Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 2 maja 2017

Źródła filozoteizmu cz. V


          Kiedy otworzy się okno na rewizję doktryny wiary chrześcijańskiej, zupełnie inaczej będą odczytani apologeci  z okresu wczesnochrześcijańskiego od póżniejszego. Okres w którym przyszło im żyć narzucał im potrzebę obrony wiary chrześcijańskiej (był wtedy okres prześladowań chrześcijan), a nie studiowanie jej pryncypiów. Tradycja judeochrześcijańska została przyjęta prawie bezkrytycznie. Gorzej, powoli obrastała w karkołomne interpretacje, jak np. poligamia Jakuba w tłumaczeniu św. Justyna (ok. 100 –63/167)[1], okoliczności grzechu pierworodnego, niepokalane poczęcie Maryi i wiele innych zdarzeń historycznie wątpliwych. Wiara chrześcijańska była ozdabiana wieloma zdarzeniami i pojęciami. Ozdobiona doktryna wiary chrześcijańskiej (anioły, szatan, Trójca Święta, Duch Święty jako osobny byt duchowy) do dnia dzisiejszego jest w Kościele nienaruszalną świętością.
Jan Szkot Eriugena (ok. 810–877) – teolog i filozof chrześcijański.   Działał na dworze Karola II Łysego jako uczony i poeta. Oprócz łaciny, doskonale znał język grecki, co było w jego czasach rzadką umiejętnością. Utrzymywał, że Bóg jest niczym z tego co myśl zdolna jest pojąć (Bóg jest nieogarniony, przerasta ludzki umysł, Boga nie można poznać, z drugiej strony jest wszystkim ponieważ, to co jest, pochodzi od Boga na drodze wyłaniania się – emanacji. Uznawał naturę za jedną i wspólną wszystkiemu substancję duchową, z której przez emanację rozwija się cała rzeczywistość. W filozoteizmie używa się słowo „tchnienie mocy” (emanacja).  Jan Eriugena kierował swe myśli w kierunku panteizmu. Jak mówił cały świat jest manifestacją Boga. Świat z Bogiem się utożsamia. Eriugena zapoczątkował scholastykę (podejmowanie problemu zgodności prawd wiary chrześcijańskiej z racjami pochodzącymi z  naturalnego rozumowania), głosząc, że między wiarą i rozumem nie ma sprzeczności. Rozumowi przypada zadanie wyjaśniania sensu objawienia. Twierdził też, że rozum jest wyższą instancją niż autorytet Ojców Kościoła (podobnie do tego podchodzi filozoteizm). Koncepcja rozwoju Świata jako objawienia ukrytego Boga dała początek panteizmu, a zarazem naraziła filozofa na potępienie jego poglądów przez Kościół. Jan Eriugena określał byt oraz nie-byt. Jako nie-byt należy rozumieć m.in. Boga, który jest obiektem istniejącym ponad bytem. W filozoteizmie przeprowadzono badania nad pojęciem bytu duchowego. Ze względu na nieokreśloność substancji duchowej (niemożność jego  poznania), być może, Jan Szkot Eriugena miał rację mówiąc, że Bóg nie jest bytem lecz jest nie-bytem.
Filozoteizm poszerzył wiedzę na temat nie-bytu i wprowadził pojecie funkcjonału jako coś, co wyraża się w działaniu, nie mając ontologicznego podłoża.
 


[1]. Wg Justyna małżeństwa Jakuba z dwiema siostrami Leą i Rachelą nie były wyrazem pożądliwości, rozwiązłego życia seksualnego. Doszło do nich jako proroctwo misji Chrystusa wobec Synagogi (Lea) i Kościoła (Rachela).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz