Łączna liczba wyświetleń

środa, 22 lutego 2017

Heroiczna wiara Abrahama


           Powrócę jeszcze do wydarzeń ze wzgórza Moria: Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem» -  powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę» (Rdz 22,2). Bóg karze zabić syna w ofierze. Co prawda wszystko kończy się szczęśliwie, ale sam pomysł tej sceny wydaje się okrutny. Tymczasem hagiografowie na kanwie tej opowieści chcieli pokazać heroiczne oddanie się Abrama Bogu. Abram nie rozumiał dlaczego Bóg mu to czyni, ale Mu zaufał. Autorzy osiągnęli swój cel. Chrześcijanie poszli jeszcze dalej i odczytali w ofierze Abrama znaki ofiary Jezusa. Ojcowie Kościoła w Izaaku widzą typ męki Chrystusa - jako Jednorodzonego, którego daje nam Ojciec.
          Dokonałem niegdyś takiej próby egzegezy na dowolnym tekście. Odczytałem z niego w zasadzie wszystko co chciałem odczytać. Przypisywana Biblii warstwowość (zapowiedź ewangeliczna) jest przesadzona. Wiele zależy od inteligencji i zamysłów egzegetów.
          Zaangażowanie do opowiadania aniołów: Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama (Rdz 22,15) ubarwia tekst, stwarza klimat uroczysty i wzniosły. Trzeba zrozumieć i przyjąć, że są to tylko pojęcia konceptualne na potrzeby pewnego obrazu świata nadprzyrodzonego.
          Już od dawna poszukuję osób, które mówiłyby o religii językiem bez emocji. Tak zwyczajnie. Zwyczajność przekazu byłaby dowodem, że tematyka religijna jest zrozumiała. Tam gdzie sztucznie tworzy się atmosferę tajemnicy, tam pojawia emocja, która zaciemnia prawdę. Egzaltacje religijne wypatruję w kulcie. Wspólne modlitwy, a przede wszystkim śpiew (muzyka) tworzą szczególny klimat przeżyć duchowych. Trzeba jednak rozróżniać emocje od wiedzy religijnej. Wystarczy, że ograniczyć się do dwóch aksjomatów. Bóg jest logiczną konsekwencją skutków (rzeczywistość, ludzkie życie itd.). Jest On Istotą doskonałą i nie może postępować jak ludzie. On jest wzorem doskonałości. Treści opowiadań biblijnych są sprzeczne z tą tezą. Trzeba na Boga patrzeć inną boską perspektywą. Antropologizm biblijny w zasadzie Bogu uwłacza. Pierwszy aksjomat wywodzi się z logiki, drugi z wiary: Jezus Chrystus w jednym Akcie działającym..
           Dwa powyższe aksjomaty wystarczają, aby być wspaniałym chrześcijaninem i zmierzać do szczęścia wiecznego. Cała reszta (oprawa) jest niekonieczna. Moje słowa bardzo trudno przebijają się do wiernych. Większość katolików jest zadżumionych katechezą parafialną. Nie wiedzą, że są z manipulowani, niemal zaczarowani całym bagażem wiary, dogmatów, zakazów i nakazów kościelnych. Znam osoby, które nie chcą nawet czytać takich wywodów, bo grzech to wielki.  Osobiście uważam, że takie postawy nie są miłe Bogu. On stworzył ludzi wolnych. Ludzie sami rezygnują z tej wolności.
          Jestem przekonany, że perspektywą filozoteistyczną (rozumową) można osiągać wszystkie dostępne stany mistyki, a gruncie rzeczy, to o to chodzi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz