Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 11 grudnia 2016

Finansowanie kultu


          Każda organizacja wymaga finansowania. Sam ten fakt uświadamia, że człowiek musi funkcjonować na poziomie profanum. Jezus doskonale to wiedział mówiąc o zgorszeniach, które muszą zaistnieć. One to pochodzą z niedoskonałości świata stworzonego. Tylko Bóg jest doskonały. Świat materialny jest niedoskonały z racji swej istoty.  Człowiek wywodzący się z materii też jest niedoskonały. Bóg daje człowiekowi możliwość zbliżenia się do doskonałości. Tak więc człowiek jest wybrańcem. Możliwość taką potwierdził Jezus. Tu należy wstrzymać oddech, bo wieść o tym jest nieprawdopodobna. Stworzenie może osiągnąć boskie przymioty. Kto potrafi dać większy prezent? Apostoł Paweł tłumaczył to na przykładzie gliny. Można z niej ulepić nocnik albo piękną figurę: Czy garncarz nie może z tej samej gliny wykonać jednego naczynia z przeznaczeniem do szlachetnych celów, a drugiego do nieszlachetnych  (Rz 9,21). W  słowach tych jest boskie przesłanie. Pomyśl człowieku, co ofiarował ci Stwórca.
          Każdy może powiedzieć, że można było lepiej zorganizować Kościół. Wymądrzanie nic tu nie da. Trzeba przyjąć bagaż doświadczeń Kościoła. Można krytykować, ale każdy powinien uczynić coś, co naprawi tę sytuację. Bo wszyscy jesteśmy w drodze. Kościół jako ludzkie dzieło – też.
         Już Dzieje Apostolskie ujawniają jak stosowano pewną psychologiczną presję na wiernych. Ananiasz i Safira zataili cześć swojego majątku (Dz 2,45) przed wspólnotą. Spotkała ich za to surowa kara, która miała wymiar dydaktyczny. Co prawda pismo tłumaczy, że grzechem ich było okłamywanie wspólnoty, ale w sumie poszło o pieniądze i nieposłuszeństwo.  Wierni od początku byli poddawani różnym rygorom i ograniczeniom. W niektórych sektach judeochrześcijańskich obowiązywało obrzezanie i przestrzeganie przepisów prawa judaistycznego..
          Brak silnej spójności chrześcijańskiej powodował powstawanie różnych sekt chrzcielnych, nazarajczyków i innych wspólnot judaizujących. Powstawały również ośrodki judeochrześcijan o rodowodzie esseńskim. Pomiędzy nimi szerzyły się konflikty, nieporozumienia. Były również przypadki łączenia się wspólnot (Antiochia) o różnej obediencji.
         Upadek Jerozolimy (70) był poważnym ciosem dla judaizmu. Tym samym nastąpił kryzys judeochrześcijaństwa.
         Od roku 49 r. rozpoczyna się rozwój już czystego chrześcijaństwa.          Nowemu Kościołowi trudno było oderwać się od judaizmu. Zbyt głęboko tkwił korzeniami w świecie żydowskim. W epoce tej mnożyły się też sekty gnostyckie, które zawiedzione oczekiwaniem na Mesjasza wprowadzały zamęt. Z tym wszystkim musiał uporać się młody Kościół, który nie miał jeszcze, oprócz Apostołów, swoich autorytetów i przywódców duchowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz