Mapy Piri Reisa, sporządzone na początku XVI wieku, uchodzą za jedne z najbardziej zagadkowych i intrygujących zabytków kartografii swojej epoki. Ich autor, osmański admirał, żeglarz i kartograf Piri Reis, twierdził, że oparł swoje dzieło na znacznie starszych źródłach — zarówno antycznych, jak i średniowiecznych — obejmujących mapy greckie, arabskie oraz portugalskie, a także relacje doświadczonych żeglarzy.
Zachowany fragment mapy z 1513 roku przedstawia wybrzeża Europy, Afryki oraz obu Ameryk, których kontury cechują się zaskakującą — jak na ówczesny stan wiedzy — dokładnością. Szczególnie precyzyjnie odwzorowane są linie brzegowe zachodniej Afryki i wschodniej Ameryki Południowej, a także Azory, Wyspy Kanaryjskie oraz mityczna wyspa Antillia. Może to sugerować, że autor dysponował wiarygodnymi i stosunkowo aktualnymi informacjami nawigacyjnymi.
O mapie zrobiło się głośno, gdy zauważono, że powstała w czasach, kiedy Europejczycy dopiero poznawali wybrzeża Ameryki Południowej i Karaibów, a o Falklandach czy Antarktydzie — rzekomo również zaznaczonej na mapie — nikt jeszcze nie słyszał. Sam Piri Reis w swoich komentarzach przyznał jednak, że korzystał ze starszych map, w tym także z tych należących do Krzysztofa Kolumba.
Mapa została narysowana na skórze gazeli. Według różnych źródeł jej wymiary wynoszą: 90 × 63 cm, 86 × 60 cm, 90 × 65 cm, 85 × 60 cm, 87 × 63 cm lub 86 × 62 cm. Rozbieżności te wynikają ze zniszczonych krawędzi, które utrudniają ustalenie jej dokładnych rozmiarów. Dzieło powstało w 1513 roku na podstawie kilkunastu innych map, m.in. ptolemejskich, arabskich i portugalskich; niektórzy badacze sądzą nawet, że Piri Reis mógł korzystać z ponad dwudziestu różnych źródeł kartograficznych.
Największe kontrowersje budzi południowa część mapy, interpretowana przez niektórych badaczy jako możliwe przedstawienie Antarktydy — rzekomo pozbawionej pokrywy lodowej. Hipoteza ta pozostaje jednak przedmiotem sporów i nie jest powszechnie akceptowana w środowisku naukowym. Wielu historyków uważa, że fragment ten przedstawia jedynie zniekształcone wybrzeża Ameryki Południowej, co było typowe dla kartografii wczesnonowożytnej.
Niezależnie od tych kontrowersji mapy Piri Reisa stanowią cenne świadectwo wysokiego poziomu wiedzy geograficznej i kartograficznej świata osmańskiego w epoce wielkich odkryć geograficznych. Ukazują one również, jak intensywna była wymiana informacji pomiędzy różnymi kręgami kulturowymi i cywilizacyjnymi w basenie Morza Śródziemnego oraz na Atlantyku.
Im bardziej zapoznaję się z nadzwyczajnymi artefaktami przeszłości, tym silniej utwierdzam się w przekonaniu, że człowiek od bardzo dawna posiadał niezwykłe zdolności poznawcze. Dzięki umysłowi i żmudnej pracy dochodził do wielkich odkryć i wspaniałych wynalazków. Człowiek — istota inteligentna — od wieków uczestniczy w Bożym projekcie stwórczym. Nie potrzebuje do tego ani istot pozaziemskich, ani „ufoludków”.
Koncepcja obcej cywilizacji w istocie zubaża nasze rozumienie lokalnej historii i ludzkich osiągnięć. Nie jest ona konieczna do wyjaśniania rozwoju cywilizacji. Warto sobie uświadomić, że to od nas samych zależą nasz dobrobyt i pokój na Ziemi. Światowa Rada złożona z mądrych ludzi nauki mogłaby wypracować skuteczne metody powstrzymywania uzurpatorów cudzych ziem oraz siewców nienawiści. Jak głosi Pismo Święte: „czyńcie sobie ziemię poddaną” (por. Rdz 1,28).
W XXI wieku powinien triumfować kosmopolityzm — postawa i idea filozoficzna uznająca cały świat za ojczyznę człowieka, odrzucająca nacjonalizm i sztywne podziały narodowe na rzecz jedności ludzkości. Jej korzenie sięgają starożytności (Diogenes z Synopy, Sokrates, stoicy), a współcześnie bywa ona propagowana przez środowiska globalistyczne. Jednocześnie w historii literatury i myśli społecznej kosmopolityzm bywał krytykowany jako bezrefleksyjne naśladowanie obcych wzorców kulturowych, określane mianem „cudzoziemszczyzny”, prowadzące do osłabienia tożsamości lokalnej. Nie musi on jednak stać w sprzeczności z ochroną dorobku kulturowego każdego kraju, nawet najmniejszego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz