Łączna liczba wyświetleń

piątek, 16 lutego 2018

Niepoprawny romantyk


            Teraz wiem, kto interesuje się problematyką, którą opisuję na moich blogach. Wiedza ta pozwala mi kierować moje myśli do Waszych umysłów, a nie serc. Na tym polu poniosłem dotkliwą porażkę. Trudno. Taka jest rzeczywistość. Nauczyłem się odbierać świat, taki jaki jest. W głowie roją mi się  tylko marzenia o innym świecie. Nadal pozostaję niepoprawnym romantykiem.
            Wiedzę (nie wiarę) o Bogu traktuję bardzo poważnie. Nie może być ważniejszej sprawy od pojęcia Stwórcy. On jest koniecznością tłumaczącą wszystko co dotyczy człowieka. Argumentów i dowodów Jego istnienia jest ogromna ilość. Pozostaje tylko z naszej strony akt przyjęcia tej Prawdy. Z moich obserwacji wiarę w Boga traktuje się pobieżnie, żeby nie powiedzieć niepoważnie.  Niejednokrotnie to temat zastępczy. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że Bóg jest kluczem ludzkiej egzystencji i całego ludzkiego życia.
            Fundamentalnymi pojęciami filozoficznymi egzystencjalnymi są "istnienie" (łac. existentia) i "istota" (essentia). "Istnienie" odpowiada za akt istnienia, a "istota" określa czym byt jest.  Pojęcia te powinny być zmodyfikowane przy dynamicznym oglądzie rzeczywistości. W historii filozofii pojęcie istnienia było szeroko dyskutowane.  Platon mówił, że  naprawdę istnieją tylko idee, Arystoteles - istnieją rzeczy złożone z aktu i potencji, Tomasz z Akwinu - istnieje tylko Bóg - jedyny Byt będący czystym Aktem Istnienia, inne byty tylko partycypują - otrzymują istnienie od Niego, Heidegger mawiał, że istnienie (bycie)  jest kwestią woli. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę, że się istnieje. Na ten akt składa się cała konstrukcja bytowania, w tym relacje z otoczeniem. Bytowanie nie jest samodzielne, ale składa się z relacji do innych.
        W oglądzie dynamicznym "istnienie" jest świadomością bytowania. Jestem, bo zdaję sobie z tego sprawę. Na istotę składają się osobiste cnoty i słabości (tendencję do różnych zachowań). Egzystencjaliści mówią, że "istnienie" wyprzedza "istotę". Nie wszyscy to rozumieją. Oba pojęcia są kluczem do rozumienia wieczności i stanem ludzkiego ducha.. Samo "Istnienie" gwarantuje życie wieczne, bo jest czyste i nieskazitelne. Na istnienie nakłada się istota, która może zakłócić czyste istnienie. Trzeba więc dokładać starań, aby pozostać w stanie nienagannym. W oglądzie dynamicznym działania skutkują czystością istnienia. Samo "istnienie" od Boga pochodzi. "Istota" jest obdarowaniem człowieka przymiotami, zdolnościami, charakterem. Istota otrzymuje jeszcze wolność. Ona wszystkim zarządza.
       Reasumując. "Istnienie" jest świadomością. "Istota" jest różnorodnością istnienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz