Łączna liczba wyświetleń

sobota, 3 marca 2018

Jak rozpoznać Boga?


         Można to czynić na różnych poziomach poznania. Na poziomie przynależności religijnej można zaufać katechezie. Przekaz ten jest mocno z obrazowany, zmitologizowany. Jest łatwy w odbiorze. Działa na wyobraźnię. Daje duchowe zadowolenie. Mimo, że jest od faktografii daleko spełnia ludzkie oczekiwania. Nauka płynąca z takiego przekazu jest, co prawda, na poziomie dziecka, ale niesie pokorę.
         Poznanie teologiczne dzieli się na kilka poziomów wtajemniczenia. Tu potrzebna jest wiedza. Na tej poziomie następuje konfrontacja  pomiędzy przekazem doktrynalnym, a wiedzą płynącą z różnym kierunków.  Trzymanie się jednego źródła przekazu może być mylące. Z tego poziomu wywodzą się różne odłamy i sekty. Trzeba mocno współpracować z sumieniem, które rozpoznaje prawdę od fałszu.
          Poznanie na poziomie mistycznym. Jest wartością samą w sobie. Odbieranie duchowe Boga jest pragnieniem wielu. Można nie wszystko rozumieć, ale odczuwać obecność Boga.
          Ja preferuję jeszcze inną formę poznania, opartą na obecnej wiedzy fizykalnej. Spojrzenie kwantowe, istotowe jest przybliżeniem zrozumienia Świata i Boga. Na tym poziomie dostrzega się korelacje warunków istnienia i relacje interpersonalne. W tym wszystkim dostrzega się rozumne działanie Stwórcy. Przez Jego dzieła rozpoznaje się Jego wielkość, mądrość, zamiary i sens stworzenia. Tym poziomem poznania zajmuję się od lat. Wielu chciałoby, abym zaniechaj tej drogi, ale nie jest to możliwe. Moja konstrukcja psychofizyczna został ukształtowana do takiego sposobu poznawania. Ja odbieram to jako dar Boży. To coś w rodzaju misji ujawnianie bożych tajemnic. Wierzę, że czynie to z Jego przyzwolenia. Wiele moich tekstów powstały z Bożego natchnienia. Ja o tym wiem. Mówiąc żartobliwie, zawarłem z Bogiem układ. Ujawniam to co mi wolno ujawniać. Wiele  fenomenów zachowam dla siebie. Dopuszczam, że mogę się mylić. Wiem to z pewnością. Tajemnice boskie są nie do ogarnięcia przez ludzki rozum. My możemy tylko przybliżać się do Prawdy.
           Krytyka doktryny chrześcijańskiej, kościoła ma służyć ich szlifowaniu. Kościół jest człowiekowi potrzebny. To nie tylko miejsce słowa bożego ale miejsce stałego Odkupienia. Sami kapłani nie mają pełnego rozeznania czego od nich oczekuje Bóg i wierni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz