Łączna liczba wyświetleń

piątek, 18 października 2013

Katecheza młodych cz.78.



      O co, tak naprawdę, chodziło Jezusowi w nauczaniu?

      Jezus chciał wydobyć z ludzkich serc prawdziwą wiarę i miłość do Stwórcy.  Jeżeli Jezus uzdrawiał (trędowatych, paralityków, teściową Piotra, innych), to nie czynił tego jako przechwałkę swoich nadprzyrodzonych zdolności, ale aby pokazać miłość skierowaną na człowieka cierpiącego, chęć niesienia mu pomocy. Jezus odpuszczał grzechy w tym samym duchu miłości. Wskazywał, że nastają nowe czasy. Szczytem Jego nauki były publiczne kazania. Mateusz (podobnie jak Łukasz) zebrał je z wielu spotkań i przedstawił jako jedno Kazanie na górze. Osiem błogosławieństw jest nowym kodeksem moralności chrześcijańskiej. Sięgają one głęboko w duszę człowieka. Dotykają to, co jest najistotniejsze w chrześcijaństwie. Co prawda Mateusz i Łukasz podają dwie różne wersje tego słynnego kazania Jezusa. Każda z nich ma swój sens i swoją naukę. Mateusz skupia się na sprawach ducha, a Łukasz bardziej na ubóstwie.

      Czy 8 błogosławieństw nie jest preludium do dyscyplinowania wiernych? Ludzie ubodzy w duchu,  pokorni, cisi, smutni są łatwymi osobnikami do manipulowania nimi.

      Masz rację, ale w 8 błogosławieństwach mowa jest też o tych, którzy łakną sprawiedliwości, wprowadzają pokój, cierpiący z powodu prześladowania, a to nie podlega już twojej sugestii. Niewątpliwie zwróciłaś uwagę na istotną postawę człowieka. Człowiek powinien być przede wszystkim nastawiony na dobro. Dobro powinno być najwyższym wskaźnikiem i miernikiem postępowania. Jeżeli góruje w człowieku dobro, to tym samym podlega zasadom moralnym ośmiu błogosławieństw. Jezus kończy swoje kazanie syntezą, że trzeba mieć w sobie sól, która daje smak chrześcijaństwu. Warto przemyśleć, co to znaczy dzisiaj mieć w sobie sól. Jak dzisiaj postępować w życiu, jak reagować na nowe wyzwania i przypadki losu. Świat się zmienia, a wraz z nim moralność musi też ulegać modyfikacjom. Nowe możliwości medyczne (eutanazja, aborcja, modyfikacja genetyczna) wymagają nowych odpowiedzi. Już dzisiaj kościoły zastanawiają się nad dopuszczeniem do eucharystii ludzi rozwiedzionych. Zmienia się kształt rodziny. Powstają związki partnerskie homoseksualne. Kościół musi się zmierzyć z nowymi wiatrami. Inaczej pozostanie ikoną starych prawd. W takim kształcie będzie się nadawać jedynie do lamusa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz