Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 4 listopada 2014

Antropologia wiary 2


          Z Bogiem można porozumiewać się jedynie neurotycznie, uruchamiając zdolności nadświadomości. Rozmowa z Nim jest możliwa za pomocą instrumentów duszy. Treść rozmowy duchowej musi być transponowana na ludzki język i przechodzić przez rozum i organ mowy. Przez niewłaściwy dobór słów, Prawda jest często zniekształcana. Poza tym, sam odczyt Boga jest skażony ludzką niedoskonałością i niewiedzą.  Warto o tym pamiętać, bo nie ma nic gorszego jak uważać się za mądrego i doskonałego. Pycha ludzka niejednego zgubiła.

          Nie wolno wykorzystywać Boga do swoich partykularnych interesów. Nawet w dobrej wierze jest to nadużycie. Powoływanie się na Boga było i jest bardzo popularne. Bóg milczy, dlatego można bezkarnie czynić z Niego autora własnych ludzkich koncepcji. Stary Testament jest przykładem uczłowieczania Boga: Ale Pan mu powiedział: O, nie! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotnej pomsty doświadczy! Dał też Pan znamię Kainowi, aby go nie zabił nikt, kto go spotka (Rdz 4,15); I zatwardziało serce Faraonowe, i nie usłuchał ich, jako powiedział Pan (Wj 7,13).

          Stary Testament trzeba rozumieć jak dzieło ludzkie, autorów będących pod natchnieniem. którzy odczytywali zamysły i pragnienia Boga. Treść odczytaną interpretowali według własnych zdolności i przekazywali jako Bożą wykładnię. Oddając szacunek Księdze, niezwykłego formatu, należy traktować ją jako dokument do dalszego rozpoznania. Odczytywanie Pisma św. w sposób fundamentalny (dosłowny) jest totalnym nieporozumieniem. Podobnie Nowy Testament jest koncepcją teologiczną czterech autorów. Dużo racji jest w tym, że dopiero całość Pisma świętego pokazuje „prawdziwy” schemat wiary.

          Podczas pisania Pisma świętegoo wkradło się do niego tysiące błędów. Bóg nie wstrzymał redakcji. Dopuścił niedoskonałości. W pedagogice Boga jest sekret samonauczania się ludzkiego. Człowiek sam musi dotrzeć do Prawdy. Wymaga to czasu. To spowolnienie poznania Prawdy należy do boskiej koncepcji. Wiara jest drogą, a nie wiedzą, którą można przekazać w krótkim opisie.

          Nauka o Bogu i Jego dziełach jest fascynującym zajęciem. Bóg nigdy nie odkryty do końca, milczący. Nie należy się dziwić. Stwórca ma wszelkie prawa nad swym stworzeniem. Sposób ewangelizacji jest w koncepcji Stwórcy. Człowiek wiedząc o tym, powinien z pokorą przyjąć boskie zasady. Kto je łamie musi ponosić tego konsekwencje, jak np. przez zniechęcenia, niezrozumienia ogólnego. Do poznania Prawdy każdy ma swoje życie i swoją drogę. Wiara choć jest aktem chwili wymaga wieloletniego dojrzewania, umacniania. Odfajkowanie jej i odłożenie ad akta jest jej uśmierceniem. Ona musi być ciągle czynna, żywa i aktywna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz