Łączna liczba wyświetleń

piątek, 10 lutego 2017

Ezoteryzm gnostycki


          Ezoteryzm to dostępna wiedza dla wybranych. Podobnie definiowana jest gnoza (forma świadomości religijnej, narzędzia samozbawienia). Ezoteryzm gnostycki uprawiali Ireneusz, Hipolit czy Epifaniusz. Ireneusz mówił: Tym, których przez zwykłe pytania odwiedli od wiary i uczynili powolnymi sobie słuchaczom, opowiadają potem prywatnie swe niewypowiedziane tajemnice Pełni (Adversus Hareses III.15.2).
          Gnostycyzm był bardzo popularny w I wieku. Niezrozumiałość przesłania Jezusa, brak o Nim rzetelnej wiedzy powodowało, że uważano, że tajemnica wywodzi się z Bożej koncepcji. W Nag Hammadi odnaleziono głównie pisma gnostyckie. jak Apokryf Jana, Apokalipsa Jakuba, Apokalipsa Piotra i inne. Ewangelia Tomasza rozpoczyna się od słów: To są tajemne słowa, które Jezus żywy wypowiedział, a zapisał je Didymos Juda Tomasz. Ireneusz uważał potajemne nauczanie wybranych uczniów za normalne. Tajemne pouczenia wiązały się z godnością wybranych. Tajemnicą były nie tylko słowa Jezusa, ale i cała Jego Osoba. Ba, nawet imię Jezusa było tajemnicą. Ta atmosfera tajemniczości  miała wpływ na doktrynę wiary. Łatwiej było w tej atmosferze przyjmować niezwykłe konstrukcje teologiczne (preegzystencja Jezusa, troistość Boga, istnienie eonów, działanie aniołów i szatana). Wystarczyło zaznaczyć, że to tajemnica. W ten sposób wyrażano jakby akceptację na wprowadzenie do doktryny chrześcijańskiej pojęć o konstrukcjach niezwykłych. Do komentarzy biblijnych stosowano mistykę liczb. Panoszy się ona zresztą do dnia dzisiejszego. Wiedzę tajemną uważano za zbawczą. Gnostycy do tajemnic zbawienia nie dopuszczali nawet demiurga – według nich, Stwórcy świata.
       Ireneusz pisał, że gnostycy (jak Szymon Mag) w przekazywaniu tajemnej wiedzy posługiwali się magią i czarami. Podejrzewał również, że biorą za to pieniądze. Nie dziwią słowa Jezusa: Darmo otrzymaliście, darmo dajcie (Mt 10,8). Walentynianie (gnostycka grupa religijna istniejąca w II i III wieku stworzona około 135 roku  roku przez Walentyna i jego uczniów: Herakleona, Ptolemeusza, Markosa i Teodora) uważali, że samo  milczenie Boga jest Jego wielką tajemnicą. Wszystkie tajemnice Boga należy objąć milczeniem, aby nie nastąpiła profanacja.
          Co by nie powiedzieć, to wpływ gnostyków na doktrynę chrześcijańską był znaczny, ale można spotkać się też z opiniami przeciwstawnymi. Ignacy Antiocheński do mistyki milczenia zaliczał trzy tematy: dziewictwo Maryi, jej macierzyństwo i śmierć Pana. Zdaniem gnostyków Apostołowie znali ukryte tajemnice, które wyłączyli i trzymali w tajemnicy nauczając je tylko wybranym (doskonałym), którzy mogli pojąć nieznanego Ojca (z zapisków Ireneusza). Gnostyckie, tajne nauczanie nie było utrwalane na piśmie.

             Poza  przypadkiem opisanym w Ewangelii Jana: I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi" (J 8,7–8), Jezus nie napisał ani jednego słowa, choć nauczał i znał święte księgi. Dlaczego?  W czasach Jezusa przekaz ustny był nadrzędny nad pisanym. Można to dostrzec w słowach Papiasza: Zdało się bowiem, że z ksiąg nie odniosę tyle korzyści, ile z słów, drgających życiem (Eusebius , Hist, accl. III.39,4 przeł, A. Lisiecki). Czy Jezus podatny był na ten refleks historii? Czy nie widział dalej? Jak rozumiał dalsze losy swojego nauczania? To akurat jest Jego tajemnicą, ale  nie można Mu zarzucać brak rozeznania historycznego.  Jezus wiedział, że treść pisana, autoryzowana przez Niego, może stać się przedmiotem sporów i burzliwych polemik. Jezus przewidywał ciąg wypadków i zdarzeń. Można założyć, że znał  przyszłą koncepcję założycieli Kościoła? Gdyby Jezus zostawił po sobie jakichkolwiek ślad (materialny w formie pisanej) nie byłby już Bogiem wiary, ale artefaktem (historycznym, dowodem rzeczowym). To co wiemy o Jezusie-Chrystusie wiemy z przekazu innych. Mamy więc prawo do wątpliwości dokładności przekazu. Ta słuszna wątpliwość przemienia wiedzę o Jezusie w wiarę. Może na ujawnienie całej Prawdę było jeszcze za wcześnie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz