Łączna liczba wyświetleń

sobota, 2 grudnia 2017

Układy z Bogiem


        Na biblijnym theatrum pojawia się scena niezwykła. Według natchnienia hagiografa Bóg rozmawia z Abrahamem. Dochodzi do niezwykłego tupetu. Abraham postanawia układać się z Bogiem na swój sposób i wchodzi z Nim w spór: "Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? " (Rdz 18). Abraham chce wymóc na Bogu zmianę Jego decyzji. Jego prośba ma znamiona wymuszenia: "Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego! Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?» " (Rdz 18,24–25). Abraham pokazuje się bardziej miłosierny niż sam Bóg. Bóg  chce ukarać mieszkańców, a Abraham chce uratować część mieszkańców, którzy nie zawinili. Przesłanie jest jasne. Nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej: " O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego!" (tamże). Hagiograf wyraźnie wskazuje mądrość ludzką w konfrontacji z boską. Człowieka stawia wyżej niż Boga. Co za nietakt! Abraham targuje się z Bogiem. Bóg kończy rozmowę. Uznaje, ze granice zostają przekroczone.
          Co hagiograf chce przekazać tą sceną? Bóg tak wysoko ceni ludzką istotę, że pozwala na konfrontację z Nim, rozmowę, ba, przekomarzanie się. Tak postępuje mądry ojciec, który dopuszcza do głosu swoje dziecko. Choć młode i niedoświadczone ma prawo do zabierania głosu. Trzeba słuchać głosu swojego dziecięcia. Bywa, że i ono przekaże jakąś prawdę i mądrość. Samo wysłuchanie jest nobilitujące niezależnie jak zakończy się rozmowa.
           Moja bliska mi osoba w rodzinie ma zwyczaj zwracania się do Boga  nieparlamentarnie, zarzucając Go wymówkami i imperatywami. Pobudki ma szczytne, metody gorszące. Zauważyłem, że Bóg nie gniewa się na jej sposób i jak chce pomaga. Bóg nie jest małostkowy. Odczytuje co wypływa z serca. Co z ust wypływa może być mylące.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz