Łączna liczba wyświetleń

środa, 7 marca 2018

Niemożność zrozumienia Stwórcy


       Jak pisałem, Świat jest oparty na zasadzie ciągłej zmienności. Można to dostrzec  nie tylko w świecie fizyki ale i w sferze biotycznej. Przykładem tej tezy jest ewolucja przyrodnicza. Prace Darwina dostarczyły dowodów ciągłej walki o przetrwania, wieczna walka o byt. Na skutek tej walki powstają nowe gatunki. Świat biotyczny rozwija się. Przeciętny człowiek jest tą zasadą zniesmaczony. Walka kojarzy mu się z zabijaniem, a to według sumienia jest grzechem. Niejeden krytykuje Stwórcę, że zaprojektował taki styl rozwoju. Czy nie można było tego uniknąć i zaprogramować rajski sposób bytowania?  Człowiek w swojej pysze myśli, że on by zaprojektował rozwój Świata inaczej. Kluczem do rozwikłania tej zagadki są stosowane pojęcia i słowa. Zabijanie kojarzy się z pozbawianiem kogoś życia z powodów złych zamiarów. W przyrodzie to słowo trzeba tłumaczyć inaczej. Zwierzęta zjadają słabsze osobniki w konkretnym celu. Cel ten w globalnym ujęciu jest twórczy i dostarcza nowego, ulepszonego życia.  Aby zasłużyć na wieczność trzeba zbliżać się do doskonałości, bo doskonałość jest jej atrybutem. Czy nie żal słabszych osobników? Oni spełnili swoją rolę życiową. Mają swój udział w wielkim planie stwórczym. Takie tłumaczenie nie daje człowiekowi satysfakcji. Kieruje swój bunt wobec Stwórcy. Za tym kryje się wielka Jego tajemnica, przez człowieka nie zgłębiona. Można pocieszać się, że Bóg wie lepiej i widocznie tak musi być. Bunt i krytyka na nic się tu nie zda.
       Ludzkie życie nie jest usłane różami. Można powiedzieć, ze jest to stałe zmaganie się z przeciwnościami losu. Przyjemności jest niewiele. Jak mówi się,  starość Bogu nieudała się. Za dużo jest cierpień. Niektórzy dziwią się, że Bóg nie troszczy się o swoje stworzenia. Na tej kanwie powstała idea deizmu. Cuda uzdrowień są nieliczne w swej masie. O co tu chodzi, jak to zrozumieć? Z tym problemem i ja się borykam. Moje odpowiedzi są wypracowane na kanwie katechezy kościelnej, ale one nie satysfakcjonują. Jedyna rzecz, która przychodzi mi do głowy, to niemożność zrozumienia Stwórcy. Pozostaje więc pokora i cierpliwość na uzyskanie odpowiedzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz