Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 12 lutego 2017

Poznawanie tajemnic wiary


          Tertulian (150–240) łaciński teolog z Afryki Północnej miał świadomość, mówiąc: jest tym samym szaleństwem, gdy przeto wierzy się, ze apostołowie wszystko wiedzieli, i nie głosili rzeczy między sobą sprzecznych. Jezus nauczał: Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach (Mt 10,27). Inaczej mówił już Paweł: Lecz głosimy mądrość Boga w tajemnicy, zakrytą [mądrość], którą przed wiekami Bóg przeznaczył ku naszej chwale (1 Kor 2,7). W sukurs idzie mu Tertulian mówiąc o zachowaniu tajemnicy: Co więcej, ani nie mogliby nawracać Żydów, ani wprowadzać pogan, jeśli by nie wyjaśniali po kolei tego, w co chcieli, aby uwierzyli. Chrześcijanin powinien wchodzić w tajemnicę powoli i stopniowo. Każdym kolejnym krokiem powinien wchodzić głębiej w tajemnicę wiary. Sam proces powinien być sekretny. Ci którzy dostąpili już chrztu powinni być osobami wtajemniczonymi. Tertulian był zwolennikiem podejścia umiarkowanego do sekretu wtajemniczenia. Ani za wąsko, ani za szeroko. Przestrzegał też przed lekkomyślnym udzielanie chrztu, powołując się na słowa Ewangelii: Nie dawajcie tego, co święte psom i nie rzucajcie waszej perły wieprzom (Mt 7,6).

          Trzeba wiedzieć, że chrześcijanie starożytni byli oskarżani o haniebne praktyki w czasie swoich misteriów. Tertulian jednoznacznie nazywał to pomówieniami i plotkami. Jak twierdził nie ma żadnych świadków  tych wydarzeń.  Prawda jest natomiast, że misteria są sprawowane w ukryciu i nikt z zewnątrz nie może w nich uczestniczyć, a ich uczestnicy są zobowiązani do zachowania ścisłej tajemnicy. Tertulian powoływał się na podobieństwa innych kultów misteryjnych (Samotrackie, Eluzyjskie). Na straży zachowania tajemnicy misteriów wiary stało prawo ludzkie, wspólnotowe oraz boskie.

          Życie jest przekorne i wszelkie tajemnice budzą nieufność i rodzą plotki. Mimo, że Tertulian wskazuje, że Bóg troszczy się o swój skarbiec, to pewniejsze ukaranie zdradzających misteria jest w rękach ludzkich, np. przez wykluczenie z instytucji inicjacji.
          Tertulian poszerza zakres tajemnic do życia codziennego chrześcijan: Waszymi perłami są też zadania codziennego życia. Ta przestroga dotyczyła wierzących kobiet wychodzących za mąż za pogan. Nakłada na te kobiety obowiązek zachowywania tajemnic wiary, co jest poważnym obciążeniem w ich życiu. Innym wyjściem jest wciągnięcie małżonka na drogę wtajemniczenia i uczynienia go chrześcijaninem. Ważnym elementem wtajemniczenia jest przyjmowanie komunii św. w domu przed posiłkiem. Paradygmat Eucharystii był jednym z największych sekretów. Chrześcijanie chronili swojej tajemnicy kosztem własnego życia. To umiłowanie do Niej mocno zakorzeniło się w świadomości chrześcijan. W Polsce można zobaczyć postawy euforyczne. Można wiele poddawać krytyce. Temat Eucharystii, dla większości jest tematem  tabu. To sacrum samo w sobie. Żyje własnym życie. Nie ukrywam, że i ja (racjonalista) jestem pod wielkim wrażeniem tego sakramentu. Racjonalnie wiem, że jest to tylko znak niewidzialnej łaski, ale czuję, że posiada w sobie głęboką tajemnicę duchową. Ciało Chrystusa w znaku odczytywane dosłownie i z wielką estymą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz