Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 16 czerwca 2013

Ewangelia wg Łukasza cz.41


          Perykopa Odrzucenie Żydów (Łk 13,22–30) porusza temat zbawienia duszy. Ciekawe, jaką wiedzę posiadał na ten temat Jezus? Trudność poszukiwań Jego wiedzy polega na tym, że w ewangeliach są już opracowania autorów. Cytowane słowa Jezusa mogą być zniekształcone i nieprawdziwe.  Z tekstu trzeba dopiero wydobyć wiedzę i odpowiedzi na postawione pytania. Ewangelista Łukasz pisze, że ktoś zadał Jezusowi pytanie: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? (Łk 13,23). Jezus odpowiada dyplomatycznie. Dlaczego? Gdyby ujawnił eschatologiczny zamysł Boga o powszechnym zbawieniu (apokatastaza, przywrócenie pierwotnej doskonałości) nikt nie starałby się naprawić swojego życia. Zachowuje tu stanowisko pedagoga. Odpowiada więc: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi, gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli (Łk 13,24). Reszta tekstu jest prawdopodobnie opracowaniem autora (Łukasza), który próbuje tłumaczyć niejako słowa Jezusa.

          Pismo święte  ujawnia: Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy (1 Tym 2,4). Przez lata (wieki), wielu teologów (św. Grzegorz z Nyssy IV w., Jan Szkot Eriugena IX w., Hans Urs von Balthasar XX w., ks. prof. Wacław Hryniewicz XX w.) doszło do przekonania, że w zamyśle Boga jest powszechne zbawienie. Do tej tezy i ja się przyłączam. Niepodobne jest, aby Bóg pozostawił swoje dzieci w osamotnieniu, nawet gdyby broili. U Boga nie ma pojęcia potępienia. To słowo jest pochodzenia ludzkiego. Bóg jest samą Miłością, a więc z definicji nie może działać niezgodnie z istotą swego istnienia.
 
          Dla zrozumienia świata nadprzyrodzonego można skorzystać z modelu konceptualnego, w którym Bóg jest Słońcem, a w jego promieniach łączą się dusze istot stworzonych, posiadających tę samą naturę. Miejsce duszy zależy od jej temperatury. Im dalej od Źródła tym dusze chłodniejsze. Daleko są ci, którzy uznani zostali za odrzuconych. Jezus po śmierci odwiedził otchłań, w którym przebywali dusze zmarłych. Tym samym wszystkie dusze poznały Jezusa–Boga. To poznanie pozwala im włączyć się w promienie Boga. Zbawieni zostaną wszyscy. W świecie nadprzyrodzonym istnieje jednak hierarchia godności.
          Życie człowieka osądzają żyjący według sprawiedliwości ludzkiej. Wobec Boga każdy wie, jakie przynależy mu się miejsce w niebie. Człowiek po śmierci nie jest w stanie sam podwyższyć swojej temperatury duszy. Zabrakło czasu. Pozostaje w miejscu mu należnym, w różnej odległości zażyłości z Bogiem. Bóg daje szanse każdemu, ale to człowiek sam decyduje o sobie. Aby zapewnić sobie dobre miejsce w boskich promieniach wystarczy za życia posługiwać się rozsądkiem i sercem. Wystarczy dobra wola. Resztę należy zaufać Bogu. Ludzkie przewinienia, z racji niedoskonałości stworzenia wziął na siebie Jezus Chrystus. Człowiek otaczany był od początku miłością Boga, a potem miłością Jego Syna. Ze strony ludzkiej pozostało niewiele. Przewodnikiem są dwa przykazania miłości, które ogłosił Jezus.

         Nie należy udawać świętych, bo zahaczymy o hipokryzję. Nie uważajmy się za dobrych, bo nie bardzo umiemy być dobrym. Nie pokazujmy zbytnio swojej pobożni, bo możemy być to karykaturą. Należy pamiętać słowa Jezusa: Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi (Łk 13,30).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz