Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 7 października 2013

Katecheza młodych cz.67.


 
       Możesz opisać czasy i okoliczności narodzin Jezusa?

       Palestyna jest hojnie obdarzona przez przyrodę. Kraj pełen życia, a w niej smutny naród. Utratę państwa kojarzono z grzesznością. Jak uważano, naród oddalił się od Boga przez bałwochwalstwo i poniósł zasłużoną karę – stracił wolność. Sami Żydzi są sobie winni. Żyją jednak iskierką nadziei. Pan przez proroków obiecał im, że przyjdzie Odnowiciel i przywróci dawne panowanie. W takim nastroju oczekiwania przychodzi na świat Jezus. Jak powie później Piłat: Ecce homo (J 19,5), oto człowiek. Słowa Piłata są potwierdzeniem rzeczywistości. Nie miał on wyrobionej wrażliwości religijnej i nie dopatrywał się nadprzyrodzonej postaci.. Jezusa odbierał realnie. Com napisał, napisałem. (J 19,22). Nie ma żadnej wątpliwości, że Jezus był człowiekiem z krwi i z kości. Być może Bóg wypatrzył człowieka spośród milionów, w którym geny poukładały się optymalnie, tworząc jednostkę nadzwyczajną. Mały Jezus otoczony miłością rodzicielską rósł. Rodzice przekazywali Mu prawdy o rzeczywistości i historii. Zapewne mówili, że niektórzy Żydzi zbrojnie próbują odzyskać niepodległość. Ówcześni bohaterowie nie zagościli w sercu Jezusa. Jego myśli skupiały się na duszy człowieka. W głębokich zamyśleniach otwierał się na Boga i na stan Prawdy. Powoli zaprzyjaźniał się z Bogiem. Kiedy dorósł, być może, podróżował, aby zgłębiać  Boga w sobie różnymi drogami. Szukał i konfrontował z wiarą ojców. Dostrzegał różnice. Nie uciekał od nich, ale rozważał. Później będzie miał odwagę mówić o tym wprost. Jezus poznał Księgi święte. Jako Człowiek otwarty, bez bojaźni przed kapłanami i uczonymi w pismach dostrzegał błędy teologiczne i cudaczne doróbki pochodzenia ludzkiego. Jezus był świadomy stanu rzeczy. Religia ojców niosła jednak Prawdę o Bogu, że On istnieje. Reszta była tylko ludzkim oglądem i obrazem. W stanie prawdy odczytał kim jest człowiek i jakie ma ograniczenia, a zarazem moce. Zrozumiał koncepcje Boga. Bóg postawił wszystko na człowieka. Nie stworzył alternatywy. Człowiek pokazał na samym początku, że mając wolną wolę, a słabego ducha może ją wykorzystać w złych uczynkach. Bóg nie znał zła. Mniemam, że grzech ludzki i Jego zaskoczył. Zaistniały zależności które nie miały autora (podobnie jak prawo popytu i sprzedaży). Grzech był zupełnie nowym zjawiskiem. Zauważono, że ma charakter dynamiczny (funkcjonały zła, złą energia). Zło rodzi zło. Zło trzeba unicestwiać dobrem. Do tego potrzebna jest moc Boga. Człowiek potrzebuje stałego Odkupiciela swoich zachowań. Jezus odczytał, że Bóg chce zbliżyć się do ludzi i pragnie dotyku miłości. Być może miłość opisana w Pieśni nad Pieśniami była inspiracją do miłości ciała. Ciało jest stworzone przez Boga. Ono samo potrzebuje dobrego dotyku. Pragnienie ciała pokazało inny wymiar miłości. Wiele osób zatrzymuje się na tym wymiarze i nie chce innego. Jest im z tym dobrze. Ponieważ ciało jest grzeszne, Jezus zrozumiał, że trzeba odkupienia dla duszy i ciała. Postanowił, że odda swoje ciało za grzechy wielu. Grzechy ducha można odkupić modlitwą. Grzechy ciała, ciałem ukrzyżowanym. Dobro musi wypływać z żaru modlitwy oraz cierpienia. Jezus podjął się tego niesamowitego zadania. Ciało jest mieszkaniem Boga. Mieszkanie powinno być czyste. Bóg nie zgodził się na wybudowanie świątyni przez Dawida, bo na rękach Dawida było za dużo krwi. Ciało ludzkie jest świątynią dla Jego Ducha świętego.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz