Łączna liczba wyświetleń

sobota, 6 maja 2017

Źródła filozoteizmu cz. IX


         Scholastyka była metodą poszukującą. Ograniczała się do Pisma świętego i pism Ojców Kościoła. Ograniczona była brakiem naukowych odkryć, ale ukazywała możliwości rozumu ludzkiego w rozważaniach intelektualnych. Dla filozoteizmu była przykładem porządkowania myśli (podobnie jak sofistyka), porządku wydawniczego.
         Odrodzenie było okresem wulkanicznego wylewu odkryć geograficznym. Doznania osobiste miały wyraźny wpływ na wynik badań. Religijność powszechna przeszła na indywidualizm doznań. Obrazuje to architektura. Strzelistość w gotyku symbolizuje uniesione ramiona ku Bogu. Wewnętrzne przeżycia Marcina Lutra (1483 – 1546) doprowadziły do sprzeciwu stanu rzeczy. Bunt zrodził się w duszy człowieka pobożnego. Marcin Luter był przykładem człowieka odważnego, który nie bał się przekazać swoi racji.  Luter przeciwstawił się molochowi, jaki reprezentował ówczesny Kościół. Zwalczał jego uchybienia i nadużycia, chciał go naprawić, zniszczyć zło w zarodku. Potępiał praktykę sprzedaży odpustów, w których odrzucał możliwość kupienia łaski Bożej. Kościół anglikański zalicza Lutra do grona świętych. Odrzucał spowiedź i rozgrzeszenie, stawiając jednostkę bezpośrednio w obliczu Boga, zaprzeczając pośredniczącej roli Kościoła. Filozoteizm zaakceptował stanowisko protestantów. Spowiedź uznał, za zdarzenie niesmaczne. Zachowuje jednak aprobatę spowiedzi dla tych, którą ja potrzebują do odnowy sumienia. Tu filozoteizm zachował większą tolerancję. Szanuje siłę tradycji i ludzkie przyzwyczajenia. Sam stoi za zachowaniem postu piątkowego, ale podporządkuje się stanowisku Kościoła. Dużo zależy od indywidualnego podejścia do tej kwestii. Argumentacja na "nie" nie przekonuje, ale rozumie pomysłodawców takiej strategii.
       Luter uznawał, że człowiek może zajmować (ułaskawiać) stanowisko wg tych grzechów, który jest ich autorem. Grzechy określone przez Boga pozostają w kwestii Boga. To Bóg rozstrzygnie ile winy było w ludzkich działaniach.
          Giovanni Pico della Mirandola (1463–1494), wybitny przedstawiciel włoskiego Odrodzenia podejmował dialog na temat czym jest człowiek. Według niego, człowiek nie został stworzony jako coś, ale powołany do tego, aby sam siebie tworzył. W swoich pracach przedstawia człowieka jako istotę autonomiczną, niezależną od Boga: każdy jest kowalem swojego losu. Filozoteizm mówi podobnie z jednym zastrzeżeniem. Bóg powołał człowieka do wielkiej godności. Dając mu wolność wystawił go na wielką próbę. Człowiek nie tylko ma modernizować świat, ale sam siebie doskonalić. Mirandola miał rację. Człowiek sam siebie tworzy. Trudno jednak przyznać mu rację, że człowiek jest istotą autonomiczną. Wszystko co się dzieje w przestrzeni Bożej opatrzności jest z nim integralnie związane.
Niccolo di Bernardo dei Machiavelli (1469–1527), prawnik, filozof, pisarz społeczny i polityczny, historyk i dyplomata florencki, jedna z postaci włoskiego Odrodzenia. Uważał, że polityka – będąc pewną „sztuką” – nie podlega ocenom moralnym. Od jego nazwiska powstał termin „makiawelizm”. Władca powinien postępować według rozumnej oceny sytuacji państwa, racją stanu, a nie zasadami moralnymi. Prawdą jest, że inne decyzje podejmuje władca, a inne pojedynczy człowiek. Władza jednak nie może być zwolniona z zasad moralnych, które porządkują świat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz