Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 16 października 2017

Ludzkie grzechy


          Rodzice, katecheci karcą dzieci, kiedy się nie modlą. Trzeba dzieciom wyjaśniać sens z modlitw i udowadniać, że wzmacniają one człowieka i są miłe Bogu. Trzeba wskazać korzyści tej celebry i do nich zachęcać. Podpowiadać, że lenistwo nie jest Bogu miłe i świadczy o człowieku. Za przykład mozna stawiać Jezusa: tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga (Łk 6,12). Sam brak modlitw nie jest grzechem.   W książce Duszpasterstwo w konfesjonae Pallottinum , Poznań 1985 można przeczytać: "Ani prawo Boga, ani kościelne nie nakłada ścisłego obowiązku odmawiania codziennie modlitw porannych i wieczornych" (s. 31). Picie alkoholu jest w niektórych przypadkach wskazane (podnosić ciśnienie, drożność tętnic i żył, power do egzystencji), a w innych przekleństwem. Wszystko zależy od umiaru i rozsądku.
          Nie należy nadużywać naturalnego pożądania. Ono jest przeznaczone do prokreacji i wyrażania wzajemnego przywiązania. Oddawajmy siebie tylko w imię miłości, a nie zwykłej rozrywki. Płciowość jest zbyt piękna, aby ją profanować: "Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje" (Ef 5,39).
           Palenie jest niezdrową rozrywką. Dla młodych niepożądane ze względu na jego rozwój, a u starszych szkodliwe. Dla  palaczy jest to miłe zajęcie. Koszty ponosi się po latach. Trzeba rozważyć, co komu miłe. Dla Boga adiafora – czyn moralnie obojętny. Dlatego palenie jest popularne w kapłaństwie (licząc od kardynałów do wikarego).
             Masturbacja jest czynnością mechaniczną dająca niewiele satysfakcji. Kto mówi, że jest grzechem – grzeszy nieroztropnością. Jest to czynność powodująca rozładowanie nagromadzonego napięcia. Nadużywana może wybaczać sens płciowości.
            Gniew jest tylko wykroczeniem moralnym, gdy brakuje mu właściwej racji: "Gniewajcie się, a nie grzeszcie" (Ef 4,26).
             Nie każda kradzież jest grzechem. Liczy się jej motyw. Mściwość jest w każdym przypadku grzechem. Podobnie: nieuczciwość, niesprawiedliwość, obłuda, obmowa, oszczerstwa, oszustwa, pycha, zawiść.
              Nieposłuszeństwo jest niekiedy oznaką dorastania. Bądźmy rozsądni w ocenie.
          Prostytucja jest to wykorzystanie własnej płciowości i ciała do zdobywania korzyści zarobkowych. Bez emocji i uczuć jest zajęciem mechanicznym do rozładowania napięć emocjonalnych. Historia wskazuje, że towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Niektórzy dostrzegają w prostytucji antidotum na życiowe stresy i nie dopatrują się  moralnego nieporządku. Ja jestem przychylny tej opinii. Seks bez  zobowiązań jest zdrowszy od zdrady uczuciowej. 
            Przeklinanie zaliczam do nieporządku kulturowego (językowego). Z punktu moralnego bez znaczenia.
           Stosunki przedmałżeńskie, konkubinat są wykroczeniem ze względu na ewentualne skutki. Wielkość wykroczenia zależy od wielu aspektów i każdy przypadek podlega indywidualnej ocenie. Nie widzę nic drożnego w seksie uprawianym przez ludzi wolnych i dojrzałych, u których okres prokreacji dawno mają już za sobą.
             Homoseksualizm, który nie bazuje na perwersji jest innością natury. Osoba dotknięta tym doświadczeniem jest jak ranna sarna. Musi pokonywać wiele przykrości, które zsyła na nią los prze nietolerancję. Takim osobom trzeba pomagać, o ile pomocy oczekują. Nie można ingerować na siłę. Osoby mocne, dadzą sobie radę Może się okazać, że ich miłowanie podoba się Bogu. Nie ważmy się osądzać, ani w żadnym przypadku potępiać.
           Życie seksualne kapłanów wynika z przyczyn naturalnych. Szkoda, że nie dotrzymują przysięgi czystości. Słowa rzucone na wiatr. Trzeba usunąć nakazy i            
dać wolny wybór. Czystość wypływająca z pobudek ofiarnych jest Bogu bliska.
Taka czystość ma sens.
           Biczowanie i zadawanie sobie bólu odbieram jako czynności naganne. Co innego jest przyjęcie cierpień jako daru losu i mężne się im przeciwstawienie. Cierpienie ofiarowane w intencji jest przykładem wyższego poziomu etycznego.
           Kto przejawia zbytnią obawę śmierci nie może być zaliczany do rodziny chrześcijańskie. Prezentuje osobę, która nie rozumie własnej wiary. Nieufność okazywana Bogu jest grzechem.
           W swoich wykładach mocno akcentuję grzechy zaniechania. Można nic nie robić złego, a nie mieć względów u Boga. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz