Łączna liczba wyświetleń

sobota, 7 lipca 2018

Człowiek musi się oczyścić


          W Księdze Izajasza czytamy: " Wszystkich, [...] których stworzyłem dla mojej chwały, ukształtowałem ich i moim są dziełem" (Iz 43, 7). Można odczytać, że Bóg stworzył człowieka dla Siebie, nie, aby człowiek udowadniał swoją wielkość, ale żeby był Jego chwałą, dumą i radością. Bóg ofiaruje miłość i chce aby ona była dla człowieka przewodnikiem. Ona musi być bezinteresownym drogowskazem. Podobnie jak Chrystus, człowiek powinien zaangażować całe swoje wewnętrzne sanktuarium i wszystkie zasoby miłości, które są darem wynikającym z osobistego doświadczenia krzyża. Miłość to coś, co od samego Boga pochodzi. To Jego koncepcja, a zarazem jest Jego tajemnicą. Co to jest miłość? Nie da się odpowiedzieć na to pytanie jednym zdaniem. Miłość nie tylko jest funkcjonałem ale jest samą istotą Boga. Ma ona wymiar dynamiczny i bytowy. Miłość jest światłością, która po śmierci buduje duchową istotę człowieka ale jest także budulcem całej transcendencji która wchłonie w siebie wszystkie istoty ludzkie.  Wszyscy wrócimy tam, skąd wyszliśmy. Powstanie jedna rzeczywistość duchowa, swoisty panteizm, który ma zagwarantowaną wieczność. Wszystko będzie w Bogu, jak Bóg jest teraz w całej rzeczywistości stworzonej. Aby to osiągnąć człowiek musi się oczyścić i pozbyć swojego ego. 
       Bóg stworzył relację interpersonalną między kobietą a mężczyzną. Powołał instytucję małżeńską. Zawiązane więzi, uczucia nie zanikną po śmierci. Jeżeli kochaliśmy za życia (nawet wiele współmałżonków), uczucia te nie zanikną. One rozwiną się na miłość Chrystusową. Ich statut wzroście. One będą bardziej dojrzałe, piękniejsze, bogatsze. Będą przyczynkiem do zjednoczenia się w miłości Chrystusa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz