Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Ewangelia wg Łukasza cz.28


          W człowieku istnieją odruchy pochodzące jeszcze z czasów dość prymitywnych polegające na tym, że gdy zabraknie argumentów słownych (pokojowych) używa się siły fizycznej. Przykład takich zachowań pokazuje perykopa Niegościnni Samarytanie (Łk 9,51–55). Samarytanie nie przyjęli Jezusa i uczniów tylko dlatego, że zdążali do Jerozolimy. Uczniowie unieśli się gniewem: Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» (Łk 9,54). Jezus odporny na złe emocje zakazał czynić cokolwiek. Wraz z uczniami udał się do innego miasteczka. Zachowania Jezusa są uniwersalne i ponadczasowe. Warto je zrozumieć, przyswoić sobie i je naśladować. Należy zwrócić uwagę, że często Jego reakcje na różne zdarzenia są niezwyczajne i zaskakujące. Niektóre dopiero w dalszej perspektywie czasowej są zrozumiałe i docenione[1].
          W perykopie Trzej naśladowcy Jezusa (Łk 9,57–62) pokazana jest scena, w pewnym sensie przeciwna ludzkiemu postępowania w życiu.  Jezus mówi: Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże (Łk 9,60). Aby nie ulec zgorszeniu słowami Jezusa trzeba zwrócić uwagę na okoliczności wypowiedzi. Jeżeli do człowieka zwraca się sam Jezus (Bóg), to wszystkie inne rzeczy nie powinny mieć znaczenia. Doniosłość chwili i majestat Pana powoduje, że i odpowiedź powinna być pozbawiona szczegółów, nie mających znaczenia w sprawie. Oczywiście, każdy po ludzku pomyśli, że musi pogodzić dobro z pożytecznym, musi pochować krewnego, a potem pójdź czynić rzeczy wielkie. Perykopa poucza, że dla człowieka nic nie jest tak ważne jak imperatywy Ojca Niebieskiego. Słowa Jezusa: Pójdź za Mną (Łk 9,59) odnoszą się do wszystkich. Proszę pomyśleć, na ile imperatywy (rozkaz) są spełniane przez wiernych? Imperatyw Jezusa jest jednoznaczny i powinien być nakazem sumienia. On chce prowadzić ludzi. Jemu można zaufać.
          Bezwzględny imperatyw Jezusa jest nowym spojrzeniem religijnym. Kiedy Eliasz powoływał Elizeusza, ten rzekł mu: Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą (1 Krl 19,20). Eliasz odpowiedział: Idź i wracaj, bo po co to ci uczyniłem?» Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą (1 Krl 19,20–21). Zazwyczaj nauki Jezusa oczyszczały Boga z mniemania Wielkiego i okrutnego Prawodawcy. Tu przeciwnie. Rygoryzm Jezusa jest surowszy. Jezus dotyka istoty rzeczy. Żydzi patrzyli przez pryzmat ludzkich interesów.


[1] Muszę wyznać, że właśnie tą drogą poznawczą rodziła się u mnie wielka miłość do Jezusa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz