Łączna liczba wyświetleń

środa, 15 lutego 2017

Tajemnica stworzenia


        Księga Rodzaju opisuje stworzenie świata (proroctwo wsteczne). Ze względów zrozumiałych nie podaje mechanizmów przyrodniczych, ale obrazuje dzieło Pana w sposób artystyczny. Nie chodzi tu o wiedzę fizykalną, faktograficzną, ale przeżycie nieprawdopodobnego wydarzenia – stworzenia. To poemat literacki, w którym należy szukać radości barw i muzyki literackiej. W niej, oprócz poetyki, zawarta jest też Prawda. Stwórcą świata jest Bóg. On jest. W Księdze Wyjścia autor kapitalnie ujmie odpowiedź Boga, kiedy Mojżesz zapyta Go: Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć? Bóg słowami autora odpowie Jestem, który Jestem (Wj 3,14). Czy ta odpowiedź zadawala? Mało powiedziane. To majstersztyk słowny. W trzech słowach ujawniona jest tajemnica Boga transcendentnego. Jego imieniem jest samo istnienie. Tego nie wymyślił zwykły człowiek. To odczytał wtajemniczony (natchniony).          

          W Księdze Rodzaju ujawniona jest wielkość człowieka. Człowiek został stworzony na podobieństwo Boże: Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył
  (Rdz 1,27). Jezus uzupełni tę wiedzę pokazując na sobie kim na prawdę jest człowiek.

          Kiedy w Piśmie Świętym czytamy, że Bóg pobłogosławił to czy tamto, to należy dać temu wiarę. Bo za tym kryje się relacja Stwórcy do stworzenia. Bóg pobłogosławił cały świata, a więc Świat powstał z woli Boga. To Jego pomysł i Jego inicjatywa. Wśród wyróżnionych i pobłogosławionych jest istota ludzka. Księga Rodzaju ma charakter liturgiczny. To dzieło pozwalające chwalić Boga i nieść Mu dziękczynienie. Wszelkie usterki, ludzkie wstawki, błędy nie mają większego znaczenia. Owszem, warto oczyszczać tak wspaniałe dzieło z plew, ale już w takim stanie w jakim jest, to arcydzieło, nie ma w sobie równego.

          W Księdze Rodzaju Bóg określił rolę człowieka. Odczytanie tego sprawia trochę kłopotów, bo treść została zaszyfrowana w zawiłościach literackich. Nie szkodzi. Cieszmy się ówcześni, że możemy jeszcze coś odkrywać. Księga rozpracowana do końca służyła by już tylko archiwistom.

          Raj jest zapowiedzią przyszłego, eschatologicznego szczęścia. Oczywiście jest to obraz. Tak nie będzie wyglądało życie w niebie. To metafora. Ważne, że Bóg założył, że człowiek ma być szczęśliwy.

           Na tę Prawdę Raju nałożyła się ludzka koncepcja egzystencjalna. Człowiek doznawszy bólu i cierpienia, gdy poznał zło, musiał to ująć w Idei Świata doskonałego. Spartolił piękne dzieło radości, szczęścia i pochwalił się swoją miernotą, skłonnością do złego. Człowiek postanowił pokazać Boga na tle ludzkich poczynań. Pismo święte przejęło rolę dokumentalną. Autorom chodziło o pokazanie stanowiska Boga wobec ogromu zła.

         Na Bogu poczyniono kolejny gwałt. Zmuszono Go to zajęcia stanowiska. Tym razem Bóg nie bardzo przystał na tę nową rolę. Mój duch nie będzie na zawsze się spierał z człowiekiem (Rdz 6,3). Z braku pewnych informacji (Bóg milczał) zaczęto konfabulować i wkładać w usta Boga ludzkie zamysły. Najwięcej nadużyć jest, gdy autorzy używają zwrotu: Pan powiedział (Rdz 2,18; 3,1; 3.14; 3,22; 6,7; 7,1; 8,21; 11,6 12,1). Cytaty: Nie wolno wam jeść ze wszystkich drzew tego ogroduPonieważ to uczyniłeś, będziesz przeklęty wśród wszelkiego bydła i wśród wszelkich zwierząt polnych  i inne są pochodzenia ludzkiego. Autor natchniony odczytał jedynie tę pół prawdę: Nie będę więcej przeklinał ziemi z powodu człowieka, bo myśl serca człowieka jest zła od jego młodości. Nie wytracę więcej wszystkiego, co żyje, jak teraz uczyniłem (Rdz 8,21);

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz