Łączna liczba wyświetleń

sobota, 10 grudnia 2016

Pierwsze zagrożenia


          To człowiek, przez swoją ułomność spowodował, że Prawdy przekazane przez Jezusa stały się narzędziem polityki wyznaniowej. Od samego początku ludzie zabiegali o swoje interesy, w tym zakusy przywódcze. Choć założenia były piękne, stały się przedmiotem dyscyplinowania i narzucania swoich racji innym. Dlatego od samego początku nowej wspólnocie wyznaniowej towarzyszyć będą nadużycia, wyzysk, zniewolenie, konflikty. Bóg dopuścił zgorszenia, aby człowiek mógł je pokonywać. Życie jest więc ciągłą walką o dobro. Życie bez przeszkód jest zagrożeniem. Świat jest dynamiczny, i takiej dynamiki oczekuje od nas Stwórca. Kto może wgłębić się w koncepcję Boga zrozumie, że tylko przez pokonywanie trudności człowiek może pokazać kim jest i ile jest wart.
          Pierwszą trudnością dla nowej wspólnoty była nienawiść Sanhedrynu i Synagogi. Żydzi uważali, że tylko oni mają rację i ich droga do Boga jest jedynie słuszna. Drugą przeszkodą było pogaństwo, które nie chciało zrezygnować ze swoich bożków. Mentalność pogaństwa była pozbawiona duchowego przemyślenia. Ze swoimi bożkami czuli się bezpiecznie. Jeden bożek odpowiadał za to, inny za coś innego. Poganie jednak nie czuli się istotami wolnymi. Byli pod pręgierzem własnych wierzeń.
          Chrześcijaństwo Nową Nowiną musiało wzbudzić w poganach nowy sposób ujmowania Świata. Trzeba było u wielu dokonać przełomu myślowego i duchowego. Słowa Ewangelii były przekonywujące. Miały w sobie dar ducha Chrystusowego. Nie dziwi fakt, że stosunkowo szybko przybyło wielu Jego zwolenników.
         Prześladowania pierwszych chrześcijan i ich postawa wobec śmierci była zaskoczeniem dla  wielu i przekonywująca. Nikt nie godzi się łatwo na śmierć, jeżeli za tym nie ma wyższych racji. Krew męczenników była dydaktyczna, zmuszająca do myślenia i asumptem do przyjęcia nowej wiary.
         Piotr (i kilku następnych) uważany jest za pierwszego papieża. To grzecznościowa nominacja. Był jednak uważany za przywódcę i autorytet. Z racji obsługi liturgicznej (kultowej)  i działań misyjnych zaczęto powoływać ciała pomocnicze. Tak zaczęła się tworzyć struktura organizacyjna. Początkowo  wszyscy byli równi. Podział obowiązków spowodował, że powołane zostały osoby pełniące role służebne i znaczniejsze. Misjonarze z racji swoich obowiązków misyjnych stanowili elitę.
         W sposób zupełnie naturalny rodziła się hierarchia wyznaniowa. Zaczęły wychodzić na jaw ludzkie predyspozycje, skłonności i ambicje. Obszar funkcjonowania był przebogaty. Można było pokazać się, a zarazem czerpać precjoza z wykonywanych działań. Sam Paweł mówił, o potrzebie finansowania misjonarzy. Do pięknej nowej idei wkroczył pieniądz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz