Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 14 maja 2015

Przed Soborem Trydenckim


          Reformacja XVI wieku dotyczyła głównie nadużyć kościelnych, ale również protestu, co do doktryny wiary. O nadużyciach wiele napisałem. Ciekawe jest dlaczego doktryna wiary została poddana krytyce? Aby rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie należy przeprowadzić badania historyczne, socjologiczne i oczywiście teologiczne.
          Należy zdać sobie sprawę, że XVI wiek jest okresem odrodzeniowym. Wielkie odkrycia geograficzne ostatnich lat (1492) przyczyniły się do znaczącego poszerzenia  horyzontów myślowych. Pojawiła się chęć na nowo rozpoznania tego, co było już określone i zdefiniowane. Dotychczasowa wiedza została poddana nowemu spojrzeniu. Przedmiotem rekultywacji została poddana również teologia.
          Przedmiotem dyskusji stały się sakramenty (chrzest, Eucharystia) ogłoszone przez Kościół. Pytano, czy sakramenty to symbole, czy rzeczywiste wartości nadprzyrodzone? Czy chrzest powoduje jakieś zmiany fizykalne na duszy? Czy przyjmując komunię, spożywa się prawdziwe ciało i krew Jezusa Chrystusa? Kościół katolicki podkreślał i nadal podkreśla nadprzyrodzone własności obu sakramentów. Reformacja wskazywała na ich ludzki zamysł znaków i symboli.
          Bardzo interesującym zagadnieniem było usprawiedliwienie, które nabrało głębszego teologicznego rozpoznania. W luteranizmie   za podstawowe, jedyne i główne źródło wiary uznano Pismo Święte, a samo zbawienie można dostąpić jedynie przez łaskę, wiarę i pokutę. Nie przez uczynki człowiek zostanie zbawiony, ale przez wiarę. Jednocześnie uwypuklono, że wiara bez uczynków jest martwa. Pewna sprzeczność jaka tu występuje jest tylko pozorna. Chodzi tu o wskazanie przedmiotu i podmiotu Zbawienia. Podmiotem, a więc sprawcą Zbawienia jest Bóg przez swój dar łaski i do tego potrzeba tylko ludzkiej wiary. Wiara jest przedmiotem (kamieniem), które ma różne stopnie doskonałości. Dobre uczynki szlifują ten kamień. Wydaje się, że Zbawienie posiada różne stopnie  doskonałości (czytaj sen św. Jana Bosko o umarłych, ubranych w różne ozdobne pasy).
          Wprowadzono język narodowy do liturgii słowa. Luteranizm zanegował nieomylność papieża, sakrament spowiedzi oraz płatne odpusty. Zniósł również celibat (wszystkie odłamy religijne).
          Zdano sobie sprawę (kalwinizm), że kult świętych jest ludzkiego pochodzenia, jak również kult Maryi. Nie należy zbytnio ubogacać religię o nowe elementy wiary, aby nie przeoczyć lub pomniejszać ról głównych postaci – Boga i Syna.    
          Nowożytny antytrynitaryzm – 1562, jego twórcami byli m.in. Miguel Servet i Faust Socyn. Negował istnienie Trójcy Świętej oraz boskość Jezusa, jako sprzeczne z logiką oraz z przekazem biblijnym. Szczególną rolę w tym nurcie odegrali bracia polscy (tzw. arianie), którzy stworzyli filozofię religii i naukę społeczną, znacznie wyprzedzającą epokę.
          Reformacja w niektórych zagadnieniach poszła za daleko. Np. Jan Kalwin zniósł Mszę jako ofiarę. Wydaje się, że jest to wielkie zubożenie Ofiary krzyża, która po jednym akcie stała się stałym działaniem Syna. Ofiara krzyża odbywa się na każdej Mszy i jest stale skuteczna. Msza to nie tylko pamiątka, ale stale pojawiający się i działający cud Zbawienia akceptowany przez Ojca.
          Niszczenie obrazów i innych przedmiotów kultu (kalwinizm) było wandalizmem dla kultury światowej. Podobnie koncepcja predestynacji (predestynacja  – koncepcja religijna, według której losy człowieka są z góry określone przez wolę Boga)  była chybiona.
          Ciekawe, że Pismo święte umocniło swoją pozycję w wierze, kosztem tradycji, która została lekko nadszarpnięta. Filozoteizm proponuje nowe spojrzenie na Pismo Święte podkreślając jego ludzkie autorstwo hagiografów będących pod natchnieniem. Natchnienie jest to zdolność odczytywania spraw Bożych. Warunkiem odczytywania jest jak najpełniejsze otwarcie się na Stwórcę. Filozoteizm podpowiada większy dystans do tradycji, jako możliwości do ludzkiej manipulacji historiograficznej.
          Reformacja ukazała kościół widzialny jako wspólnotę, która może mieć różne podstawy i różne reguły kultu. Pojawiło się zagadnienie tolerancji i wolności religijnej. To ukierunkowywało do zniesienia pychy posiadania jedynej słusznej prawdy w Kościele katolickim. na Soborze tym Leon X uroczyście ponowił bullę Unam Sanctam dodając, że „nieposłuszeństwo papieżowi winno być karane śmiercią” W 1598 roku król Henryk IV Burbon ogłosił edykt nantejski, który zapewniał wolność religijną i wolność wyznania hugenotom.
          Wołania o odnowę Kościoła rozlegały się już od XIII wieku, jednak kuria rzymska za wszelką cenę starała się utrzymać istniejący status quo i nie dopuszczać do wprowadzania zmian, które mogłyby znacznie uszczuplić prawa, przywileje i majątek Kościoła katolickiego oraz papiestwa. Narastające problemy prowadziły czasami do kryzysów, które czasami wybuchały z różną gwałtownością (schizmy, antypapieże, koncyliaryzm, husytyzm).
          Pierwszą próbę zwołania soboru w Trydencie podjął cesarz Karol V w roku 1524, jednak polityka papiestwa (przede wszystkim Klemensa VII) polegała w tym okresie na zwlekaniu i powoływaniu się na niektóre obiektywne trudności, co w efekcie prowadziło do trwającego ponad dwa dziesięciolecia impasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz