji było niesłuszne. Zakwestionował on tym samym nieomylność soboru. Po opublikowaniu poglądów Lutra papież Leon X wydał bullę Exsurge Domine (1520), w której oskarżył Lutra o głoszenie 41 nieprawowiernych zdań i zażądał odwołania ich w ciągu 60 dni. Odpowiedzią Lutra było publiczne spalenie bulli papieskiej 10 grudnia 1520 roku. 3 stycznia 1521 Leon X ekskomunikował Marcina Lutra. W tym dniu narodził się protestantyzm. Jego sprawę rozpatrywał sejm Rzeszy zebrany w Wormacji na początku 1521 r., na który z listem żelaznym przybył sam obwiniony, broniąc swych poglądów. Kuria naciskała, by Karol V uwięził buntownika. Luter schronił się na zamku w Wartburgu. Karol V uznał Lutra za heretyka i kazał spalić jego książki. Ze względu na prowadzone wojny i opór elektorów nie można było tego wyegzekwować. Starcie Leona X z Marcinem Lutrem doprowadziło do wielkiego rozłamu Kościoła zachodniego, który trwa do dziś.

          Czy Marcin Luter miał rację? Niech każdy odpowie sobie w duchu, czy można kupić łaskę u Boga?  Marcin Luter nie brał czynnego udziału w wystąpieniach religijnych, pisał jedynie polemiki i katechezy. Tak się złożyło, że wokół niego zgromadziła się cała opozycja Kościoła katolickiego. Luter przetłumaczył Biblię na język niemiecki, był autorem Postylli Domowej, Małego i Dużego katechizmu, Artykułów szmalkaldzkich oraz wielu pieśni kościelnych, w tym ewangelickiego hymnu: Warownym grodem jest nasz Bóg. Szukał w Biblii odpowiedzi na nurtujące go pytania.  Podstawę jego nauki stanowią hasła: sola scriptura – jedynie Pismo, sola fide – jedynie wiara, sola gratia – jedynie łaska, solus Christus – jedynie Chrystus, solum Verbum – jedynie Słowo. Wiele słusznych jego postulatów uznał Sobór watykański II. Nie wszystkie jednak postulaty Marcina Lutra są do przyjęcia. On też błądził. Niemniej sprzeciwił się staremu porządkowi wiary katolickiej, która doprowadziła do anarchii kościelnej.

          Dla Kościoła wystąpienie Lutra było ostrzeżeniem, że nie ma na świecie organizacji z glejtem wieczności. To co jest cenne trzeba stale podsycać i troszczyć się o to, aby nie przyszła zawierucha niszcząca. Dzisiejszy Kościół nie zdaje sobie w pełni sprawy, że kolejna zawierucha teologiczna wisi w powietrzu.

 

niedziela, 23 marca 2014

Papieże cd. 61


Papież Juliusz II (1503–1513) został wybrany, bo najwięcej zapłacił. Dwa lata później ten sam papież wyda bullę Cum tanto divino, uznająca nieważność elekcji, która zostanie przeprowadzona nieuczciwie. Przekupnym kardynałom zagroził ciężkimi karami.  Papież Juliusz II „Groźny” był podobny do poprzednich papieży. Wszczynał wojny (głównie z Wenecją i Francją), aby rozszerzyć swą władzę. Niejednokrotnie stawał w pierwszej linii bitew. Dzięki wojnom odzyskał Państwo Kościelne, ale z ich powodów od Kościoła rzymskiego odwróciły się całe narody. Historia Juliusza II jest historią męża stanu. Juliusz II miał zdolności dyplomatyczne i militarne. 3 maja 1512 roku papież otworzył obrady soboru laterańskiego. Zainaugurowała je procesja, która przypominała raczej poradę wojskową. Uczestniczyła w niej ciężka jazda ora 9 dział. Na soborze najbardziej interesowała papieża mowa generała dominikanów o uprawnieniach papieża i jego wyższości nad soborem. Za pontyfikatu Juliusza II Michał Anioł dokończył freski zdobiące sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej. Dla obrony granic Państwa Kościelnego Juliusz II oficjalnie powołał Gwardię Szwajcarską złożoną z nieżonatych ochotników, obytych ze sztuką wojenną. Ich stroje zaprojektował Michał Anioł. W 1507 ogłosił odpust zupełny dla chrześcijan pod warunkiem przyjęcia sakramentów i przeznaczeniem datku na budowę bazyliki. Odpust ten stanie się jednym z powodów rozłamu w Kościele, zapoczątkowany przez Marcina Lutra (483–1546).
 

Papież Leon X (1513–1521) w wieku 7 lat uzyskał tonsurę, a gdy miał lat 13, został kardynałem-diakonem kościoła S. Maria in Dominica. Zwany był „księciem humanistów”, gdyż gościł ich w swoim pałacu. Kontynuował obrady Soboru Laterańskiego. Na ósmej sesji przyjęto dogmat o nieśmiertelnej, indywidualnej duszy ludzkiej. Potępiono tez koncyliaryzm.  Nepotyzm papieża ściągnął na niego niezadowolonych kardynałów, którzy usiłowali go otruć. Spisek został wykryty. Głównego przywódcę skazano na śmierć. Papież gromadził manuskrypty i książki. Wielka pasją  papieża były polowania. Z wielkim rozmachem kontynuował prace przy budowie nowej bazyliki św. Piotra. By podołać wydatkom sprzedawał urzędy, a nawet godności kardynalskie. Ponowił dekret Juliusza II o odpuście zupełnym udzielanym w zamian za przyjęcie sakramentów i złożenie ofiary na budowę bazyliki. Wprowadzono list odpustowy upoważniający na okaziciela do otrzymania absolucji za grzechy.  Sprawa odpustów była niepopularna w Niemczech. Nie chciano dopuści odpływ pieniędzy do Italii. Augustianin Marcin Luter w 1517 r. Wywiesił na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze 95 tez przeciwko odpustom.   

sobota, 22 marca 2014

Epistemologia


          Jedna z głównych dziedzin filozofii. Zajmuje się teorią poznania (gnoseologia), w tym relacjami między poznawaniem a rzeczywistością (np. iluzja). Epistemologia próbuje odpowiedzieć na szereg pytań.  Czy przedmiot poznania jest wytworem poznającego? Czy można poznać prawdę? Jak należy postępować, aby ją poznać? Jaki jest stosunek poznania do rzeczywistości. Co to jest wiedza, a co jest wiedzą? Epistemologia rozważa naturę takich pojęć jak: prawda, przekonanie, sąd, spostrzeganie, wiedza czy uzasadnienie.

          Poszukiwanie definicji prawdy jest problemem podstawowym dla epistemologii. Czy prawda istnieje i czy jest poznawalna. Wiedza wspiera się na pojęciu prawdy, stąd pojęcie to jest podstawowe dla całej filozofii.

Rys historyczny (wg wikipedii).

          Już w starożytności filozofowie przyrody i sofiści głosili pewne tezy na temat poznania, z których wiele antycypowało (zapowiadało) podstawowe zagadnienia epistemologii. Solon zalecał, żeby na podstawie rzeczy jasnych wnioskować o niejasnych, a Chilon był autorem zwrotu poznaj samego siebie. Tezę Heraklita (zm. ok. 480 przed Chr.), że wszystko płynie można rozumieć jako zwrócenie uwagi na problem identyczności przedmiotów w czasie. Pitagorejczycy znali dedukcję (dowód istnienia liczb niewymiernych) i przekonani byli o tym, że świat można opisać za pomocą matematyki.  Parmenides stawiał równość między bytem a poznaniem i twierdził, że wadliwość mniemań jest nieusuwalna. Melissos krytykował poznanie zmysłowe, a Anaksagoras jako pierwszy pojmował rozum jako autonomiczną zdolność poznawczą. Demokryt był prekursorem Locke'a w twierdzeniu, że jakości są subiektywne i uważał, że rzeczy podobne poznajemy przez podobne (atomy emitują swoje podobieństwa, które docierają do naszych zmysłów). Słynną tezę Protagorasa, że człowiek jest miarą wszechrzeczy można rozumieć jako spostrzeżenie, że każdemu argumentowi da się przedstawić kontrargument, a rzeczywistość widzi się różnie w zależności od punktu obserwacji. Protagoras twierdził też, że nie można poznać bogów. Gorgiasz swojej tezy, że nic nie istnieje, a nawet jeśli istnieje, to nie jest poznawalne, próbował dowodzić nie wprost. Sokrates (zm. 399) rozumiał cnotę (etykę) jako rodzaj wiedzy i znał metody definiowania i analizy pojęć.

          Platon (427–347 przed Chr.)  był twórcą koncepcji wiedzy wrodzonej. Arystoteles  (384–322) był autorem koncepcji wiedzy jako systemu dedukcyjnego, w którym wychodzimy od przesłanek (aksjomatów) i wyprowadzamy kolejne twierdzenia za pomocą dedukcji. Wiedza według jego modelu miała być ogólna i pewna. Wiarę w episteme Stagiryta łączył z przekonaniem, że poznanie pochodzi z doświadczenia, choć rozum jest czymś w rodzaju jego moderatora.

          John Locke (1632–1703) użył pojęcia tabula rasa na określenie umysłu, który wszelką wiedzę może zdobyć jedynie poprzez doświadczenie. Stanął w ten sposób w opozycji do platońskiej koncepcji wiedzy wrodzonej (natywizm). Stworzył podstawowe narzędzia logiczne dla nauki, teorię retoryki i ugruntował pojęcia takie jak spostrzeżenie, pamięć, doświadczenie i poznanie naukowe.

          Kartezjusz (1596–1650) uważał, że wiedza powinna być systemem prawd pewnych, koniecznych, powiązanych logicznie i niezależnych od doświadczenia. Stwierdzenie cogito ergo sum („myślę, więc jestem”) oznacza spostrzeżenie, że nie może istnieć akt myślenia bez podmiotu myślenia. W umyśle odnalazł idee wrodzone Boga, duszy i ciała.

           Ludwig Wittgenstein (1889–1951) w słynnej tezie stwierdził, że granice języka są granicami naszego świata, a więc poznanie jest ściśle związane z językiem.

           Filozoteizm (2010) uważa, że prawda obiektywna istnieje, choć nie jest w pełni dostępna przez ograniczenia językowe, poznawcze (naukowe). Świat w swej istocie jest bardziej dynamiczny niż ontologiczny. Świat jest tchnieniem mocy Boga i ma strukturę energetyczną. Człowiek jest zamierzoną koncepcją Boga. Przez człowieka ujawnił się sam Stwórca.  Motorem świata jest bezgraniczna Miłość Boga. Ona generuje dobro, które jest czynnikiem podtrzymującym istnienie świata. Reproduktorem dobra przez Miłość Boga może być też człowiek, tym samym, może włączać się w Boski projekt wszechświata.   Zło działa odwrotnie, ma cechy niszczycielskie i destrukcyjne. Rzeczywistość jest odbierana subiektywnie ponieważ podlega różnym ograniczeniom. Zło jest konsekwencją wolnej woli człowieka. Bóg dając człowiekowi możliwość wyboru (w tym możliwość odwrócenia się od Niego) wyniósł go na piedestał swojego dziedzica. Kto może to pojąć, niech pojmuje.  

piątek, 21 marca 2014

Papieże cd. 60


Papież Innocenty VIII (1484–1492) po strasznych rozbojach jakie pojawiły się po śmierci papieża Sykstusa IV wybrano kardynał Jana Baptystę. Karierę zdobywał dzięki ogładzie towarzyskiej i zręcznym pochlebstwom. Wysoki, dobrze zbudowany, był przystojnym mężczyzną, w młodości miewał flirty z Neapolitankami. Uznał  tylko dwójkę swoich dzieci z nieprawego łoża. Im też poświęcał sporo czasu. W kasie brakowało kasy po hojnym poprzedniku. Powrócono do handlu stanowiskami. W Watykanie powstała pracownia fałszerska produkująca fałszywe bulle papieskie i sprzedawane jako papieskie. Tę żyłę złota wykryto w roku 1489. Oszuści zginęli na szafocie. Aby uniknąć kary śmierci można było się wykupić. Syn papieża zażądał od skarbnika by grzywny powyżej 150 dukatów przekazywane były do jego osobistej kiesy. Papież za grube pieniądze chronił Dżema, brata syna tureckiego sułtana Mehmeda III. Papież ochraniał tron głowy Islamu, goszcząc w Watykanie potomka zdobywcy Konstantynopola i to wówczas, gdy daremnie usiłowano zmobilizować zachodnich władców do podjęcia krucjaty. Innocenty żywił się wyłącznie mlekiem kobiecym. W czasie jego pontyfikatu dopuszczano się polowań na czarownicę. Napisano swoisty kodeks określający tortury jakie trzeba stosować przy oskarżonych o zawarcie paktu z diabłem.
 

Papież Aleksander VI (1492–1503) wybrano po przetargu finansowym. Wygrał ród Borgiów. Aleksander VI czuł się przede wszystkim monarchą. Dążył do uczynienia z Państwa Kościelnego największego i najsilniejszego państwa w Italii. Nie trwonił majątku na wystawne bankiety. Miał trójkę dzieci na wychowaniu. Odsuniętą żonę zastąpiła kochanka, piękna Julia Farneze. Syn Cezary w wieku sześciu lat został biskupem Pampeluny. Inne dzieci korzystały z dobrodziejstwa pontyfikatu i układów papieskich. Papież załamał się gdy zamordowano jego syna Juana. Kochanka na pociechę dała mu syna, którego nazwał Juanem. Papież coraz bardziej uzależniał się od syna Cezara. Zrezygnował on z kardynalskiej purpury na rzecz dobrego ożenku. W tym celu papież ojciec musiał prowadzić odpowiednią politykę. W końcu Cezar zapragnął królewskiej korony. Jak dochodziły plotki, papież został otruty. Cezar zaplanował wszystko jak ojciec zamknie oczy. Nie przewidział tylko jednego – że i on w tym samym momencie padnie ofiarą zatrucia. Na ulicach ludzie tańczyli z radości. Papież bardzo cenił Polaków. Stosował zasadę wyrozumiałości wobec różnych wyznań, a nawet herezji. W 1498 unieważnił 250 skazujących wyroków inkwizycji wydanych w Hiszpanii.
 

Papież Pius III (1500) wybrany ze względu na podeszły wiek. Zmarł w tym samym miesiącu, co został wybrany. 

czwartek, 20 marca 2014

Czy teologia jest królową wszystkich nauk?



          Rozróżnienie teologii na  teologię Boga i Jezusa Chrystusa nie jest pierwszą próbą podziału tej dziedziny. Scholastycy uważali, że teologia jest nauką o Trójcy Świętej i naturze Boga, podczas, gdy naukę o Odkupieniu nazwano oikonomią, a więc wiedzę o rzeczach Bożych. Całość nauki o objawieniu Bożym nazwał teologią pierwszy Piotr Abelard (1079–1142), a Święty Tomasz z Akwinu (1225–1274) uważa ją za królową wszystkich nauk. To twierdzenie Świętego Tomasza kwestionuje Jean Duns Scot (1266–1308) twierdząc, że teologia nie jest nauką w ścisłym tego słowa znaczeniu, podobnie jak filozofia, lecz jedynie pewną wiedzą. Podobne stanowisko zajmuje m.in. Wilhelm Ockham (1285–1348).

          Wraz z rozwojem nauk humanistycznych w XX wieku zaczęto znowu wyraźnie kwestionować naukowy charakter teologii. Głównie chodziło o źródło poznania jakim jest Objawienie Boże. Ks. Różycki w książce Dogmatyka sformułował definicję nauki jako uporządkowany zbiór zadań, odznaczających się oczywistością wynikania. Ksiądz Różycki wydaje się przy tym identyfikować oczywistość wynikania ze sprawdzalnością, zaś metodę naukową określa jako świadomy sposób uzasadnienia nowych sądów. Można odczytać to jako usilne forsowanie przyjętej tezy. Przy ścisłej definicji nauki to nie wystarcza. Tak więc definicja teologii ks. Różyckiego: Teologia jest to nauka o tym, co można poznać w Świetle objawienia Bożego jest jedynie pobożnym życzeniem i wynika jedynie ze spekulacji. Brakuje tu racji obiektywnych. Objawienie Boże ma swoje główne źródło w Piśmie Świętym, który ma charakter dokumentu. Kto wie, czy zaakcentowanie objawienia jakie dokonuje się w każdym człowieku (dar łaski przy narodzeniu) nie ma silniejszej mocy argumentu[1] niż Objawienie z Pisma świętego. Można w tym dostrzec uniwersalizm Objawienia Bożego niezależnego od religii.  Ks. Różycki  uzasadnia swoją tezę teologii naukowej tym, że metody badań teologicznych są szeroko wypracowane. Sam jednak przyznaje, że są takie zagadnienia, które należy nazwać tajemnicą[2]. Oczywistość wynikania nie jest tym samym, co oczywistość wyniku badań. Jak pisałem w poprzednim spodzie, trudno jest obejść prawa logiki. Wszelkie próby wciągnięcia teologii do nauk współcześnie rozumianych jest tylko ukłonem wobec Kościoła. Prawda nie zależy jednak od kaprysów uczonych. Pozostaje więc teologia Chrystusowa jako nauka. To, że w doktrynie chrześcijańskiej pojawia się element wiary (boskość Jezusa Chrystusa) nie zmienia faktu ogólnego. Jezus Chrystus jako realny Człowiek, żyjący w określonym czasie podlega badaniom naukowym, jakim jest np. historia. Wszelkie dywagacje nie zmieniają poglądu, że do apologetyki jak i innych dziedzin można stosować metody naukowe i czerpać z wyników badań prawdy rzeczywiste. Unaukowienie na siłę teologii mogłoby pozbawić ją swoistego charakteru jako szeroko pojętej scientia salutis (tu: wiedzy nadprzyrodzonej).



[1] Ze względu na wielką ilość obiektów (cały gatunek ludzki) do przebadania. 
[2] W fizyce, czy innych dziedzinach naukowych występują też granice poznania, które można nazwać tajemnicą.

środa, 19 marca 2014

Papieże cd. 59


Papież Pius II (1458–1464) przed wyborem pisał poezje erotyczne i frywolne powieści (Lukrecja i Euryalusa). Nawrócony stał się księdzem, a później został papieżem. Poeta miłości stał się apologetą wiary, a literackie wyznanie własnych win pomogło mu w karierze. Animozje wśród kardynałów ułatwiło mu objęcie pontyfikatu. Przyjął to wyróżnienie ze łzami w oczach. Papież miał problem. Wokół szerzyła się korupcja na niespotykaną skalę. Człowiek , który był zwolennikiem koncyliaryzmu jako papież potępił ją. Próbował zorganizować krucjatę przeciw Turkom. Niestety tylko Wenecja obiecała pomoc. Czekając na flotę zmarł trzy dni po jej przybyciu.
 

Papież Paweł II (1464–1471)  zobligowany do spełnienia wielu żądań został wybrany na papieża. W trzy dni po koronacji Paweł II anulował zobowiązania i zmusił kardynałów do podpisania dokumentu, którego tekst starannie zasłaniał dłonią. Próżność była jedną z dominujących jego  cech. Kazał ozdobić swoja tiarę , szlachetnymi kamieniami,  o znacznej wartości. Brak wykształcenia przekładał się na pogardę do humanistów. Budował mniej pałaców, ale za to udoskonalił ścieki, założył pierwszą w mieście drukarnię oraz rzymskie wydawnictwo Libreria  Editrice  Vaticana. Dla ludu organizował zabawy, festyny, czy bankiety. Dla Polski nie był przyjazny. Klątwą objął króla Kazimierza IV Jagiellończyka.
 

Papież Sykstus IV (1471–1484) odłożył sprawy wiary na bok. Interesował się doczesnością materialną. Pieniądze były mu potrzebne na życie w przepychu. Wprowadził nepotyzm na wielką skalę. Pomagali mu w tym niegodziwi krewni. Handel odpustami nigdy nie osiągnął takiej skali. Gdy zabrakło pieniędzy nie zawahał się przed symonią (sprzedaż urzędów).  Operacje finansowe pozwoliły papieżowi ozdobić kaplicę, która do dziś nosi jego imię – Kaplicę Sykstyńską. Uważany jest za drugiego fundatora Biblioteki Watykańskiej. Organizował prymitywne zabawy karnawałowe i liczne pogańskie rozrywki. Zadowalał finansowo swoje liczne kochanki.  Powszedniość walk ulicznych przeobraziły je w gigantyczny dom dla obłąkanych. Papież nie miał czasu zwoływać sobór z nakazu konklawe. Zniecierpliwiony biskup Andrzej Zamometic powziął tą inicjatywę w Bazylei. Ta inicjatywa ściągnęła na miasto interdykt. Bazylea przez dwa lata nie chciała wydać biskupa, pomimo gróźb papieża. Andrzej sam rozwiązał ten problem, popełniając samobójstwo.  Papież ustanowił Święto Niepokalanego Poczęcia. Zezwolił władzom hiszpańskim na wznowienie działalności inkwizycji. Była ona wymierzona przeciwko Żydom i mahometanom, którzy nie chcieli przyjąć chrztu. Okrutny inkwizytor Torquemad, dominikanin wciągu piętnastu lat doprowadził do wydania 97 000 wyroków i spalenia żywcem 16 200 osób. Skazanym konfiskowano część majątku. Pojawiły się wielkie nadużycia. Po ataku gniewu, po nieudanej transakcji finansowej dostał gorączki i następnego dnia zmarł. Wielu Rzymian uznało ten dzień za najpiękniejszy w ich życiu.

wtorek, 18 marca 2014

Czy teologia jest nauką?



          Aby dziedzinę nazwać naukową musi spełniać współczesne wymagania stawiane nauce. Szczególnym przedmiotem teologii jest istnienie Boga i jego atrybuty oraz jego relacja do świata przyrody i człowieka.  Refleksja teologiczna dokonuje się w ramach wyznaczonych przez odnośną do tych rzeczywistości wiedzę rozumową oraz wiarę.  Pod terminem „teologia” często rozumie się również objawienie Chrystusa i to, co z tego objawienia wynika. Nie wszyscy jednak uważają teologię za naukę. Jak twierdzą, nie posiada ona weryfikowalności stawianych przez nią hipotez. Poza tym opiera się na wierze, która z założenia nie jest naukowa. Wielu uczonych uważa teologię Boga jedynie za apologetykę. Jezus Chrystus był żyjącą postacią historyczną i dlatego może być badany np. historycznie (tzn. naukowo). Tak więc teologia Jezusa (nazwa przyjęta przez boskość Chrystusa) może być uważana za naukę.  Teologia Boga i teologia Jezusa łączy się na poziomie Aktu działającego, a więc boskich atrybutów Chrystusa. Być może teologia Jezusa Chrystusa wciąga teologię Boga w obręb dziedzin naukowych. Polemikę na ten temat przedstawił m.in. papież Benedykt XVI  w wykładzie ratyzbońskim wygłoszonym w Ratyzbonie (Regensburg 12.09.2006 r.) .

          Filozofia religii (w tym filozoteizm) bada religię jako fakt, ale nie jest związana z żadną społecznością religijną. Można powiedzieć, że jest bardziej pracownią badawczą (research) religii niż jej służebnicą (ancilla).

          Według K. Rahnera SJ  teologia jest nauką, gdyż jest świadomym i metodycznym wyjaśnieniem  Objawienie  Bożego otrzymanego przez wiarę. Jest to możliwe, ponieważ Słowo Boże zawiera element znaczeniowy, który wymaga dalszego wyjaśnienia w wierze, jak również konfrontacji z innymi prawdami. Jeśli naukę rozumieć jako metodyczną refleksję, absurdem jest negowanie naukowego charakteru teologii. Nie do końca się zgadzam z tą argumentacją. Nienaukowa wiara przekreśla teologię jako naukę. Jeden czynnik fałszywy w zdaniu logicznym daje w wyniku koniunkcję fałszywą. Niezależnie od takiego punktu odniesienia można posiłkować się badaniami naukowymi przy studiowaniu teologii. W sumie chodzi o efekt poznania.

          Warto przyswoić sobie pewne pojęcia związane z charakterem teologii.

Teologia ma charakter prozopoiczny, czyli osobowy.

Teologia ma charakter fundamentalny, czyli opiera się na fundamencie Pisma świętego.

Teologia ma charakter spekulatywny, czyli opiera się na operacjach umysłowych wychodzących od czystych, abstrakcyjnych pojęć. Korzysta z dedukcji myślenia, docieka. Ma wartość opisową, w tym symboliczną.

Teologia obejmuje przestrzeń nadprzyrodzoną.
Teologia ma charakter modlitewny, uroczysty, eklezjologiczny.

poniedziałek, 17 marca 2014

Papieże cd. 58



Papież Mikołaj  V (1447–1455) należał do papieży, którzy nie zhańbili tiary żadnymi ekscesami, nepotyzmem. Wiódł skromne życie od małego. Miał fenomenalna pamięć. Zapisywał w niej całą Biblię, dzieła wielu poetów, uczonych i filozofów. Znał kilka języków. Był humanistą, rozmiłowanym w antyku. Wprowadził Kościół w epokę renesansu. Rzym przeobraził w jedno z najwspanialszych miast Renesansu. Jak mawiał: aby swą wspaniałością [Rzym] umacniał wiarę maluczkich. Dla Mikołaja papiestwo i kultura stanowiły nierozerwalną jedność. Założył Bibliotekę Watykańską. Najchętniej widział by całą spuściznę literacką Grecji w przekładach łacińskich. Był inicjatorem przebudowy pałacu watykańskiego i bazyliki świętego Piotra. Największą troską papieża było utrzymanie pokoju. Agresywnego króla Neapolu trzymał w ryzach. Z Fryderykiem III Habsburga (1415–1493) i książętami niemieckimi podpisał konkordat, który pozostał w mocy do 1803. Konkordat ten przyczynił się do zakończenia schizmy bazylejskiej. W 1449 ułatwił antypapieżowi Feliksowi V honorową abdykację i pozyskał swoich przeciwników – zwolenników koncyliaryzmu. Koronował Fryderyka III Habsburga na cesarza. Była to ostatnia koronacja cesarska, jaka odbyła się w Rzymie. Stefano Porcari (zm. 1453) marzył o utworzenie republiki w Rzymie i spiskował przeciwko papieżowi, nastając na jego życie. Kilkakrotnie ujęty przez straże papieskie, doznawał za każdym razem łaski papieskiej. Papież obdarował go nawet złotem i mianował gubernatorem  Kampanii nadmorskiej. Gdy jednak Porcari wrócił do Rzymu i próbował wykonać zamach na papieża został ujęty i stracony. Po tym wydarzeniu oraz wieści o drugim zdobyciu Konstantynopola przez Turków załamał się. Po za tym dręczyła go podagra. Śmierć uwolniła go cierpień. Był najszlachetniejszym papieżem epoki.
 

Papież Kalikst III (1455–1458)  nie poszedł w ślady poprzednika. Hiszpanie wykorzystali rywalizację rodów Orsinich i Colonnów i wybrali swojego kardynała Alonsa do Borja (Borgia). Kalikst III był profesorem prawa. Zręczny dyplomata, wytrawny prawnik, był również człowiekiem nieposzlakowanych obyczajów.  Ze względu na zagrożenie tureckie przerywał rozpoczęte przez poprzednika przebudowy, by zdobyć fundusze na dozbrojenie floty. Przy wsparciu Hiszpanii udało mu się wygrać kilka potyczek z Turkami. Papież przy swoich zaletach uprawiał nepotyzm. Rodzina Borgiów obejmowała wszystkie niemal urzędy. Powróciły czasy handlu godnościami kapłańskimi i sprzedaży odpustów.  Gdy umarł papież. Nikt za nim nie płakał. Rodzina Borgiów ratowała się ucieczką.

niedziela, 16 marca 2014

Dziedziny filozofii


          Rodząca się filozofia zaczęła obejmować najistotniejsze zjawiska jakie towarzyszyły człowiekowi. Przede wszystkim zastanawiano się, co to jest to, co nas otacza. Zmysłami dostrzegano świat. To co jest widoczne nazwano materią. Rozważano istotę, sens, cel tego co dostrzegano. Tak narodziła się ontologia – nauka o bytach. Drugim zagadnieniem była zdolność do poznawania świata, w tym i samego siebie. Dostrzeżono, że można zastanawiać się nad własnym poznaniem. Tylko człowiek wie, że może rozpatrywać procesy własnego poznania. Tak narodziła się epistemologia – nauka o poznawaniu. Potem doszła etyka, estetyka, muzyka, polityka, psychologia, socjologia i wiele innych dziedzin. Wszystkie te nauki zmierzają do poznania istoty, wartości, celu i sensu. Jeżeli wszystkiemu towarzyszy myśl, że nic nie rodzi się z niczego, to zbliżamy się do Stwórcy. W tym kontekście jesteśmy zdolni rozumieć naszą obecność na tym świecie. Człowiek, hojnie obdarowany przez Boga czuje, że komuś zależy na tym, aby człowiek wypełnił swoje życie należycie, aby poczuł się dziedzicem Boga. Zrozumienie tego daje poczucie własnej godności. Człowiek jest bytem niemal doskonałym, ale w każdej chwili swojej egzystencji powinien wiedzieć, że jest tylko stworzeniem. Bez tego poczucia łatwo wpada w pychę, która jest zgubna.

          Stosując rachunek logiczny nie można dojść do innego wniosku, jak tego, że Stwórca powołał świat z miłości. Trzeba więc korzystać z tego wielkiego daru. Trzeba zanurzyć się w istotę wszechświata, trzeba zanurzyć się w samego Boga. Człowiek od Boga przychodzi na świat i wie, że  do Boga Ojca wróci. Tak więc z założenia czeka nas wielka radość i szczęście. Głupotą jest zaprzepaszczać te możliwości, które są nam dane darmo. Należy się cieszyć. Trudy życia pozwalają wykazać się człowiekowi, na ile jest zdolny je pokonywać. Należy pokazać Bogu, że człowiek jest godny Jego zamysłom. Jezus Chrystus pokazał do jakiego wywyższenia może dojść człowiek.

          Dla mnie osobiście Jezus Chrystus jest moim wielkim odkryciem. Jego obecność na ziemi pokazała nie tylko cielesność (metaforyczną) Boga, ale do czego zdolny i jak wielki jest człowiek. Bóg od początku zajął miejsce dyskretne. Chwałę pozostawił człowiekowi. Człowiek musi to zrozumieć właściwie. Jest Bóg Ojciec, Syn Boży (jako wywyższony narodzony człowiek) i ludzie jako kandydaci do świętości.
          Zagadnienia nadprzyrodzone objęte są nauką zwaną metafizyką. Dzisiaj metafizyka jest inaczej definiowana (zachodzi na ontologię, badanie realnej rzeczywistości). Wolę pozostać przy dawnej formule. Metafizyka jest nauką o fenomenach z poza świata fizycznego, a więc nie może być wspomagana aparaturą badawczą (badaniem zmysłowym). Ogranicza się jedynie do refleksji umysłowych (spekulacji lub metod pośrednich).

sobota, 15 marca 2014

Papieże cd. 57

 

Papież Marcin V (1417–1431) został wybrany po deponowaniu Jana XXIII, abdykacji Grzegorza XII i depozycji Benedykta XIII. Tym samym zakończyła się schizma trwająca od 1378 roku. Papież zabiegał o przywrócenie papiestwu znaczenia. Próbował zorganizować krucjatę przeciwko zwolennikom Jana Husa. Występował zdecydowanie przeciwko Żydom, a jego kazania przyczyniły się do ich pogromu w 1422 i w 1427. Papież zwalczał wszelkie koncepcje koncyliaryzmu[1] pojawiające się w kolegium kardynalskim. Zmarł na apopleksję. Marcin V unieważnił korzystne dla Polski bulle Jana XXIII i potwierdził zakonowi krzyżackiemu wszystkie poprzednio uzyskane przywileje (również te fałszywe). 4 maja 1418 nie wpuszczeni do pałacu papieskiego Polacy dostali się do niego siłą, wyłamując bramę. 9 maja Zawisza Czarny z Garbowa i Janusz z Tuliszkowa w obecności papieża oświadczyli, że czci króla polskiego będą bronić „gębą i ręką” i uzyskali od Marcina V potępienie traktatu Falkenberga. Na oficjalną bullę papieską trzeba było jednak czekać do 10 stycznia 1424. Marcin nie oparł się nepotyzmowi.
 

Papież Eugeniusz IV (1431–1447), siostrzeniec papieża Grzegorza XII. Na konklawe kardynałowie chcieli zapewnić sobie wpływ (idea koncyliaryzmu) na decyzje papieża. Wybrany papież został zmuszony do podpisania zobowiązania wobec ich decyzji. Nazajutrz papież uznał podpisanie przez siebie zobowiązania za wymuszone, a więc nieważne. Wkrótce wystąpił jawnie przeciw koncyliaryzmowi. Papież rozwiązał sobór w Bazylei, chcąc zapanować nad kardynałami. Kardynałowie jednak nie zgodzili się i zażądali od papieża wyjaśnień. W sumie sobór dążył do wprowadzenia rządów parlamentarnych i ustroju republikańskiego w Kościele. Papież cofnął zawieszenie soboru. Proniemiecka polityka papieża odbiła się na stosunkach z Francją. Gdy papież odmówił zamieszkania w Awinionie duchowieństwo francuskie wydało tzw. sankcję pragmatyczną przyjętą w Bourges, a zatwierdzoną przez króla Karola VII (1403–1461). Zawierała ona dekrety ograniczające władzę papieża. Głosiła wyższość soboru nad papieżem oraz niezależność Kościoła francuskiego od Stolicy Apostolskiej.     



[1]  Koncyliaryzm – zwierzchność soboru nad papieżem.

piątek, 14 marca 2014

Filozofia a teologia


         Definicję filozofii już podałem. Czy teologia jest również nauką? Nie wszyscy tak uważają. Za jej naukowością przemawia stosowany naukowy aparat badawczy, ale czy to jest warunek wystarczający? Na te pytania odpowiem w kolejnym spodzie. Podobnie jak filozofia teologia ma charakter spekulatywny, tzn. oparty na myśleniu abstrakcyjnym, nie opierającym się na doświadczeniu. Teologia jest nauką o Bogu i zakłada wiarę w Boga. Pamiętam moment jak usłyszałem ten warunek na pierwszym wykładzie inauguracyjnym moich studiów teologicznych. Byłem zaskoczony. Jak to! Rozpocząłem studia, aby dopiero dowiedzieć się o istnieniu Boga, a już na początku wciskany jest mi warunek wiary! Byłem niezadowolony. Dopiero później zrozumiałem, że studiowanie teologii bez wiary w Boga jest, de facto, studiowaniem ideologii Boga, a nie teologii. Ateista nie może więc studiować teologii (tylko doktrynę wiary). Brak wiary zakłóca sposób myślenia. Nie daje tych informacji, które odbiera się sercem (duchem). Tak więc. Nauki przyrodnicze łączą nas na płaszczyźnie intelektu, teologia na płaszczyźnie wiary, a filozofia te dwie dziedziny wspiera i wspomaga. Rozumiejąc te zależności można rozpocząć wspaniałą przygodę poszukiwania prawdy. Jestem głęboko przekonany, że prawda istnieje, choć odbierana jest subiektywnie. Oczekiwałem więc zgodności pomiędzy wymienionymi dziedzinami. Nie rozczarowałem się. Tę zgodność odnalazłem, choć z małymi wyjątkami. Główna teza spójności nauk jest widoczna i zgodna z nauczaniem Jana Pawła II, który w encyklice Fides et ratio (1998) stwierdził: Wiara i rozum (fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. […] Nie ma więc powodu do jakiejkolwiek rywalizacji między rozumem a wiarą: rzeczywistości te wzajemnie się przenikają, każda zaś ma własną przestrzeń, w której się realizuje. Dzisiaj jestem zakochany w tych poszukiwaniach. Nie ważne jak jestem odbierany przez moich czytelników (przyjaciół, otoczenie). Cokolwiek piszę jest przepełnione moją miłością do Boga, ludzi i świata. Każde napisane słowo jest moją modlitwą. Tak. Przekazując Wam moje przemyślenia otrzymuję łaskę radości. Myli się ten, który uważa mnie za nawiedzonego. Stoję twardo na ziemi. Prowadzę biznes, który wymaga racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość. Nie udaję świętoszka. Jestem zwykłym grzesznikiem. Chcę jednak pokazać, że można być w realnym świecie, który jest brutalny, a duszą unosić się  w niebiosa. Dziękuję Bogu, że uwolnił mnie od bojaźni autorytetów. Potrafię trzeźwo czytać Pismo święte i wytykać w niej niedorzeczności, jak również płakać rzewnie nad biblijnymi tekstami (niekoniecznie historiograficznymi).  Ujawniając swoją prywatność, pragnę zachęcić wszystkich do wspaniałej przygody intelektualnej, jakim jest studiowanie filozofii, teologii czy nauk przyrodniczych. Nie samym chlebem człowiek żyje. Bóg dał człowiekowi rozum i duszę. Rozum służy do poznawania, a dusza do przeżywania. Kto potrafi skorzystać z tych darów Boga niech się przyłączy.

czwartek, 13 marca 2014

Papieże cd. 56


 

Papież Benedykt XIII (1394–1417) zapomniał przysięgę jaką złożył, że abdykuje jeżeli ona może przywrócić jedność Kościołowi. Wybrany, przyjął święcenia kapłańskie i papieska tiarę. W tym czasie rządził też Bonifacy IX. Dopiero kiedy opuściło go osiemnastu papieży został zmuszony w 1403 roku do zaproponowania Bonifacemu IX spotkanie. Rzymski papież odmówił. Po jego śmierci Benedykt zaklinał rzymskich kardynałów, by nie przeprowadzali nowej elekcji. Benedykt XIII nie został wysłuchany.
 

Papież Innocenty VII (1404–1406) podobnie złamał przysięgę i nic nie uczynił aby zakończyć okres schizmy. Rzymianie nie chcieli go wpuścić do Rzymu. Dopiero po interwencji króla Neapolu mógł objąć Lateran. Rzymianie ledwo go tolerowali. Ciągle żądali od niego nowych swobód i uprawnień. W związku z kolejnym powstaniem, czternastu pełnomocników przybyło do papieża i w imieniu ludu zarzuciło mu, iż nic nie uczynił, by położyć kres schizmie. Innocenty był niczym skała. Po audiencji, podstępem zwabiono 11 z nich i  wymordowano. Ciała ich wyrzucono przez okno. Widok leżących na ulicy trupów wprawił Rzymian w straszliwy gniew. Przerażony papież uciekł  z oddziałem konnym. Po drodze zasztyletowano jednego z dworzan i zamordowano opata klasztoru w Perugii. Wrócił do zamku Anioła w 1404 roku, w którym zmarł.  
 

Papież Grzegorz XII (1406–1415) wybrano go gdy miał 80 lat. Miał spotkać się z Benedyktem XIII. W drodze siostrzeńca poddali go praniu mózgu. Mieli oni wiele do stracenia. W ostatniej chwili odwołał spotkanie. Grzegorz XII stracił w oczach kardynałów. Zyskał na ty Benedykt XIII, który bardziej pewny siebie zwołał sobór. Sobór okazał się kolejna klęską. Obaj papieże zostali potępieni. Uznano ich za odszczepieńców, krzywoprzysięzców i heretyków i skazano na niezwłoczne złożenie z urzędu.  Obaj skazani uznali odrzucili wyrok. Wybrano trzeciego papieża Aleksandra V.
 

Antypapież Aleksander V (1409–1410) wkrótce po wyborze został otruty przez swego legata. Przed śmiercią powiedział: Jako biskup byłem bogaty, jako kardynał zostałem biedakiem. Jako papież stałem się zwykłym żebrakiem.
 

Antypapież Jan XXIII (1410–1413) przed konklawe uprawiał piractwo. Odkrył, że na handlu odpustami i lichwiarskich pożyczkach też można się wzbogacić. Jego skandaliczny tryb życia doprowadził go do dożywotniego uwięzienia w fortecy Hausen pod Mannheimem. Zmarł w 1419 r.  Jan XXIII (lub Grzegorz XII) zwołał sobór w Konstancji w 1414–1418 r. Jego głównym celem było zakończenie wielkiej schizmy zachodniej. Kościół katolicki uznał tylko niektóre posiedzenia soboru. Na soborze Jan XXIII został nakłoniony do rezygnacji z tronu papieskiego. W rezultacie uciekł przez co formalnie pozbawił się urzędu. Kiedy kardynałowie głosowali za abdykacją Grzegorz XII, papież już nie żył. Antypapież Benedykt XIII został ogłoszony schizmatykiem i ekskomunikowany z Kościoła rzymskokatolickiego. Drugim celem soboru było kontynuowanie reform rozpoczętych podczas soboru w Pizie. Reformy te były skierowane przede wszystkim przeciwko Johnowi Wyclifowi (wyklętemu na ósmej sesji 4 maja 1415), Janowi Husowi i ich następcom. Jan Hus pomimo listu żelaznego wydanego przez Zygmunta Luksemburskiego został podczas soboru skazany, a następnie spalony na stosie 6 lipca 1415. Na soborze cała delegacja polska, wraz z Pawłem Włodkowicem występowała w obronie Jana Husa.