Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Katecheza młodych cz.18.



       Nie wiem, czy to dobrze Bogu przypisywać ludzkie cechy i przywary?

       Masz rację, ale w ten sposób mogę przybliżyć wam Boga i łatwiej jest mi o Nim mówić. Ludzki język, przez swoją niedoskonałość prowadzi też do paradoksów. Np. można zapytać, czy Bóg  może stworzyć taki głaz, którego sam nie udźwignie? W tym przypadku każda odpowiedź będzie zła. Jak będzie mógł osiągnąć jedno, to nie osiągnie drugiego, mimo że wszystko może. Paradoks.

       Katecheza mówi, że szatan wywodzi się z upadłych aniołów.

       Kiedy wykreowano istotę złą, powiązano ją z istotami dobrymi, jakim byli aniołowie. Pochodzenie aniołów wzięło się z poglądu, że Bóg jako Król powinien mieć swój orszak, swoje wojsko. Później powiązano upadłe anioły z szatanem tworząc biblijny mit. Bóg nie potrzebuje żadnych pomocników. Anioły wywołują jednak wiele pytań. Jakiej są płci? Kiedy zostali powołani? Jaki jest ich cel eschatologiczny i wiele innych. Najlepiej odstąpić od nich i traktować je jako istoty konceptualne (wymyślone). Pojawienie się zła Pismo święte zobrazowało na przykładzie pierwszych ludzi tj. Adama i Ewy, węża i drzewa poznania dobra i zła. Cała opowieść jest mocno metaforyczna, obrazowa. Adam i Ewa byli nadzy: Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu (Rz 2,25). To znaczy, że nie wiedzieli, co to jest zło. Kiedy zjedli owoc z drzewa poznania otworzyły się im  oczy, tzn. poznali i zrozumieli na czym polega grzech. Poczuli wstyd nagości. Adam zrzuca winę na Ewę, ona broni się mówiąc, że zwiódł ją szatan. Tu przyczyną grzechu nie jest  atrakcyjność zła, słaba wola człowieka, ale kuszenie szatana. Dlaczego autorzy księgi nie napisali prawdy? Do czego potrzebna była ta metafora? Trudno powiedzieć. Wydaje się, że wcześniej były już dyskusje na temat dobra i zła na świecie. Szatan był już mocno osadzony w realiach świata. Więcej, miał swoje miejsce w teologii. Kiedyś zapytałem ks. prof. H. Witczyka dlaczego szatan, podobno mądry, był taki głupi przeciwstawiając się Bogu. Odpowiedział, że szatan pozbawiony został łaski, bez której nie można czynić dobra. Paradoksalnie opowiadanie fikcyjne znalazło swoją egzegezę. Niestety, tego typu wyjaśnień jest wiele w Piśmie świętym. Modele konceptualne zostały wciągnięte w konstrukcję wiary. Przez tysiące lat dopracowywano w niej wzajemne zależności. W końcu przybrała rangę prawdy. Niestety faktografia wydarzeń była inna.

       To już nie wiem, czy wierzyć Pismu świetemu, czy nie?

       Czytać, ale przyjmować treść za obrazy literackie, a nie za prawdy obiektywne. Prawdy trzeba dopiero wydobywać. Prawdopodobnie może ci to zająć całe życie. Pismo święte nie jest do przeczytania jednorazowego. To zaszyfrowana mapa, która powinna towarzyszyć człowiekowi do końca życia. Księża mają obowiązek czytania codziennie brewiarz i rozważać jego treść Z drugiej strony ciekaw jestem, jak godzą odczytaną prawdę z dyscypliną dogmatyczną Kościoła?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz