Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 23 maja 2017

Artyści są bliżej Prawdy


        Jeżeli bez przerwy coś się tworzy, to świadczy, że Bóg stale podtrzymuje Świat w swoich istnieniu. Świat jest dynamiczny, i stale potrzebuje nowych bodźców. Paliwem jest energia, a za nią stoi wola i moc Stwórcy. Wola też podlega jakimś mechanizmom. Tym motorem jest chęć powszechnego dobra. Co to jest dobro? Ewangelia Marka mówi: Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg (Mk 18,19). Niektórzy definiują, że to efekt dobrych uczynków. Nadają "dobru" charakter dynamiczny. Filozoteizm ujął dobro obrazowo w pojęciu funkcjonału. To coś co jest, istnieje bez substancji. Skojarzenia mogą być różne (np. mgiełka czegoś wspaniałego, która rozchodzi się w przestrzeni i powoduje szczęście i radość). Funkcjonał ma swoją matematykę. Dobro interferuje, wzmacnia się lub osłabia. Wchodzi też w iterakcję z funkcjonałem zła. Dobro może unicestwić zło i o to chodzi. Za ludzką sprawą Stwórca może generować dobro. Do tego jest on potrzebny. Ma on udział w boskim dziele tworzenia i podtrzymywania świata w jego istnieniu.

        Bajkowa struktura Świata obrazuje potęgę i możliwości Stwórcy. Mówi się, że dla Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego (Łk 1,37). Jego koncepcje w jakiś sposób ośmieszają uczonych. Świat jest nie do pojęcia. Tylko maluczki nie mają z tym problemu. W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom (Mt 11,25; Łk 10 21). Odbierają Świat taki jaki się im jawi. Nie pytają i nie dyskutują.  Problem mają tacy jak ja. Bez pardonu chcą Bogu wykraść Jego tajemnicę, aby  na końcu stwierdzić, że stworzyliby Świat lepiej.

       Człowiek wiele wymyślił, ale nie stać go na zbudowanie perpetuum mobile. Tylko artyści mogą dorównać kroku Bogu tworząc abstrakcyjne obrazy i inne dzieła. Artyści potrafią malować Świat różnymi kolorami i przyozdabiać najprzeróżniejszymi atrybutami. Świat jawi  się często jako wielka scena, na której ludzie odgrywają swoją rolę. Szekspir mówił:   All the world's a stage and all the men women merely players (Cały świat jest sceną, a wszyscy mężczyźni,  kobiety są po prostu  graczami).

          Prawdopodobnie moja prababcia widziała świat bardziej dramatycznie. Z przekazu rodzinnego, słowa jej brzmiały tak: Świat jest bilardem, my tylko kulami. Może kto spyta, kto też grywa nami. Śmierć która strąca to z dołu to z góry, a wszystkich do dziury.

          Jacques Nouet powiedział: Życie zostało nam dane, aby szukać Boga, śmierć – by Go znaleźć, wieczność – by Go posiąść.

           Kiedy zastanawiamy się nad swoim życiem, sam fakt, że żyjemy, powinien nas najbardziej zadziwić (Reihold Schneider).  

          Słyszałem, że świat jest piękny – rzekł niewidomy, „Podobno” – odpowiedział widzący (Stanisław Jerzy Lec).

         Albert Eintein mówił: Rzeczywistość jest tylko iluzją, aczkolwiek bardzo trwałą.

          Jest coś na rzeczy w słowach Stanisława Jerzego Leca: Zbliżając się do prawdy oddalamy się od rzeczywistości. W głębokich zakamarkach świat staje się coraz bardziej niepojęty[1].






[1]  cytat z bloga 4.10.20114.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz