Łączna liczba wyświetleń

środa, 23 października 2013

Katecheza młodych cz.83.



      Oprócz 8 błogosławieństw w ewangeliach jest wiele pouczeń Jezusa.

      Tak, i to jakich! Warto zatrzymać się na kilku z nich i skomentować. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. (Mt 5,22). Przysłowie, że z rodziną dobrze wychodzi się na fotografii skądś się wzięło. Z powszechnego zjawiska rywalizacji pomiędzy siostrami i braćmi. Sprawy pogarszają współmałżonkowie rodzeństwa. Komentarze i docinki nastawiają rodzeństwo wrogo do siebie. Bardzo często zamiast atmosfery łączącej, integrującej rodzinę, powstaje pole bitewne wzajemnych animozji. Bardzo często konflikt nie jest w materii sporu, ale w komentarzach  i w plotkowaniu. Nie należy używać inwektyw i obraźliwych słów. One bolą, bo w odczuciu nie są prawdziwe. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego (tamże). Takie konflikty w gruncie rzeczy łatwo jest zażegnywać. Trzeba tylko dobrych chęci z obu stron. Najlepiej jest powstrzymać języki. Na sprawy braci i sióstr popatrzeć ich oczami. Otoczyć rodzeństwo życzliwością i miłością. Tak niewiele potrzeba. Znam przypadki, że dwie siostry nie rozmawiają ze sobą już 40 lat, bo jedna z nich poczuła się urażona komentarzem drugiej. Jeżeli w błahych sprawach nie umie się przebaczać, to co dopiero w sprawach trudniejszych? Gniew jest zjawiskiem normalnym, ale gdy trwa za długo podlega osądowi. Nawet mały katar, gdy długo trwa, może przerodzić się w ciężkie schorzenie.  Jezus przestrzega, że mały konflikt może przerodzić się w ciężkie przewinienie. Naprawdę nie warto.

      Jak radzić sobie z pożądliwością ciała?

      Nie prowokować własnego ciała, bo w gruncie rzeczy jest to zgoda na cierpienie. Pożądliwość na początku jest atrakcyjne. Doprowadzona do niebezpiecznej granicy może być przyczyną nawet przestępstwa (gwałt). Od pożądliwości trudno jest uciec. Ona przychodzi często z przypadkowych zdarzeń. Jest też motorem zainteresowań obu płci i to jest normalne. Pożądliwość prowokowana, podsycana niezdrową wyobraźnią  staje się groźna. Ponieważ od pożądliwości nie da się uciec całkowicie, trzeba ją mądrze zagospodarować i ukierunkować.

      No właśnie, ale jak?

      Myślałem, że to ci wystarczy. Problem jest często złożony. Istnieją różne zapotrzebowania. Niektórzy „płoną” już na samą myśl erotyczną. Dla niektórych to sprawy bez znaczenia. Każdy ma inny problem. Każdy potrzebuje własnej terapii. Trudno jest mi ten temat rozwijać. Łatwiej mówić na temat konkretnego przypadku. Każdy człowiek powinien uruchamiać rozum na tyle silnie, na ile silny jest problem. Nie trzeba używać od razu hamulców, ale gdy problem zaczyna galopować. Trzeba wyprzedzać zagrożenia z tym związane. Trzeba mieć wyczucie na ile pożądliwość sprawia przyjemność, a kiedy staje się natrętna, burząca spokój i rozwala wewnętrzne uporządkowanie. Blokowanie na siłę pożądliwości jest również szkodliwe. Ciało potrzebuje rozładowania napięć. To są  procesy naturalne, wręcz wegetatywne. Nie należy z nimi walczyć, ale łagodzić. Warto też mieć w zanadrzu takie zajęcia, które pomagają w ich rozładowaniu. Mam na myśli ruch, sport, ćwiczenia gimnastyczne. Nie zalecam używek, które tylko pozornie rozładowują napięcia. Powracają one czasem z jeszcze większą siłą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz