Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 5 maja 2014

Resume

 

          Skończyłem krótkie resume o wszystkich papieżach. Czy można jakość podsumować tych 264 dżentelmenów oraz na ich tle Kościół Rzymsko-Katolicki? Trudno, bo czas dotyczy dwóch tysięcy lat. W tym okresie zmieniały się obyczaje, kultura, ale i wiedza. Mimo, że Kościół stara się zachować niezmienność w wierze, to czas pokazywał, że i w tej mierze nie można pozostawać w tyle. To powinno podpowiadać, że założenie niezmienności doktryny jest z gruntu niewłaściwe. Niestety, nie pojawił się jeszcze Pasterz, który w pełni zrozumie konieczność modyfikacji doktryny chrześcijańskiej. Warto jest poddać  zdrowej krytyce wszystkie aspekty wiary, aby wypracować program dalszej ewangelizacji. Fundamentem Kościoła jest wiara w Boga jako Przyczyny sprawczej oraz paruzja (zejście, zniżenie się do istot stworzonych) Boga na ziemię w postaci wybranego Syna Bożego. Te dwie Prawdy pozostają. Bez nich chrześcijaństwo nie mogłoby dalej tak się nazywać, ale cała otoczka wiary jest przedmiotem badań, a one mogą wnosić nowe elementy. Dotychczasowe prawdy, które zbladły, winne być przesuwane w rys historyczny. Trzeba zachować do nich szacunek, ale nie ciągnąć na siłę  w zapisach dogmatycznych. Bolesne sprawy inkwizycji, nieobyczajności kleru, autokratyczności biskupów powinny skłaniać do refleksji, a przede wszystkim do pokory wobec Boga. Ogromny materiał historyczno dowodowy powinien uczyć kolejne pokolenia kim jest Bóg oraz kim jest człowiek na miarę dzisiejszej wiedzy. Jednemu i drugiemu powinno się przyznać wielki wymiar. Bóg jako Sprawcę wszystkiego i człowiek, który odczytał Boga. Świat powinien być Bogu wdzięczny, ale i człowiek zasługuje na wielkie uznanie. To człowiek objawił Boga, że jest, że działa i nas miłuje. Przez nieskończony wymiar Boga człowiek musiał, siłą rzeczy, zastosować redukcję i pokazać Go po ludzku. Powstały obrazy (w pełni tego słowa znaczeniu) Boga, które ujmują Jego cnoty. Nie wszystko zostało jeszcze powiedziane, bo nie sposób rozeznać nieskończony wymiar, ale wiemy już dużo. Wypracowany kult jest finezją ludzkiego wyczucia. Niech tak zostanie. Trzeba jednak opierać się na wiedzy, a nie domysłach. Religia chrześcijańska zasługuje na nowy, mądry ogląd. Najlepszym przykładem zacofania są modele konceptualne, które do dzisiaj są przedmiotem wiary.  Mam na myśli anioły i szatana. Najwyższy czas podać właściwą wykładnię zła, jako li tylko dzieło ludzkiego działania. Boga pokazać jako Osobę pełną miłosierdzia, a nie karzącego władcę. „Sprawiedliwość” zarezerwować dla ludzkiego działania. Jezusa Chrystusa pokazać w świetle najwspanialszego Człowieka, który na krzyżu został wywyższony do Aktu Boskiego. Uwypuklić do czego zdolny jest człowiek, jako najwspanialsze dzieło Boga, który stworzył go na swoje podobieństwo. Apologetyka Boga i teologia Jezusa Chrystusa, to dwa podstawowe tematy, które winny nam dalej towarzyszyć. To tematy o wymiarze nieskończonym, wieczne. Dla chrześcijan dalej pozostaje perspektywa poszukiwania dobra, miłości. To wszystko powinno ludzi jednoczyć w dobru i wzajemnej miłości. Na tym polu jest tak wiele do zrobienia.

          Od kilku lat staram się pokazywać nowe perspektywy jakie stoją przed człowiekiem. Proszę tego nie zmarnować. Jedynym moim przesłaniem są słowa Jezusa abyśmy się powszechnie miłowali. Warunkiem jest tolerancja dla wierzących inaczej. Człowiek ma obowiązek opiekować się słabszymi i to w szerokim spektrum. Nie trzeba nawracać ateistów, bo oni są już bardzo blisko Prawdy. Trzeba im jedynie pokazywać Boga w sobie, tak aby w któryś momencie orzekli za setnikiem (osobą niewierzącą): Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy (Łk 23,47) lub Prawdziwie, Ten był Synem Bożym (Mt 27,54). To wystarczy, bo jest to akt wiary, jedyny warunek zbawienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz