Łączna liczba wyświetleń

piątek, 1 grudnia 2017

Odwieczna rozpusta


          Rozpusta seksualna była od zawsze stałym elementem życia ludzi i zwierząt. Tą powszechność tłumaczę łatwym dostępem do własnego  ciała. Bóg dał narzędzia do prokreacji. Uczyniono z nich narzędzia cielesnych używek. Sięga się po nie z wielu powodów, np. z potrzeby złagodzenia napięć, stresów, zaspokajania popędów seksualnych, z nudów. To wszystko, co wypacza naturę można nazwać rozpustą. Nawet czynności homoseksualne, z racji wybaczenia naturalnego można nazwać rozpustą. Oddzielam tu miłość osób tej samej płci.  Ona sama w sobie może być piękna, ale pociąg seksualny, który idzie z nią w parze prowadzi do zachowań nieobyczajnych, lubieżnych. Ktoś zaprotestuje, że w stosunkach heteroseksualnych występuje również lubieżność. Ona jednak ma inny entourage. Wykorzystana jest do zwiększenia podniet, które w zamyśle kończą się naturalnym aktem seksualnym. U homoseksualistów zmierzają li tylko do wyładowań doznań seksualnych, a to są wypaczenia natury . Stosunki, czy pieszczoty analne i oralne są najwyżej grą wstępną, ale heteroseksualni i homoseksualni wykorzystują je inaczej. Homoseksualiści bronią się, że jest to u nich właśnie taka natura i wszystko dalsze jest tego konsekwencją. Zgoda, ale nie można porównywać porządku naturalnego danego od Stwórcy z wybrykami natury. Homoseksualiści mają tego rozeznanie. Mają rację mówiąc, że homoseksualizm nie jest chorobą lecz innością natury.  Walczą o swoje prawa, bo chcą być akceptowalni i szanowani. Na świecie żyją leworęczni i praworęczni. Którzy z ich są normalniejsi? O tym decyduje statystyka. Leworęczni z reguły są bardziej utalentowani. Podobnie jest z homoseksualistami. Znam osoby wybitne w swoich dziedzinach. Wybryki natury mogą mieć i swoje dobry strony. Potrzebni są tacy i tacy.
          Rozpustę, która ma wymiar publiczny trzeba zwalczać. Chodzi tu o młodzież, bo czyni w ich umysłach spustoszenie.
          Temat rozpusty wykorzystał hagiograf w swoim opisie zniszczenia Sodomy i Gomory. Jak ustaliła nauka, takie zdarzenie miało miejsce w historii. Naturalne kataklizmy zniszczyły oba miasta. Wymiar ich był niewielki. Na kanwie tego wydarzenia opracowano legendę dydaktyczną i włączono ją do sagi rodziny Abrahama.         
          Lot, bratanek Abrahama mieszkał w Sodomie. Jak opisuje autor odwiedziła go dwójka przybyszów. Mieszkańcy miasta, którzy zachowywali się nieobyczajnie i lubili zabawy orgastyczne zapragnęli wykorzystać gości Lota do swych uciech (atrakcja w nowości uczestników). Lot starał się ugościć przybyszów wg własnych tradycji gościnności z poszanowaniem wszelakich obyczajów. Miejscowa ludność agresywnie napierała. Groziło wyłamanie drzwi i lincz na gościach i na rodzinie gospodarza: "wywołali Lota i rzekli do niego: «Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić!» " (Rdz 19,5). Czytaj uprawiać orgię seksualną. Zrozpaczony gospodarz chce wydać im córki do aktów lubieżnych. "Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!» (Rdz 19,8). Dobry obyczaj gościnności stawia na szale zła. Na takie wielkie zło hagiograf powołał Pana, który zesłał na nich ślepotę. Bóg wykorzystał przybyszów, którzy stali się Jego posłańcami, czyli  aniołami. Dla rodziny Lota najlepszym wyjściem była ucieczka z miasta: "A potem ci dwaj mężowie rzekli do Lota: «Kogokolwiek jeszcze masz w tym mieście, zięcia, synów i córki oraz wszystkich bliskich, wyprowadź stąd. Mamy bowiem zamiar zniszczyć to miasto, ponieważ oskarżenie przeciw niemu do Pana tak się wzmogło, że Pan posłał nas, aby je zniszczyć»" (Rdz 19,12–13).
          Te wersety pokazują, jak hagiografowie wykorzystują imienia Boga do własnych koncepcji edytorskich i narracyjnych. Pikatności dodaje fakt ciekawskiej i nieposłusznej żony Lota: "Żona Lota, która szła za nim, obejrzała się i stała się słupem soli "  *Rdz 19,26). W przypisie czytamy: "typ ukaranego nieposłuszeństwa (por. Mdr 10,7; Łk 17,32). Jednocześnie zapewne jest to ludowe wyjaśnienie znaczenia jakiegoś bloku solnego o ludzkich kształtach".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz