Ostatnie zlodowacenie rozpoczęło się około 115 tys. lat temu. Zakończyło się około 11,7 tys. lat temu, po czym rozpoczął się obecny okres ciepły – holocen. Niektóre opracowania wskazują także na około 21 tys. lat temu jako moment maksimum zlodowacenia, czyli najchłodniejszej fazy, gdy lądolody miały największy zasięg. Różnice te wynikają z faktu, że badacze odnoszą się do różnych etapów tego samego zlodowacenia: jego początku, maksimum lub końca.
Faktem jest, że przed powstaniem współczesnej cywilizacji Ziemia znajdowała się w epoce lodowcowej, która znacząco wpłynęła na środowisko przyrodnicze i warunki życia ludzi. Rozległe lądolody przekształcały krajobraz, niszczyły osady ludzkie, zmuszały społeczności do migracji oraz mogły przyczyniać się do zaniku wielu dawnych kultur. W wyniku procesów lodowcowych część śladów działalności człowieka została zniszczona lub ukryta pod osadami, co sprawia, że poznanie najdawniejszych dziejów ludzkości jest dziś trudne i niepełne.
Z okresu ostatniego zlodowacenia (paleolitu) zachowało się wiele artefaktów, choć są one rozproszone i często fragmentaryczne. Są to głównie ślady działalności łowców-zbieraczy, a nie rozwiniętych cywilizacji. Najważniejsze z nich to narzędzia kamienne, takie jak groty oszczepów i strzał, noże krzemienne, skrobacze do obróbki skór, rylce do obróbki kości i drewna oraz pięściaki (ze starszych faz paleolitu). Wykonywano je z krzemienia, kości i poroża. Znajdowane są m.in. w jaskiniach oraz na dawnych obozowiskach w Europie, Azji i Afryce.
Odnaleziono również broń myśliwską, w tym oszczepy z drewnianymi drzewcami (np. znaleziska z Schöningen w Niemczech), miotacze oszczepów, harpuny z kości i poroża oraz groty z krzemienia i kości. Świadczą one o polowaniach na mamuty, renifery, bizony i konie. Odkryto także dzieła sztuki, takie jak malowidła naskalne (np. Lascaux i Altamira), ryty naskalne oraz figurki wenus paleolitycznych (np. Wenus z Willendorfu). Przedstawiają one zwierzęta, sceny łowieckie i postacie kobiece, co świadczy o rozwiniętej symbolice i wierzeniach.
Zidentyfikowano również ślady osadnictwa: pozostałości obozowisk (paleniska, jamy), kości zwierząt z wyraźnymi śladami obróbki oraz konstrukcje z kości mamutów (np. na Ukrainie). Dowodzą one, że ludzie potrafili przystosować się do surowego klimatu epoki lodowcowej.
Bardzo ważne są także znaleziska szczątków ludzkich. Zachowały się szkielety neandertalczyków i pierwszych Homo sapiens w Europie, m.in. pochówki z wyposażeniem grobowym oraz ślady leczenia urazów. Pokazują one rozwój kultury, empatii i więzi społecznych. Znajdowane przedmioty codziennego użytku, takie jak igły z kości, ozdoby z zębów zwierząt i muszli, zawieszki oraz paciorki, świadczą o istnieniu estetyki i tożsamości kulturowej.
Wbrew popularnym teoriom nie ma naukowych dowodów na istnienie wysoko rozwiniętych cywilizacji sprzed ostatniego zlodowacenia. Znane artefakty pokazują jednak, że ludzie już wtedy posiadali rozwiniętą kulturę, sztukę i technikę, doskonale przystosowaną do ekstremalnych warunków klimatycznych.
Ta konstatacja burzy mój pogląd o dawnych wspaniałych cywilizacjach, jednak trzeba zmierzyć się z wynikami badań naukowych, nawet jeśli są one sprzeczne z osobistymi przekonaniami.
Być może „wielkie cywilizacje” istniały jeszcze wcześniej, a kolejne kataklizmy, zlodowacenia i ruchy górotwórcze głęboko je zakopały. Taka hipoteza pojawia się w literaturze popularnonaukowej i w rozważaniach filozoficznych nad dziejami ludzkości, jednak na obecnym etapie badań brak jednoznacznych dowodów archeologicznych, które by ją potwierdzały.
Nauka opiera się na materialnych śladach: osadach, narzędziach, budowlach i szczątkach ludzkich. Dotychczasowe odkrycia wskazują, że rozwój złożonych cywilizacji nastąpił dopiero po ustąpieniu lądolodów, gdy stabilniejszy klimat umożliwił rolnictwo, osiadły tryb życia i powstawanie miast. Nie można jednak wykluczyć, że przyszłe odkrycia przyniosą nowe dane i zmienią nasze rozumienie najdawniejszych dziejów człowieka.
Historia nauki pokazuje bowiem, że wiele przełomowych znalezisk początkowo wydawało się niemożliwych, a dopiero później zostały włączone do obowiązującego obrazu przeszłości. Dlatego pytanie o najstarsze cywilizacje pozostaje otwarte, choć obecnie musi być rozważane z dużą ostrożnością i krytycyzmem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz