Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 18 lipca 2013

Ewangelia wg Jana cz.18/23


 

 

          W perykopie Mowa Pożegnalna (J 13,31–35) w pierwszym wersecie pojawia się kolejna niezręczność redakcyjna: rzekł Jezus: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą (J 13,31). Nie bardzo można zrozumieć, że teraz. Czy biesiadowanie jest szczególnym wydarzeniem do wywyższania Jezusa? To zdanie jest antycypacją późniejszych zdarzeń.

          Warto zatrzymać się na dwóch ostatnich wersetach perykopy:  Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali (J 13,34–35). Krótkie, wspaniałe ujęcie meritum przesłania Jezusa. Nic dodać, nic ująć. Wytycza drogę godnego życia i prowadzi do Zbawienia.

        Następne perykopy odsłaniają zamysł Boga i tajemnice Jezusa. Należałoby przepisać cały tekst. Wszystko jest ważne. Należy wierzyć w Niego tak jak wierzy się w Boga-Ojca. Po wieloletnich studiach na temat Jezusa całkowicie potwierdzam ten imperatyw i uważam go za słuszny.

          Bardzo ciekawe jest ujęcie: W domu Ojca mego jest mieszkań wiele (J 14,2). Jezus ma zreorganizować przestrzeń nadprzyrodzoną. Obiecuje przygotować miejsca, a gdy wróci zabierze ludzi do siebie. Obiecuje, że będzie razem z duszami ludzkimi. Tak jak na ziemi będzie Pocieszycielem dusz. Będzie pomagał w oczyszczeniu się, aby każdy mógł stanąć twarzą w twarz z Ojcem Niebieskim. Jezus ujawnia swoją tajemnicę: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem (J 14,6). Jezus jest na równi z Bogiem. Nie ma dwóch Bogów, jest jeden Akt działający, jedna absolutna Prawda, jeden Duch, jedno tchnienie: Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie (J 14,11). Jezus przekazuje nieprawdopodobną godność każdego człowieka i jego możliwości: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni (J 14,12). Czy rozum ludzki może pojąć te słowa? Moc Boska nie jest niedostępna. Każdy może jej użyć, bo każda istota ludzka ulepiona jest z tej samej gliny duchowej. Każdy człowiek może miłować miłością nieograniczoną. Bóg nie ograniczył człowieka w hojności darów. Modlitwa jest pierwszym i najłatwiejszym darem ofiarnym. Może czynić rzeczy niezwykłe. Każdą modlitwę afirmuje Bóg-Ojciec: o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu (J 14,). To mówi Jego Syn. Warto skorzystać z takiej szansy. To Bogu zależy, aby był otoczony chwałą. Nie chodzi tu o niskie pobudki, ale żar Miłości, który się wznieca, aby istniał lepszy świat.

          Akt działający to synonim Boga działającego. Jest On w samym działaniu. To trudne do pojęcia, bo nie jest uchwytne zmysłami. Trzeba uwierzyć, że może istnieć tylko Miłość, w której nagromadzona jest moc, mądrość, inteligencja, osobowość. Jezus otrzymał wszystkie atrybuty Boga. Oprócz tego jest Istotą bytową, obrazem Boga, zmysłowo rozpoznawalny. Bóg umieścił siebie w postaci Jezusa, aby był bardziej rozpoznawalny dla człowieka, a przez to kochany przez ludzi. Bóg sprawił ten świat i Jemu zależy, aby świat był doskonały. Należy wykorzystać dobre stanowisko strategiczne. Bóg zwraca się do ludzi, prosi, powołuje, szuka i zabiega o każdego. Czyni to jedynie na miarę swoich możliwości duchowych. Dał człowiekowi wolną wolę i tym sam pozbawił się nad nią władzy. Za to powinniśmy Bogu dziękować szczególnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz