Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 19 października 2014

Autorstwo Biblii


          W literaturze chrześcijańskiej można spotkać wiele wersetów dotyczących autorstwa Pisma świętego:  Biblia jest orędziem Boga przekazanym nam w języku ludzkim[1]Księga jest dziełem dwóch autorów: Boga i człowieka (tamże s. 22); Bóg był przyczyną główną, pisarz natchniony przyczyną instrumentalną (narzędną) (tamże s. 23).

          Według Alberta Pietersmana i Frederika Wisse prowadzone badania Pisma świętego ujawniają setki tysięcy mimowolnych i świadomych odmiennych lekcji [2]. Czy wobec wykrycia wielu tysięcy błędów i skażeń w tej Księdze nie jest nadużyciem przypisywanie  Bogu jej autorstwa? Wydaje się, że Kościół poszedł za przykładem braci żydowskich, którzy w usta Boga włożyli wiele własnych słów, ludzkich przepisów prawnych, poleceń, czy nakazów.
          Przypisywanie Bogu autorstwo Pisma świętego jest gestem okazania Bogu szacunku, ale czy człowiek ma prawo na takie gesty? Już na poziomie akademickim przypisywanie autorstwa komuś wyższemu rangą naukową, jest godne pożałowania. Trud studentów, asystentów, pracowników naukowych i faktycznych autorów przedstawia się małymi literami. Liczy się jeszcze jedna publikacja profesora, kierownika katedry, instytutu itp. Bogu podobne gesty nie są potrzebne.
          Wobec ujęcia filozoteistycznego Pismo święte jest dziełem ludzkim (podobnie uważali Nestorianie),  którymi autorami byli hagiografowie, uczeni i mędrcy żydowscy. Wielu z nich pisząc, byli pod natchnieniem i to oni odczytywali zamysły Boga. W Piśmie świętym to, co Boże, jest nam podane na sposób ludzki (św. Tomasz). Tak więc koncepcje Boga przeniknęły do Księgi skażone ludzką niedoskonałością. Śladów boskich myśli w niej jest bardzo dużo. Cała Księga jest przepełniona duchem Boga i ma w sobie coś osobliwego, co ją wyróżnia. Być może Bóg obdarowywał hagiografów szczególnymi darami łaski? One to uwrażliwiały autorów, pomagały w odczytywaniu Boga, ale końcowe słowo należało do człowieka. Za błędy w Piśmie świętym odpowiada wyłącznie człowiek. To on powinien je też usunąć. Aby nie naruszać historiografii (ze względów na szacunek do źródeł historycznych) należy przedstawić przynajmniej jej opracowanie krytyczne, wyjaśniające. Żydzi uczynili to już dawno dołączając do Tory księgi uzupełniające, dopełniające, rozwijające, jak Talmud, Misznę, Gemarę i inne.




[1] Ks. Józef Kudasiewicz, Biblia Historia nauka, Wyd. ZNAK Kraków 1987., s. 21.
[2] Międzynarodowy komentarz do Pisma świętego, Wyd. VERBINUM, Warszawa 2000, s. 170.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz