Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 29 marca 2018

Sam na sam w zaciszu mego serca


        Jestem przeziębiony, zasmarkany z niewydolnością płuc. Czuję się okropnie. Po prostu duszę się. Otworzyłem facebook. Słowa moje znajomej mnie dobiły: "PIS robi dobrą robotę. Nie kradnie w białych rękawiczkach.Odzyskuje to co PO SPRZEDAŁO ZA MAŁE PIENIĄDZE .PEWNIE ŻE IM SIĘ NALEŻY"

Nachodzą mnie przykre wspomnienia. Miałem spotkać się z księdzem JK. Zawiodłem się. Ani słowa przeprosin. Napisałem do siostry Małgorzaty Chmielewskiej zaczepny news, moim zdaniem, kilka miłych słów. Moja zaczepka nie spotkała się z reakcją. Z pewnością zostałem niezrozumiany. W telewizji oglądnąłem w nocy program o egzorcystach. Wprowadził mnie w kiepski nastrój. Ja nie wierzę w szatana. Egzorcyzmy uważam za spektakl medialny. Straszenie szatanem jest zwyczajną manipulacją. Szatan jest słowem wyrażającym złe działanie. Nie ma  natury bytowej. Mówienie, że słuchając muzyki czci się szatana (Diecezja Warszawsko- Praska) jest konfabulacją i idiotycznym pomysłem. Diecezja opublikowała listę zespołów, które słuchając naraża się na satanizm. Można postawić pytanie. Komu zależy aby głosić istnienie szatana?  Najwyższy czas aby uznać szatana za relikt  przeszłości i przesłać go do lamusa niechlubnej  historii.

          Telefony z banków nie dają mi spokoju. Żona udaje się do lekarza – też jest chora. Jestem rozdrażniony i bez powodu wściekły. To wszystko nie pozwala mi skupić się na dzisiejszym Wielkim czwartku. Chyba pozostanę z Chrystusem po swojemu – sam na sam w zaciszu mego serca. Jego nadchodząca udręka pokazuje mi małość mojego nastroju.

          Chciałbym, aby zaświeciło słońce i przyszła nadzieja na lepsze jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz