Łączna liczba wyświetleń

piątek, 8 grudnia 2017

Cel uświęca środki


       Ezaw był człowiekiem nieskomplikowanym. Życie brał takie mu się przytrafiło. Jakub cichy i spokojny kombinował w swoim umyśle jakby wyjść na swoje. Na zalety pierworództwa nie miał szans. Los innego drogami go poprowadził. Podjął działania nieetyczne. Wykorzystując zmęczenie i głód  wykupił od brata pierworództwo za miskę soczewicy. Ezaw postąpił nieroztropnie: "Ezaw zlekceważył przywilej pierworodztwa" (Rdz 25,34). Jakub zdobył nienależną mu cześć. Co gorsza, hagiograf w mieszał w ten incydent Boga, który według Niego pochwalił uczynek Jakuba. Dla hagiografa liczyła się intencja czynu, a nie jego materia. Takim sposobem można uznawać za dobre wiele działań nieetycznych. Jak wierzą zwolennicy obecnego rządu. Rząd ma dobre intencje i na pewno chce dobrze. To nic, że rujnują kraj i demokrację. Oni wprowadzają "dobre zmiany" dla Polaków. Hagiograf zastosował błędną maksymę: "cel uświęca środki". W XV wieku Niccolo Makiawelizm (1469 – 1527) wyzna swoją doktrynę polityczną, która głosi, że najważniejszym celem w polityce jest racja państwa. Aby ją osiągnąć można korzystać z wszelkich dostępnych środków (także np. podstępu i okrucieństwa).  Polityka według Machiavellego to sztuka skutecznego działania, która musi być oddzielona od moralności – w polityce chodzi o skuteczność, a nie o czynienie dobra. Mąż stanu, aby prowadzić skuteczną politykę, musi także sięgać po środki i metody sprzeczne z zasadami moralnymi. Rządzenie powinno polegać na wytwarzaniu przeświadczenia, że działania rządzącego są w istocie dobre. Władca powinien zachowywać pozory łaskawości, prawości, człowieczeństwa, a siłę i terror powinien łączyć z podstępem i zdradą. Pożądane jest, by poddani szanowali i kochali swojego władcę, a przynajmniej – by wywoływał on lęk. Makiawelizm był wielokrotnie wykorzystywany dla uzasadnienia antydemokratycznych rządów faszystowskich i totalitarnych.
          Jakub zdobywa się na nowy nieuczciwy postępek i podstępnie zdobywa ojcowskie błogosławieństwo. To jest recydywa. Ezaw wpada w gniew i chce wymierzyć bratu sprawiedliwość. Za namową matki Jakub ucieka z domu. Ezaw w gniewie popełnia kolejne błędy. Żeni się "z Machalat, jedną z córek Izmaela, syna Abrahama, siostrę Nebajota" (Rz 28,9).
          Jakub udał się do brata matki Labana. Po drodze hagiograf daje do zrozumienia, że Bóg jest po stronie Jakuba: " «Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję». " (Rdz 28,13–15).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz