Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 4 listopada 2013

Katecheza młodych cz.95.


 
      Czy chcesz jeszcze coś dodać do wczorajszego wykładu?
      Bóg dając człowiekowi własne atrybuty (świadomość i wolność woli) zaryzykował powstaniem Mu podobnych. Nie stanął z nimi do konfrontacji, ale pozwolił się im realizować. Oddał ziemię do dyspozycji człowieka: napełniajcie ziemię; i czyńciesobie poddaną (Rdz 1,28). Cała koncepcja świata jest tak niezwykła, a zarazem piękna, że trudno oprzeć się pewnemu zauroczeniu. Myśl, że człowiek mógł pozostać na poziomie zwierząt poraża. My ludzie nauczyliśmy się już być wielcy. Za wszelką cenę chcemy Boga zastąpić, czy wyrugować. On nie jest już nam potrzebny. Najlepiej powiedzieć, że w Niego nie wierzymy. W sposób szybki i łatwy pozbywamy się Boga. Błędem jest niezrozumienie Jego projektu. W tej materii jest jeszcze wiele do zrobienia. Czego Bóg od nas oczekuje  i jaka jest nasza w tym rola.
      Czego tak naprawdę nie rozumieją ludzie?
      Świat nadprzyrodzony jest zupełnie inny od świata rzeczywistego. Przenoszenie ludzkiej optyki w świat transcendencji jest chybione i prowadzi do błędnego jego odczytania. Samo traktowanie Boga ontologicznie jest modelowaniem konceptualnym, a nie opisem Prawdy. Boga można dojrzeć jedynie przez skutki Jego działania. Bóg jest Istotą dynamiczną, Aktem Działającym. Dla zwykłych śmiertelników jest to za trudne. Oni wolą Boga namalowanego. Podobnie jest z pojęciem duszy. Ontologiczna mgiełka nie ma nic wspólnego z Prawdą. Dusza jest dynamiczną częścią człowieka. Podobnie jak Bóg, dusza ludzka żyje dynamiką życia. To sama świadomość istnienia. Ona jest gwarantem życia wiecznego. Zbliżyłem się bardzo do platońskich idei. Ten pogański filozof miał nieprawdopodobne wyczucie Prawdy. Aby przekazać świat nadprzyrodzony jako wiedzę trzeba korzystać z pojęć abstrakcyjnych i modeli konceptualnych, a one, przez niedoskonałość skojarzeń, już zaburzają Prawdę. Wiara więc ma coś z szaleństwa. Proszę spróbować rozmawiać z ateistami. Najczęściej wskakują już do pędzącego pociągu pojęć. Niechętnie zastanawiają się nad istotą materii. Jak twierdzą, ona po prostu jest i była zawsze. Zagłębianie się w tajemnicę (np. istoty) jest dla nich stratą czasu. Bóg jest dla nich pojęciem czysto abstrakcyjnym, urojeniem umysłowym. Ich racjonalny umysł nie pozwala na przyjmowanie pojęć niesprawdzonych i doświadczonych zmysłowo. Duchowy obraz świata jest poza zasięgiem ich możliwości.   
      Czy to jest krytyka ateizmu?
      Nie. To przedstawienie pewnego stanu. Świat jest różnorodny i barwny. Jest miejsce dla wierzących i niewierzących. Nikt nie jest lepszy, ani gorszy. Religijność daje tylko inny sposób życia, nie znaczy, że lepszy. Może nawet trudniejszy. Niech każdy pozostanie sobą, w swoim światopoglądzie. Wszystkich ludzi powinna łączyć wzajemna życzliwość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz