Łączna liczba wyświetleń

piątek, 16 stycznia 2026

Rola religii


          Na samym początku chcę jasno zaznaczyć, że jestem zwolennikiem religii i uważam ją za niezwykle potrzebną ludzkości. Stanowi ona integralną część kultury duchowej człowieka i odgrywa istotną rolę w jego rozwoju wewnętrznym. Religia pomaga ludziom odnaleźć sens życia, porządkuje system wartości oraz wpływa na postawy moralne i społeczne. Dla wielu osób jest także źródłem nadziei, oparciem w chwilach kryzysu oraz przestrzenią budowania wspólnoty i poczucia przynależności. Niepokoi mnie jednak fakt, że na przestrzeni dziejów religia bywała wykorzystywana jako narzędzie dyscyplinowania i kontroli ludzi, często przez tych, którzy nie rozumieli jej istoty lub kierowali się własnym interesem i złą wolą. Historia wielokrotnie pokazuje, że zamiast prowadzić do duchowego wzrostu i wolności, religia służyła władzy, ideologii i przemocy, co w sposób rażący wypaczało jej pierwotne znaczenie i sens.

          Naturalnym miejscem religii jest sfera duchowa, zakorzeniona w sercu i duszy każdego człowieka. Tam rodzi się wiara, tam dokonuje się najgłębsze doświadczenie sacrum. Gdy religia wychodzi na zewnątrz, przybiera formę kultu, obrzędu i wspólnotowego uwielbienia Stwórcy, nabierając charakteru społecznego. Niezależnie jednak od wyznania, prawdziwy kontakt z Absolutem dokonuje się w najgłębszym sanktuarium – w duszy człowieka. To tam rozgrywa się dialog z Istotą Nadprzyrodzoną, tam stawiane są pytania o sens istnienia i tam, w ciszy sumienia, można usłyszeć Jego głos.

          Wszelkie rządy teokratyczne, które wykorzystują kanony wiary do realizacji własnych celów politycznych lub ideologicznych, błądzą. To, co w religii jest piękne i wzniosłe, staje się wówczas narzędziem opresji i prześladowań. Przykładem może być tragiczne zdarzenie, w którym kobieta w Iranie została pozbawiona życia z powodu — zdaniem władz — niewłaściwego ubioru. Ten dramatyczny fakt woła o rozsądek i refleksję. Religia powinna pomagać człowiekowi wznosić się ponad zło, wskazywać drogę do zbawienia, kształtować postawy etyczne, rozwijać empatię oraz budować wspólnoty oparte na wzajemnym szacunku i godności osoby ludzkiej. Nadużywanie i arbitralna interpretacja kanonów wiary świadczą o niedojrzałości, ignorancji oraz duchowej ciemnocie.

          Często przypisuje się Stwórcy działania i intencje, które nie mają żadnego uzasadnienia w logice ani w duchowym doświadczeniu. Przykładem jest obsesyjne, wręcz chorobliwe podejście do ludzkiej seksualności. Czy Absolut może być tak ograniczony, by w naturalności widzieć coś z gruntu złego? Wszystko, co zostało stworzone przez Boga, jest dobre i ma służyć człowiekowi. Naganne jest jedynie świadome wypaczanie praw bożych, podyktowane złą wolą lub żądzą dominacji — choć rozpoznanie prawdziwych motywów takich działań bywa niezwykle trudne. Religia powinna być narzędziem uzdrawiania, pojednania i naprawy wyrządzonych krzywd, prowadzić do nawrócenia i przemiany serca, a nie pełnić funkcję aparatu represji i karania.

          Nie dziwią zatem opinie, według których religia bywa postrzegana jako zarzewie zła. Niewłaściwi kapłani, ich postępowanie oraz polityka władz religijnych i świeckich znacząco przyczyniły się do utrwalenia takiego obrazu. Mimo to istotą religii pozostaje dobro — prawdziwa religia wciąż ma potencjał inspirowania, uczenia miłości i współczucia oraz prowadzenia człowieka ku wyższym, uniwersalnym wartościom.

          W mojej ocenie jednym z największych problemów jest niewłaściwie prowadzona katecheza. Zbyt często nie jest ona przestrzenią refleksji i dialogu, lecz miejscem indoktrynacji i narzucania gotowych schematów myślenia. Wiem to z własnego doświadczenia. Choć wychowywałem się w środowisku liberalnym, dorastałem z głęboko zakorzenionym poczuciem winy. Dopiero studia teologiczne oraz niemal pół wieku osobistych poszukiwań i studiowania pozwoliły mi dojść do wniosku, że istota religii leży gdzie indziej. Prawda okazała się znacznie bardziej złożona i zarazem wyzwalająca.

          Stwórca przede wszystkim dał człowiekowi możliwość stania się Jego dzieckiem — w sensie duchowym i ontologicznym, zgodnie z boskimi paradygmatami miłości i wolności. Religia powinna pomagać w osiąganiu mistycznego zjednoczenia z Nim, prowadzić ku pełni istnienia. Doświadczenie wiary powinno być źródłem radości, pokoju i szczęścia, a nie narzędziem duchowego terroru czy polityki strachu. Tylko taka religia ma sens i tylko taka może naprawdę przemieniać świat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz